25 grudnia 2023

Dostałeś ją od pracodawcy (premia świąteczna!) albo znalazłeś pod choinką. Karta podarunkowa z ograniczonym terminem ważności. Do kogo pisać reklamację?

Dostałeś ją od pracodawcy (premia świąteczna!) albo znalazłeś pod choinką. Karta podarunkowa z ograniczonym terminem ważności. Do kogo pisać reklamację?

Dostałeś ją od pracodawcy (w ramach premii świątecznej) albo znalazłeś pod choinką. Karta podarunkowa z ograniczonym terminem ważności. Co zrobić, gdy przestanie działać, a sklep nie chce przedłużyć terminu jej ważności ani zwrócić pieniędzy? Są już pierwsze prawomocne wyroki sądów w takich sprawach. A co w sytuacji, kiedy stroną umowy o kartę jest przedsiębiorca, który przekazał ją pracownikowi? W takiej właśnie sytuacji znalazła się pani Aleksandra

Właściwie każda znana sieć sklepów oferuje tego typu karty. Modne są też w salonach piękności (spa, manicure, masaż). Określamy kwotę, płacimy, a osoba obdarowana zamiast gotówki dostaje kawałek plastiku. Karty podarunkowe oferują nie tylko konkretne sklepy, ale też galerie handlowe. Wówczas kartę można zrealizować we wszystkich punktach działających w danej galerii.

Zobacz również:

Ale z kartami podarunkowymi jest jeden problem – mają okres ważności. Zwykle karty podarunkowe ważne są rok lub dwa, choć niektóre sieci dają więcej czasu na ich realizację. Bodajże karty wydawane przez sieć Zara ważne są aż 10 lat. I zapewne większość osób realizuje karty w terminie. Jeśli jednak przegapimy datę ważności, pieniądze zaszyte w karcie przepadają. Czy takie praktyki są w porządku?

Kilka lat temu napisała do mnie znajoma dziennikarka. Wówczas nie pracowała już w mediach. Miała kartę podarunkową, która straciła ważność. Pisała, że to rozbój w biały dzień, i jak to możliwe, że traci dostęp do swoich pieniędzy, bo takie jest widzimisię sklepu. „Trzeba coś z tym zrobić, Maciek, nagłośnij tę sprawę” – prosiła. Nie uważam, by jej reakcja była przesadzona. Bo to trochę tak, jak byśmy dostali np. 100 zł w gotówce, poszli do sklepu coś kupić, a sprzedawca powiedziałby, że ta stówka jest już nieważna.

Karta podarunkowa. Sąd miażdży politykę sklepu

W przypadku okresu ważności kart podarunkowych powiało optymizmem. W lipcu mogliście przeczytać w „Subiektywnie o Finansach” mój artykuł zatytułowany: „Świąteczny prezent w środku lata? Ten prawomocny wyrok ucieszy każdego, kto ma (albo będzie miał) w portfelu albo w smartfonie karty podarunkowe. Przełom?”

Opisałem w nim batalię, jaką stoczył Mateusz Misiorny ze sklepem iSpot. Kupił tam kartę podarunkową za 249 zł, ale – jak się później okazało – karta była ważna tylko rok. Pan Mateusz jej nie wykorzystał. Dwa lata po zakupie poprosił iSpot o przedłużenie terminu ważności karty. Sklep odpisał, że nie ma takiej możliwości. Wobec tego klient poprosił o zwrot wpłaconych pieniędzy. I też spotkał się z odmową. Mateusz Misiorny pozwał więc iSpot. Było mu łatwiej, bo jest prawnikiem.

Sąd badał, czy konsument miał szansę zapoznać się z regulaminem, w którym określony był czas ważności karty oraz czy dopuszczalne jest w ogóle odcięcie klienta od możliwości zakupu towaru lub skorzystania z usługi po wygaśnięciu ważności karty. Mecenas Misiorny wygrał. W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy w Warszawie napisał, że „postanowienia umowne przewidujące brak możliwości aktywacji, doładowania i korzystania z karty po upływie terminu jej ważności są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy powoda jako konsumenta.”

Choć wyrok dotyczył tylko sporu pana Mateusza z siecią iSpot, to można powiedzieć, że ta sprawa przetarła szlak innym osobom, których karty podarunkowe straciły ważność. Niestety w tej chwili dochodzić sprawiedliwości można przed sądem. Wygląda też na to, że z niekorzystnego dla siebie wyroku iSpot nie wyciągnął wniosków. Pan Mateusz odzyskał pieniądze dopiero po interwencji komornika.

Słyszałem też o innym korzystnym dla konsumenta wyroku sądu w sprawie karty podarunkowej Empiku. Coś się więc zaczyna dziać, ale żeby wyroki sądów przekuć w rozwiązanie systemowe dla wszystkich konsumentów, do gry musiałby wkroczyć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK mógłby np. wpisać praktyki ograniczające dostęp do środków po wygaśnięciu ważności karty jako klauzulę abuzywną.

Karta podarunkowa Sodexo straciła ważność

Karta podarunkowa zwykle kojarzy się z prezentem, np. urodzinowym albo gwiazdkowym. Ale ma szersze zastosowanie. Ofiarą „daty ważności” karty podarunkowej padła pani Aleksandra. A konkretnie karty wydanej przez firmę Sodexo (obecnie Pluxee), którą dostała od swojego pracodawcy. Kartę można przeznaczyć na dowolne zakupy albo na opłacenie posiłków w punktach gastronomicznych. Bo to de facto karta przedpłacona, a więc działająca podobnie jak karta debetowa czy kredytowa.

To ciekawy pomysł dla firm na prezenty dla swoich pracowników, bo od dofinansowania posiłków o wartości do 450 zł miesięcznie na jednego pracownika nie trzeba odprowadzać składek ZUS. Pani Aleksandra miała kartę „nabitą” kwotą 500 zł, ale przegapiła termin ważności.

„Karta firmy Sodexo straciła ważność. Otrzymałam ją od pracodawcy w ubiegłym roku i zwyczajnie o niej zapomniałam. Okazało się, że karta była ważna do czerwca 2023 r. Zwróciłam się więc do firmy Sodexo z pytaniem, w jaki sposób mogę przedłużyć ważność karty lub odzyskać pieniądze. Niestety firma przesłała mi wyciąg z regulaminu, że nie ma takiej możliwości”

– pisze czytelniczka. Faktycznie. W regulaminie Pluxee jest napisane m.in., że karta jest ważna do ostatniego dnia miesiąca podanego na karcie, użytkownik jest zobowiązany do wykorzystania całości środków dostępnych w okresie ważności karty, a po upływie okresu ważności bank (wydawca karty) i Pluxee nie dokonują na rzecz klienta lub użytkownika przeksięgowania na inną kartę, przelewu ani wypłaty w jakiejkolwiek formie kwot wynikających z niewykorzystanych środków. W skrócie: przegapiłeś, straciłeś.

Prawo do reklamacji czy prawo pracy?

Co robić w takiej sytuacji? Czy drogą do odzyskania pieniędzy jest podążanie ścieżką, którą wytoczył mecenas Misiorny w sprawie iSpot, czyli batalia sądowa? W tym przypadku sprawa się komplikuje, bo stroną umowy o kartę jest pracodawca naszej czytelniczki, a więc przedsiębiorca. Pani Aleksandra jest użytkownikiem. Kartę dostała jako dodatkowy pracowniczy benefit. Do kogo powinna mieć teraz pretensje i do kogo słać reklamację: do pracodawcy czy wydawcy karty? Czy zastosowanie mają przepisy chroniące konsumentów, a może… prawo pracy?

O opinię i wskazówki poprosiłem człowieka, który na kartach podarunkowych zna się jak mało kto, czyli… mecenasa Mateusza Misiornego. Jego zdaniem rozwiązanie zależy od statusu podmiotu, który kupił kartę podarunkową. Może to być konsument, przedsiębiorca, który dokonuje zakupu bonów w celu okazjonalnego przekazania ich swoim pracownikom, lub osoba fizyczna prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą (przekazująca karty czy bony pracownikom).

W przypadku konsumenta bezsprzecznie zastosowanie znajdą przepisy art. 385 [1] § 1 k.c. Ciężar udowodnienia, że dane postanowienie umowy zostało uzgodnione indywidualnie z konsumentem, spoczywa na tym, kto się na nie powołuje. Chodzi m.in. o sytuację, kiedy konsument przy zakupie karty nie wiedział o okresie ważności karty i z nikim takiego zapisu nie negocjował. Zatem jeśli konsument podważa indywidualne uzgodnienie postanowień umowy o kartę, to na przedsiębiorcy spoczywa ciężar udowodnienia, że w istocie do takiego jednostkowego, indywidualnego uzgodnienia z tym właśnie konsumentem doszło.

W przypadku zawarcia umowy sprzedaży kart podarunkowych czy bonów towarowych w stosunkach B2B nie znajdą zastosowania przepisy dotyczące niedozwolonych postanowień umownych, ponieważ stronami takiej umowy będą przedsiębiorcy, a zatem żaden z nich nie będzie posiadał statusu konsumenta. W takim przypadku kupujący-przedsiębiorca, niezależnie od dalszej dystrybucji bonu towarowego, nie będzie mógł powoływać się na przepisy chroniące konsumentów.

Są jeszcze osoby fizyczne prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, które w określonych sytuacjach mogą być traktowani jak konsumenci, a więc korzystać z ochrony przysługującej konsumentom. Chodzi o wprowadzony na początku 2021 r. do kodeksu cywilnego art. 385 [5]. Jeśli zakupu bonów towarowych dokonuje przedsiębiorca będący osobą fizyczną, prowadzącą jednoosobową działalność gospodarczą, a zakup nie jest związany bezpośrednio z wykonywaną przez przedsiębiorcę działalnością, wówczas może skorzystać z ochrony przewidzianej dla konsumentów. Mecenas Misiorny podaje przykład:

„Zakupu bonów towarowych dokonuje przedsiębiorca zajmujący się w ramach własnej działalności sprzedażą takich kart podarunkowych czy bonów, wówczas będzie to zakup bezpośrednio związany z prowadzoną działalnością gospodarczą. Jeśli jednak dokona go osoba fizyczna prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą w branży kosmetycznej, chcąc obdarowywać taką kartą swoich klientów czy pracowników, wówczas taka umowa podlegać może ochronie przewidzianej dla konsumentów.”

Premia uznaniowa czy premia regulaminowa?

Mój rozmówca mówi, że, analizując indywidualny przypadek pani Aleksandry i biorąc pod uwagę powyższe rozróżnienie, należałoby znać dokładne okoliczności przekazania bonu towarowego pracownikowi i jego charakteru.

„Wynagrodzenie za pracę powinno zostać wypłacone w formie pieniężnej, a częściowe spełnienie wynagrodzenia w innej formie niż pieniężna jest dopuszczalne tylko wówczas, gdy przewidują to ustawowe przepisy prawa pracy lub układ zbiorowy pracy, zatem przyjąć należy, że przekazanie bonu/talonu przez pracodawcę stanowić będzie nieobowiązkowy dodatek do wynagrodzenia lub premię uznaniową”

– wyjaśnia Mateusz Misiorny. Dodaje, że premia uznaniowa jest to dodatek motywacyjny, którego wypłata zależy od decyzji pracodawcy, a pracownikowi nie przysługuje roszczenie o wypłatę premii uznaniowej. Wydaje się więc, że w przypadku wypłaty pracownikowi premii uznaniowej w formie bonu/talonu z określonym terminem ważności, brak możliwości jego zrealizowania z uwagi na upływ terminu nie daje pracownikowi podstaw do domagania się wypłaty przez pracodawcę równowartości „przeterminowanej” karty podarunkowej czy bonu.

Nieco inaczej będzie w sytuacji, jeśli karta podarunkowa stanowi formę premii regulaminowej, która charakteryzuje się pewnym sformalizowaniem, a podstawy jej wypłaty powinny zostać jednoznacznie określone w regulaminie lub umowę o pracę.

„Spełnienie przez pracownika określonych warunków przyznania premii regulaminowej rodzi po stronie pracownika roszczenie o wypłatę tego świadczenia przez pracodawcę. Nie ma przeszkód, by wypłata premii regulaminowej nastąpiła w formie przekazania bonów czy kart podarunkowych. Wydaje się, że w takim wypadku zasadnym byłoby wypłacenie przez pracodawcę równowartości przekazanej w formie bonu premii regulaminowej, w przypadku braku możliwości realizacji tego bonu w terminach narzuconych przez wystawcę bonu czy karty podarunkowej”

– mówi prawnik. W przeciwnym razie, jak podkreśla mec. Misiorny, doszłoby do zakłócenia ekwiwalentności świadczeń – pracownik świadczył pracę, osiągając ponadnormatywne wyniki, od których pracodawca uzależnił wypłatę premii regulaminowej, a jednocześnie pracodawca wypłaciłby tę premię w formie, która obarczona byłaby „terminem ważności”. Warto dodać, że zgodnie z polskim prawem pracownik nie może zrzec się prawa do wynagrodzenia ani przenieść tego prawa na inną osobę.

Jeśli znaleźliście się w podobnej sytuacji co pani Aleksandra, a więc otrzymaliście od pracodawcy kartę podarunkową, która straciła ważność, powinniście reklamację złożyć w firmie, domagając się zwrotu niewykorzystanej kwoty. Ale – jak tłumaczy prawnik – tylko w sytuacji, gdy karta podarunkowa była elementem premii regulaminowej, a nie uznaniowej.

Zdjęcie tytułowe: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
112 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
jsc
2 miesięcy temu

(…)Karta podarunkowa z ograniczonym terminem ważności. Do kogo pisać reklamację?(…)
Tą dyskusję już mieliśmy… i na prawdę wszystkie argumenty już padły.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

I znowu się zaczyna, ufać prawnikowi który wygrał z siecią żeby obsługiwała karty tak jak powinna, czy ranadomowi z internetu który twierdzi że Polski system prawny pozwala na przywłaszczanie pieniędzy bo random nie rozumie jak działają telekomy.

jsc
2 miesięcy temu

(…) A co w sytuacji, kiedy stroną umowy o kartę jest przedsiębiorca, który przekazał ją pracownikowi?(…)
W czym problem? Jak realizacja karty jest na okaziciela to i te absurdalne zwroty też powinne być na okaziciela.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

A z czego wynika że powinny być na okaziciela? Znowu prawo podwórkowe zostało zastosowane i już?

jsc
2 miesięcy temu

(…)Miała kartę podarunkową, która straciła ważność. Pisała, że to rozbój w biały dzień, i jak to możliwe, że traci dostęp do swoich pieniędzy, bo takie jest widzimisię sklepu.(…)
JPDL… Zaprzestanie obsługi karty po UMOWNYM TERMINIE WAŻNOŚCI to widzimisię sklepu… Ciekawe czego jeszcze się tu dowiem… Może pora dać jakąś rubrykę prawnikowi z kancelarii frankowej?

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Zaprzestanie jest ok tylko jezeli nie zamierzam spełniać żadnej usługi dla klienta, to oddaj też pieniądze.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Drogie koleje mam wasz bilet miesięczny, który jak same widzicie nie był ani razu kasowany, zatem skoro nie zamierzacie mnie dalej obsługiwać to oddajcie też moją stówę.

