Karty kredytowe: stworzone po to, by klient płacił… jak najmniejsze odsetki?

Pisałem nie tak dawno o tym, że w jednym banku tak ustawiono sposób spłacania przez klientów długu z tytułu gotówkowych transakcji dokonywanych kartą kredytową, by klienci ci cierpieli jak najdłużej. Okazuje się, że nawet jeśli system nie jest skonstruowany w szczególnie złośliwy, to cierpień nie da się uniknąć. Posłuchajcie opowieści jednego z klientów Multibanku, pana Pawła. ”Karty kredytowe, jak wiadomo, pozwalają zarówno na operacje bezgotówkowe jak i gotówkowe (wypłaty z bankomatów). Od tych pierwszych nie jest naliczane zadłużenie przez określony czas (np. 30 dni), natomiast od tych drugich odsetki zaczynają być naliczane natychmiast. Interesowało mnie w jakiej kolejności dokonuje się spłaty zadłużenia jeżeli wykonujemy operacje obu typów. Przykładowy scenariusz: 1-go stycznia robię zakupy w sklepie i płacę kartą 500 zł. 10-go stycznia wypłacam z bankomatu 100 zł. Nie chcę płacić odsetek od wypłaty z bankomatu, więc 11-go stycznia dokonuję spłaty karty. Pytanie tylko czy wystarczy, że spłacę jedynie 100 zł i system w pierwszej kolejności pokryje zadłużenie powstałe w wyniku wypłaty w bankomacie – co byłoby dla mnie korzystniejsze – czy może muszę spłacić 600 zł, bo system najpierw pokryje zadłużenie zaciągnięte wcześniej (500 zł), a dopiero w drugiej kolejności wypłacone 100 zł?

Gdy zakładałem kartę kredytową w Multibanku zapytałem o to. Doradca zapewniał mnie, że system działa tak bym płacił jak najmniej odsetek, więc w podanym przykładzie wystarczy spłacić 100 zł, by nie płacić odsetek od wypłaty bankomatowej” – pisze pan Paweł. A ja muszę mu się wciąć w tę wypowiedź, bo akurat w dyrdymały o tym, że system obsługujący karty kredytowe jest zrobiony tak, żeby klienci płacili jak najmniejsze odsetki od karty kredytowej, klient nie powinien wierzyć ani przez moment. Sorry, ale karty kredytowe nie są zrobione po to, by płacić od nich jak najmniejsze odsetki, a wręcz przeciwnie. Oczywiście: można postępować z plastikiem tak, żeby nie płacić odsetek w ogóle. Ale wymaga to od klienta uważnego korzystania z karty i stosowania się do podstawowych zasad. Zasada numer jeden brzmi: nie używaj karty kredytowej w bankomacie. Nigdy. Przepraszam za dygresję, powróćmy do opowieści pana Pawła.

”Kartę założyłem. Ustawiłem automatyczną spłatę na 100% zadłużenia tak, by nie płacić odsetek w ogóle. Nie planowałem wypłat w bankomacie. Kilka miesięcy później musiałem jednak wypłacić sporą sumę z bankomatu przy użyciu karty kredytowej (ze względu na limity na karcie debetowej). Tego samego dnia spłaciłem tą samą kwotę (natomiast ciągle miałem inne zadłużenia wynikające z płatności kartą w sklepach). W rozliczeniu karty wysyłanym przez Multibank okazało się, że zostały mi naliczone odsetki. Złożyłem reklamację. Dostałem odpowiedź, że wszystko się zgadza, gdyż moja spłata najpierw została użyta do spłaty wcześniejszego zadłużenia, a nie pokrycia wypłaty z bankomatu. Czyli inaczej, niż tłumaczono mi przed założeniem karty kredytowej. Powołałem się na rozmowę telefoniczną, którą odbyłem z doradcą, jednak zostałem zbyty prośbą o podanie daty i godziny tej rozmowy. Rozmowę przeprowadziłem pół roku wcześniej, więc oczywiście nie dysponuję tymi danymi.

Dzisiaj zadzwoniłem na infolinię Multibanku i zapytałem o powyższy scenariusz. Doradca potwierdził, że w pierwszej kolejności spłacane jest zadłużenie wypłat bankomatowych. Rozbieżność między deklaracjami pracowników, a działaniem systemu pozwala bankowi zarabiać” – kończy swój list pan Paweł. I tu zaczynam mieć wątpliwości, czy przypadkiem zbyt wcześnie nie rozgrzeszyłem Multibanku. Jeśli klient dwukrotnie w ciągu sześciu miesięcy otrzymuje telefonicznie niezgodną z prawdą, tę samą informację…

Samcik blox

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss