24 marca 2018

Ten koncern motoryzacyjny stawia na wynajem aut konsumentom. Prześwietlam „Fiat Abonament”

O tym, że posiadanie samochodu powoli będzie wychodziło z mody pisałem już na „Subiektywnie o finansach”. Z jednej strony nowe auta są coraz droższe (przez to, że naszpikowane technologiami). Z drugiej – coraz szybciej tracą na wartości (bo technologie szybko się starzeją). Bankowcy, firmy leasingowe oraz koncerny samochodowe coraz częściej promują „samochód na abonament”, czyli po prostu wynajem długoterminowy.

Idea jest prosta jak drut: zamiast kupować auto wypożyczam je na rok, dwa lub trzy lata i płacę comiesięczną ratę. Po zakończeniu umowy po prostu zwracam auto i przestaję płacić. W cenie raty jest ubezpieczenie, opony, serwis i wszystko czego auto potrzebuje, może poza płynem do spryskiwaczy i benzyną – to rzeba sobie kupować na własną rękę. No i mandaty płacić z własnej kieszeni.

Czytaj też: Pożyczyć od Fiata czy Raiffeisena? Porównuję oferty najmu długoterminowego

Czytaj też: Oto idea. Zamiast kupować auta możesz je… wynająć. Sprawdzam ofertę Idea Banku

Czy to się opłaca? Po upływie abonamentu co prawda jestem uboższy o znacznie mniejszą kwotę, niż w przypadku zakupu nowego auta, ale z drugiej strony nie mam też auta, które mógłbym sprzedać. Z reguły wynajem opłaca się jeśli ktoś używa auta nieprzesadnie często. Przy eksploatacji rzędu 30.000 km rocznie rzadko kiedy warto wynajmować.

Fiat kusi autem na wynajem. Koszt? Poniżej 1000 zł miesięcznie

Jednym z nielicznych na razie koncernów motoryzacyjnych, który promuje auta w abonamencie jest Fiat. Już w zeszłym roku Włosi testowali tę usługę, ale wtedy był to pilotaż, wybór aut był malutki. Teraz jest to już oferta pełną gębą, dlatego ponownie postanowiłem się jej przyjrzeć.

Do wyboru jest cała rodzina Fiatów 500 (L, X i standardowa „pięćsetka”), Tipo (sedan, wagon i „zwykły”) oraz Qubo. Minimalny okres wynajmu (moim zdaniem najbardziej opłacalny, co uzasadnię za chwilę) to jeden rok. Można wybrać opcję z wpłatą własną 10%, 5% albo bez wpłaty początkowej. Przy wpłacie wlasnej 10% miesięczny abonament zawsze zamknie się kwotą poniżej 1000 zł. Ale – szczerze pisząc – ja wolę wyższy abonament, lecz bez „wkładu własnego”.

Wybrałem ofertę ze średniej półki, czyli Fiata Tipo w wersji 1.4 POP i silnikiem 95KM. W opcji bez wpłaty własnej i przy wypożyczeniu na 12 miesięcy abonament wyniesie 1326 zł miesięcznie (przy okresie 23-miesięcznym – 1292 zł). Limit kilometrów, które mogę przejechać przy tak skalibrowanym abonamencie to 20.000 km.

Co się bardziej opłaca: kupić czy wynająć Fiata?

Alternatywą byłby zakup takiego Fiata na własność. Cennikowo ten model można mieć za 53.400 zł  To oznacza, że wynajem na rok będzie kosztował 30% ceny samochodu (15.900 zł), a wynajem 23-miesięcznym – 55% ceny samochodu (29.700 zł).

Jak to się ma do utraty wartości takiego samochodu? Po pierwszym roku od wyjazdu z salonu nowe auto traci mniej więcej 30% wartości. To porównywalna kwota do sumy abonamentów płaconych co miesiąc (choć mając auto na własność poniósłbym też koszty ubezpieczenia). W okresie 23-miesięcznym bilans wynajmu jest mniej korzystny – auto posiadane na własność już wolniej traci na wartości, a koszt abonamentu się nie zmienia.

źródło: Interia.pl

Od strony czysto finansowej zakup auta i jego wynajęcie na rok przynoszą bardzo porównywalny bilans. Przy założeniu, że nie przekroczymy 20.000 km rocznie, a w trakcie używania auta nie będzie żadnych „przygód”, np. szkód lub awarii (przy wynajmowanym aucie zawsze jest trochę więcej ceregieli) – wygoda przemawia za najmem. No i za rok można wziąć sobie nowe auto.

Czytaj też: Ile naprawdę kosztuje jeżdżenie własnym samochodem? Policzyłem to rzetelnie i…

źródło zdjęcia tytułowego: Kadr z klipu „Mirasa Fiat” (Kabaret Malina)

 

22
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
RobertKamilduzymietekMivhalMonika Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
SDC
Gość
SDC

Może czas odczarować magię abonamentu. Abonament wymyślili księgowi, żeby firma zarabiała więcej. Jak się zrobi dokładną analizę to zawsze na abonamencie się stratnym. A wygoda? Moim zdaniem jest dokładnie taka sama, może i mniejsza bo masz pośrednika (który lubi wystawiać faktury poza abonamentem).
Większość osób które jeżdżą do 20tyś. jak kupuje samochód to jeździ nim mniej więcej 5-6 lat. I tak powinno się porównywać abonament (jak z inwestycjami w długiej perspektywie).

Pracuję w branży IT, tam już od jakiegoś czasu jest „moda” na subskrypcje i w długiej perspektywie wiem, że abonament to jest dużo większy wydatek.

dsokol
Gość

Ja liczę nieco inaczej – ze względu na to, że jednak dużo jeżdżę (ponad 40 tys. km rocznie) istotny jest dla mnie koszt przejechania 1 km. No i mieszkam w Niemczech więc realia nieco inne (ale nie tak bardzo). Obecnie mam 1-rocznego VW Caddy (wersja osobowa) i 9-letnią Toyotę Auris. Toyota własność, Caddy w kredycie, gdzie po 2 latach mam do wyboru kredytować dalej, wykupić albo oddać. Wszystkie opłaty (ubezpieczenie, przeglądy itp. jednak po mojej stronie, ale dlatego łatwiej mi to porównać). Koszt opłat (cyklicznych przeglądów, ubezpieczenia, podatków) jest właściwie identyczny – 20 euro drożej rocznie za Toyotę – podatek… Czytaj więcej »

ERYK
Gość
ERYK

Firmy są chętne do leasingów ,wypożyczeń itp bo im się to po prostu opłaca podatkowo i organizacyjnie . W Polsce osoby fizyczne nie mają przekonania do tego typu rozwiązań pod względem mentalnościowym. Nie wróżę tym „abonamentom” wielkiej przyszłości – Polak lubi MIEĆ , poza tym samochód (niestety nadal ) jest uważany za symbol pewnego prestiżu -np: zdecydowana większość mając budżet na samochód ok. 50 k pln nie kupi NOWEGO Fiata czy NOWĄ Kię a kupi 5-6 letniego AŁDIKA czy inną BEEMĘ ( to ,że po zderzeniu z czołgiem i po przekręceniu licznika nie szkodzi -ale ….sąsiada szlag z zazdrości trafi!!!)… Czytaj więcej »

zgryźliwy_tetris
Gość
zgryźliwy_tetris

„Posiadanie samochodu będzie wychodziło z mody, bo są naszpikowane technologiami” – podoba mi się ten tok myślenia, ale nie podzielam optymizmu. Ludzie uwielbiają technologie, bo uważają, że dzięki technologiom ich życie staje się lepsze.

sparky
Gość
sparky

Spędziłem ostatni tydzień w Salonach grupy FCA. I też mnie mocno na abonament namawiano. Absolutnie do mnie nie przemawia – nawet, gdyby wyszedł taniej. A jednym z argumentów przeciw jest odpowiedzialność za stan auta. To wszystko pięknie brzmi do momentu, gdy czegoś nie uszkodzimy. Nawet zwykłe ślady normalnego użytkowania potrafią nieźle te teoretyczne bilanse odwrócić.

Harry
Gość
Harry

Za 1326 zł miesięcznie można wykonać ok. 60 kursów taksówką/uberem. Odpadają:
– problemy z parkowaniem (czas na znalezienie miejsca, opłaty parkingowe, wynajem miejsca postojowego na osiedlu i przy biurze)
– wydatki na paliwo
– wydatki na myjnię
– wydatki na zmianę opon
– czas i wydatki na naprawy
– drobne prace eksploatacyjne
– itp. itd.

Więc po co „prawie posiadać” auto, skoro całkowite nieposiadanie jest tańsze i wygodniejsze?

duzymietek
Gość
duzymietek

Powyższe wyliczenie jest prawdziwe tylko dla człowieka, który spełnia następujące warunki:
– nie ma dzieci,
– mieszka w dużym mieście,
– pracuje niedaleko od miejsca zamieszkania,
– ma rodzinę w tym samym mieście,
– na wakacje lata samolotem.

oxo
Gość
oxo

Jeśli ktoś nie uznaje samochodów starszych niż 2 letnie, to taka oferta może być ciekawa. Natomiast jak ktoś jeździ jak emeryt, to samochód powinien te 6-7 lat bez większych nakładów posłużyć, a potem jeszcze jest wart jakieś 30%-40% początkowej ceny. Porównując do leasingu Fiata Tipo w wersji Tipo z przed 2 lat – wkład własny 45%, wykup symboliczny (0,1%), okres leasingu 3 lata, rata+OC+ACC+NWW ( ubezpieczenie płatne co rok „osobno”) to było/jest około 950 PLN-ow brutto/miesiąc. Czyli daleko do tych 1300 PLN-ów. Po 3 latach ma się samochód „w pewnym sensie” za wkład własny zamrożony na 3 lata – za… Czytaj więcej »

Monika
Gość
Monika

Zdarzają się takie okazję. Na przykład ja kupiłam u dealera BMW5, 9 miesięczne (Z lutego, a kupiłam w listopadzie tego samego roku), z przebiegiem 22 tyś km o 95 tyś zł taniej niż wartość zakupu nowego. Więc moim zdaniem cena była dobra.

Marzena
Gość
Marzena

Dziękuję za tą analizę. Będę zmieniała niedługo samochód i staram się jak najwięcej dowiedzieć na temat abonamentu, o którym piszę się coraz więcej. Z tym, że je zastanawiam się nad autem używanym, bo podoba mi się szeroki wybór samochodów dostępnych w firmach oferujących tego typu usługi (np. Master1). Byłam właścicielka już kilku aut i nigdy nie mogła się przekonać do kupna nowego. Zawsze wolałem tańsze używane, ale pod warunkiem, że będzie z pewnego źródła.

Mivhal
Gość
Mivhal

Jak Wy dajecie radę jeździć jednym samochodem przez 5-6 lat. Ja po dwóch już siedzę wieczorami w konfiguratorach. Nie wyobrażam sobie innej formy niż leasing z wysoką wartością wykupu bądź najem.

Kamil
Gość
Kamil

A po co iść w fiata jak za niewiele więcej można mieć auto klasy premium. Np: Audi A4 2018 1.4 tfsi s-tronic, sline, na 15 miesięcy, 0zł na początek, limit 20.000km/rok za 1600zł/msc brutto. Na firmę jeszcze coś można odliczyć i wychodzi tyle co fiat dla Kowalskiego.

Robert
Gość
Robert

fiat tipo za 1300 miesięcznie ? to ja postoję. stawka jest mocno wyśrubowana.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij

Gratulacje! Jesteś zapisany