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Biesiadowanie biletu nie jest dowodem na to że bilet nie był użyty. Wielu przewoźników pozwala zwrócić bilet ale przed wykonaniem usługi przez przewoźnika a nie po. Niestety ale to jest logika typu kupiłem miesiąc temu bułkę w piekarni ale jej nie zjadłem więc za zwrot bułki należy mi się zwrotu pieniędzy z odsetkami. Istny nonsens i niezrozumienie tematu z twojej strony.

jsc
2 miesięcy temu

(…)Bo to trochę tak, jak byśmy dostali np. 100 zł w gotówce, poszli do sklepu coś kupić, a sprzedawca powiedziałby, że ta stówka jest już nieważna.(…)
Ciekawe, że jakość podarunkowcy nie potrafią przełożyć tej logiki do telefonistów… w przypadku, których reguła korzystaj albo PŁACZ jest wymagana z całą surowością prawa.

Zdzisław
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Akurat to już Ci tłumaczyło wiele osób. Dlaczego świadczenie usługi (wystawienie numery, utrzymanie sieci w twojej okolicy itd.) przez określony czas w zamian za wpłatę określonej kwoty to zupełnie inna rzecz niż zrobienie sobie darmowej pożyczki od klienta i potem próba przywłaszczenia tych pieniędzy w zamian za nic.
[CENZURA-red]

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Bo ta logika się nie przekłada. Płacąc w telekomie, nie płacisz tylko za to że fzwonisz dostajesz numer którym możesz dzwonić odbierać połączenia itd. Nie ma „telefonistów” gotówkowych którzy dają Ci numer za darmo i jak chcesz dzwonić to płacisz gotówką koszt konkretnego połączenia, więc nie możesz powiedzieć równie dobrze mógłbym mieć stówę jak w przypadku sklepów… a w sklepie po tym jak sklep odrzuci twoją kartę za 100 zł które przyjął i trzymał od roku mając z tego zysk to od kolejnego klienta przyjął 100 zł w gotówce nie narzekając. Oczywiście że nie chodzi o to że trzymanie tej… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Kupno karty telefonicznej nie uprawnia mnie do żadnego konkretnego połączenia… nawet na 112, które musi być realizowane z każdego urządzenia zdolnego je nawiązać.

A numer telefoniczny to jest takie same ID jak numer karty podarunkowej w sieciowej bazie danych… więc sobie daruj, że dostaję coś za darmo.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Czyje że wchodzisz w jakaś przepychankę słowną. Co twierdzisz w powyższym poście, że telekom może Ci sprzedać kartę a potem gdy ty będziesz próbował zadzwonić to może nie realizować tych połączeń i nie poniesie za to żadnej odpowiedzialności. Czy znowu wchodzisz w swoje głupie „ale może ja chcę kupić kartę i nie chcę dzwonić nie odbierać i nawet tej karty nie włożę do telefonu więc zwrot pieniędzy mi się należy”?

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

[CENZURA-red, komentarz zawiera obraźliwe sformułowania]

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

A numer telefoniczny to jest takie same ID jak numer karty podarunkowej  oooo GRUBO, teraz już zdecydowałeś się wprost kłamać z braku argumentów. nie numer telefonu to nie jest takie same ID. Kartę podarunkowa możesz sobie trzymać jak chcesz, choćby w zeszycie albo nigdzie i jedynie na karcie trzymać informacje o kwocie i jej ufać. Możesz nawet nie mieć kart podarunkowych jak cię to przerasta, za to nie możesz pobierać kasy od klienta i nie realizować mu żadnej usługi (i zaraz wiem znowu wyskoczysz że sam fakt że kasjer przyjął pieniądze jest dla ciebie usługą bo ty pozwalasz korporacją sobą… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu

PS. Uprzedzając Davidoffa… obsługa karty podarunkowa też wymaga obsługi rekordów w bazie danych.

Zdzisław
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nie wymaga, sklep może ufać kartom które wydał bez ich trzymania w bazie danych, z punktu widzenia klienta. Jak sklep znajduje oszczędność w uzyciu bazy danych to już kwestia sklepu. Nie jest to sprawa klienta. nie jest to usługa świadczona klientow, bo nikt nie nabywa karty żeby posiedzieć w bazie danych. W telekomie nie bierzesz karty żeby powisiec w bazie danych tylko żeby mieć aktywny numer choćby tylko do odbierania telefonów, wymaga to infrastruktury itd. Każdy głupi wie że sklep jest do przodu na tej nieoprocentowanej pożyczce jaką dostaje od klienta i choćby z tego może sobie pokryć ten ułamek… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Zdzisław

(…)Nie wymaga, sklep może ufać kartom które wydał bez ich trzymania w bazie danych, z punktu widzenia klienta.(…)
Ciekawe, że egzekwowanie rachunków na zeszyt w drugą będą wymagały pełnej ścieżki dowodowej…

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Zdzisław

(…)wymaga to infrastruktury itd.(…)
Zabawne, że możliwość dzwonienia na 112 i rodzinę 99x już nie wymaga infrastruktury itp. Rozumiem, że połączenia na tych liniach działają z samej mocy ustawy o numerach alarmowych.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nie dziecko po prostu operator ma obowiązek udostępnić Ci tę możliwość i wliczyć ja w koszty – tj. rozrzucić na wszystkich klientów. Ale to nie znaczy dziecko że dzwonienie jest darmowe. Patrz przejrzałem regulamin ZTM i jednocześnie wiem że ZTM w biletach pobiera cenę za utrzymanie infrastruktury oraz pojazdów w należytym stanie technicznym i teraz 1:1 używam twojego argumentu którym chce sobie możliwość bezpłatnych przejazdów tak jak ty starasz sobie zapewnić bezpłatny dostęp do sieci komórkowej: „Zabawne, że możliwość przejechania z Kabat na Młociny przez osobę będąca honorowym obywatelem Warszawy już nie wymaga infrastruktury itp. Rozumiem, że połączenia na tych… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Z ZTM to jest znowu pudło… korzystanie z numerów alarmowych nie jest uzależnione od posiadania takiego czy innego statusu. Tak się składa, że nawet nielegalni migranci, którzy przedarli się przez ten mur na granicy z Białorusią mają prawo wezwać pomoc, gdy wpadną jakieś bagno czy inne tarapaty.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Zdzisław

(…)Nie ma telekomu w którym możesz dać 10 zł gotówką żeby teraz zrobić 20 minut połączeń.(…)
Nie może być inaczej w skoro w końcu inaczej skoro cała karta telefoniczna idzie na możliwość odbierania połączeń… Witamy w ślepej uliczce, Bruner.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

To niech sklepy zrobią tak samo i przestaną oferować zakupy za gotówkę, a jedynie za swoje karty. Wtedy upadnie argument że karta od gotówki różni się tym że sklep ma darmowy kredyt z którego jest w stanie sfinansować ten ułamek grosza który kosztuje utrzymanie przez 10 lat rekordu o karcie podarunkowej w zeszycie, notatniku na komputerze lub innej bazie danych. Nie ma tu żadnej ślepej uliczki, gdyby karta telekomu nie była dla ciebie tańsza opcja niż abonament to byś wziął abonament, dostałeś tańszą opcję (lub nie wiem z jakiegoś powodu bezpieczniejszą lub mniej zobowiązująca ale wtedy płac skoro ma to… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nic nie uprzedziłeś. Jak zrobię firmę sprzątająca chodniki która pracuje słuchając koncertów Golca granych na żywo to też wygeneruje wysokie koszty. Nie jest to żaden powód żeby bezpodstawnie przywłaszczać pieniądze klientów nie realizując żadnej usługi wobec nich.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Ale od salonu fryzjerskiego tantiemy już się należą… a jakie usługi wobec golonych, względnie personelu golącego, świadczy zespół Golców?

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

A to proste, muzyk nagrał muzykę, która się przyjęła w społeczeństwie, która jest puszczana w radiu i za tą usługę przyjemnie spędzonego czasu przy muzyce mają płaceni muzycy.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

A w imię czego firmy sprzątające z tych opłat za usługę przyjemnego czasu świadczoną na rzecz personelu ulicznego? Chyba witamy Brunera w ślepej uliczce.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Plus skoro to taki istotny koszt to nie wiem tak jak telekomy należałoby wpisać je w umowę i wskazać wprost że jest to koszt i na co.
Plus skoro to taki istotny koszt, to może nie wiem wydawac te karty bez potrzeby zasilenia i klient włoży w nie stówkę i zaniesie do sklepu jak będzie chciał – no tak tylko jak te pieniądze nie dadzą się przywłaszczyć, a klienta nie da się usidlić za jego własne pieniądze to po co to robić?

jsc
2 miesięcy temu

PS. Uprzedzając Davidoffa… utrzymywanie karty podarunkowej w używalności też wymaga obsługi rekordów w bazie danych.

jsc
2 miesięcy temu

(…)„postanowienia umowne przewidujące brak możliwości aktywacji, doładowania i korzystania z karty po upływie terminu jej ważności są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy powoda jako konsumenta.”(…)
Chciałbym się dowiedzieć o jakie to chodzi:
– dobre obyczaje
– interesy powoda nie będące interesami korzystających z kart telefonicznych

Zdzisław
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Jest taki dobry obyczaj że nie wypada od ludzi zabierać pieniędzy jeżeli nie zrealizowałeś im żadnej usługi. Np. korzystający z kart telefonicznych potrzebują numeru telefonicznego na którym mogą odbierać połączenia i wykonywać je. Na razie nie ma sieci do której możesz przyjść i za gotówkę kupić 5 minut połączenia na teraz żeby podnieść że utrzymanie numeru i gotowości do odbierania połączeń jest nic nie warte i liczy się tylko wykonywanie połączeń. To że Ty twierdzisz, że sprawa kart i telekomów jest identyczna wynika z durnego wręcz założenia, że jedyną usługa jaką świadczy telekom i za którą ma prawo pobierać pieniądze… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Zdzisław

(…)Na razie nie ma sieci do której możesz przyjść i za gotówkę kupić 5 minut połączenia na teraz żeby podnieść że utrzymanie numeru i gotowości do odbierania połączeń jest nic nie warte i liczy się tylko wykonywanie połączeń.(…)
Pudło… są połączenia, które mogą dokonywać nawet bez aktywne karty SIM i są one nielimitowane czasowo. Są to połączenia dotyczące połączenia alarmowe, zwłaszcza w trakcie fazy dynamicznej tzn. gdy się jest np. w obiekcie, atakowanym przez terrorystów czy innych bandytów albo ogarniętym pożarem.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Ale te połączenia nie są darmowe (w sensie że generują koszty telekomu, a nie że klient płaci/nie płaci) tylko ich koszta są wliczone w koszty funkcjonowania telekomu, tj. rozsmarowanie na wszystkich klientów. Znowu wydaje Ci się że znalazłeś wytrych a jedynie wykazałeś się niezrozumieniem. Jak jutro pan Maciej napisze że jak pracownik jest chory jeden dzień to 80% wynagrodzenia za ten dzień płaci mu pracodawca to zaczniesz twierdzić że nie ma potrzeby przychodzić do pracy więcej niż 3 dni w miesiącu bo pracodawcy płacą nawet jak się nie pracuje? Już jutro, wysyłka maila nic nie kosztuje, ja jedynie wysyłam maile… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

No cóż… nadużywanie z L4 jest patologią, która nie jest obca Polakom.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Dobrym obyczajem jest nie przywłaszczać sobie pieniędzy klientów nie realizując im żadnej umowy. W takiej sytuacji jeżeli nie chcesz być w gotowości przyjąć karty w zamian za przedmiot który sprzedajesz to powinieneś zwrócić pieniądze.
W przypadku telekomów usługą jest to że masz gotową sieć i aktywny numer z którego możesz korzystać kiedy chcesz. Nie ukrywajmy że głównie utrzymanie infrastruktury jest kosztem, a nie fakt że Kowalski zadzwoni do babci.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

W przypadku sieci handlowej masz usługę w postaci aktywnej powierzchni sklepowej i aktywny ID w systemie informatycznym przetwarzający transakcję związane z daną kartą podarunkową.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nie mam u siebie w mieście żadnego sklepu neonetu, a mimo posiadanej karty ten który był 20 kilometrów od mojego miejsca zamieszkania się zwinął. aktywny ID w systemie informatycznym Aktywny ID to żadna usługa.dla mnie, tylko rozwiązanie przedsiębiorcy które pozwala spełnić jego cel jakimś jest uzyskanie nieoprocentowanego kredytu już dziś na towar który kupię kiedyś. Gdy to generowało koszty większe niż zysk to żadna sieć by nie oferowała kart podarunkowych. Nie uzasadnia z też że przez trzy lata koszty nie są generowane a po trzech latach koszt wynosi 5000 zł, co ciekawe od karty na 1000 zł wynosiła 1000 zł,… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

(…)Nie mam u siebie w mieście żadnego sklepu neonetu, a mimo posiadanej karty ten który był 20 kilometrów od mojego miejsca zamieszkania się zwinął. aktywny ID w systemie informatycznym Aktywny ID to żadna usługa.dla mnie, tylko rozwiązanie przedsiębiorcy które pozwala spełnić jego cel jakimś jest uzyskanie nieoprocentowanego kredytu już dziś na towar który kupię kiedyś.(…)
Skoro nie… to pozwól organizować sklepom obsługę kart na systemie tradycyjnych archiwów papierowych obsługiwanych przez studentów na umowie (…)na zawołanie(…). Ciekawe czy nie będziesz latał po sądach, bo niezbędne czynności trwają za długo.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

W przypadku sieci handlowej masz usługę w postaci aktywnej powierzchni sklepowej Dziecko w teraz kłamiesz czy nie rozumiesz? Skoro to jest usługą warta 5000 zł zebrane na karcie podarunkowej to czemu sieci nie pobierają tego kosztu również od klientów gotówkowych? To w końcu to jest usługą czy nie jes? Czy ta powierzchnia jest dostępna jedynie za okazaniem karty upominkowej i dlatego jedynie posiadacze kart płacą? I dlaczego ta usługa nie jest wypisana w regulaminie karty? I jaką mam gwarancję po zakupie karty że sklep nie zostanie zlikwidowany, skoro to usługa dla mnie za którą płacę? Taki telekom nie ma prawa… Czytaj więcej »

Marco
2 miesięcy temu

Czy karta pani Aleksandry nie była przypadkiem finansowana z ZFŚS?

jsc
2 miesięcy temu

(…)Jego zdaniem rozwiązanie zależy od statusu podmiotu, który kupił kartę podarunkową. Może to być konsument, przedsiębiorca, który dokonuje zakupu bonów w celu okazjonalnego przekazania ich swoim pracownikom, lub osoba fizyczna prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą (przekazująca karty czy bony pracownikom).(…)
Jeśli kupił kartę konsument to należy ją traktować jako de facto papier wartościowy równoważny gotówce, a jak firma czy inny przedsiębiorca to już nie koniecznie… Nie widzicie tego absurdu?

Zdzisław
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nie jak papier wartościowy tylko po prostu jeżeli sprzedawca karty podarunkowej nie chce jej dłużej trzymać to ma po prostu opcje zwrócić pieniądze po pobraniu jakiejś uczciwej zdefiniowanej przy zawieraniu umowy kwoty „za fatygę”.
Co do tego „absurdu”, to tak widzimy go, natomiast kontakty między przedsiębiorcami nie muszą być aż tak cywilizowane jak między przedsiębiorcą a konsumentem. Nawet tutaj nie można przegiąć bo potem UOKIK czy ktoś inny takiego przedsiębiorcę ukaże, ale ewidentnie można sobie pozwolić na więcej w obecnym stanie prawnym

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Zdzisław

(…)Nie jak papier wartościowy tylko po prostu jeżeli sprzedawca karty podarunkowej nie chce jej dłużej trzymać to ma po prostu opcje zwrócić pieniądze po pobraniu jakiejś uczciwej zdefiniowanej przy zawieraniu umowy kwoty „za fatygę”.(…)
Taką gotówkę, że przykładowo upadły bezdomny, gdy odpowiednio (…)przechowa(…) talony z Caritasu ma środki na transakcje dokonywane w monopolowym. Skoro środki na karcie podarunkowej nie mogą byż znaczone to nie mogą być znaczone to i te z bonów Caritasu też nie mogą.

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Jak kupisz komputer i jesteś osobą fizyczną to też możesz odstąpić od umowy w terminie X, a przedsiębiorca ma termin Y mimo że kupuje ten sam komputer. Nie widzicie tego absurdu? To nie absurd tylko efekt tego, że prawo chroni konsumentów bardziej przed różnymi dziwnymi praktykami. Inny przykład będąc przedsiębiorca możemy sobie zadzwonić i zawrzeć umowę przez telefon potwierdzając wyłącznie telefonicznie naszą wolę. Ze zwykłym konsumentem tak się nie da, że w ciemno zadzwonisz do Kowalskiego, tzn. da ale jesteś na ryzyku jak Kowalski uzna że umowa nie jest zawarta. I dlatego oszuści robiący przekręty typu „zawieramy umowę że ty… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

(…) To nie absurd tylko efekt tego, że prawo chroni konsumentów bardziej przed różnymi dziwnymi praktykami.(…)
Praktykami pod tytułem nie trafiony prezent pod choinkę… łącznie z tymi nieszczęsnymi kartami podarunkowymi.
Skoro tutaj nie kombinuję tu jakiś spirytualizmów prawnych to nie dam sobie odebrać prawa do sprzeciwu na falandyzacje, które tu odstawiacie.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Ważne że nie ty decydujesz tylko sąd który orzekł inaczej niż ty uważasz. Więc kto ma rację wiadomo. Ale możesz podrzucić wyroki gdzie sąd powiedział przywłaszczenie środków od konsumenta jest spoko.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

(…) Ale możesz podrzucić wyroki gdzie sąd powiedział przywłaszczenie środków od konsumenta jest spoko.(…)
Wolę pójść sprawą reprywatyzacji… została ona rozwiązana sposobem na zasiedzenie w złej woli… https://zasiedzenie.net/nie-mamy-panskiego-plaszcza-i-co-pan-nam-zrobi/
(…)Co istotne, Sąd Najwyższy przyjmuje, że właściciel nieruchomości, który utracił własność z chwilą wejścia w życie dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy (Dz.U. z 1945 r. Nr 50, poz. 279), jeżeli nadal włada nieruchomością, pozostaje jej posiadaczem samoistnym w złej wierze, a złożenie wniosku o ustanowienie użytkowania wieczystego nie pozbawia go statusu samoistnego posiadacza (Postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 11 października 2018 r., sygn. I CSK 274/18).(…)

I CSK 274/18 legalizuje zajumanie nieruchomości.

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

(…)I dlatego oszuści robiący przekręty typu „zawieramy umowę że ty zapłacisz nam 2000 zł a my wyślemy ci hasło dostępu do strony z kursami w ramach rocznej subskrypcji” biorą na cel przedsiębiorców bo potem są w stanie pociągnąć ich sądownie do zapłacenie, w zwykły Kowalski ma prawo się wypiąć na takie telefoniczne ustalenia i stwierdzić że nie chce kursu, nie będzie płacił.(…)
Ja nie mogę… nawet Falandysz nie wymyślał takich odjazdów. Nawet DobraZmiana nie odstawiała tak nagiego rympału.

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nie wiem co ma na celu ten komentarz. Opisałem konkretny realizowany w Polsce przekręt. Ofiarami tego przekrętu są wyłącznie przedsiębiorcy bo konsumenta nie jesteś w stanie na podstawie cold callu pociągnąć do czegokolwiek. Dobrze to wiem bo jeszcze nigdy rozmową o fotowiltaice ze mną jako konsumentem nie skończyła się inaczej niż umówieniem w losowym miejscu do którego jak sobie lamer niech jezdzi i szuka wiatru w polu. Nigdy nie odmówiłem zaproszeniu na pokaz garnków, niech szykują te puste krzesła albo zapraszają pół miasta bo nigdy nie wiadomo czy 1% czy 2% przyjdzie. Nikt nigdy nie zmusił mnie na podstawie telefonicznego… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Podaj mi przykład oszusta, który wykręcił się gołym linkiem… od kiedy to gołe linki uchodzą za wykanie usługi edukacyjnej?

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
jsc
2 miesięcy temu

(…)Zatem jeśli konsument podważa indywidualne uzgodnienie postanowień umowy o kartę, to na przedsiębiorcy spoczywa ciężar udowodnienia, że w istocie do takiego jednostkowego, indywidualnego uzgodnienia z tym właśnie konsumentem doszło.(…)
I takie właśnie rozumowanie wymusza na Panu Samciku tą słynną kolację, o którą swego czasu była tu awantura… mało tego, ten kto kupił ten nieszczęsny voucher ma prawo decydować, że to ma być np. najdroższa oferta Victorii.

Zdzisław
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nieprawda, nie wymusza. To że Ci się wydaje że wymusza to po prostu skutek błędu logicznego i niezrozumienia materii, tak samo jak może Ci się wydawać że prawdziwe jest zdanie: jeżeli wielomian ma miejsca zerowe to 2+2 = 5. Jak zwykle niestety mamy tylko opowieść o jakimś bulwersujące nieprawdziwym fakcie, a nie dowód w postaci „na podstawie powyższego zmusiłem Pana Samcika do.. co pokazuje absurd tej sytuacji z kartami.”. Ale nie jak zwykle tylko puste słowa i tezy o tym że jak przedsiębiorca będzie musiał zwracać pieniądze za które nie świadczył żadnej usługi to Wenus uderzy w Marsa i propaganda… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Zdzisław

Voucher w pełni dobrej woli w sytuacji w pełni uzasadniającą tezę, że Pan Samcik wywiąże się z owej kolacji nie powinien posiadania kompetencji charakterystycznych dla agencji wywiadowczej. Twierdzenie odwrotne stawia całą gospodarkę na głowie.

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Napisz po polsku to może ktoś ci wytłumaczy gdzie się mylisz.

Marco
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

O co chodzi z tą kolacją z Samcikiem? Nie wywiązał się?

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Marco

Chodzi o sytuację, którą ktoś wynalazł przy dyskusji na temat voucherów.

BLZ
2 miesięcy temu

Uważam, że to już czyste przegięcie, godne głupiejącego społeczeństwa, jak w USA. Byłbym jeszcze w stanie zrozumieć sytuację, gdy data ważności karty/ kuponu nie jest na nim podana i obdarowany nie miał innej łatwej szansy się z nią zapoznać ale artykuł się nie odnosi do tego detalu jakoś szczególnie. Każda inna sytuacja, tj. gdy data ważności jest podana na karcie lub na dokumencie wręczanym z kartą jest dla mnie oczywista – obdarowany został zapoznany z warunkami przyznanej kwoty, zatem wszelkie jego roszczenia z tytułu utraty dostępu do tych środków z powodu upływu daty ważności karty są wg mnie bezpodstawne. To… Czytaj więcej »

Przemo
2 miesięcy temu
Reply to  BLZ

Ale nie widzisz absurdu? Nie dość, że jakiś przedsiębiorca dostaje darmowy kredyt, to jeszcze wymyśla jak się dodatkowo wzbogacić na nieuważnych konsumentach…

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Jeśli lecimy w taką falandyzację to powiedz jedną rzecz: Dlaczego ten kredyt ma być w pełni spłacony, a ten na karcie telefonicznej już nie?

Zdzisław
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Bo na karcie telefonicznej nie udzielasz kredytu tylko wznosisz opłatę za przydzielenie numeru, utrzymanie sieci, gotowość do prowadzenia połączeń itd. Płacisz za to jak za bułki w sklepie, a potem zgrywasz naiwnego po miesiącu że jak ugryzłeś ćwierć bułki to 3/4 dla Ciebie zwrotu. Plus zauważ że nikt nie mówi że sklep ma obowiązek na wniosek klienta zwracać kasę z tej karty, a jedynie że jeżeli sieć nie chce trzymać tej karty to nie może sobie przywłaszczyć pieniędzy tylko musi je zwrócić. Jakby to miało wyglądać w telekokie? Przez 5 lat trzymał dla ciebie sieć, obsługiwał twój numer naprawiał infrastrukturę… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Zdzisław

(…)Bo na karcie telefonicznej nie udzielasz kredytu tylko wznosisz opłatę za przydzielenie numeru, utrzymanie sieci, gotowość do prowadzenia połączeń itd.(…) Z kartą podarunkową można zrobić podobną listę. A zatem kupująć kartę podarunkową wnosisz opłaty za między innymi: – założenie ID w bazie danych – utrzymanie dostępności placówek sklepowych – utrzymanie dostępności towaru w tychże placówkach sklepowych (…)Przez 5 lat trzymał dla ciebie sieć, obsługiwał twój numer naprawiał infrastrukturę wokół ciebie żebyś w każdej chwili mógł zadzwonić.(…) Ciekawe, że numer 112 i rodzinę 99x mam z mocy prawa… czyżby ich insfrastruktura naprawiałaby się sama z siebie? (…)Po pół roku przyjdzie SMS… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

[CENZURA-red, komentarz zawierał obraźliwe określenie]

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Bo na karcie telefonicznej nie ma kredytu. Na karcie nie płacisz sobie żeby było na później tylko płacisz żeby telekom realizował Ci usługę z której chcesz korzystać i cały czas korzystasz. Do piekarni też chodzisz i kupujesz tysiąc bułek na cały rok a potem jak po tygodniu 986 bułek się popsuje to domagasz się zwrotu pieniędzy za nie bo piekarnia miała kredyt na cały rok?

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Wolę dyskutować na ten temat w jednym wątku.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

(…)Do piekarni też chodzisz i kupujesz tysiąc bułek na cały rok a potem jak po tygodniu 986 bułek się popsuje to domagasz się zwrotu pieniędzy za nie bo piekarnia miała kredyt na cały rok?(…)
Kupuję i zobowiązuję do ich przechowania… a zatem POZYWAM!!!

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

W jaki sposób zobowiązujeszndo ich przechowywania, ja mówiłem o zwykłej transakcji kupna sprzedaży, a nie o jakiejś szczególnej umowie. Jak wchodzimy w szczególne umowy to jak z telekomem się dogadasz i będzie chęć po obu stronach to ci zrobią konto ważne bezterminowo.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Po prostu stosuję doktrynę klauzuli indywidualne Pana mecenasa Misiurny.

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Można sobie przypomnienie choćby w telefonie ustawić – już nie róbmy z obdarowanych takimi kartami osób specjalnej troski.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Ale po stronie sklepu racjonalną taktyką jest niedawanie ciekawych promocji gdy masz kartę w posiadaniu, bo skoro i tak musisz u nich kupić to można cię zrobić na wysoką marzę. Ty serio kupujesz takie śmieci że co chwilę kupujesz elektronikę? Ile rzeczy potrzebujesz w domu: dwa telewizory, cztery telefony, piekarnik, zmywarka, płyta indukcyjna, mikrofalówka, czajnik, robot kuchenny, robot zamiatajacy, robót mopujacy, robot do mycia okien, frytkownica, dwie konsole, trzy laptopy, czujniki otwarcia okien/zalania/dymu, hulajnoga elektryczna, rower elektryczny, pralka, suszarka, odkurzacz ręczny, cztery lampki na biurka/stoliki, drukarka, blender, waga kuchenna, pewnie jeszcze kilka rzeczy przeoczyłem, większość z tych rzeczy mamy ponad… Czytaj więcej »

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Pytanie skąd masz taką idiotyczną kartę, bo ja nie mam takiego problemu: dostaję od pracodawcy punkty, które mogę zamienić na bony podarunkowe (z określoną datą ważności) akceptowane przez różne sklepy. Kupowałem już artykuły sportowe, meble, elektronikę, a nawet wejściówkę do escape room.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Fajna sprawa… tylko trzeba uważać na jedną sprawę, brak ograniczenia czasowego może doprowadzić do takiej sytuacji, że klienci w swojej masie zgromadzą taką ilość punktów, że nawet syndyk masy upadłościowej jej nie wyegzekwuje.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

No to jest już na ryzyku klienta co się stanie jak sklep upadnie. A ja odnoszę się do przywłaszczania środków jak sklep działa.
Jak sklep upadnie to z reklamacjami też może być problem i co trzeba wyłączyć reklamację we wszystkich sklepach bo jak jakiś upadnie to będzie problem z wyegzekwowaniem?

Jak zwykle jakiś idiotyczny scenariusz że ktoś kupi tych kart za kilka milionów i kosmiczny egde case z którego i tak nic nie wynika.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

(…)Jak zwykle jakiś idiotyczny scenariusz że ktoś kupi tych kart za kilka milionów i kosmiczny egde case z którego i tak nic nie wynika.(…)
Wolałbym mieć zabezpieczenie na takie coś niż zakładać z losem, że nikt nie potrzyma mu piwa… Jak dobrze pamiętam to w dobie kryzysu powstał taki problem, bo się okazało, że klienci linii lotniczych nagromadzili dość darmowych kilometrów, aby przekręcić całą branżę…
https://forsal.pl/artykuly/679331,programy-lojalnosciowe-najwieksze-zagrozenie-dla-globalnego-systemu-finansowego.html

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Jsc jak zwykle brak zrozumienia problemu. Ale darmowe mile jako zagrożenie dla systemu wynikają tylko z tego że taka mila mogła być źle skalkulowana. Tzn. linia lotnicza wycenia mile na 1 zł podczas gdy dobrze kombinując z programem da się z niej wycisnąć więcej. Tzn. problemem nie jest nagromadzenie tylko błąd w wycenie produktu. Jak linia lotnicza wyceni loty po ziemi kosztów ich prowadzenia to bez żadnych programów promocyjnych też się wywróci.
Znowu porównujesz dwie niezwiązane rzeczy i twierdzisz że jest jakiś związek.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

„Wolałbym mieć zabezpieczenie na takie coś niż zakładać z losem, że nikt nie potrzyma mu piwa…” No to wytłumacz mi, jaki dokładnie problem ma sieć z faktem że np. jutro klienci kupią kart podarunkowych za 10 mln zł. Sklep dysponuje wtedy taka kwotą, może już ją wykorzystać do inwestycji lub złożenia przewidywalnych zamówień. Więc jakie ma z tego tytułu problemy? Tj. w jaki sposób mogę zniszczyć się elektromarket kupując u nich karty lojalnościowe i udzielając im za friko kredytu który inaczej biorą w bankach za konkretne pieniądze? Plus jakim cudem w takim razie na rynku żyją firmy które prowadzą te… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Pracodawca nie ma tu nic do rzeczy, mój pracodawca nie jest taki głupi żeby dać kartę do konkretnego sklepu/sieci. Dostaje karty przedpłacie ważne chyba że dwa albo trzy lata którymi mogę płacić wszędzie gdzie mogę zwykła kartą, a jeżeli nie zdążę wykorzystać środków w porę to wystarczy się odezwać do obsługi i za cenę wydania nowej karty (parę złotych) przęślą te środki na kolejną kartę i wyślą mi ją. Choć nawet przy nagrodzie rzędu 5000 zł wykorzystałem taką kartę w 3 miesiące po prostu płacąc za regularne zakupy i kupując sobie w nagrodę coś fajnego na co normalnie szkoda mi… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

(…)Ty serio kupujesz takie śmieci że co chwilę kupujesz elektronikę?(…)
Jak nie kupuję takich ilości elektroniki to w ogóle nie rozważam kupowanie kart, które dają mi tymczasowe prawo do nabycia takowych ilości elektroniki. A jak dostałem coś takiego w prezencie to… nie patrzę darowanemu koniu w zęby albo rewiduje stosunki z daną osobą, jeśli one opierają się na tak niskich wartościach.

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

[CENZURA-red, w treści komentarza znalazła się obraźliwa opinia]

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Ciekawe jaka opinia, że jsc jest złym człowiekiem bo obraża się o to że ciotka która go pierwszy raz widzi na oczy od 5 lat nie wiedziała co mu kupić i na skutek reklamy w telewizji stwierdziła że karta podarunkowa będzie spoko prezentem?

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Nie sądzę, że nawet Lech Falandysz insynuowałby, że kupuję kartę, nie wbijam PIN’u i póżniej czegoś się domagam… Zatem o ile on też zamienił honor na linię orzeczniczą to przynajmniej nie sądzę, żeby obrażał swoich interlukatorów jakimiś dziwnymi fantazjami.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

I co da przypomnienie? Ok mam kartę ważną jeszcze 2 tygodnie nic nie potrzebuje ale ok wymyślmy coś mam 100 zł na karcie podarunkowej no dobra w sumie kartę sd potrzebuje ale ta kosztuje 139 zł tutaj, a konkurencja ma w promocji za 99 zł, no to bez sensu przepłacać. Inny produkt, akurat nie ma na składzie, kolejny znowu taniej u konkurencji. No to teraz to moja wina że sklep nie ma nic do zaoferowania i ja mam za to przepłacać, a sklep im gorszą I mniej korzystną ofertę przygotuje tym lepiej dla niego?

Zdzisław
2 miesięcy temu
Reply to  BLZ

Umowa też ma ograniczenia. Jeżeli zechciałbym się zatrudnić w księgarni i zobaczył na umowie zapis ” jeżeli do księgarni wejdzie terrorysta i ją wysadzi to pracownik ponosi koszty odbudowy”. To nawet jakbym ją przeczytał i podpisał to powodzenia że jakiś sąd przyklepie konieczność zapłaty.
Lub bardziej przyziemny przykład klauzula „po rozwiązaniu stosunku pracy zakazuje się pracy w firmie konkurencji przez dwa lata pod groźba kary miliona złotych”, to tez klauzula którą potem każdy sąd uwali z powszechnie znanych powodów.

BLZ
2 miesięcy temu
Reply to  Zdzisław

Na prawdę porównujesz termin ważności karty podarunkowej do czegoś takiego, jak zwrot kosztów odbudowy lokalu po zamachu terrorystycznym? Pytam, bo nie dowierzam, że ktoś zestawił ze sobą coś tak powszechnego i coś tak absurdalnego w jednym zdaniu. Powstaje pytanie, po co komu umowy, skoro nawet gdy dwie strony się na coś zgodzą i podpiszą umowę, to zawsze jedna z nich może pójść do sądu i ten może ją uchylić w tak fundamentalnych sprawach, jak termin ważności tej umowy znany obydwu stronom. W przypadku tego artykułu obdarowany nie jest stroną umowy, co czyni całą sprawę jeszcze bardziej absurdalną. Otóż umowę zawartą… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  BLZ

(…)Powstaje pytanie, po co komu umowy, skoro nawet gdy dwie strony się na coś zgodzą i podpiszą umowę, to zawsze jedna z nich może pójść do sądu i ten może ją uchylić w tak fundamentalnych sprawach, jak termin ważności tej umowy znany obydwu stronom.(…) Patrz na to co się dzieje w branży ubezpieczeniowej… tam jest dopiero lecenie w kulki: policja umorzyła śledztwo w sprawie ostrzału sprzęgłem* od maszyny rolniczej to sam się bujaj z naprawą dachu. Uzależńianie wypłaty od orzeczenia winy umyślnej w kraju, którym nie ma organu władnego orzec o winie sprawcy lub sprawców nieznanych (na potrzeby polisy osób… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  BLZ

Powstaje pytanie, po co komu umowy, skoro nawet gdy dwie strony się na coś zgodzą i podpiszą umowę, to zawsze jedna z nich może pójść do sądu i ten może ją uchylić w tak fundamentalnych sprawach Tak fundamentalnych? Nie fundamentalnych tylko sprzecznych z dobrymi obyczajami. Masz prawnie uregulowaną odpowiedzialność pracownika wobec pracodawcy i wszelkie próby jej obchodzenia poprzez przymuszenie pracownika do podpisania umowy w której zobowiązuje się wziąć na siebie więcej odpowiedzialności są nieskuteczne i tyle. I bardzo dobrze bo po to robimy jakieś prawne reguły gry żeby one w cywilizowanym państwie obowiązywały, a nie nie możesz zatrudnić pracownika za… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Zdzisław

(…)Lub bardziej przyziemny przykład klauzula „po rozwiązaniu stosunku pracy zakazuje się pracy w firmie konkurencji przez dwa lata pod groźba kary miliona złotych”, to tez klauzula którą potem każdy sąd uwali z powszechnie znanych powodów.(…)
W pewnych branżach są one na porządku dziennym* i jakoś żadna z kancelarii frankowych jakoś na to się nie połasiła… dziwne, bo taki darmowy dom ma się nijak do kosztów utraconych z tytułu takiej klauzuli. Na ten przykład odszkodowanie Morawieckiego mogłoby starczyć na wieś Sikorskiego.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Ja nigdzie nie twierdziłem że nie d się skonstruować dobrego zakazu konkurencji, jedyne że tego typu zakaz konkurencji będzie bezskuteczny. Kancelarie Frankowi się nie połaszą bo na co? Pracodawców nie wesprą bo nie udowodnią skuteczności takich klauzul, a pracownicy nie potrzebują bo to nie po ich stronie jest dowód bezskuteczności takiej klauzuli.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

(…)Ja nigdzie nie twierdziłem że nie d się skonstruować dobrego zakazu konkurencji, jedyne że tego typu zakaz konkurencji będzie bezskuteczny.(…)
Dla takich jak ty każdy sposób na wydębienia choćby paru złotych jest dobry… a tu kasa idzie w miliony.

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

No i dlatego kancelarie liczysz że podejmowaliby się prowadzenia z góry przegranych spraw? Bo taką jest walka o wymuszenie zapłaty na podstawie nieskutecznie zawartego zakazu konkurencji. Jasne jak klient zapłaci to kancelaria to weźmie ale i tak na koniec zawsze do tej pory przegrywały z nieskuteczną firmą zakazu konkurencji.
Zamiast tego lepiej wziąć prawnika który wytłumaczy jak wdrożyć skuteczną formę zakazu konkurencji i wtedy i zakład pracy jest chroniony i ewentualne sprawy sądowe szybciej się wygrywa zamiast przegrać.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Tego typu jak napisałem powyżej czyli taki w którym tylko jedna ze stron bierze na siebie spełnienie świadczenia wobec drugiej strony w zamian za nic.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

No i gdzie są tu wyroki?

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nie ma problemu, nie jestem tobą żeby gadać rzeczy bez poparcia. Wyroki które unieważniły zakaz konkurencji z powodu braku ekwiwalentu finansowego za jego przestrzeganie:
wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 9 czerwca 2017 roku (sygn. akt: t I ACa 62/17) lub z wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 14 maja 2013 roku (sygn. akt: I ACa 174/13).

Przemo
2 miesięcy temu

Pomijając kwestie kart kupowanych przez firmy z uwagi na niuanse podatkowo-zusowe, to ja w żaden sposób nie pojmuję konsumentów kupujących takie karty na prezenty. Lepiej i bezpieczniej przecież podarować w kopercie bilety NBP. One nie tracą ważności 🙂

Zdzisław
2 miesięcy temu
Reply to  Przemo

To właśnie efekt marketingu że „bilet NBP” to nie prezent, bo to znaczy że nie wiedziałeś co kupić itd. A karta to już co innego. Świetny marketing sobie zrobili.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Zdzisław

Jak ktoś dał się w to wkręcić to jego sprawa… ale jednym z głównych zastosowań to optymalizacja podatkowa.

Przemo
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nie „dał się wkręcić” tylko ten shit jest przy kasie do kupienia w każdej większej znanej sieci. W konkretnych nominałach albo kodują na miejscu wybraną kwotę.
To mniej więcej tak samo jakbym kupił w tej samej kasie skarpetki i one by raczyły zniknąć ostatniego dnia następnego roku. A dobre były, nieużywane w szufladzie cały czas leżały… [MSPANC]

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Przemo

(…)Nie „dał się wkręcić” tylko ten shit jest przy kasie do kupienia w każdej większej znanej sieci. W konkretnych nominałach albo kodują na miejscu wybraną kwotę.(…)
(…)shit(…) telefoniczny jest dostępny nie tylko w każdej większej znanej sieci, ale i w każdym kiosku.

(…)To mniej więcej tak samo jakbym kupił w tej samej kasie skarpetki i one by raczyły zniknąć ostatniego dnia następnego roku.(…)
A ja bym porównywałbym to raczej do kupna impulsów na karcie telefonicznym… za którymi nie płacze nawet Pan Misiorna.

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

telefoniczny jest dostępny nie tylko w każdej większej znanej sieci, ale i w każdym kiosku i co ile dziecko dostałeś starterow na święta? A ja bym porównywałbym to raczej do kupna impulsów na karcie telefonicznym… dziecko żaden telekom nie twierdzi że kupujesz impulsy (a sieci sprzedające karty twierdzą że ich produkt jest równie dobry co gotówka ale lepszy na prezent i takim marketingiem walą w klienta, zamiast powiedzieć wyraźnie dajesz nam stówę dziś i jak nie zrobisz zakupów w ciągu roku to ja tracisz. Co więcej ich kart budzą skojarzenie z kartami banków (nawet jsc wyraźnie mówi o trzymaniu zapisów… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nieprawda jestem praktycznie pewny że elektromarkwt więcej wyciąga z konsumenckich zakupów tych kart niż z zakupów przez firmy. Co dokładnie optymalizuje taka karta czego nie da się zoptymalizować w inny sposób,lepszym produktem?

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

Jak ktoś dał się w to wkręcić to jego sprawa…

Korporacje i oszuści lubią to podejście przerzucania winy na poszkodowanego. Jak się dał oszukać to jego sprawa jak się dała zgwałcić to pewnie się źle ubrała i ma za swojego. Gratuluję moralności.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Karty podarunkowe od pracodawcy są zwolnione z VAT’u.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  jsc

?
No i tu mnie masz, zostałem przyłapany na całkowitej niekompetencji.
Czy to znaczy że jak ja jako osoba fizyczna idę kupić kartę podarunkową za 100 zł to płace 100 zł, a pracodawcą fundując mi taką kartę płaci mniej o VAT?
Czy że jak będę płacił taką kartą za pralkę to od tych 100 zł na karcie będę kupował bez VAT a do reszty będzie doliczony VAT?
Nie dość że jestem niekompetentny w tym obszarze to nie znalazłem w necie informacji jak to działa.

maciek szmacik
2 miesięcy temu

[CENZURA-red, niecenzuralne określania w treści komentarza]

Jacuś
2 miesięcy temu

Opisano tu nieistniejącew praktyce 3 przypadki i to występujące łącznie. Czyli karta lub bon na której nie ma daty oraz jednoczesnie firma która wypłaca cześć wypłaty w bonach i do tego wpisała to sobie do regulaminu.

Radek
2 miesięcy temu

„Bo to trochę tak, jak byśmy dostali np. 100 zł w gotówce, poszli do sklepu coś kupić, a sprzedawca powiedziałby, że ta stówka jest już nieważna ” no tak 🙂 Po pierwsze, do obsługi kart wymagany jest jakiś system informatyczny, może też czytnik w określonej wersji i przedsiębiorca nie może zagwarantować, że będzie taki system utrzymywał przez 50 lat, bo gdzieś tam jest ktoś kto taką kartę dostał i może zgubił, może zapomniał, a na pewno mu na niej nie zależało skoro przez rok czy dwa nie wykorzystał. Po drugie, 100 zł sprzed denominacji też było określone czasowo i dziś sprzedawca ani NBP nie uzna tych banknotów. Jak mam… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

Zupełnie nietrafiony komentarz. Który że sklepów w artykule przestał przyjmować swoje karty podarunkowe bo nie ma już czytników/systemu do ich obsługi? Nie te sklepy dalej obsługują te karty i mają z nich zysk bo taka karta uziemia klienta tylko cwaniakują jak zamienić zwiększoną marżę z kart na 100% marży. „na pewno mu na niej nie zależało skoro przez rok czy dwa nie wykorzystał.” Przestań kupować śmieci po najniższej cenie i jakości, to się okaże że wciągu całego życia będziesz musiał kupić 3 – 4 dobre pralki a nie zmieniać pralkę co gwarancja upłynie i pół życia spędzać w sklepie. Skoro… Czytaj więcej »

Radek
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Dyskusja się skończyła jak zacząłeś pisać, że kupuje śmieci a przecież nie masz żadnego pojęcia co kupuję, w jakiej cenie i dlaczego.

Żegnaj trollu i wesołych świąt Bożego Narodzenia 🙂

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

To ty napisałeś na pewno mu na niej nie zależało skoro przez rok czy dwa nie wykorzystał I teraz może ty masz potrzebę mieć w domu pięć pralek albo nie wiem wynajmujesz umeblowane mieszkania i kupujesz do nich sprzęty. Ale to wtedy twoja sytuacja jest specyficzna, a ty odbudowa ja do przeciętnego Kowalskiego. Jeżeli przeciętny Kowalski musi co i rusz kupować coś w sklepach bo mu się stary produkt popsuł to znaczy że kupuje śmieci. Jakbyś tak jak ja kupowałem jakościowe produkty to byłyby całe lata kiedy nie miałeś potrzeby odwiedzić elektromarketu. Więc moje stwierdzenie było w pełni uprawnione. I… Czytaj więcej »

afga
1 miesiąc temu

Bo to trochę tak, jak byśmy dostali np. 100 zł w gotówce, poszli do sklepu coś kupić, a sprzedawca powiedziałby, że ta stówka jest już nieważna.

A redaktor nie słyszał / nie pamięta o wymianie pieniądza? – w Polsce kilkakrotnie w XX wieku.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  afga

To prawda, siedem razy w ciągu 200 ostatnich lat

mw.wal
1 miesiąc temu

z kartami np. od sodexo był jeszcze inny problem – nawet jeśli ktoś wiedział kiedy karta traci ważność to był problem żeby środki na tej karcie wyzerować bo nawet używając jej na zakupy przez internet ciężko było trafić z zakupami by wydać 100% dostępnych środków. o ile kiedyś taką kartę można było zasilić dowolną kwotą (zrobić na nią przelew), o tyle potem z tej funkcjonalności zrezygnowano – wpłacając dowolną kwotę można było zostawić na karcie tyle środków żeby od razu wydać wszystko co zostało na zaplanowane zakupy. z tego co pamiętam prowizja za wydanie karty wynosiła coś około 3% i… Czytaj więcej »

Iga
1 miesiąc temu
Reply to  mw.wal

Z karty Sodexo chyba da się wypłacić z bankomatu, ale z prowizją? I czy da się łączyć płatność Sodexo z płaceniem gotówką czy inna kartą?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu