25 września 2022

Kłopoty pasywnego inwestowania poprzez ETF. Czy moda na fundusze „automatyczne” doprowadzi do zmniejszenia atrakcyjności tego sposobu lokowania pieniędzy?

Kłopoty pasywnego inwestowania poprzez ETF. Czy moda na fundusze „automatyczne” doprowadzi do zmniejszenia atrakcyjności tego sposobu lokowania pieniędzy?
Współautor: Flawiusz Pawluk
27

Czy inwestowanie na rynkach kapitałowych poprzez coraz popularniejsze ETF-y jest na pewno bezpieczne? Jaki może być wpływ ETF-ów na lokalne rynki kapitałowe w sytuacjach kryzysowych? To ważne pytania, które powinni sobie zadawać fani pasywnego inwestowania lokujący większość swoich oszczędności w światowe aktywa – głównie akcje i obligacje, ale też surowce i nieruchomości – właśnie za pośrednictwem ETF-ów

ETF-y to bardzo wygodne narzędzia do pasywnego inwestowania. Za ich pośrednictwem można jednym ruchem stać się „udziałowcem” wszystkich spółek z indeksu S&P500 albo wejść na dowolny inny rynek. ETF nie pobije średniej rynkowej, ale też nie będzie od niej gorszy. A ponieważ inwestuje w cały rynek, nie musi też zatrudniać sztabu doradców inwestycyjnych, więc ma niskie opłaty za zarządzanie.

Zobacz również:

Nic dziwnego, że 70% nowych pieniędzy inwestorów na całym świecie płynie właśnie do ETF-ów, a nie do tradycyjnych funduszy inwestycyjnych. Największe firmy zarządzające aktywami (a więc i najwięksi operatorzy funduszy inwestycyjnych) nie chcieli czekać, aż ten pociąg odjedzie, więc też tworzą własne ETF-y. Np. Black Rock jest nie tylko gigantem zarządzania funduszami inwestycyjnymi, ale i ETF-ami, ze swoją globalną marką iShares.

Czytaj więcej o tym: Światowy lider inwestowania pasywnego namiesza w Polsce? Część funduszy ETF od iShares będzie łatwiej kupić w naszym kraju

Czytaj też: Fundusz kosztuje, ETF też. Opłaty mają ogromne znaczenie dla wyniku inwestycji. Co zrobić, żeby oszczędzanie było tanie?

Ale im większy jest rynek ETF-ów, tym trudniejsze pojawiają się pytania o jego przyszłość. A tym samym – o bezpieczeństwo pieniędzy ludzi, którzy ETF-om zaufali. Ostatnie badania dotyczące rynków wschodzących pokazują, że rosnące aktywa, zgromadzone w pasywnych strategiach inwestowania, mogą mieć bardzo destabilizujący wpływ na cały rynek giełdowy danego kraju, szczególnie w okresie dekoniunktury.

Ten negatywny wpływ objawia się przede wszystkim tym, że zmienność cen na rynkach, gdzie ETF-y osiągnęły duży udział w rynku, jest większa niż na tych, gdzie udział ETF-ów jest mniejszy. Krótko mówiąc: odpływ i napływ pieniędzy do ETF-ów zwiększa wahliwość rynków.

W kontrze do tej tendencji znajdują się zarządzający pracujący na rzecz funduszy inwestycyjnych, emerytalnych czy ubezpieczeniowych, którzy – jak się okazuje – są mniej skłonni do panicznych wyprzedaży aktywów, gdy na rynku jest źle, a wyceny są niskie (zawsze mają w zapasie trochę gotówki lub płynnych aktywów, żeby nie musieć wyprzedawać „wszystkiego jak leci”).

W przypadku ETF-ów takiego dylematu nie ma, gdyż jeśli pojawiają się odpływy kapitału klientów, to sprzedaż aktywów następuje niejako automatycznie, już na drugi dzień. I z tego wynikają pewne poważne wady ETF-ów, które mogą wpływać w przyszłości na wyniki osiągane przez inwestorów lokujących w nie kapitał.

Gdzie tkwią obawy niektórych ekspertów? Otóż wzrost aktywów znajdujących w posiadaniach funduszy typu ETF lub innych pasywnych strategii inwestowania zwiększa ryzyko inwestycyjne danego kraju, szczególnie jeśli chodzi o kraje wschodzące. Dotyczy to zarówno rynku akcji, jak i obligacji. Zarówno spadki, jak i wzrosty na rynkach kapitałowych mogą być nieproporcjonalnie większe w przypadku tych aktywów, które są w posiadaniu funduszy ETF:

>>> w przypadku funduszy obligacji wzrost ryzyka (czyli zmienności) o 1% na rynku obligacji powoduje wyprzedaż 1,8% aktywów w przypadku klasycznych funduszy, 2,3% w przypadku klasycznych funduszy pasywnie zarządzanych oraz wyprzedaż aż 8% w przypadku ETF-ów;

>>> w przypadku funduszy akcyjnych wzrost ryzyka (zmienności) o 1% na rynku akcji powoduje wyprzedaż 1,2% aktywów w przypadku klasycznych funduszy, 1,5% w przypadku klasycznych funduszy, ale pasywnie zarządzanych (zgodnie z wybranym indeksem) oraz wyprzedaż aż 1,6% w przypadku ETF-ów.

Kolejny element ryzyka to ewolucja rynku ETF-ów. Powoduje ona, że inwestowanie w ETF-y przestaje być proste. Nawet drobne różnice w strategii inwestycyjnych mogą powodować duże zamieszanie w wynikach tych funduszy. Porównajmy dwa duże ETF-y inwestujące w aktywa krajów wschodzących, w tym polskich: EEM (iShares MSCI Emerging Markets ETF) oraz IEMG (iShares Core MSCI Emerging Markets ETF).

Gdy powstawał IEMG, to EEM już istniał od wielu lat i był uważany za jeden z najlepszych ETF-ów inwestujących w akcje krajów wschodzących. Ale EEM inwestował tylko w największe spółki (WIG20), a IEMG postanowił rozszerzyć swoje inwestycyjne też o mniejsze spółki (WIG20 plus 10 największych spółek z mWIG40). To spowodowało, że w czasie hossy IEMG miał lepsze wyniki (inwestował w spółki o mniejszej kapitalizacji i w teorii o większym potencjale wzrostowym).

W konsekwencji fundusze klientów – fanów pasywnego inwestowania – zaczęły przepływać z EEM do IEMG. To napędzało jeszcze większe wzrosty na rzecz IEMG, częściowo kosztem EEM, przyczyniając się do dużego przewartościowania, szczególnie tych spółek z mWIG40, które znalazły się w składzie IEMG. W konsekwencji IEMG był jednak beneficjentem tych zmian, co widać na poniższym wykresie.

Dwa ETF-y inwestujące m.in. w polskie aktywa
Dwa ETF-y inwestujące m.in. w polskie aktywa

Okazuje się też, że ETF-y tylko pozornie są do siebie bardzo podobne. Nie chodzi tu tylko o kwestię kosztów czy dywidendy (czy jest wypłacana, czy akumulowana), ale o dokładną znajomość tego, jakie dokładnie spółki wchodzą w skład danego ETF-u. Drobne różnice, szczególnie w przypadku bessy, mogą spowodować, że jeden fundusz pasywnego inwestowania, lokujący formalnie w te same aktywa z rynków wchodzących, spadnie o 20,5% (EEM) w ciągu roku, a drugi – tylko o 19,2% (IEMG), chociaż na pierwszy rzut oka to są prawie identyczne fundusze.

Dodatkowy element układanki to fakt, że „szerokość” inwestycyjna ETF-ów powoduje, iż np. inwestorzy z USA mogą inwestować w polskie akcje poprzez globalne ETF-y i nawet o tym nie wiedzieć. Wystarczy, że polski rynek ma jakiś drobny udział w indeksie, który odwzorowuje ETF.

To oznacza, że wzrost rynku globalnych ETF-ów, a nie tylko tych skoncentrowanych na rynkach wschodzących, może prowadzić do sytuacji, w której polski rynek akcyjny staje się coraz bardziej podatny na globalne nastroje inwestycyjne. To niedobrze, bo właśnie różnorodność i odmienność powinna wyróżniać mniejsze rynki (w pewnej części decyduje to o ich atrakcyjności).

Fundusze ETF z polskimi aktywami
Fundusze ETF z polskimi aktywami

Wnioski płynące z tej analizy są takie, że powinniśmy w coraz większym stopniu analizować trendy dotyczące napływu i odpływu pieniędzy na rynku ETF i rynku pasywnego inwestowania. Bo one w coraz większym stopniu będą decydowały o tym, czy rynek pójdzie w górę czy w dół. Ważne są nie tylko przepływy w ETF-ach inwestujących bezpośrednio w polskie aktywa albo aktywa rynków wschodzących, ale też w ETF-ach rynków globalnych inwestujących ułamki procenta aktywów w polskie akcje.

W nich co prawda udział Polski jest bardzo mały (rzędu 0,2%), ale napływy w wartościach bezwzględnych mogą być duże. Vanguard FTSE Developed Markets ETF ma aktywa w wysokości 96 mld dolarów, a udział Polski to tylko 0,21%, ale w wartościach bezwzględnych mówimy o kwocie miliarda złotych zainwestowanych w Polsce, wcale nie takiej małej jak na jeden fundusz. Dodatkowe są tematyczne ETF-y, np. COPX inwestujący w spółki wydobywające miedź. Udział polskiego KGHM jest w nim relatywnie duży (5,5%) przy aktywach ETF-u na poziomie 1,25 mld dolarów.

Zbierając informacje z dziesiątek różnych funduszy typu ETF, możemy dojść do wniosku, że łączne kwoty inwestycji w polskie spółki poprzez ETF-y idą już w grube miliardy i mają duże znaczenie dla zachowania polskiego rynku. Aktywa najpopularniejszego ETF-u inwestującego głównie w polskie spółki (EPOL) wynoszą obecnie 150 mln dolarów.

Wszystkie ETF-y inwestujące w polskie spółki giełdowe mają obecnie zainwestowane na naszym rynku 1,7 mld dolarów, czyli już 8 mld zł. Napływ lub odpływ 10% tych pieniędzy przekłada się już na to, co dzieje się na warszawskiej giełdzie. A zależność polskich spółek giełdowych od nastrojów na rynkach globalnych ETF-ów będzie tylko rosła.

To oznacza, że fundusze ETF, które miały tylko odwzorowywać średnią rynkową wycen np. spółek, będą tę średnią w coraz większym stopniu kształtowały. A to może osłabiać ich konkurencyjność względem „tradycyjnych” funduszy inwestycyjnych. Dziś są one w odwrocie, ale wkrótce to, że są w nich zarządzający, którzy potrafią pójść pod prąd i kupować, gdy wszyscy sprzedają, może znów być zaletą nie do przecenienia.

Wniosek? Nigdy nie fiksujcie się na jeden sposób inwestowania. W portfelu inwestycji powinno być miejsce zarówno na ETF-y, jak i aktywnie zarządzane fundusze. Choć nie ma wątpliwości, że dla najmniej zaawansowanych inwestorów ETF-y są i pozostają najwygodniejszym sposobem wejścia na rynek kapitałowy.

Czytaj też: Fundusz inwestycyjny czy ETF? Która z tych opcji pozwoli skuteczniej inwestować oszczędności na polskim rynku? Odpowiedź jest zaskakująca!

Czytaj też: Polskie programy emerytalne jednymi z gorszych na świecie. Czy nasze fundusze PPK powinny „uciec do Ameryki” z naszymi pieniędzmi?

——————————

Posłuchaj podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” o funduszach i ETF-ach

Inflacja się rozpędza, akcje na światowych giełdach są drogie, na obligacjach prawie się nie zarabia, zbliżają się podwyżki stóp procentowych. Co w tej sytuacji robić z długoterminowymi oszczędnościami? Jak chronić oszczędności przed inflacją? Czy obecnie mamy dobry klimat do inwestowania w akcje? Czy warto brać pod uwagę polskie akcje jako część portfela długoterminowych inwestycji? Czy w polskie akcje lepiej inwestować poprzez ETF-y czy „po bożemu”, czyli za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych? W które spółki inwestuje zarządzający jednego z najlepszych (ostatnio) funduszy w Polsce? W ramach „Finansowych sensacji tygodnia” rozmawiamy z Andrzejem Nowakiem z TFI UNIQADo posłuchania pod tym linkiem oraz na Spotify, Google Podcast, Apple Podcast i pięciu innych popularnych platformach podcastowych. Zapraszam!

zdjęcie tytułowe: viarami/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
27 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jakub
1 rok temu

ETFy powodują, ze na giełdach jest wielu drobnych inwestorów, w latach 90 tych nazywani byli leszczami

Ryś58
1 rok temu
Reply to  Jakub

Kto kupuje etf z widokiem na warszawską giełdę grzebaną przez rządzących z pewnością jest leszczem.

Przemek
1 rok temu

Ciężko się zgodzić z tezami artykułu. Po pierwsze, wymiana jednostek ETF pomiędzy inwestorami następuje na giełdzie i te transakcje nie mają wpływu ma rynek „pod spodem”. Tylko niewielka część transakcji nastepuje z animatorem rynku, który sprzedaje lub kupuje akcje wchodzące w skład ETF. Tymczasem tradycyjne fundusze nie są handlowane pomiędzy klientami, a więc w przypadku bessy i odpływu kapitału zarządzający musi sprzedawać jednostki. Po drugie, kwestia płynności na giełdzie nie jest związana stricte z istnieniem ETF, a napływem dużego kapitału na rynku. Gdyby nie było funduszy ETF, to ludzie by lokowali nadmiarowe środki na giełdzie za pomocą innych instrumentów takich… Czytaj więcej »

Damian
1 rok temu

Tak zachwalali te ETFy, że koszty niskie w porównaniu z TFI, że w długiej perspektywie rynki rosną i ETFy to lek na całe zło dla zwykłego zjadacza chleba. A teraz wychodzi że tą łodzią buja bardziej bo pasywni inwestorzy ulegają panice, przecież jeśli większość inwestuje pasywnie to chyba inwestuje na lata , co najwyżej dokupi udziały w innym ETFie zamiast sprzedawać stare udziały i kupować nowe.

Marcin Staly Czytelnik
1 rok temu

Panie Macieju czy obecnie kupuje Pan zloto?

Marcin Staly Czytelnik
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Bo robie to samo, ale zawahalem sie troche czy jego ceny w pln przypadkiem troche nie odjechaly za bardzo.

Jarek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Gdyby to bylo takie proste, kupujesz to co w ostatnie piec lat uroslo najbardziej. Laba 😉

Bogdanow
1 rok temu

ETF to zakład o wzrost gospodarczy.

Paweł
1 rok temu

Nic dziwnego, że 70% nowych pieniędzy inwestorów na całym świecie płynie właśnie do ETF-ów, a nie do tradycyjnych funduszy inwestycyjnych.

Brzmi wręcz niemożliwie – proszę o źródło.

Krótko mówiąc: odpływ i napływ pieniędzy do ETF-ów zwiększa wahliwość rynków.

Jakieś dane o ile mniej-więcej zwiększona jest wahliwość?

Eustachy
1 rok temu

Pan Ireneusz Sudak odszedł z SoF i wrócił na łono matki Agory?

Marcin Staly Czytelnik
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Sami Macieje. Przypadek? 😉

Bbm
1 rok temu

„Dziś TFI są w odwrocie, ale wkrótce to, że są w nich zarządzający, którzy potrafią pójść pod prąd i kupować, gdy wszyscy sprzedają, może znów być zaletą nie do przecenienia.”
No chyba nie bardzo – jak ludzie umarzają jednostki to cóż zarządzający mogą zrobić – też sprzedadzą, pewnie nie wszystko w równych częściach, na pewno nie jest to pójście pod prąd…

Jarek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy malpa nie miala lepszego wyniku niz zarzadzajacy? Oni sa do wabienia klijentow a nie do żadnych zarządzań. No wiem, cos tam moze i wiedza, ale jako ze rynek to glownie ich gta przeciw sobie i sa prowizje to wychodzi lipa z nimi.

Vimes
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Płacz drogich zarządzających ze im kasa ucieka XD
A tu mallach pokonujących rynek, gdzie większości zarządzających to się nie udaje 🙂
https://www.forbes.com/sites/rickferri/2012/12/20/any-monkey-can-beat-the-market/?sh=21e2d0a8630a

Warren Buffett
1 rok temu

Zapraszam autora do małego zakładu…

Dawid
1 rok temu

Wszyscy Ci tzw eksperci wypowiadają się tak, bo ucieka im kapitał który zarabiali na prowizjach – to proste też bym krytykował – jakby mi strumień pieniądza ktoś chciał ukrócić. No czują ewidentnie Ból. Fundusze inwestycje nie osiągają lepszych wyników niż inwestorzy indywidualni. Podkopywanie inwestowania pasywnego przez ETFy pachnie mi artykułem na życzenie. Jak ktoś ma elementarną wiedzę na temat ETF szczególnie takich jak np Vanguard seria lifestrategy pozwalająca inwestować pasywnie w szeroki zakres w długiej perspektywie czasu to wie jakie ma to zalety. Plus jest dostępna dla szerszego ogółu. Polska giełda ? Kto zdroworozsądkowo inwestuje w GPW na dłuższy termin.… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu