26 października 2009

ING Bank Śląski: odchodzi prezes, który uczył nas oszczędzać

ING Bank Śląski: odchodzi prezes, który uczył nas oszczędzać

Dziś w ING Banku kończy się pewna era. Ze stanowiska prezesa banku z lwem w logo zrezygnował Brunon Bartkiewicz, który kieruje „pomarańczowym” bankiem w Polsce nieprzerwanie od 2004 r. Z lakonicznego komunikatu wydanego przez bank wynika, że Bartkieiwcz obejmie inną funkcję w grupie ING: będzie rządził europejskim bankiem internetowym – ING direct. Bartkiewicz zna ING direct jak własnąkieszeń, bo przed objęciem prezesury w ING Śląskim był w zarządzie internetowego banku holenderskiej grupy.

Nie licząc PKO BP, w którym prezesi zmieniają się średnio raz na rok-półtora, ING Śląski jest największym polskim bankiem, który w kryzysowych czasach postanowił zmienić swoją główną twarz. Czy prawie dwa miliony klientów ING Banku powinno teraz zatrzymać oddech? Oczywiście nie, bo prezes jest tylko emanacją strategii banku, a nie samowładnym królem, którego zmiana oznacza, że bank nagle zmieni swoją działalność o 180 stopni.

Zobacz również:

Brunon Bartkiewicz

Prezesura Bartkiewicza miała dwie twarze. Największą zasługą odchodzącego prezesa jest niewątpliwie zbudowanie silnej pozycji banku na rynku depozytów. Wypromowanie konta oszczędnościowego jako alternatywny dla zwykłych lokat, cykl kampanii reklamowych o oszczędzaniu, a przede wszystkim udana współpraca z Markiem Kondratem, jednym z najbardziej lubianych polskich aktorów, sprawiła, że ING ma w rynku depozytowym udział znacznie większy, niż wynika to z ogólnego potencjału banku.

To gwarantuje pomarańczowej grupie bezpieczeństwo w czasach, kiedy inne banki rozpaczliwie poszukują pieniędzy i oferują za lokaty rażąco zawyżone stawki. Dzięki Kondratowi ING Bank ma też wyższą rozpoznawalność wśród Polaków, niż wynikałoby to z jego pozycji rynkowej.

Druga strona ING Banku kierowanego przez prezesa Bartkiewicza to pewna nieporadność na rynku kredytów. ING nigdy nie potrafił sprawnie budować pozycji na rynku kredytowym i nie zagrał ważnej roli np. na rynku kredytów hipotecznych. Bank zmieniał hipoteczną strategię od ściany do ściany. Pamiętacie jak tuż przed kryzysem, w najgorszym możliwym momencie, otworzył szeroko kram z kredytami we frankach? Na rynku kont osobistych też można było ugrać więcej, zwłaszcza, że bank ma do dyspozycji tabuny agentów siostrzanej spółki ubezpieczenioej.

Prezes Bartkiewicz był też pierwszym prezesem banków, który otwarcie zaczął krytykować całą branżą za nierzetelne reklamy, mydlenie klientom oczu i nieuczciwą komunikację na temat opłat i prowizji. Złośliwi mówili, że ta chęć publicznego prania brudów całej branży wynika z tego, że bank sam nie potrafił wykorzystać swoich rynkowych szans, ale niezależnie od intencji prezes Brunon Bartkiewicz zrobił swym wyznaniem bardzo dobrą robotę dla klientów wszystkich banków.

Gdybym miał podsumować jednym zdaniem erę prezesa Brunona Bartkiewicza w ING Banku, to powiedziałbym, że odchodzi prezes, który uczył nas oszczędzać. Zresztą takie właśnie przesłanie ma ostatnia kampania ING, którą dziś możecie oglądać na szklanym ekranie.

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!