16 października 2019

„Dlaczego tylu Polaków zagłosowało wbrew własnemu interesowi?” – pytają politycy. Co mówią o nas karty wrzucone do urn?

„Dlaczego tylu Polaków zagłosowało wbrew własnemu interesowi?” – pytają politycy. Co mówią o nas karty wrzucone do urn?

Niektórzy politycy Prawa i Sprawiedliwości – a także ich sympatycy w świecie mediów tradycyjnych lub internetowych – dziwią się, że tak duża część Polaków (a tak naprawdę większość biorących udział w wyborach) zagłosowała wbrew własnemu interesowi. No właśnie, jak to możliwe, że ponad 10 mln ludzi zachowało się tak pozornie nieracjonalnie? Już tłumaczę

Przez kolejne cztery lata Polską będzie nadal rządziło Prawo i Sprawiedliwość. O tym, jakie mogą być z tego powodu widoczne trendy w naszych portfelach pisałem na gorąco w powyborczym felietonie (zauważyłem przy okazji cztery poważne niewiadome).
Tym niemniej wśród komentatorów pojawia się teza, że partia rządząca musiała liczyć na więcej, biorąc pod uwagę skalę „przelewów” wykonanych na rzecz społeczeństwa.

Zobacz również:

Rzeczywiście, rocznie polityka socjalna kosztuje budżet państwa pewnie ze 70 mld zł – te wszystkie świadczenia 500+ na dziecko, 300+ na tornister, trzynasta emerytura, obniżenie wieku emerytalnego, dzięki któremu część młodych emerytów może jednocześnie pracować i pobierać świadczenia… Żaden rząd przed PiS nie uruchomił na taką skalę przelewów żywej gotówki dla Polaków.

Czytaj też: Nie jesteś wśród wyborców Zjednoczonej Prawicy. Czas na wyrzuty sumienia? Podliczamy wartość twojej niewdzięczności

2,3 mln nowych wyborców i… mobilizacja przeciwników

A efekt? Rzeczywiście, taki sobie. Podaję – za Państwową Komisją Wyborczą – oficjalny wynik „meczu” PiS kontra reszta świata (czyli Koalicja Obywatelska, Koalicja Polska i Lewica): 8.051.935 – 8.958.824. A gdyby doliczyć Konfederację, to „reszta świata” miałaby 10.215.777.  To oznaczałoby, że spośród 18.678.457 głosujących (61,7% wszystkich, którzy mają prawo głosu), aż o 2,2 mln więcej osób nie poparło partii, od której dostało przelew (większość z nich jakiś przelew musiała dostać, a jeśli nie, to chociaż obniżkę jakiegoś podatku).

Oczywiście: nie można powiedzieć, że pomysł PiS na zdobywanie poparcia całkiem się nie udał. Co to, to nie. Cztery lata temu partię Jarosława Kaczyńskiego poparło 5.711.687 wyborców, a dziś o prawie 2,3 mln osób więcej. Przyrost popularności partii rządzącej jest wyraźny.

Choć w sensie artymetyki parlamentarnej pieniądze wydane na pozyskanie tych wyborców zwróciły się tylko częściowo. W Sejmie PiS będzie miał 235 mandatów (w poprzednim miał… 235), a w Senacie: 48 mandatów (w poprzedniej kadencji było 61). Na domiar złego koalicjanci „antyPiS” zdobyli też 48 miejsc, zaś wśród trojga senatorów niezależnych dwóch to raczej stronnicy opozycji.

Miliony zagłosowały wbrew własnemu interesowi? A może… wcale nie? Sześć powodów

Słyszałem w radio i w telewizji kilka nieco zdziwionych głosów polityków, którzy nie potrafili zrozumieć jak to jest, że 10.215.777 Polaków zagłosowało wbrew własnemu interesowi. Przeciwko przelewom w gotówce do ich portfeli. To rzeczywiście wymaga wyjaśnienia.

Najprostsze jest takie, że nie dla każdego pieniądze są najważniejsze. Niektórym mógł nie przypaść do gustu styl rządzenia (zgodzimy się, że nie wszyscy urzędnicy sprawujący władzę w poprzednich czterech latach dorośli do swoich funkcji), innym – niefrasobliwe podejście partii rządzącej do trójpodziału władzy, jeszcze innym – ciągłe kłótnie z Unią Europejską i polityka zagraniczna. Unię Europejską my tu przecież uwielbiamy. I mamy powody:

Czytaj też: Pieniądze szczęścia nie dają? Oni sprawdzili prawdziwość tego powiedzenia na liczbach. I wiecie co? Dla Polaków wnioski są szczególnie ważne 

Ale być może część wyborców głosujących „wbrew własnemu interesowi” po prostu ten interes inaczej definiuje? Podrzucam kilka hipotez, do rozważenia przez rządzących:

>>> rząd powinien „kupować” dla obywateli usługi publiczne, a nie robić przelewy. Szerzej tę argumentację przedstawiłem w artykule o rozdawnictwie oraz w tym o podobieństwie polityków do pośredników finansowych. Rząd powinien brać tylko tyle pieniędzy, za ile „kupuje” hurtem usługi dla ludzi. I ani grosza więcej.

>>> redystrybucja nie powinna być bezmyślna. Rząd powinien szanować pieniądze swoich obywateli. Jeśli pobiera je w formie podatków, to powinien kierować przelewy do najbardziej potrzebujących, a nie do wszystkich, jak leci. Poniżej grafika ze znanego przedwyborczej raportu CenEA, z którego wynika, że socjalny, wydawałoby się, rząd PiS większość transferów skierował do… zamożnych Polaków:

>>> polityka podatkowa powinna być klarowna. Każdy rząd ma prawo bardziej obciążać jedne grupy, a preferować inne. Ale to powinno być proste, jasne i dla wszystkich czytelne. Jeśli bogaty ma zapłacić więcej, to po prostu trzeba wprowadzić dodatkową stawkę podatku PIT, a nie uskuteczniać jakieś dziwaczne fikołki jak ten ze składkami ZUS (osoby, które zarobią ponad 30-krotność średniej krajowej w ciągu roku mają nadal płacić składki ZUS, a dziś nie muszą).

>>> rząd nie powinien niszczyć oszczędności własnych obywateli. Stopy procentowe, na które pośredni wpływ mają politycy, mogą preferować tych, którzy chcą konsumować lub tych, którzy chcą oszczędzać, albo też mieć charakter zrównoważony. Rząd, który „zaniża” stopy procentowe, niszczy realną wartość oszczędności własnych obywateli.

A przy okazji taka polityka powoduje, że np. coraz drożej trzeba płacić za mieszkanie:

>>> rząd nie powinien narzucać wysokości płac w firmach. Albo umawiamy się na gospodarkę wolnorynkową (którą korygujemy jeśli trzeba, ale nie dla żartów), albo na centralnie sterowaną. Jeśli komuś się wydaje, że jeśli rząd każe właścicielowi straganu płacić pracownikowi dwa razy więcej, to ten straganiarz się przez to „unowocześni” –  jest w błędzie. Albo umawiamy się, że to właściciel straganu go prowadzi, albo że rząd to robi. A jeśli właściciel ma się zajmować biznesem, a rząd ściaganiem podatków, to trzeba spowodować, żeby polityka podatkowa była przyjazna. A jaka jest?

Czytaj więcej: Premier obiecuje, że za cztery lata najniższa pensja wyniesie 4000 zł. Cieszyć się czy… bać?

>>> rząd powinien sprawiedliwie opodatkować dochody. To motywacja, która dotyczy być może tylko kilku najbardziej świadomych obywateli w kraju, ale prawda jest taka, że dziś – jeśli wykonałeś pracę – urząd podatkowy może zabrać 15% albo 40% twojego wynagrodzenia, a różnica zależy tylko od tego w jakiej formule prawnej wykonujesz swoją robotę. Coraz więcej osób czuje, że coś tu śmierdzi, ale rząd mówi co najwyżej, żeby podwyższyć podatki tym, którzy płacą mniej. Słabo to brzmi.

Taki zestaw motywacji – być może nie u każdego cały zestaw, lecz jego wybrane elementy – mógł sprawić, że 10.215.777 osób nie tylko pofatygowało się na wybory przerywając korzystanie ze słonecznego weekendu, ale też „zagłosowało wbrew własnemu interesowi”. Być może tych pięć rzeczy (albo np. dwie-trzy z nich) ludzie definiują jako swój interes, a nie przelew od rządu.

Polak chce być trochę jak Szwajcar. I nie chodzi wcale o kredyt frankowy

Zapewne zbyt optymistyczną jest teza, że wszystkie 10.215.777 Polaków, którzy nie poparli polityki partii rządzącej to przeciwnicy niezbyt rozsądnego rozdawania pieniędzy komu popadnie. W końcu wszystkie partie opozycyjne obiecywały, że też będą rozdawać, tylko trochę inaczej ;-). A większość z nich obiecała, że będzie rozdawać jeszcze więcej.

Tym niemniej trzeba założyć, że większość osób, które nie widzą nic złego w tym, że rząd wpłaca im na konto pieniądze (i zbytnio nie zastanawiają się skąd te pieniądze pochodzą), powinna zagłosować na tych, którzy już są u władzy i już wykonują przelewy. To zawsze pewniejsze, niż popieranie tych, którzy obiecują, że będą przelewali tak samo (zwłaszcza jeśli już kiedyś obiecali i nie dotrzymali).

Wygląda więc na to, że mamy w Polsce co najmniej 10 mln ludzi wymagających od rządu czegoś więcej, niż przelewów na konto, definiujących dobre rządzenie w bardziej złożony sposób oraz zdających sobie sprawę gdzie jest źródło pieniędzy, które rząd im wkłada do kieszeni. To bardzo optymistyczne.

Chcę wierzyć, że tę świadomość ma w sobie wręcz większość Polaków. Co prawda wątpliwe, by ci niegłosujący (38% uprawnionych) to była wymagająca grupa społeczna, ale z drugiej strony nie wszyscy wyborcy Prawa i Sprawiedliwości są z tą partią z powodu jej polityki socjalnej. Część z nich zapewne głosuje na PiS pomimo wad tej polityki, dostrzegając w programie tej partii inne dobre strony (np. że nie wpuszcza do Polski uchodźców i że promuje model społeczny oparty o rodzinę).

Może nie jest u nas jeszcze tak, jak w Szwajcarii, gdzie ludzie potrafili odrzucić w referendum projekt tzw. dochodu podstawowego, czyli żeby każdy co miesiąc dostawał 500 franków tylko za to, że jest. Ale nie jesteśmy już skłonni gremialnie poprzeć kogoś tylko dlatego, że wysyła nam przelewy.

Jak odzwyczaić Polaków od „polityki przelewowej”?

Trzeba po prostu spiąć pośladki i spróbować pokazać wyższą jakość w organizowaniu usług publicznych. Jest całkiem możliwe, że partia „ludowa”, jaką jest Prawo i Sprawiedliwość, będzie w stanie to zrobić w sposób zrównoważony, uwzględniając interesy mieszkańców metropolii, dużych miast, tych średniej wielkości, jak również niedużych miast powiatowych oraz wsi i miasteczek.

Tyle, że do tego potrzeba czegoś więcej, niż dobrej woli, ale też kompetentnych, mądrych, dobrze wykształconych, obytych w świecie i propaństwowych urzędników i polityków. I tu widzę drobny problem-ik.

Kadry to jedno, a odzwyczajenie od „polityki przelewowej” tej części Polaków, którzy ją lubią, będzie równie trudnym wyzwaniem dla rządzących. Ale na to pomysł już jest i to nie najgorszy. Trzeba po prostu – nie ograniczając przelewów – skłonić obywateli, by „oddali” z powrotem te pieniądze państwu w formie np. współpłacenia za usługi, które do tej pory mają sobie sami kupować na wolnym rynku za pieniądze z otrzymywanych przelewów.

To jedyny sposób, by rządzący utrzymali poparcie, a jednocześnie mieli kasę na poprawianie jakości usług publicznych (czyli spełnili życzenie 10.215.777 osób, które zagłosowały przeciwko przelewom na ich konta). Powodzenia ;-).

zdjęcie: janeb34/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
52 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mateusz
1 rok temu

Jestem jedną z 10 mln osób i zdecydowanie nie zgadzam się z Pana oceną. Pewnie jest sporo osób, co myśli tak jak Pan ale jest też całkiem sporo osób które zwyczajnie chcą, aby państwo zajmowało się możliwie najmniejsza ilością rzeczy, nie zależy im na usługach publicznych bo dzięki wolnemu rynkowi i systemowi cen zawsze dostaną usługi które dzięki konkurencji będą lepsze i tańsze (album znacznie lepsze lecz droższe) a rozdawnictwo uważają za zwyczajnie niemoralne i nieefektywne. Jednocześnie denerwują się na opieszałość i stronniczość polskich sądów i widzą wszechobecną propagandę.

A, w poprzednikach też nie widzą jakiejś wspaniałej alternatywny.

Ppp
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak się ma 25 lat opóźnienia, to się nie dyskutuje, tylko wciska gaz. Od 1989r przed 2,5 dekady redystrybucja była zdecydowanie zbyt mała, teraz to nadrabiamy. Jakieś szczegóły mogą się nie podobać, ale co do zasady – żyjemy w XXI wieku, a nie w XIX, więc od tego odejść się nie da.
Co do pozostałych zarzutów: generalnie prawda, tylko PIS nie jest ani pierwszym, ani największym winowajcą.
Pozdrawiam.

and
1 rok temu
Reply to  Ppp

Co mieliśmy dystrybuować? Dług? Dziure Bauca mieliśmy redystrybuować? Teraz też życie na kredyt!

Jacek
1 rok temu
Reply to  Ppp

Jak Chavez wcisnąl gaz do dechy to skończyło się Maduro…

Krzysiek
1 rok temu
Reply to  Ppp

Bzdura. Jak się ma 25 lat opóźnienia to się wciska gaz do dechy rozwijając gospodarkę i wspierając przedsiębiorczość, żeby dogonić zachód. Tak, mamy XXI wiek, globalizacje i możliwości. Coraz więcej państw widzi jaka jest sytuacja i idzie w kierunku liberalizmu i to właśnie te kraje najlepiej rozwijają się, wzrasta PKB i zamożność mieszkańców. Komunizm to wymysł XX wieku, wiele krajów pogrążyło się w tym i ledwo trzymają się na powierzchni. Jeżeli w Niemczech czy Francji jest tak wspaniale to dlaczego mają takie problemy? Co z tego, że garstka obywateli ma się dobrze, jak niema komu pracować, wszystko drożeje i na… Czytaj więcej »

Chrystian
1 rok temu

Wg prof czapinskiego bardzo ważna kwestia było również sprawy światopoglądowe http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,117303,25309573,prof-czapinski-polacy-kierowali-sie-w-wyborach-systemem-wartosci.html

Fabian
1 rok temu

Po nas choćby potop. Niestety, bezmyślny ciemny lud oczekuje tylko na mannę z nieba. To smutne dla przyszłości naszych dzieci.

Artorius
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Co nie przeszkadza im przyjmować te przelewy. I korzystać z nich.

Mariusz
1 rok temu
Reply to  Artorius

A czemu miałbym z tego nie korzystać? (aktualnie nie łapię się do żadnego programu socjalnego. smuteczek)
Skoro jest taka możliwość, a rządzący dodatkowo znoszą kryterium dochodowe, to niech bierze każdy, kto jest do tego uprawniony, czyli wszyscy.
W moim mniemaniu i tak płacę zbyt dużo podatków w stosunku do tego, ile z niego biorę.

Mateusz
8 miesięcy temu
Reply to  Mariusz

K*rwa no szok. To właśnie jest hipokryzja. Mówią, że nie chcą, a i tak biorą i tym samym odbierają szansę naprawdę potrzebującym wsparcia. Może (może bo jestem apolityczny jak narazie) to nie rząd jest zły tylko ludzie są niedorozwinięci, bo mówią jedno, a robią drugie? Chcą czegoś innego, a biorą to co im dają? Skoro nie masz honoru to nic dziwnego, że jak wsciekły pies kąsasz rękę która karmi ale dalej od niej żresz. Taki mądry jeden z drugim to zamiast gadać niech przestaną brać. Taka jest właśnie partia PO mówi co innego, a jeszcze przy okazji okrada innych obywateli… Czytaj więcej »

adam
7 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

Pełna zgoda i popieram. Moje antypisowskie koleżanki z pracy psioczą na czym świat stoi ale biorą co dają i ani mrugną. Brak honoru i amen. My od komuchów grantów nie braliśmy, tylko ostentacyjnie odmawialiśmy. Dlatego duża część tych 10 mln to ludzie, którym się nigdy nie dogodzi..

Ola
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeśli myśli Pan o głosach oddanych na opozycję, to niestety, ale większość oddano ZA „przelewami na swoje konto”. No chyba, że uważa Pan, że np. PO obiecywało rozdawnictwo tylko na pokaz i z góry planowało niedotrzymania własnych obietnic 😉

Joanna
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Przecież i tak dostaną tę kasę, nawet jeśli głosowali przeciwko PIS. Póki co wyniki głosowania mamy tajne a 500+ i tak wpłynie na konto 😉 a sumienie mają czyste

ina
11 miesięcy temu
Reply to  Joanna

To i tak zmieni się szybko jak prezydentem będzie kto kolwiek inny niż Andrzej Duda. Od razu nie zniosą . Ustanowią tylko kryteria . Znów będą kraść do własnej kieszeni jak to bywało przed laty

Mariusz
1 rok temu

„…wszystkie partie opozycyjne obiecywały, że też będą rozdawać…” – nieprawda. Wszystkie poza Konfederacją

Sauk
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Sugerowałbym, że raczej sprzedawać po normalnej cenie, bez akcyzy.

Ola
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie wiem, czy gdzieś to zapisali, ale jasno deklarowali rezygnację z 500+ oraz pewne zmiany umożliwiające redukcję kosztów kontroli i poboru podatków. Czyli grubo ponad 30 mld zł oszczędności.

Robert
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, chyba nie rozdawanie…. Nie mam przed sobą danych, ale 3 zlote to chyba wciąż więcej niż koszty produkcji. Reszta to tylko podatki. Jakby jest urealnić to byłoby te 3 PLN

Anna
1 rok temu
Reply to  Robert

Jeśli sprzeda Pan po swoich kosztach produkcji,to dokąd pójdzie szukać pieniędzy na inwestycje i rozwój, o w z r o ś c i e płac w okresie przyszłym(tym ,między wytworzeniem a zbyciem produktu/usługi) nie wspominając – do Armii Zbawienia 😉 ?

qwe
1 rok temu
Reply to  Anna

Ale tu nie chodzi o zysk stacji paliw (który Konfederacja popiera, wolny rynek), tylko o masę podatków w paliwie. A problemem wtedy jest tylko, jak finansować rozwój i utrzymanie dróg i (podobno, bo jakoś tego nie widzę) politykę prośrodowiskową.

1 rok temu

Jedna uwaga na szybko: w kwestii niszczenia oszczędności nie funkcjonujemy niestety w próżni i ciężko raczej obwinić za to PiS. Trend światowy narzuca coraz to niższe stopy procentowe, a podniesienie stóp przez NBP byłoby działaniem zwyczajnie nieracjonalnym [wyższe koszty obsługi długu]. Też diabli mnie biorą, gdy widzę, jak moja krwawica z braku póki co lepszego pomysłu traci na koncie z miesiąca na miesiąc, ale problem jest szerszy i nie dotyczy na szczęście – na zasadzie „fajnie, że inni też mają źle” 😉 – tylko PL. Ale to zupełnie inny temat. PS. disqs jednak by się przydał. Możnaby śledzić ewentualną dyskusję… Czytaj więcej »

Este
1 rok temu
Reply to  torero

To nie trendy powoduja spadek stop tylko inflacja i polityka monetarna.

Przemo
1 rok temu
Reply to  torero

Tak, zdecydowanie forum jest słabe i disqus na pewno poprawiłby komfort dialogu

Sauk
1 rok temu

Ale ja nie dostałem przelewu od PiS-u. Ja dostałem przelew od siebie. Z moich podatków, ale pomniejszony o „prowizję” na utrzymanie bandy urzędników obsługujących te 500+ i inne programy socjalne.

Bas
1 rok temu
Reply to  Sauk

Wygodne wytłumaczenie 🙂 Tyle, ze nietrafione. Podatek i tak by Pan zapłacił a bez 500 plus wspomnianego w komentarzu zwrotu by nie było, prawda? A przy okazji podatków warto zauważyć, że PiS je obniżył, w odróżnieniu od poprzednio rządzących. Zatem jest Pan podwójnie „do przodu”, mniej Pan zwraca państwu i jeszcze dostaje co miesiąc z tego zwrot w postaci 500 zl. I jeśli już ktoś miałby prawo narzekać, że z jego pieniędzy dotuje się takie wydatki to takie osoby, jak ja, które mają dzieci już odchowane i to ja Panu dopłacam na te 500 co miesiąc i w dodatku nic… Czytaj więcej »

Este
1 rok temu
Reply to  Bas

Obnizyli podatki w najnizszej skali o zaledwie 1 pp czyli grosiki za to nie obnizyli vat, a skladki ZUS wzrastaja rekordowo wychodzi jakies ok. 30% w skali ostatnich 5 lat jakos podobnego wzrostu moich przychodow nie stwierdzilem. Trzeba dalej wymieniac?

E.G
1 rok temu

Elektorat Pisu to wieś i małe miasteczka. To specyficzna grupa, roszczeniowa , wielodzietna, bardzo klerykalna. Na moje pytanie co będzie jak UE obniży rolnicze dofinansowanie , odpowiedzią było święte oburzenie i stwierdzenie że to Kaczyński musi im wtedy dopłacić. I dopłaci albo wyprowadzi Polskę z Unii. Prezes organicznie niezdolny jest do konstruktywnego , dalekosiężnego myślenia w którym musiałby podzielić się z kimkolwiek władzą. Nawet z kościoła zrobił swoją przybudówkę a z księży partyjnych politruków. To facet z myśleniem -władzy raz zdobytej nie oddam nigdy – po mnie choćby potop !

Bas
1 rok temu
Reply to  E.G

„Elektorat Pisu to wieś i małe miasteczka.” Doprawdy tylko Pisu? Cytuję: „Na Prawo i Sprawiedliwość głosują w większości mieszkańcy wsi, którzy stanowią 46,3 procent ich wyborców. Dalej są mieszkańcy miast: do 50 tys. – 25,3 procent, od 51 do 200 tysięcy – 13,8 procent, od 201 do 500 tysięcy – 6,2 procent i powyżej 500 tysięcy – 8,5 procent. Wyborcy KW Sojuszu Lewicy Demokratycznej to w 27,1 procentach osoby z miast do 50 tysięcy mieszkańców. 22,6 procent ich wyborców to mieszkańcy wsi, a 22,1 procent mieszkańcy największych miast – tych powyżej 500 tysięcy. Osoby z miast od 51 do 200… Czytaj więcej »

E.G
1 rok temu
Reply to  Bas

Im mniejsza miejscowość , tym większy elektorat Pis, a mniejszy opozycji. Takie są fakty .Z demokracją to nie ma nic wspólnego.

Bas
1 rok temu
Reply to  E.G

Nie chce mi się tłumaczyć dorosłym ludziom najprostszych rzeczy, ale radzę następnym razem uważnie przeczytać to co Pan/Pani później komentuje. Bo o nierozumieniu zasad demokracji pisałam w odniesieniu do zupełnie innych spraw niżby wynikało z Pana/Pani komentarza.

Artorius
1 rok temu
Reply to  E.G

Gadanie. Jestem po studiach, mieszkam od początku w mieście, podobnie jak Rodzice. Zawsze głosuję „na prawo” bo przez lewicę Dziadek siedział w więzieniu (za AK). I głosuję na PiS . Nie dostaję 500plus. Nie popieram złodziejstwa PO, wmuszania mi imigrantów (wystarczą Ukraińcy), brutalnych ingerencji w szkolnictwo (edukacja seksualna), promowania LGBT i politpoprawności.

Wyborcy PO jak mantrę powtarzają frazesy o ciemnym ludzie głosującym na PiS. Niech te trolle spojrzą na siebie w lustrach.

Jacek
1 rok temu
Reply to  Artorius

Twojego dziadka nemiecka prawica nie chciała wsadzić do więzienia tylko eksterminowac…

Bas
1 rok temu
Reply to  Artorius

Powtarzają tę mantrę, bo im to podnosi samoocenę 🙂 Myślą wtedy, że są lepsi od innych.

qwe
1 rok temu
Reply to  Artorius

Jak czytam takie posty, to się upewniam w moim zdaniu o elektoracie PiSu. Bardzo kulturalna wypowiedź, akurat na poziomie wyborcy PiS.

wacław
1 rok temu
Reply to  E.G

Zapomniałeś jeszcze o jednym – PiS hoduje sobie armię młodych emerytów z niskimi świadczeniami (choć i tak dotowanymi przez resztę społeczeństwa). Z każdym rokiem armii przybywa nowych rekrutów, a liczba tych po drugiej stronie barykady się kurczy. Nawet jeśli ktoś spróbuje wyrwać się z błędnego koła i spróbuje oszczędzać na własną emeryturę, to aparat państwowy dowali mu jawnymi i ukrytymi podatkami, a to co zostanie rozpuści inflacją. Na koniec nie pozostaje nic innego niż prosić o łaskę władcę z Żoliborza

Bas
1 rok temu
Reply to  wacław

To nie PiS zabrał ludziom OFE.

Este
1 rok temu
Reply to  Bas

Bas: Niby kto zabral OFE? Bo PO tylko przeksiegowalo czesc jaka byla lokowana w obligacjach SP czyli tak czy tak byly to pieniadze gwarantowane przez panstwo, za ktore OFE sciagaly jeszcze prowizje. Ale to nie opozycja zabierze reszte i jeszcze pobierze 15% od tego, bo to jedyny warunek zachowania dziedziczenia. Artorius: Co ma obecna lewica z PRL-em gnebiacym bohaterow z AK? Co najwyzej garstke staruszkow wsrod wyborcow SLD, a w PiS nie brakuje partyjniakow o zyciorysie jak Piotrowicz oraz stesknionych za PRLem wyborcow-emerytow. Zlodziejstwo PO? To napisz konkretnie kto, ile i komu ukradl. Poza obsadzeniem swoimi spolek panstwowych z hojnymi… Czytaj więcej »

Zenek
1 rok temu
Reply to  Este

Obecna lewica całkowicie popiera PRL gnebiacy AK. gdyby oni byli aktywni w PRL robiliby to samo. Nie zapominajmy że wybrano do parlamentu UE osoby które były aktywne w PRL w stanie wojennym kiedy to zamordowano ponad 100 osób w skrytobójczych mordach tak jak ks Popiełuszko. Za rządów Tuska bardzo aktywny był seryjny samoójca co najmniej 10 zabójstw

Magda
1 rok temu

Glosowałam na Konfederacje, ona jako jedyna nie obiecuje ze będzie więcej dawać ale NIE BEDZIE TYLE ZABIERAC:D A myślę ze ludzie glosują na inne partie z powodów ideologicznych, finanse na dalszym planie. Duza ilość ludzi tez nie policzyła czy ten bilans dodatków wychodzi im na plus, bo nie spotkałam jeszcze żadnego emeryta, który np byłby przeciwny 13, bo policzyłby ze na prywatnych lekarzy wydal więcej niż wynosi ta 13… Warto zwrócić uwagę ze jest spora grupa ludzi, którzy nie skorzystali z ŻADNYCH transferów socjalnych. W tej grupie znalazłam się ja pracująca na etacie i mój maż, prowadzący mała firmę. Nie… Czytaj więcej »

Maciej
1 rok temu
Reply to  Magda

Konfederacja. Kolejna polityczna kometa.

Krzysiek
1 rok temu

Wydaje mi się, że jest jeszcze lepszy sposób na odzwyczajenie ludzi od „polityki przelewów”. Wprowadzenie zasady, że każdy obywatel dostaje całą pensję do ręki i opłaca z niej swoje podatki. Uświadomiło by to ludziom jak dużo rząd zabiera, a jak mało daje. Więcej osób zaczęłoby liczyć i interesować się, ponieważ nikt nie lubi oddawać połowy tego, co już ma. W efekcie więcej osób byłoby za płaceniem mniejszych podatków zamiast czekać aż Pańska łaska na nich spłynie.

Maciej
1 rok temu
Reply to  Krzysiek

od lat o tym mówię, dopiero by dotarło do „beneficjentów” przelewów PIS kto jest tasiemcem finansów w układzie pokarmowym.
II temat to skala podatków powinna być odwrotna, czyli zamiast najmniej zarabiający płaci najmniej to powinien płacić jak najwięcej i tak kto więcej zarabia to płaci niższy % podatku. Spowodowało by to że każdy chce zarabiać więcej, bo płaci niższe podatki i 500 + było by niepotrzebne. Ludzi sami by się nakręcali i myśleli jak tu więcej zarobić żeby zapłacić mniejszy %.

1 rok temu

Dlaczego? To się nazywa socjotechnika, media, manipulacja 🙂 Kto rozegra te tematy to wygrywa, ważne żeby powiedzieć ludziom to co chcą usłyszeć 🙂

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!