12 sierpnia 2021

Dziwna umowa z Aion Bankiem: „Obawiam się przelać tam większe pieniądze. A co dopiero zainwestować?” – pisze klient. Czy jest się czego obawiać?

Dziwna umowa z Aion Bankiem: „Obawiam się przelać tam większe pieniądze. A co dopiero zainwestować?” – pisze klient. Czy jest się czego obawiać?

Aion Bank – nowa instytucja finansowa na polskim rynku – nie przekazuje klientom imiennej umowy na prowadzenie rachunków bankowych. Czy w związku z tym trzymanie tam pieniędzy jest bezpieczne? „Obawiam się włożyć tam większe pieniądze” – pisze jeden z czytelników. Jak bank odpowiada na te wątpliwości? Dlaczego umowa z Aion Bank nie może być imienna? I czy ten brak coś zmienia?

Aion Bank, który kilka dni temu zadebiutował na polskim rynku, ma wielkie ambicje. Chciałby ustanowić nową jakość i przyciągnąć do siebie klientów tradycyjnych banków (a także fintechów takich jak Revolut) przejrzystością opłat i uczciwością relacji.

Zobacz również:

Oferta nie jest zła (dość wysoko oprocentowane rachunki, darmowa karta bezspreadowa i przewalutowania bez limitów kwotowych oraz dostęp do platformy umożliwiającej lokowanie w ETF-y), aczkolwiek ma zaskakujące luki. Można np. mieć tylko jeden rachunek walutowy (spośród pięciu dostępnych), zaś bank nie oferuje na razie krajowych przelewów ekspresowych (ma tylko międzynarodowe – czyli można błyskawicznie przelać pieniądze do Belgii, ale nie do Poznania).

No i niektórzy klienci narzekają, że woleliby kartę wielowalutową, niż „tylko” bezspreadową. Poza tym bezpłatny wariant konta w Aion Banku zawiera tylko okrojony pakiet usług, za w miarę pełny trzeba już zapłacić co najmniej… 30 zł miesięcznie.

Czytaj też: Na polski rynek wszedł Aion Bank. Zaglądamy do jego oferty. (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj też: Inwestowanie w Aion Bank kontra Finax, Investo i inni. Czy to się opłaca? (subiektywnieofinansach.pl)

Aion Bank – jak twierdzą niektórzy czytelnicy – dość dziwnie zachowuje się też przy zawieraniu z klientem umowy na prowadzenie jego interesów. O ile „normalny” bank w takim przypadku przekazuje klientowi e-mailem lub pocztą dokument-umowę z danymi klienta i banku, o tyle w Aion Banku ograniczają się do wysłania regulaminu, umowy ramowej i tabeli ofert. Początkowo nie zwróciłem na to uwagi (bo sam testowałem ten proces „na żywo”), ale czujność zachował jeden z moich czytelników.

„Dotychczas nie otrzymałem od Aion Banku imiennej umowy o prowadzenie rachunku. Ani w ogóle żadnej umowy. Bez tego obawiam się zasilić konto” – napisał jeden z czytelników. I relacjonuje, że podczas czatu z pracownikiem banku dowiedział się, iż bank… w ogóle takich umów nie przesyła.

Aion Bank: rachunki bankowe czy płatnicze?

Jak to możliwe? Przecież Aion – jako instytucja notyfikowana na polskim rynku (choć mająca siedzibę w Belgii, a w Polsce jedynie oddział) – musi przestrzegać polskiego prawa. Zaś art. 52. Prawa bankowego stanowi, że umowa rachunku musi być sporządzona na piśmie. Zresztą nawet abstrahując od tego wymogu: mówimy o kontrakcie, którego treścią jest zarządzanie pieniędzmi. Czy bank może otwierać klientom rachunki i nie sporządzać z nimi imiennej umowy?

„To trochę dziwne. W tej chwili nie mam żadnego dokumentu potwierdzającego, że mam konto w tym banku. W razie kłopotów zostaję na lodzie. Jak udowodnię, że w ogóle mam interes prawny, czyli jestem stroną jakiejkolwiek umowy z takim bankiem?”

– pyta czytelnik. Ma też inną wątpliwość: pracownik czatu pisał do niego tak, jakby nie bardzo potrafił posługiwać się językiem polskim. Rzeczywiście, z zapisu czatu, który widziałem, przebijają bohaterskie próby sklecenia zdania po polsku, ale nie zakończone sukcesem. Co prawda niektóre fintechy wchodzące do Polski w ogóle nie raczyły uruchomić polskiego supportu, ale Aion to ma być bank pełną gębą, a nie jakaś nędzna podróbka banku.

Umowa z Aion Bank i spór z klientem
Bezimienne umowa z Aion Bank? Klient zdziwiony, a bankowiec nie

Czy to możliwe, że Aion Bank nie zawiera z klientami umowy imiennej? I czy w związku z tym trzymanie w Aion Banku pieniędzy jest bezpieczne? Zapytałem o to Martę Zalewską z polskiego oddziału belgijskiego banku. Pani Marta uspokaja, że nie ma imiennej umowy, bo Aion… w ogóle nie otwiera klientom rachunków bankowych. A jakie?

„Konta otwierane w Aion Banku to rachunki płatnicze, które nie wymagają wpisania danych imiennych klienta w dokumencie umowy. Sam proces identyfikacji klienta został zaprojektowany tak, by spełniać wszelkie wymogi i standardy bezpieczeństwa i całkowicie wyeliminować ryzyko zawarcia umowy z osobą nieupoważnioną. Weryfikacja użytkownika odbywa się przy użyciu narzędzi cyfrowych oraz skanu dowodu tożsamości. Następnie dane klienta są zapisywane w naszym systemie i przypisywane do konkretnego rachunku”

– napisała mi przedstawicielka Aion Banku. Rzeczywiście, obok rachunków bankowych są w polskim systemie prawnym także rachunki płatnicze. Rachunek bankowy może być rachunkiem płatniczym, ale nie musi. Np. depozyt terminowy znajduje się na rachunku, który nie ma możliwości dokonania płatności w ciężar tego konta. A ROR jest rachunkiem płatniczym, bo można zapłacić kartą i go obciążyć.

Umowa z Aion Bank? Jest, ale ramowa

Tu przecież nie chodzi o to, żeby bank zabezpieczył się przed zawarciem umowy z osobą nieuprawnioną, tylko o to, żeby w momencie niewykonania przez bank jakiejś usługi – albo wykonania jej nie tak, jak trzeba – klient miał w ręku umowę, z której wynika co, w jakich terminach i w jaki sposób bank miał „dowieźć”. Co ciekawe: w swoim pierwszym e-mailu do mnie Aion Bank pisze o otwieraniu rachunku bankowego, a nie płatniczego. W sumie drobiazg, ale…

Aion Bank zaprasza
Aion Bank zaprasza Samcika

Gdy dokładnie przeczytałem 88-stronicowy regulamin, to na samym jego końcu zauważyłem załącznik, który jest umową ramową. W którymś z kolejnych punktów jest napisane, że ta umowa z Aion Bank została podpisana elektronicznie i nie wymaga dodatkowego potwierdzenia.

W porządku, ale Aion ma w ofercie np. przyzwoicie oprocentowane rachunki oszczędnościowe, co sugeruje, że chciałby być bankiem, który przyciąga oszczędności. Ale czy klienci będą chcieli tu trzymać duuuuże pieniądze na koncie oszczędnościowym, gdy nie mają w ręku imiennej umowy z bankiem, precyzującej zasady usług depozytowych, lecz umowę ramową na usługi płatnicze? Może taka umowa z Aion Bank dla większości klientów okaże się wystarczająca, jednak nie wiem czy dla wszystkich. Przedstawicielka Aion Banku uspokaja, że…

„Użytkownicy rachunków oszczędnościowych otrzymują umowę uzupełniającą Ogólne Warunki dla Klientów Detalicznych przesyłaną w wiadomości e-mail, spełniającą wymogi prawne. Aion Bank jest członkiem Fonds de Garantie pour les services publics (Belgijskiego Funduszu Gwarancyjnego). Wszystkie kwoty na rachunkach bieżących i rachunkach oszczędnościowych są odpowiednio zabezpieczone w ramach gwarancji depozytów do kwoty 100.000 euro lub równowartości tej kwoty w walucie krajowej”

Przyznam szczerze, że założyłem w Aion Bank rachunek oszczędnościowy, a żadnej dodatkowej umowy (uzupełniającej) nie otrzymałem. Z banku przyszły tylko dwa e-maile: wspomniane przez panią Martę „Ogólne warunki…” (które na końcu miały aneks z umową ramową) oraz zestawienie aktualnych opłat i prowizji.

A co z inwestowaniem? Jest umowa czy jej nie ma?

Krótko pisząc: podstawą mojej współpracy z Aion Bank – i przelania do niego dużych, być może, pieniędzy, ma być e-mail wysłany z jego skrzynki z ogólnymi warunkami współpracy. Czy taki e-mail jest wystarczający? W ustawie o usługach płatniczych – regulującej działanie m.in. rachunków płatniczych – jest dział mówiący o obowiązkach informacyjnych i tam jest m.in. mowa o umowie ramowej przekazywanej klientowi na tzw. trwałym nośniku.

„Wszystkie umowy zawarte z Aion Bankiem przesyłane są klientom jako nie podlegający modyfikacjom załącznik do wiadomości e-mail. Plik ten spełnia wymogi dotyczące trwałego nośnika. Klient ma zatem możliwość dostępu do przesłanej umowy w każdym czasie i zawsze może odszukać i powołać się na zapisy wskazujące na obowiązki banku. Zarówno art 7. Prawa bankowego jak i art. 13 Ustawy o obrocie instrumentami finansowymi dopuszczają zawieranie umów poprzez złożenie oświadczeń woli w postaci elektronicznej. Umowy zawarte w takiej formie mają taki sam status jak umowy zawarte w formie pisemnej i są powszechnie stosowane na rynku, również w Polsce”

– pisze przedstawicielka Aion Bank. Jest też kwestia inna: w jaki sposób zagwarantowane są interesy klienta, który poza trzymaniem pieniędzy w Aion Banku zainwestuje je w ramach platformy inwestycyjnej umożliwiającej lokowanie w ETF-y za pomocą robodoradcy. Tutaj też przydałaby się jakaś umowa z Aion Bank, z której wynika jakie obowiązki ma wobec mnie organizator platformy. I że to ja jestem po drugiej stronie. Oraz moje pieniądze przechowywane na konkretnym rachunku.

„Umowa dotycząca zarządzania globalnymi inwestycjami (Aion Globalne Inwestycje) jest zawierana w postaci elektronicznej w aplikacji i przesłana e-mailem do klienta. Co więcej, bank udostępnia klientom wyciągi z transakcji niezwłocznie po ich przeprowadzeniu oraz przesyła kwartalne raporty przedstawiające wartość portfela, stan posiadanych aktywów, wpłaty, wypłaty gotówki oraz historię transakcji”

Przyznam szczerze, że o ile potwierdzenie transakcji otrzymałem, o tyle żadnej imiennej umowy na inwestowanie moich pieniędzy w ETF-y już nie. W konkurencyjnej usłudze Finax na samym początku otrzymałem umowę o zarządzanie portfelem ze wszystkimi moimi danymi.

Pytanie brzmi: czy gdyby w przyszłości w relacjach klienta z Aion Bankiem zdarzyło się coś złego – np. gdyby pieniądze zniknęły z konta, albo bank nie naliczyłby należnych odsetek – to czy ewentualne dochodzenie roszczeń mogłoby być trudniejsze, albo bardzo skomplikowane bez posiadania przez klienta imiennej umowy na prowadzenie rachunku bankowego, czy depozytowego o danym numerze? W umowie nie są zapisywane takie dane, jak saldo konta, więc tutaj i tak decydująca byłaby komunikacja e-mailowa z bankiem. A dowiedzenie tego, że „ofiara” nieprawidłowości jest klientem banku, też nie nastręczałoby problemów.  Więc może imienna umowa to zbędna formalność?

Ciekaw jestem, czy taki sposób współpracy banku z klientami jest, z Waszego punktu widzenia, do przełknięcia, czy też – zwłaszcza jeśli mówimy o długoterminowym inwestowaniu i wysokich kwotach – wolelibyście dostać od banku podpisany przez jego przedstawicieli elektronicznie papier z umową na prowadzenie konkretnego rachunku bankowego o konkretnym numerze, precyzujący parametry współpracy? Czy mój czytelnik – a ja trochę razem z nim – się czepia, czy słusznie posiadł wątpliwości?

———

WYJEŻDŻASZ NA WAKACJE? NIE ZAPOMNIJ O KARCIE WIELOWALUTOWEJ

Wyjeżdżasz na wakacje za granicę? Potrzebujesz karty wielowalutowej. To najtańsza metoda płatności za zakupy w walutach obcych. Od niedawna taką kartę oferuje m.in. fintech Cinkciarz.pl (Partner bloga „Subiektywnie o Finansach”). Dostępna jest fizyczna karta (15 zł za wydanie, bez opłat za obsługę) lub wirtualna karta (za darmo, służy do płatności w internecie oraz zbliżeniowych płatności telefonem czy zegarkiem). W obu wariantach kartą można płacić w złotych i 160 innych walutach – bez wysokich spreadów prowizji i ukrytych opłat. Zapraszam do wypróbowania karty. Konto na Cinkciarz.pl oraz wielowalutową kartę na wakacje MOŻNA ZAMÓWIĆ TUTAJ. Warto to zrobić z wyprzedzeniem, żeby karta zdążyła dotrzeć do portfela przed wyjazdem. Pod tym linkiem jest recenzja tej karty, którą zamieściliśmy na „Subiektywnie o Finansach” zaraz po jej debiucie.

———

ZAINWESTUJ CZĘŚĆ SWOICH OSZCZĘDNOŚCI Z ROBOTEM INVESTO

Na świecie ludzie, którzy nie mają ogromnych oszczędności i nie znają się na inwestowaniu, coraz częściej korzystają z robodoradców. Jak działa taki automat pomagający w inwestowaniu pieniędzy? Zapraszam do przeczytania tutaj. Jak dzięki niemu ludzie na Zachodzie inwestują pieniądze? Przeczytaj tutaj. W Polsce usługi robodoradztwa oferuje od niedawna swoim klientom ING Bank. Można z nich skorzystać, zakładając Investo za pomocą serwisu internetowego albo aplikacji mobilnej (ZAPRASZAM DO KLIKNIĘCIA W TEN LINK I POZNANIA SZCZEGÓŁÓW).

Wkrótce opiszę swoje prywatne doświadczenia z Investo po zainwestowaniu tam własnych oszczędności. Już teraz zapraszam natomiast do obejrzenia klipu wideo, w którym opowiadam, z czym to sie je (dosłownie!). A także do posłuchania podcastu, w którym rozmawiam z ekspertem od robodoradców. Więcej na temat działania Investo oraz pobieranych od klientów opłat napisałem tutaj.

———

PROWADZISZ MAŁY BIZNES? SPRÓBUJ GO ROZWINĄĆ Z FINTECHEM ZEN

Zamiast konta firmowego w banku (albo obok niego) możesz mieć inne – w fintechu. Rozważ aplikację ZEN oferującą wielowalutowe konto z kartą do bezspreadowych zakupów na całym świecie, bardzo wygodną i prostą w obsłudze aplikację mobilną, program cashback (dzięki któremu można odzyskać część pieniędzy z zakupów firmowych) oraz przedłużoną o rok gwarancję na opłacone kartą ZEN towary.

Poza tym ZEN to „wjazd” do systemu, dzięki któremu przyjmiesz płatność od swoich klientów w dowolnej formie – kartą płatniczą, BLIKiem, a także za pomocą PaySafeCard, Trustly, WebMoney, Skrill, Neosurf… Możesz więc bez obaw oferować swoje produkty lub usługi na całym świecie (a platformę do płatności łatwo zintegrujesz z CMS-em swojej strony internetowej). Do tego błyskawiczne rozliczanie transakcji, które trafiają od razu na zbiorcze konto w ZEN – pieniądze możesz wydać natychmiast. Nie za tydzień, ani za dwa, tylko od razu.

ZEN pobiera comiesięczny abonament (tutaj szczegóły wszystkich wariantów), ale przez miesiąc można wypróbować aplikację za darmo. Z kodem SOZEN – przez dwa miesiące. Żeby spróbować, trzeba SKORZYSTAĆ Z TEGO LINKU. Więcej o funkcjach aplikacji było w recenzji na „Subiektywnie o Finansach”, gdy wchodziła na rynek. Polecam też artykuł o ZEN Buddies, jednej z najciekawszych funkcji tej aplikacji, A także felieton o tym, gdzie jest ten moment, w którym przestajesz w ogóle potrzebować tradycyjnego banku.

———

PRĄD W TELEFONIE, CZYLI Z TĄ APKĄ WYGODNIE OBNIŻYSZ RACHUNKI 

Jeśli mieszkasz we Wrocławiu, to już dziś możesz skorzystać z możliwości kontrolowania swoich wydatków na prąd! Trójmiejska firma Fortum – renomowany, pochodzący ze Skandynawii sprzedawca energii – oferuje rozwiązanie „Prąd w telefonie”, dzięki któremu – w powiązaniu z inteligentnym licznikiem w Twoim mieszkaniu – możesz bardzo łatwo kontrolować swoje wydatki na prąd, obniżyć rachunki za energię i wygodnie doładowywać konto w czasie rzeczywistym. Samcik testował to na własnej skórze. Z propozycji dołączenia do tej innowacji możesz skorzystać KLIKAJĄC TEN LINK

Zdjęcie tytułowe: Romain Dancre/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
78 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Pibloq
2 miesięcy temu

Ewidentnie widać z treści czatu, że konsultant nie włada językiem polskim. Używa poczciwego google translate (lub innego, podobnego narzędzia), które z roku na rok jest coraz doskonalsze, jednak wciąż serwuje nam takie błędy jak w opisanym czacie.

kendo
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie ma ogarniętych chatbotów 🙂 To pic na wodę, póki co. Wszyscy się tego dopiero uczą, na czele z deweloperami je wdrażającymi 🙂

Zjawa
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Człowiek nawet na podstawie średniego tłumaczenia może domyśleć się problemu, czatbot to bardziej interface do FAQ.

~marcin
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nazwijmy rzeczy po imieniu. Jeżeli normalne korzystanie z usług wymaga miesięcznej opłaty 30 PLN, a jednocześnie kwota ta nie jest w stanie sfinansować normalnego supportu, to jest to żenada.

Ujmę to jeszcze inaczej: jeśli pensjonat jest ładny z zewnątrz, to wewnątrz może być albo ładny, albo zaniedbany. Natomiast jeśli z zewnątrz odpada tynk, to nawet nie wejdę do środka, żeby sprawdzić, jak jest wewnątrz.

I takim odpadającym tynkiem jest tu obsługa klienta. Słabo widzę tu załatwianie jakiejkolwiek reklamacji.

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  ~marcin

(…)Natomiast jeśli z zewnątrz odpada tynk, to nawet nie wejdę do środka, żeby sprawdzić, jak jest wewnątrz.(…)
Ale u Słowian jest trochę na odwrót… nie dawno widziałem dokument o Vukowarze… no była jedna taka sytuacja, że było wejście do mieszkania jednej z bohaterek… na elewacji dziury po kulach, a w środku całkiem całkiem.

Zjawa
2 miesięcy temu
Reply to  Pibloq

Aion ma też konsultantów polsko-języcznych i wschodnio-języcznych, na maile odpowiadał mi Polak, a telefonicznie kontaktowała się dobrze (ale nie idealnie) władająca polskim Ukrainka lub Białorusinka, nie miała problemu ze zrozumieniem kwestii weryfikacji w CEIDG.

Andy
2 miesięcy temu

Panie Macieju a jak wygląda sprawa egzekucji komorniczej z tego banku? Czy komornik może zająć takie konto? Co do zasady polski komornik może egzekwować tytuły egzekucyjne z polskich sądów tylko na terytorium RP z polskich instytucji finansowych, ale nie może już zająć rachunku za granicą np w Belgii. A jak to jest w przypadku Aionu, który ma licencję belgijska?

Andy
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Z tego co mi wiadomo to polscy komornicy nie mja uprawnien do egzekucji z np z revoluta czy n26. Tak samo jak z rachunkow technicznych przypisanych do kart kredytowych.

msw
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czysto teoretycznie pytam – jak litewski IBAN może być w polskim Ognivo? Przecież Revo stracił polskie IBANy jakiś czas temu.

Krzysztof
2 miesięcy temu

Używam konta w Aion Banku, ale tylko do bieżących, płatności, strach tam przelać większą kwotę..

Krzysztof
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

i to i to, nie przekonuje mnie to wszystko, co o nich czyta się na Internecie

Jakub
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie najgorzej? Opinie w trustpilot w większości są bardzo słabe.

Marcin
2 miesięcy temu

W Revolucie jest to samo, też nie dostaje się spersonalizowanej umowy.

Darek
2 miesięcy temu

Co jeśli ktoś odejdzie z tego świata?
Skąd rodzina będzie wiedziała o posiadaniu takiego rachunku i jak odzyska pieniądze?

W końcu tu chodzi o trzymanie oszczędności…

Radek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, prowadzi Pan tego bloga tyle lat właśnie dlatego, że deklaracje i zobowiązania często rozmijają się z życiem 😉

Jarry
2 miesięcy temu
Reply to  Darek

Rodzina w bardzo prosty sposób dowie się o posiadaniu takiego rachunku. Aion bank jest już na liście uczestników Centralnej Informacji https://www.centralnainformacja.pl/

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Darek

(…)Skąd rodzina będzie wiedziała o posiadaniu takiego rachunku i jak odzyska pieniądze?(…)
W najgorszym wypadku powinien zadziałać jakiś rejestr na potrzeby spadkowe… bo wyobrażcie sobie, że przepada tak np. pakiet kontrolny nad jakąś firmą.

Witek
2 miesięcy temu

Początkowo wpłaciłem do nich trochę kasy na konta oszczędnościowe, ale tłumaczenia Banku zawarte w tym poście, a także treść konwersacji na czacie absolutnie mnie nie przekonują. W razie wtopy można co prawda wygenerować historię rachunku w pdf, ale czy to wystarczy przy ewentualnym dochodzeniu roszczeń przed belgijskim odpowiednikiem BFG? Nie wiem, zdecydowanie bardziej komfortowo czułbym się mając standardową imienną umowę, a nie jakieś umowy ramowe, taryfy opłat itd. Dodatkowo w trzeba pamiętać, że w przypadku interwencji belgijskiego podmiotu zwrot środków jest co prawda do 100 tys. EUR, ale wypłata nastąpi właśnie w tej walucie, więc można być stratnym na różnicach… Czytaj więcej »

Radek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

dziwne, myślałem że prezes wyszedł już z aresztu 😉

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

A może szykuje jakiś plan?

Radek
2 miesięcy temu
Reply to  Witek

wygenerować historię rachunku w pdf będę mógł tylko gdy zaloguję się do appki. A jak zgubią/zablokują konto i appka nie wpuści? Jak zdarza się wtopa, że kasa zginęła to może być że i cała kartoteka klienta wyparowała

Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

A co jak „zwykły bank” zgubi i appka nie wpuści a w oddziale nie będą widzieć w systemie?

Radek
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Mam umowę imienną z która moge pójść:
– do KNF
– na policję
– do prokuratury
– do red. Samcika
i gdzie tam jeszcze będzie się dało.

Bolesłąw
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

No ale sama umowa to jeszcze nie dowód, że bank wisi nam kasę. Jak udowodnimy, że tam coś było na rachunku?

~marcin
2 miesięcy temu
Reply to  Bolesłąw

Po pierwsze, jeśli ktoś sobie ściąga wyciągi miesięczne w PDF (ja tak robię), to te wyciągi są (powinny być) podpisane cyfrowo przez bank – więc jest to wiarygodny dowód. Podobnie można sobie wygenerować potwierdzenie dla każdej pojedynczej transakcji – jak ktoś np. dostał przelew na dużą kwotę i chce mieć dowód. Po drugie, to pieniądze w banku nie biorą się znikąd – w przypadku wpłat gotówkowych otrzymujemy papierowe potwierdzenie, a reszta operacji lata przez Krajową Izbę Rozliczeniową – więc technicznie rzecz biorąc historia transakcji byłaby do odtworzenia (może pomijając ogólne wyparowanie serwerów w połowie kraju wskutek konfliktu nuklearnego). Największym problemem… Czytaj więcej »

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  ~marcin

(…)Po pierwsze, jeśli ktoś sobie ściąga wyciągi miesięczne w PDF (ja tak robię), to te wyciągi są (powinny być) podpisane cyfrowo przez bank – więc jest to wiarygodny dowód. Podobnie można sobie wygenerować potwierdzenie dla każdej pojedynczej transakcji – jak ktoś np. dostał przelew na dużą kwotę i chce mieć dowód.(…)
I powiedzcie mi… Czym to się różni od księgi na blockchainie?

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Bolesłąw

Jak dobrze, że to nie jest jakiś shitcoin.

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Witek

(…)W razie wtopy można co prawda wygenerować historię rachunku w pdf, ale czy to wystarczy przy ewentualnym dochodzeniu roszczeń przed belgijskim odpowiednikiem BFG?(…)
Czy to jest jakieś kryptowallet, że śmiesz mieć jakieś wątpliwości?

Buggi
2 miesięcy temu

Zaraz, co? Czyli z tych 4 walut poza PLN można mieć konto tylko w jednej?

WKP
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, udało mi się otworzyć konta w Aion: podstawowy rachunek w PLN i subkonta USD, EUR, CHF. limit zasilenia kartą miesięczny 20k PLN a przelewem 1m €. żeby było śmieszniej kartami można zasilać tylko rachunek podstawowy w PLN. karta nie jest wielowalutowa ani też nie można jej podpiąć do subkont walutowych. pobiera środki tylko z rachunku w PLN. przelewy SWIFT brak opcji OUR. można wygenerować maksymalnie 5 kart debetowych do tego rachunku podstawowego w PLN. czat działa sprawniej niż w Revolut, kursy minimalnie lepsze. Co z tego skoro nie ma możliwości zasilenia tego konta szybko i bezpłatnie dla innych… Czytaj więcej »

msw
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ciekawe, czy wdrożą Blika. Ale skoro to są rachunki płatnicze, nie te pełnoprawne, to wątpię. Analogicznie ciekawe, czy w BE mają iDeal.

Zjawa
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Mi udało się otworzyć konta, przepraszam rachunki (nie oszczędnościowe) w EUR (i przelać do Niemiec) i w USD (ale z tym rachunkiem nic nie mogę zrobić poza zyskiwaniem/traceniem na różnicy w kursie) i nadal są widoczne w aplikacji.

Zjawa
2 miesięcy temu

Narazie to Aion tworzy bankowy dyskont, tak jak kiedyś SMART/Nest i takiemu dyskontowi można wybaczyć wiele niedociągnięć i braków, gorzej z płaceniem 30zł za konto, a na tym chyba chcą głównie zarabiać…

krzysztof
2 miesięcy temu
Reply to  Zjawa

hmm to jaki jest sens tego dyskontu skoro nie oferuje nic wiecej niz inne banki, ma niedociagniecia i jeszcze kaze sobie za to placic bardzo duzo, bo 30zl to ciezko zaplacic za konto i karte w polskim banku…

Zjawa
2 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Najniższy pakiet jest za 0 – czyli dyskont, konto, konto EUR, przelewy PLN i EUR/SEPA, dobre kursy, karta wirtualna, dobrze oprocentowane rachunki (ale za niedługo oprocentowanie będzie niższe) – na rachunek zapasowy to wystarczy. Tylko, że idę AION jest zarabianie/finansowanie się z opłaty za abonament, a jej nie uzasadniają oferowane usługi.

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Zjawa

Zaraz, zaraz… bank to nie krypto, a zatem nie ma prawa do niedociągnięć i braków!!!

syn_Kornela
2 miesięcy temu

Za otwarcie konta w Belgii Aion płacił 100 euro, z czego w praktyce można było wypłacić 80 euro. Czekam, aż w Polsce za otwarcie rachunku będą dawać podobne pieniądze.

Last edited 2 miesięcy temu by syn_Kornela
Przemo
2 miesięcy temu
Reply to  syn_Kornela

Nie będą, bo wiedzą jak to działa i czym się kończy. Najazdem polskiej „husarii”…

msw
2 miesięcy temu

Takie kwiatki wieku dziecięgo:
1. Natychmiastowe zasilenie konta Aion kartą się dubluje. Chcę zasilić konto 50 zł, zasila 2x 50 zł i obciąża kartę 2x 50 zł. Przecież Aion w Belgii już działa chyba rok, czy nie mieli dość czasu na wyeliminowanie tego buga? Zakładam, że w BE też mają funkcję zasilenia r-ku kartą.
2. Karta Aion zapisana w PayU/Allegro – wszystkie tx są odrzucane, brak wywołania 3DS. Natomiast zapłata na Allegro przez Google Pay/PayU/Allegro przechodzi z potwierdzeniem hasłem do GP jako 3DS.

Kulson
2 miesięcy temu
Reply to  msw

To chyba jakis jednorazowy problem wystapil a jesli masz go stale to przyczyny szukalbym w twoim banku. Zasilalem konta aiona, i belgijskie i polskie, kilkanascie razy z przeroznych kart i nigdy nic mi sie nie zdublowalo

msw
2 miesięcy temu
Reply to  Kulson

A kto inicjuje transakcję – Aion czy bank skąd zasilam? W moim przypadku dubel zasileń dotyczy zarówno ING, mBank i Inteligo.

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  msw

(…)Takie kwiatki wieku dziecięgo:(…)
Takie kwiatki to ja wolę na blockchainie…

Mirek
2 miesięcy temu

Revolut *Bank* i N26 (też *bank*) niczego nie przysyłają. Revolut oferuje usługi inwestycyjne, w tym w kryptowaluty. Papierka nie mam od nich żadnego. Czy się przejmuję? Nie, bo uważam, że jak ktoś będzie chciał mnie wydymać to papier mu w tym nie przeszkodzi.

Co do przypadku Aiona to myślę, że jakby chcieli zniknąć z depozytami to mieli taką okazję w Belgii. Jakoś bardziej zaufałbym Aionowi, który trochę już istnieje i ma licencję bankową niż np ZEN, który jest świeży i licencji nie ma.

Buggi
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zen nawet w nazwie ma że nie jest bankiem, po prostu mają licencję instytucji płatniczej na Litwie.

Przemo
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tradycję mamy długą. Z prawdziwych banków (no bo Grobelny to jednak nie był bank) pierwszy był chyba Agrobank? Tak przynajmniej pamiętam.

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)Coś w tym jest, jak ktoś chce zniknąć z kasą to zrobi to bez względu na to, czy klient ma umowę, czy nie :-).(…)
Nie to co kryptowaluta…

(…)Rzecz w tym, żeby całej kasy nie trzymać w jednym miejscu.(…)
W blockchainie też można się dywersyfikować… chyba nawet lepiej niż w walucie fiducjarnej.

Pawel
2 miesięcy temu

A ja mam z nimi inny problem. Mam konto walutowe CHF w innym polskim banku, konto to ma polski IBAN, i póki co nie udało mi się jeszcze przelać na nie z Aion banku tejże waluty. Ani z konta zlotowego, ale kwota podana w walucie CHF, ani z konta walutowego CHF. Napisali jakieś zgłoszenie na ich helpdesk i czekam.

Zjawa
2 miesięcy temu
Reply to  Pawel

Mi na identyczny problem z USD odpowiedzieli, że obsługują tylko przelewy w PLN i EUR.

Heredes
2 miesięcy temu

Ja chciałem zasilić rachunek w XTB poprzez PayPal i właśnie kartę wydaną przez Aion. Jakie było moje zdziwienie, ze transakcja na niewielka w kwotę – ok 450 € została zablokowana a karta „zawieszona”. No cóż zdaża się, gorzej ze już blisko dobę Aion „Bank” nie potrafi tej karty odblokować… Pracownik na czacie napisał tak: „ Obecnie, ze względu, że dopiero co ruszyliśmy z naszą ofertą – mamy dużo zgłoszeń, nie przewidzieliśmy takiego zainteresowania.”

Przemo
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Kurcze naprawdę dali by sobie sobie spokój na infoliniach i czatach z obcokrajowcami.
Zdarzyło mi się to parę razy w „marmurach”. Także nie tylko fintechy tak robią.
Nawet jak konsultant zna dobrze nasz trudny język to skutkuje to tylko tym, że się dobrze rozumiemy językowo.
Pozostaje zasadniczy problem: tenże konsultant nie rozumie istoty problemu.

John
2 miesięcy temu

U mnie był problem z wysłaniem przelewu z AIONa. Dwa przelewy wysłane do innej osoby w aion miały być dostarczone natychmiast a doszły po 36 godzinach. Kolejny wysłany wieczorem do mBanku miał dojść następnego dnia przed południem a dotarł jeszcze kolejnego dnia roboczego. Support miał zlokalizować problem i na razie się nie odezwał 🙁

Adam
2 miesięcy temu
Reply to  John

Ja nawet nie dałem rady przeleć pieniędzy do banku bowiem bank wyświetla mi 27 cyfrowe konto… i upiera się, ze jest właściwe… co to za instytucja która chce moje pieniądze ale nie potrafi mi pokazać właściwego numeru konta? Po 20 min dyskusji stwierdziłem, że wole nie mieć z nimi nic wspólnego

msw
2 miesięcy temu
Reply to  Adam

Pokaż screenshota tych 27 cyfr 😀

Slawek
2 miesięcy temu

http://www.protectionfund.be/fr/mod_adherents.html
To jest link do instytucji objętych gwarancjami w Belgi. Nie ma tam aion banku. Czyli tylko twierdzą że mają tam gwarancje.

Jacek
2 miesięcy temu

Nie trzeba się bać… w końcu bank to nie shitcoiny.

Gnj
2 miesięcy temu

To ja mam inny case. Chce odstapic od umowy (do czego mam prawo w ciagu 14 dni) i nie moge. Bot na czacie caly czas mi chce wypowiedziec umowe i mam czekac 30 dni okresu wypowiedzenie. Niby nie ma zadnych kosztow ale z drugiej strony mam prawo odstapic od umowy, co oznacza ze nie zostala zawarta. Wypowiedzenie to co innego. Teraz inny bot ktory tez nie rozumie odstapienia twierdzi ze zamkna mi konto w ciagu 44 dni. Radze omijac ten bank szerokim lukiem bo w przypadku problemow nie da sie dogsdac z tymi botami.

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Gnj

Robodoradca w akcji 🙂

niewysłana tapeta
8 dni temu

Po tak nieskładnych odpowiedziach konsultanta, uznałbym że ten bank to jakiś nigeryjski przekręt. Chciałem założyć konto, ale nie mam smarkfona. Czyli chyba nie założę. Bombowo…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!