Koniec marzeń o lokatach antybelkach. Minister Rostowski zamyka furtkę

Jeszcze do końca roku będziemy mogli oszczędzać bez podatku (chodzi oczywiście o 19-procentowy podatek Belki, naliczany od zysku z oprocentowania lokat). Zamknięcie furtki dla antypodatkowych lokat z jednodniową kapitalizacją odsetek zostało bowiem przez Ministerstwo Finansów odsunięte do początku przyszłego roku. W sumie tego można było się spodziewać. Tego typu zmian w podatkach raczej nie wprowadza się w środku roku. Podejrzewam, że informacje wypuszczane wcześniej z ministerstwa miały po prostu nastawić naród pozytywnie do zmian. A teraz, łaskawcy, przesuwają zmiany o pół roku.

Przypomnę pokrótce: banki stosują w celu ominięcia podatku Belki prosty trik – oferują lokaty, do których odsetki dopisywane są codziennie. I dzięki temu są tak małe, że podatek należny fiskusowi jest zaokrąglany do zera. Nowelizacja ustaw podatkowych ma zmienić zasady zaokrągleń i utrącić możliwość zerowania podatku dla małych kwot odsetek. Ministerstwo Finansów zakładało początkowo, że zmiany wejdą w życie w lipcu tego roku. Nowy projekt Ministerstwa Finansów oddala zmiany w lokatach antypodatkowych do 1 stycznia 2012 r.

Czytaj też: Zagadka godna Sherlocka – dlaczego duzi nie lubią antybelek

Ale na tym koniec dobrych wiadomości, bo nowa propozycja ministerstwa zmian zakłada, że precyzyjniejsze zasady zaokrągleń będą one dotyczyły wszystkich umów, nawet tych już istniejących. Wcześniejsze założenia do projektu mówiły o okresie przejściowym, który miał polegać na objęciu nowymi zasadami tylko nowych umów. I to jest dopiero problem. Czyli wszystkie pieniądze już leżące na lokatach antypodatkowych – czyli jakieś 55 miliardów złotych – mogły zostać jeszcze przez jakiś czas nie opodatkowane. To była piękna wizja 🙂

Z banków dochodziły więc pogłoski, że tuż przed zmianami w zaokrągleniach podatków będą proponowały klientom długoterminowe lokaty z jednodniową kapitalizacją odsetek, by klienci mogli jak najdłużej nie płacić podatków. Bankowcy zastanawiali się też nad wprowadzeniem lokat automatycznie odnawiających się. To też miał być sposób na unieszkodliwienie ministra Jacka Rostowskiego. Teraz wszystkie te pomysły można wrzucić do kosza, bo podatku uniknąć się nie da. No, chyba że poprzez znany patent – polisy lokacyjne, czyli po prostu lokaty sprzedawane w opakowaniu polis ubezpieczeniowych. Ale takich ofert za wiele nie ma i nie będzie, bo jeśli zyskiem z interesu muszą dzielić się bank i firma ubezpieczeniowa, to oprocentowanie dla klienta musi być stosunkowo niższe.

Cóż, przyjdzie nam płacić i płakać. A minister Rostowski? Czy zaśpiewa sobie: „mam wszystko w tyle?”. Chyba nie, bo z wyeliminowania antybelek będzie miał 300 mln zł do budżetu rocznie. Normalnie killer. Dla naszych oszczędności.

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o powyższym wpisie? Masz własną opinię lub chcesz zobaczyć co myślą na ten temat inni? Zajrzyj na stronę blogu „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Albo zgłoś mi problem jaki masz z bankiem lub firmą ubezpieczeniową, czy funduszem inwestycyjnym. Zapraszam!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss