Kartowe pomysły roku, czyli plastik w kasynie i w kieszeni ośmiolatka

Choć Polska bez wątpienia należy do najbardziej rozwiniętych rynków finansowych w Europie (nie ma to jak duża konkurencja między bankami i nowoczesna infrastruktura), to jednak pępkiem świata nie jesteśmy. Podczas spotkania europejskich banków-członków organizacji płatniczej Visa miałem okazję obejrzeć najciekawsze kartowe projekty z całej Europy. Wśród nich brylował Bank Millennium ze swoją kartą Visa Impresja, bodaj najlepiej sprofilowanej karty dla kobiet na Starym Kontynencie. Millennium zresztą chwali się, że to najlepiej sprzedający się produkt w jego historii. A poza Impresją wśród wyróżnionych pomysłów znalazły się:

Pohjola Bank z Finlandii za kartę pre-paidową RAY. Co prawda w Finlandii klienci banków chętnie płacą za zakupy kartami, ale jest jedna gałąź gospodarki, w której 99% transakcji odbywała się do tej pory gotówkowo. To hazard i gry losowe. Podobnie zresztą jest w Polsce. I wiecie co wymyślił fiński bank? Wszedł w układ ze stowarzyszeniem RAY, które jest wyłącznym operatorem maszyn typu jednoręki bandyta oraz gier kasynowych. I zaczął wydawać miłośnikom gier losowych karty typu pre-paid, którymi można płacić za żetony lub kupony do grania i na które są też przekazywane wygrane. Kartami można też płacić za zwykłe zakupy w sklepach. Dzięki nim gry losowe w Finlandii stały się bezpieczniejsze, bo klienci kasyn i miłośnicy jednorękich bandytów nie muszą już buszować po mieście z walizkami pieniędzy pod pachą. Na razie przez karty Visa RAY przechodzi tylko 3% obrotów operatorów gier losowych, ale do 2012 r. ma to być 20%. Ciekawe, prawda?

Tatra Bank ze Słowacji za Detske Konto, czyli po naszemu Konto Dziecięce. To ciekawy projekt, który ma połączyć biznes i edukację. Słowacki bank wszedł na rynek z kontem internetowym przeznaczonym już dla dzieci od ósmego roku życia. Głównym elementem pakietu jest karta płatnicza z czipem i funkcją płatności zbliżeniowych. Na karcie są oczywiście bohaterowie kreskówek, bo bank porozumiał się z wytwórnią Warner Bros, by mógł wykorzystać np. wizerunek Supermana. Konto oczywiście jest przystosowane do nadzoru rodziców, którzy mogą dowolnie ustalać wszelkie limity transakcji i kontrolować on-line historię transakcji. W drugiej połowie zeszłego roku co czwarte nowe konto, zakładane w Tatra Banku, to Detske Konto. W sumie bank założył ich w tym czasie 7500.

Detske konto

Banco Sabadell z Hiszpanii za projekt Visa SIN. To rzecz tyleż interesująca, co kontrowersyjna, bo mająca upowszechnić wśród klientów zgubny nawyk korzystania z limitu zadłużenia w kartach kredytowych. Duża część klientów w Hiszpanii korzysta z kart kredytowych w rozsądny (z ich punktu widzenia) sposób – spłaca całe zadłużenie w karcie w ciągu miesięcznego okresu bezodsetkowego. Bankowi się to nie podoba, bo najwięcej zarabia na klientach zadłużających się. Wprowadził więc kartę o nazwie Visa Tarjeta SIN, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „Visa karta bez”. W domyśle: bez odsetek. Bo karta – wydawana klientom karty kredytowej jako karta dodatkowa – charakteryzuje się tym, że klient płaci tylko 5 euro prowizji i spłaca zadłużenie w trzech nie oprocentowanych ratach. Dzięki tej uproszczonej procedurze klient znieczula się na ryzyko, że jeśli nie spłaci długu od razu, to słono zapłaci. Nie jestem pewien czy mi się takie znieczulanie podoba, ale faktem jest, że projekt jest ciekawy. Szatańsko ciekawy.

W sumie Visa wyróżniła 26 przedsięwzięć w sześciu kategoriach (ze 110 zgłoszonych przez banki). Najwięcej nagród zgarnął Tatra Bank ze Słowacji, który otrzymał też nagrody za mówiące bankomaty, bankowość w komórce i udostępnianie klientom specjalnych raportów o ich wydatkach. Klienci mogą sobie rysować wykresy i sprawdzać na co wydają pieniądze. To w sumie żaden nius, bo przecież i u nas banki zaczynają o tym myśleć. Ale nagrodę za to Słowacy dostali.

Nagrodę dostał też PKO BP za wydanie 1,5 mln kart z czipem i opcją płatności zbliżeniowych oraz hiszpańska La Caixa za opisywany już przeze mnie w blogu projekt płatności mobilnych realizowany w podbarcelońskiej miejscowości Sitges. Ciekawy pomysł miał też Garanti Bank z Turcji, który oferuje drobnym sklepikarzom terminale do przyjmowania płatności kartą za stały abonament 10 lir miesięcznie (ok. 4,5 euro). W świecie, w którym drobni handlarze wolą trzymać się od terminali płatniczych z daleka, bojąc się wysokich rachunków od pośredników, to cenna inicjatywa. I podobno w Turcji coraz częściej można zapłacić kartą nawet w małych sklepikach. A u nas? Jeden z warszawskich sklepikarzy, handlujący zabawkami, był mi ostatnio gotów dać 5% rabatu, abym tylko nie płacił kartą. Pazernym bankowcom gratulujemy.

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o powyższym wpisie? Masz własną opinię lub chcesz zobaczyć co myślą na ten temat inni? Zajrzyj na stronę blogu „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss