Franklin Templeton może wyciąć numer naszym TFI. Bo ma fundusze azjatyckie

Kilka dni temu pisałem o tym, że w ofercie polskich TFI brakuje funduszy inwestujących na tzw. rynkach wschodzących, czyli w Rosji, Ameryce Łacińskiej lub w Azji. Można byłoby przejść do porządku dziennego nad dojmującym brakiem tego typu funduszy, gdyby nie to, że właśnie na tych rynkach w zeszłym roku udawało się inwestorom osiągnąć najwyższe zyski. Zaś zarządzający aktywami coraz częściej wskazują, że i w tym roku konfitury tkwią w Azji i Ameryce Łacińskiej.

To nisza, którą chcą zagospodarować w Polsce największe światowe grupy zarządzające aktywami. Jedna z nich, Franklin Templeton Investments, właśnie ogłosił, że uruchamia siedem nowych funduszy, kupujących akcje i obligacje w USA, Azji i Ameryce Łacińskiej, nominowanych w złotych.

Oczywiście już dziś u pośredników i w niektórych bankach można kupić udziały przeróżnych funduszy Templetona, ale są to zwykle fundusze nominowane w euro lub dolarach. To oznacza, że pieniądze wpłacane w złotych są przeliczane na walutę funduszu (oczywiście przy okazji klienta uderza po kieszeni spread walutowy, na którym zarabia bank-pośrednik). A wynik inwestycji funduszu zależy nie tylko od sprawności jego zarządzających, ale i od zmiany kursów euro lub dolara wobec złotego. Każde umocnienie złotego „zjada” zysk funduszu wyrażony w złotych, a osłabienie naszej waluty – daje dodatkowe profity klientowi.

Można to przeboleć – sam mam w prywatnym portfelu kilka tego typu funduszy, wyrażonych niestety przede wszystkim w euro, a nie w słabnącym dolarze 🙂 – ale istota inwestowania w fundusze nie polega przecież na ponoszeniu ryzyka kursowego. Nie ma dwóch zdań, że dostarczenie przez Templetona funduszy nominowanych w złotych pozwoli światowemu gigantowi pozyskać mnóstwo polskich inwestorów, szukających możliwości inwestowania na rynkach globalnych, ale nie godzących się na ponoszenie ryzyka kursowego.

Templeton, który ujawnił w czwartek, że polscy klienci powierzyli mu w sumie 900 mln zł (to tylko 1% tego, co mają w portfelach polskie TFI), dzięki nowemu posunięciu będzie mógł pozyskać w Polsce pieniądze znacznie większe, niż do tej pory. Zwłaszcza, że wśród funduszy-nowinek, nominowanych w złotych, są bardzo perspektywiczne fundusze Franklin India Fund, Templeton BRIC Fund, czy Latin America Fund.

A pan, który firmuje cały interes Franklina Templetona (wart 565 mld dol. licząc wg aktywów klientów), niejaki Mark Mobius, wygląda tak:

Mark Mobius

Źródło zdjęcia: Moneywise.co.uk

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss