6 października 2022

Frankowicze w pułapce po przymusowej restrukturyzacji Getin Noble Banku. Czy nadal będą płacić raty? Niektórzy rozważają „samowolkę”. Sprawdzam jaki może być jej bilans

Frankowicze w pułapce po przymusowej restrukturyzacji Getin Noble Banku. Czy nadal będą płacić raty? Niektórzy rozważają „samowolkę”. Sprawdzam jaki może być jej bilans

Proces uporządkowanej restrukturyzacji, który trwa właśnie w Getin Noble Banku, podniósł ciśnienie wielu jego klientom. Co prawda posiadacze depozytów są bezpieczni, a konta i karty działają bez zakłóceń, ale już posiadacze kredytów hipotecznych indeksowanych do franków szwajcarskich mają wiele pytań. Czy nadal spłacać raty do Getin Banku? A może ich nie spłacać? Co bank może zrobić, jeśli kredytobiorca nie będzie płacił? Próbuję narysować scenariusze

Prawo zabrania egzekwowania roszczeń z majątku banku w przymusowej restrukturyzacji. To oznacza, że jeśli ktoś chciałby unieważnić swój kredyt ze względu na klauzule abuzywne, to będzie miał z tym problem. Po pierwsze bowiem wszelkie procesy przeciwko takiemu bankowi prawdopodobnie będą zawieszone (podobnie jak w przypadku banku w upadłości, gdy majątek jest zabezpieczony do dyspozycji syndyka), a po drugie niemożliwe jest uzyskanie jakichkolwiek pieniędzy, jeśli ktoś wpłacił już w ratach więcej, niż wynosiła pierwotna wartość kredytu.

Zobacz również:

Ta informacja była zaskoczeniem dla większości obserwatorów sytuacji w Getin Noble Banku. Choć wielu spodziewało się, że w momencie przejęcia banku przez kogoś innego (ostatecznie jest to konsorcjum Bankowego Funduszu Gwarancyjnego i ośmiu banków) będą utrudnienia w egzekwowaniu roszczeń (bo kredyty frankowe mogą trafić do jakiegoś banku-wydmuszki). Kłopot w tym, że to nie są utrudnienia – to jest ban.

Czytaj też: Obligacje Getin Noble Bank wyzerowane. 680 mln zł zniknęło jak sen złoty. Kto jest najbardziej poszkodowany? Czy jest szansa na odzyskanie pieniędzy? Kogo winić?

Czy spłacać raty do Getin Banku? Dylemat frankowiczów, którzy chcą unieważnić swój kredyt

Drugi kłopot polega na tym, że przed tą sytuacją w zasadzie trudno się było obronić. Część walczących w sądach frankowiczów domagała się zabezpieczenia powództwa w postaci zezwolenia sądu, by mogli już nie płacić rat (bo bank prawdopodobnie przegra proces i płatności i tak musiałby zwrócić). Sądy w wielu przypadkach takie wnioski odrzucały, powołując się na to, że bank to… instytucja zaufania publicznego.

czy spłacać raty do getin banku. trzeba bo to instytucja zaufania publicznego
Czy spłacać raty do Getin Banku? Sąd: trzeba, bo to instytucja zaufania publicznego

Sytuacja jest więc niemal beznadziejna. Co prawda Getin Noble Bank utworzył 1,6 mld zł rezerw na roszczenia klientów i te pieniądze być może mogłyby zostać użyte do wypłat na rzecz klientów, ale do wypłat potrzebny jest wyrok sądu. A tego jeszcze długo nie będzie, bo postępowania będą zawieszone.

„Jestem jednym z tych frankowiczów, którzy wczoraj znaleźli się w… nie powiem czym z powodu rozpoczęcia przymusowej restrukturyzacji GNB. Od początku 2020 roku pozostaję w sporze sądowym – nadal w I instancji – z tym bankiem, domagając się unieważnienia kredytu (ewentualnie jego odfrankowienia). Dosłownie dwa tygodnie temu dostaliśmy opinię biegłej, z której wynika, że nawet przy odfrankowieniu kredyt w kwocie pierwotnie zaciągniętej byłby już spłacony – można się domyślać, że przy unieważnieniu umowy tym bardziej. Zwłaszcza gdyby doliczyć kolejnych 30 rat, których biegła nie uwzględniła, ponieważ zostały zapłacone już po pozwaniu banku. Radość trwała jednak krótko, bo – jak sądzę – w przeddzień korzystnego dla nas wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu Getin poszedł do piachu…”

– pisze jeden z czytelników. I zadaje pytanie, co teraz powinien zrobić: pokornie spłacać dalej to, czego nie sposób już będzie odzyskać, czy pokazać bankowi środkowy kieł tygrysa. Z jednej strony jest zmęczony i zdruzgotany całą tą sprawą – kredytem, wieloletnim zachowaniem banku, który nie przejawiał żadnej chęci do kompromisu, przedłużającym się procesem i teraz restrukturyzacją banku.

A w tym wszystkim: rolą państwa, które najpierw dopuściło do wprowadzenia na rynek ryzykownego (toksycznego, jak się potem okazało) produktu, a następnie dopuściło do jego oferowania w ramach umów wołających o pomstę do nieba (z abuzywnymi klauzulami).

Potem to państwo nie kiwnęło palcem, by systemowo rozwiązać problem (np. jakąś ustawą o odwalutowaniu kredytów po administracyjnie narzuconym kursie), nie stworzyło też warunków, by klienci mogli samodzielnie skutecznie dochodzić sprawiedliwości (mamy kompletny rozkład sądownictwa w Polsce), a na koniec przeprowadziło operację, w której frankowicze są traktowani jak wspólnicy Leszka Czarneckiego, a to nie jest dobre towarzystwo.

„Tak mnie to wku…, że w odruchu złości przestałbym płacić raty. Tylko czy wtedy rzeczywiście istnieje realne prawdopodobieństwo tego, że zamiast jednego procesu w sądzie będę miał dwa, oba zawieszone, i nic się nie zmieni? Może poza tym, że zamiast kupować franki i przelewać je bankowi, będę je kupował i na wszelki wypadek odkładał na prywatnym koncie walutowym, które sobie założę”

– dywaguje pan Paweł. Co można mu poradzić? Trzeba sobie wyobrazić, jakie mogą być konsekwencje zaprzestania płacenia rat. Zapewne po dwóch miesiącach bank zacznie molestować klienta przez e-mail, telefon i wreszcie wystawi kredyt do windykacji, a ostatecznie pewnie wypowie umowę.

Jednocześnie brak spłaty zostanie odnotowany w BIK, co de facto na co najmniej 7 lat zamknie drogę do jakichkolwiek kredytów bankowych – od hipotecznych po raty na czajnik, a nawet telefon w abonamencie. W skrajnym przypadku może być problem nawet z wynajęciem mieszkania (o ile wynajmujący sprawdza wiarygodność potencjalnego najemcy).

Żeby odzyskać jakieś pieniądze z wypowiedzianej umowy (wtedy już można oficjalnie nie płacić rat), bank będzie musiał wytoczyć proces klientowi, bo bez tego nie może pójść do komornika i zająć np. wynagrodzenia kredytobiorcy. Klient będzie musiał opłacić prawnika, ale jego linia obrony jest taka sama jak do tej pory: umowa ma klauzule abuzywne, a więc jest z mocy prawa nieważna i fakt niepłacenia rat nie jest żadnym przestępstwem.

W takiej sytuacji sąd prawdopodobnie zawiesi proces wytoczony klientowi przez bank do czasu rozstrzygnięcia tego, który jest zawieszony na wniosek BFG, czyli o ustalenie nieważności umowy kredytowej. Co z tymi dwoma postępowaniami może się dziać przez kolejne lata? Prędzej czy później pozostałości po Getin Noble Banku zostaną sprzedane (w „kadłubku” jest jeszcze Noble Funds i Noble Securities) i pewnie wtedy dopiero albo będzie „twarda” upadłość, albo jakieś inne rozwiązanie (wynajęcie jakiejś spółki serwisowej do zarządzania portfelami kredytów?).

Problem z hipoteką po przymusowej restrukturyzacji Getin Noble Banku

Jest jeszcze jeden problem: kwestia zabezpieczenia. Dopóki umowa kredytowa istnieje, bank zabezpiecza się wpisem do hipoteki. To oznacza, że nieruchomość jest „niesprzedawalna”. A to może stanowić problem dla niejednego posiadacza kredytu indeksowanego, który myślał, że za kilka miesięcy wygra sprawę o nieważność umowy i pozbędzie się krępującego ruchy wpisu w hipotece.

„Mogę przedstawić problem z mojej perspektywy: mam już nadpłacony kapitał, bo wzięłam kredyt na 665 000 zł, a wpłaciłam do banku ok. 950 000 zł. Nadal mam do spłacenia 933 000 zł. W 2021 r. sąd udzielił mi zabezpieczenia i nie muszę od roku spłacać rat. Natomiast to nie znaczy, że sytuacja jest dobra. Jeśli dzisiaj chciałabym sprzedać mieszkanie, to musiałabym spłacić kredyt (czyli te 933 000 zł), inaczej nie zwolnią mi hipoteki. Kolejnym problemem jest to, że ten kredyt wpływa też na moją zdolność kredytową. Nadal mam go w BIK-u i o jego kwotę mam obniżoną zdolność kredytową. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby się od nich uwolnić. Nie zastanawiam się, czy odzyskam te nadpłacone pieniądze.”

Kluczowe pytanie więc brzmi, jak długo może potrwać okres zawieszenia spraw sądowych. Gdyby do niego doszło (bo przecież to wcale nie jest przesądzone), to oznacza przedłużenie na długi czas „blokady” w postaci hipoteki na mieszkaniu. O odpowiedź poprosiłem mec. Mariusza Mazepusa z kancelarii MSN Legal, która zajmuje się m.in. sprawami frankowymi.

„Trudno odpowiedź jednoznacznie na to pytanie, to zależy od wielu czynników. Najprawdopodobniej postępowania sądowe będą masowo zawieszane przez sądy na wniosek Bankowego Funduszu Gwarancyjnego na podstawie art. 176 § 2 k.p.c. aż do zakończenia procesu restrukturyzacji. W przypadku tzw. afery GetBack proces restrukturyzacji Idea Bank trwał około 1,5 roku, w przypadku Getin Noble Banku ten proces prawdopodobnie będzie dłuższy.”

Czy przymusowa restrukturyzacja powinna zmienić podejście klientów Getin Noble Banku do dochodzenia swoich praw przed sądem? A więc czy w zaistniałej sytuacji cokolwiek zmieniłoby np. wycofanie pozwu przeciwko bankowi? Może to otworzyłoby drogę do jakichś negocjacji ugodowych z bankiem? Tylko jaką skłonność do negocjacji ma instytucja chroniona parasolem zakazu egzekucji jakichkolwiek roszczeń? Mec. Mazepus mówi tak:

„Najważniejszym elementem wyroku dla kredytobiorcy jest ustalenie nieważności umowy w jego sentencji. Takie rozstrzygnięcie definitywnie kończy byt prawny zawartej umowy kredytu, jak również stanowi podstawę do wykreślenia hipoteki ustanowionej na nieruchomości kredytobiorcy. Oczywiście przymusowa restrukturyzacja oznacza, że szansa na wyegzekwowanie prawomocnego wyroku zasądzającego zwrot nienależnych świadczeń uiszczonych przez kredytobiorców na rzecz bezpodstawnie wzbogaconego banku będzie bardzo utrudniona, ale to oddzielny problem.”

Zdaniem mec. Mazepusa tak samo jak klient ma marne szanse na odzyskanie nadpłaconych kwot z tytułu rat kredytu, tak i bank nie będzie mógł łatwo wyegzekwować pieniędzy z tytułu rozwiązanej przez siebie umowy, gdy klient przestanie spłacać raty.

„Kwestią zasadniczą w sprawach kredytów frankowych jest ustalenie przez sąd, czy zawarta umowa jest ważna czy też nie. Dopiero w momencie ustalenia nieważności umowy możemy mówić o świadczeniach nienależnych, a strony powinny sobie zwrócić to, co otrzymały od siebie. Gdyby bank wpadł na pomysł, żeby pozwać kredytobiorcę w trakcie wcześniej założonej przez kredytobiorcę sprawy o unieważnienie umowy kredytowej, to należałoby złożyć do sądu, w którym bank złożył pozew, wniosek o zawieszenie takiego postępowania do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez inny sąd co do nieważności danej umowy kredytu – która ma zasadnicze znaczenie dla ewentualnych roszczeń stron z tytułu nieważności bądź ważności umowy kredytu. Restrukturyzacja niewiele w tej materii zmienia”

– uważa mec. Mazepus. To by oznaczało, że ewentualnie niepłacenie rat raczej nie grozi wizytą komornika, ale trzeba się liczyć z konsekwencjami wpisania zaległości do BIK. Pytanie, jak banki będą podchodziły do takiego wpisu, de facto „wymuszonego” sytuacją. Szkoda, że, przygotowując procedurę uporządkowanej upadłości Getinu, nikt o tym nie pomyślał.

A co z klientami takich banków jak Raiffeisen, Bank BPH czy Deutsche Bank?

Czy możliwe jest, że teraz w sądach pojawi się wysyp wniosków o zabezpieczenie powództwa (w formie zaprzestania płatności rat) od klientów takich banków jak Bank BPH czy Raiffeisen Bank – czyli innych banków-wydmuszek, w których nie ma już nic poza portfelami kredytów walutowych? Teoretycznie mogą one być postawione w podobnej sytuacji jak Getin. Wystarczy, że właściciel takiego banku nie dokapitalizuje zarządzanej przez siebie instytucji i pozwoli jej „wejść” w ujemny kapitał.

Jest jedna różnica – w tych bankach nie ma depozytów, a więc tutaj nie pojawi się Bankowy Fundusz Gwarancyjny, by bronić przed „twardym” bankructwem. Nie będzie więc scenariusza takiego jak w Getin Banku. Będzie po prostu upadłość. Mało prawdopodobne, by renomowane, zachodnie banki chciały postawić w stan upadłości jakąkolwiek swoją spółkę zależną, bo to reputacyjna katastrofa.

W jeszcze innej sytuacji są kredytobiorcy walutowi Deutsche Banku – ten bank co prawda pozbył się w Polsce swojego ramienia detalicznego, ale nie można powiedzieć, że został „wydmuszką”, bo działa w dziedzinie bankowości korporacyjnej, obsługując mnóstwo międzynarodowych firm na naszym rynku.

Zatem powodów do niepokoju chyba aż takich frankowicze mieć nie muszą, choć jeśli jakiś frankowicz zechce złożyć wniosek o zabezpieczenie powództwa, to – na fali tego, co wydarzyło się w Getin Banku – sąd być może będzie patrzył nań z większą przychylnością niż dotychczas. I tyle dobrego.

————

Obserwuj nas na Youtubie i bierz udział w naszych webinarach!

Kilka dni temu odbył się webinar, na którym Maciek Samcik opowiadał, jak zbudował antyinflacyjny portfel obligacji, zaś Szymon Gil z Michael / Strom Dom Maklerski radził, jak wycisnąć możliwie dużo odsetek – i nie podejmować zbyt wysokiego ryzyka – inwestując w obligacje emitowane przez firmy. Zapraszam do obejrzenia zapisu tego webinaru.

Kolejny webinar już 10 października!

Kolejny webinar Ekipy Samcika już w poniedziałek 10 października o godz. 19.00. Jego tytuł brzmi: „Czy to jest czas na długoterminowe oszczędzanie, czyli rzecz o końcu świata”. Podczas tego spotkania Maciek Samcik opowie o tym, czy dzisiaj kupuje akcje czy raczej złoto i dolary, zaś Paweł Mizerski z UNIQA TFI przedstawi statystyki dotyczące tego, gdzie aktualnie jesteśmy, jeśli chodzi o wyceny aktywów oraz jak to powinno wpływać na długoterminowe strategie lokowania oszczędności. Będzie też sesja pytań i odpowiedzi. Żeby wziąć udział w tym wydarzeniu trzeba się zarejestrować pod tym linkiem – zapraszam!

————

Posłuchaj nowego podcastu Ekipy Samcika!

Rosnące lawinowo ceny samochodów oraz wysoki koszt kredytu sprawiają, że coraz częściej koncerny samochodowe i firmy finansujące samochody podsuwają nam nowe usługi – kredyt z możliwością zwrotu samochodu do salonu samochodowego oraz auto na wynajem. Czy za miesięczną opłatę, nieprzewyższającą raty klasycznego kredytu, można jeździć fajnym, nowym autem na abonament? Jakie są plusy a jakie minusy takiego sposobu korzystania z auta? Na co trzeba uważać? Dla kogo taka usługa będzie strzałem w dziesiątkę, a dla kogo wielką pomyłką? Naszym gościem jest dziś Michał Dyc, dyrektor Departamentu Sprzedaży w Volkswagen Financial Services Polska. To podcast w cyklu „Nowocześni Mobilni”. Zapraszamy do posłuchania pod tym linkiem oraz na siedmiu najpopularniejszych platformach podcastowych (w tym Spotify, Google Podcast, Apple Podcast, Overcast, Amazon Music,Castbox, Stitcher).

————

Skorzystaj z bankowych promocji i zarabiaj na swoim banku

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać na bankach:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking najlepszych kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek? I co trzeba zrobić w zamian?

—————

Zapraszamy do nowego newslettera „Subiektywnie o świ(e)cie”

Ekipa Samcika uruchamia nowe przedsięwzięcie. Newsletter „Subiektywnie o świ(e)cie” – w przyjaznej, acz skondensowanej formie dowiesz się wszystkiego, co musisz wiedzieć, żeby Twoje pieniądze rosły zdrowo. Najważniejsze wydarzenia, zapowiedzi, historie i polecenia najciekawszych tekstów o finansach i ekonomii w światowych mediach. Do poczytania przy porannej kawie. Zapraszam w imieniu Ekipy. Formularz zapisu na newsletter znajdziesz pod tym linkiem, zaś najnowszy, poniedziałkowy newsletter – żebyś mógł ocenić, czy fajny – jest pod tym linkiem.

—————

„Subiektywnie o Finansach do słuchania”, czyli autorzy czytają Wam swoje artykuły!

Uruchomiliśmy nowy cykl: „Subiektywnie o Finansach do słuchania”. Będziemy Wam czytać wybrane teksty – do poduszki, do obiadu, albo żeby umaić podróż metrem czy autobusem. Posłuchajcie tego subiektywnie i dajcie znać, czy Wam się podoba! Tutaj Maciek Jaszczuk czyta artykuł o tym, kiedy pieniądze z OFE wreszcie trafią na nasze prywatne konta emerytalne, np. IKE. A tutaj Maciek Samcik czyta artykuł o tym, czy wojna w Ukrainie ostatecznie zakończy erę samochodów z silnikiem diesla w Polsce. Maciek Jaszczuk przeczytał z kolei tekst o tym, jakie inwestycje najlepiej chronią przed inflacją. Maciek Bednarek dla odmiany przeczytał o nowej ustawie antylichwiarskiej, która może pomoże ludziom, ale… niekoniecznie. Maciek Bednarek przeczytał też o wzroście liczby kradzieży i namawiał, by każdy z nas przejrzał polisę ubezpieczeniową pod kątem sumy ubezpieczenia. Zapraszamy!

zdjęcie tytułowe: Clem Onojeghuo/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
88 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
1 rok temu

Zawsze mnie denerwuje takie podejście, że gdy Bank okradnie klienta to jest mis-selling a gdy okradany Klient zaprzestanie spłat rat oszukanego kredytu to mierzy się z niezasłużonymi konsekwencjami w postaci BIK i najazdu „pseudo-windykacyjnych” działań Banku a w internecie jest przedstawiany jako oszust. Pomijając, że nadzór KNF to żenada i umowy z oczywistymi wadami prawnymi potwierdzonymi wpisami do rejestru klauzul niedozwolonych z niewiadomych przyczyn nadal muszą być wykonywane (wobec bogatego orzecznictwa TSUE i nawet naszego upośledzonego sądownictwa) to w tym przypadku Klienci powinni domyślnie: – móc zaprzestać spłat rat kredytowych znajdując stosowną ochronę w postaci braku możliwości wpisu do BIK… Czytaj więcej »

Radek
1 rok temu
Reply to  Zbyszek

„ gdy okradany Klient zaprzestanie spłat rat oszukanego kredytu to mierzy się z niezasłużonymi konsekwencjami w postaci BIK ”

Naprawdę jest aż tak źle? Liczyłem, że po wyroku sądu i zaprzestaniu spłat bank nie może już wpisać klienta do BIK.
A dopóki nie ma wyroku to nie ma okradanego klienta, tylko klient i jego subiektywne odczucie. Każdy może poczuć się okradany, każdy może pozwać bank do sądu i nie widzę powodu dla którego złożenie pozwu miałoby zwalniać z płatności. To trochę jakby pozwać elektrownie za drogi prąd i zaprzestać spłaty rachunków ale z prądu dalej chcieć korzystać.

Przemo
1 rok temu
Reply to  Radek

Owszem, ale ten pozew nie może być rozpoznany z przyczyn od klienta całkowicie niezależnych/
Pomijając wszystko, ciekawe kiedy nastąpi ekstradycja? 🙂

Zbyszek
1 rok temu
Reply to  Radek

„nie widzę powodu dla którego złożenie pozwu miałoby zwalniać z płatności”

Hmm, może po to aby oszust nie uciekał w bankructwo? Klienci Getin właśnie doceniają Twoją światłą uwagę. Klienci Raiffeisen, BPH oraz Deutsche są następni w kolejce.

Jedno pytanie – z jakiej przyczyny umowy z nielegalnymi zapisami (potwierdzone wpisami do rejestru klauzul zabronionych) jeszcze nie są wyeliminowane z obrotu?

jsc
1 rok temu
Reply to  Zbyszek

(…)Hmm, może po to aby oszust nie uciekał w bankructwo?(…)
A może jakieś dowody na celowe doprowadzenie banku do upadłości? Z tego co wiem to są tylko nagrania, które wskazują, że w tym celu zmierzał… Zdzisław.

Zbyszek
1 rok temu
Reply to  jsc

drogi Kliencie nie dostaniesz zwrotu zasądzonych pieniędzy ponieważ doszło do upadłości,…. ale takiego „niecelowego”.
Jestem pewien, że Klient poczuje się lepiej słysząc takie uzasadnienia. Kamień spadnie mu z serca.

Radek
1 rok temu
Reply to  Zbyszek

Dopiero sąd orzeknie czy oszust. A tak co, pozew co rok i darmowe wakacje kredytowe?

Zbyszek
1 rok temu
Reply to  Radek

a może domyślnie, po złożeniu pozwu, spłaty byłyby tylko na rachunek escrow (z dala od rąk bankowych)?

Zbyszek
1 rok temu
Reply to  Radek

„Naprawdę jest aż tak źle?”

Odwracając powyższe, te umowy są tak dobre że Bank zbankrutował.

jsc
1 rok temu
Reply to  Zbyszek

A klauzule tak abuzywne, że klienci nie zobaczą zwrotu kasy…

Last edited 1 rok temu by jsc
Zbyszek
1 rok temu
Reply to  jsc

bo doszło do upadłości, takiej „niecelowej”? 🙂

Kora
1 rok temu
Reply to  Radek

Ten powód, to fakt, że odzyskanie nadpłaconych rat stanie się niemożliwe. Scenariusz nie tyle realny, co pewny. Ciekawe, czy w tej sytuacji kredytobiorcy nie mieliby realnych szans na otrzymanie odszkodowania od państwa za przewlekłość postępowania sądowego w sprawie unieważnienia umowy? Przecież te procesy ciągną się latami i bardzo łatwo jest udowodnić, na przykładach, że mogą szybciej

jsc
1 rok temu
Reply to  Kora

A ile osób (…)tymczasowo(…) aresztowanych dostało odszkodowania? Chyba się zgodzisz, że postępowanie karne to grubszy kaliber niż proces o kredyt?

Jacek
1 rok temu
Reply to  Kora

Odszkodowanie od państwa = wyrwanie kasy od wszystkich podatników.

jsc
1 rok temu
Reply to  Jacek

Tu wchodzi w teorię demokracji… Podatnicy wybrali władze, które doprowadziły do tego to niech płaczą i płacą.

Jagna
1 rok temu
Reply to  Jacek

To niech państwo wyrywa od tego kto odpowiada za te szkodę. Od kilkunastu lat na rynku są w obrocie umowy z klauzulami abuzywnymi. Te o których mowa są dodatkowo zakazane przez wyroki SOKiKu, ale ani Państwu ani bankom to nie przeszkadza. Tak jakby tych wyroków nie bylo. Co za problem nakładać wysokie kary po każdym roku w którym te klauzule nadal są w obrocie? Wtedy banki byłyby bardziej skłonne do zawierania ugód. Teraz nie mają żadnej motywacji i tylko przekroczona w sądach masa może to zmienić.

Jagna
1 rok temu
Reply to  Kora

Zwłaszcza, ze sedziowie masowo oddalali składane wnioski o zabezpieczenia

Radek
1 rok temu
Reply to  Kora

Czyli z każdym pozwem dostaję wakacje kredytowe? Ot tak, po prostu?

Kora
1 rok temu
Reply to  Radek

Po pierwsze należy zadać sobie pytanie, dlaczego w identycznych sprawach jeden sąd wydaje wyrok po pierwszej rozprawie, a inny – prowadzi postępowanie w nieskończoność. Po drugie- w sytuacji kredytobiorców GNB, jeżeli uznać że przez czas trwania ewentualnego procesu są zobowiązani do opłacania rat, to nietrudno o wniosek, że im dłużej trwa postępowanie, tym więcej pieniędzy straci pozywający spłacając raty bankrutowi.

jsc
1 rok temu
Reply to  Kora

Bo nie mamy prawa precedensu?

Zbyszek
1 rok temu
Reply to  Radek

spłaty na rachunek escrow powinny załatwić sprawę. Sytuacja win-win:
– Klient spłaca mając świadomość, że pieniądze nie idą w czarną dziurę i w razie wygranej je odzyska
– Bank przestanie mieć interes w przedłużaniu postępowania – bo nie będzie „premiowany” comiesięcznymi spłatami Klienta (którego zmusza do tego sytuacja życiowa np. nie chce mieć zabagnionego BIK).

Radek
1 rok temu
Reply to  Zbyszek

Myśle że właśnie takie rozwiązanie jest uczciwe. Na koniec zwycięzca zgarnia wszystko 🙂

Jagna
1 rok temu
Reply to  Radek

Jak widać do tego nie trzeba pozwu

ABC
1 rok temu
Reply to  Kora

Trzeba pozwać Państwo czyli PIS.

jsc
1 rok temu
Reply to  Radek

Ja mam lepszą analogię… rozjechać pieszego, bo wszedł na czerwonym.

Danek
1 rok temu

Zaciekawił mnie ten fragment dotyczący BPH, DB etc. Moim zdaniem, żaden z właśicieli nie będzie się na dłuższą metę zastanawiał, czy warto dopłacać do tego biznesu. W pewnym momencie powiedzą pas i złożą wniosek o upadłość. Ewentualnie wcześniej przeniosą akcje do jakieś spółki na Kajmanach o nazwie XYZ Bankin offshore a potem zarząd kajmańskiego właściciela ogłosi upadłość. Właściciele wiedzą, że z tego biznesu kasy już nie będzie, więc absolutnie nie ma podstaw, żeby trzymać te trupy, zwłaszcza, żę ryzyko tutaj tylko rośnie, a kasy na prawników i wypłatę odzszkodowań nie ma i w przyszłości nie będzie, jeżeli centrala nie wyłoży… Czytaj więcej »

Zbyszek
1 rok temu

A sytuacja z Raffeisen, Deutsche i BPH to już w ogóle abstrakcja. Te twory (bo już nie banki odkąd nie obsługują żadnej działalności poza spłatami wadliwych kredytów pseudo-frankowych) działają z myśl piramidy finansowej – to jest zasądzone zwroty z unieważnianych sądownie kredytów spłacają z nowych wpłat klientów, którzy jeszcze się nie połapali i nie zaprzestali spłat pseudo-franków. Kiedy piramida przestanie się spinać i nowe wpłaty nie pokryją odszkodowań – to te twory się widowiskowo wypie…lą zostawiając Klientów na lodzie (bakructwo level hard). Nie wierzę w żadne cytowane przez autora postawy typu „społka matka nieustannie (do końca „mojego lub jej”) dokapitalizowuje… Czytaj więcej »

Zbyszek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

GE nawet swoją nazwą nie chce już być kojarzony ze swoimi „produktami” i całość trzyma pod niepowiązaną wprost nazwą BPH. Już samo to powinno nam sporo powiedzieć. Być może robią to po to, aby smród nie przenosił się na spółkę-matkę.

Ogólnie pisząc Panie Maćku życie (jak i Pański blog) nieustannie pokazuje, że nie warto mieć zaufania wobec „instytucji zaufania publicznego” (XD).

Last edited 1 rok temu by Zbyszek
Damian
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale jakoś GE nie pali się, żeby temat zamknąć

Michał
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Z drugiej strony, dla takiego GE „bankructwo w Polsce” nie jest to jakiś znaczący temat, szczególnie że teraz z powodu wojny na Ukrainie mają dodatkowe tematy dla wytłumaczenia się. Bardziej bym powiedział, że będzie im szkoda tej kasy z tych kredytów co ludzie spłacają 😉

Waldek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Grosz do grosza i uzbiera się 70mln na wybory które się nie odbyły ?

Krzych
1 rok temu
Reply to  Zbyszek

Jeżeli kredyty będą unieważnione, i faktycznie banki miałyby zwracać kasę to jak mają to szczęście, że jest osobna spółka to będą miały wręcz obowiązek wobec akcjonariuszy nie dopłacać do tego

Zbyszek
1 rok temu
Reply to  Krzych

Dlatego każdy Klient wyżej wymienionych wydmuszek powinien się sam siebie zapytać czy nadal warto to spłacać.

Krzych
1 rok temu

mam już nadpłacony kapitał, bo wzięłam kredyt na 665 000 zł, a wpłaciłam do banku ok. 950 000 zł. Nadal mam do spłacenia 933 000 zł.” i przepraszam, ktoś myśli, że bank jest mu coś winien? Jakby ta osoba wzięła kredyt w złotych, to też miałaby kredyt jeszcze do spłacenia, ba, pewnie wpłaciłaby do banku już ponad milion, choć pozostałego byłoby mniej niż 933K, to jasne. Niestety za dopłacanie do frankowiczów zapłacą wszyscy pozostali, banki tak lub inaczej przerzucą, bo będą musiały to na klientów, może formowych, ale to przełoży się na ceny, na inflację. Czyli za kilkaset tysięcy frankowiczów na końcu dnia mają zapłacić miliony?

Stan
1 rok temu
Reply to  Krzych

Nie za tysiące frankowiczów tylko, za brak nadzoru nad bankiem. KNF, BFG a nawet ZBP to twory wspólodpowiedzialne za stosowanie klauzul niedozwolonych. Ściśle powiązane z rządzącym establishmentem.Jeżeli nie partyjnie to zachowawczym podejściem. Zero odpowiedzialności, szczególnie finansowej + straszenie społeczeństwa tsunami po wygraniu, przed niezawisłymi sądami przez klientów banków. 100 mld PLN i nawet więcej to rzekomo minimalne straty sektora bankowego.Zawsze zadaję sobie pytanie : kto i jak to sobie policzył? Odpisy na złe kredyty, zyski i majątki banków ( przecież maja upaść?) są w tych wartościach czy ich nie ma? Wyniki bieżące sektora dzisiaj to generacja strat czy zysków? Plany… Czytaj więcej »

jsc
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Swoją drogą ciekawe kto w razie czego ustawodawca z gwieżdzistego sztandaru świata postanowi, że woli nie podwyższy limitu zadłużenia? Przecież to będzie ogólnoświatowe tsunami (który porządnie narozrabia nawet w bloku wrogów wolności)!!!

Po czymś takim to USA nie będzie pretendtem do tego kto pierwszy wyjdzie z kryzysu… po takiej kompromitacji dolar nie utrzyma statusu waluty rezerwowej, nawet gdy nie ma komu go w tym zastąpić… a powrotu do systemu złota raczej nie ma, zwłaszcza że nikt o to nie robi.

Last edited 1 rok temu by jsc
jsc
1 rok temu
Reply to  Stan

(…) Najpierw nie chce się nam ruszyć do urn i odpowiadać za wybranych, potem stwierdzamy że nas okradają i że tak niewolno – w imię … demokracji???(…)
Nie nazywaj oligarchii przedstawicielskiej demokracją!!!

Mieszko
1 rok temu

Najbardziej skandalicznym faktem w artykule jest uzasadnienie sądu o tym, że dochodzone kwoty są zabezpieczone przez BFG. Skandaliczna nieznajomość prawa i błąd sędziego skutkujący problemami dla kredytobiorcy.

Zenon
1 rok temu

I niech mi teraz ktoś powie, że mając cash lepiej lokować go w obligacjach/akcjach/funduszach niż nadpłacić kredyt i pozbyć się wrzodu.

Jakub
1 rok temu
Reply to  Zenon

No właśnie osoby które dużo kredytu już spłaciły mają teraz kłopot. Jeśli ktoś płacił mało, to jeszcze nie wpłacił tyle ile pożyczył i upadłość banku mu nie przeszkadza – nie traci szansy odzyskania czegokolwiek, bo nie ma czego. Najwyżej może przestać płacić i poczekać czy wydmuszka po banku go pozwie o tę brakującą różnicę i sama się zakopie w wieloletnich procesach sądowych.

jsc
1 rok temu
Reply to  Jakub

Jeśli brakująca kwota przekracza milion złotych to wjeżdża ci Prokuratoria Generalna… a tych stać na takie procesy.

Konrad
1 rok temu

Ciężko nie odnieść wrażenia, że mamy bałagan prawny, które zafundowało nam bankowe lobby (bardzo wpływowe w Polsce), które rękami i nogami broni się przed jakimkolwiek prawnym rozwiązaniem tej sytuacji…. Z innej perspektywy to ochrona konsumencka, która leży u podstaw pozwów frankowych ma charakter absolutny i nie może być uchylona innymi systemowymi rozwiązaniami, które osłabiały by prawa konsumenckie wynikające z prawa UE. To jest teoria prawna, pytanie jak zostanie to przeniesione na codzienne procedury sądowe i administracyjne…

Darek
1 rok temu

Dla mnie ta cała sytuacja jest chora. Powinni zrobić systemowe rozwiązanie, a nie unieważniać umowy. Przecież to był kredyt i osoby go biorące maja teraz w posiadaniu nieruchomości warte dwukrotność tego, za jaką cenę były nabywane.
Rozumiem, ze teraz złotówkowicze normalnie muszą płacić, a frankowicze mają nieruchomość z darmowym wieloletnim kredytem, po cenie sprzed wielu lat

Zbyszek
1 rok temu
Reply to  Darek

„Dla mnie ta cała sytuacja jest chora. Powinni zrobić systemowe rozwiązanie”

Były takie propozycje, Klienci z nimi wychodzili. Były podnoszona możliwość ustawowego rozwiązania sprawy poprzez zastąpienie kursem średnim NBP lub kursem „sprawiedliwym” aby wyrównać sytuację złotówkowiczów i frankowiczów.

Wszystkie inicjatywy Banki storpedowały nawet strasząc pozwami wielomilionowymi przeciwko Państwu https://www.money.pl/banki/pomoc-dla-frankowiczow-nie-podoba-sie-innym-krajom-jest-oficjalne-pismo-6351501343287425a.html

Teraz, po orzeczeniach TSUE, już na takie rozwiązania za późno.

Michal
1 rok temu
Reply to  Darek

Ten post to jakis zart chyba… Frankowicze prosili przez 15 lat o jakas pomoc panstwa i nie dostali nic… Zlotowkowicze po paru miesiacach dostali wakacje kredytowe gdzie te 8 rat jest de facto umarzanych bo po kilkudziesieciu latach bez odsetek ile te raty beda warte? Czemu ja mam sie skladac na raty zlotowkowiczow banki na tym stracily okolo 20 milardow i teraz sobie na nas odbija !!!

Jagna
1 rok temu
Reply to  Darek

Powinni? Kto powinni? I kto głośno wtrzeszczal, że nie godzi się na systemowe rozwiązania? Podpowiem banki . A nadszyszkownik kazał iść frankowiczom do sądów. No to poszli
A wyroki są orzekane a podstawie prawa, które znane było prawnikom bankowym w momencie tworzenia tych trefnych umów . Do kogo pretensje?

jsc
1 rok temu
Reply to  Jagna

(…)Kto powinni?(…)
Duda… miał to załwić w 100 dni, albo podać się do impeachmentu.

Irek
1 rok temu
Reply to  Darek

Proszę zrozumieć, że te umowy zawierają niedozwolone zapisy, które nie wiążą konsumenta od początku. Rolą sądu jest stwierdzenie czy po wyeliminowaniu ich z umowy, umowę da się wykonywać. Jak można sprawdzić, ok. 98% wyroków sądowych unieważnia takie umowy. Strony rozliczają się zgodnie z wyrokiem i obowiązującym prawem. Myślę, że Pan zrozumiał. Wie Pan co to jest sankcja kredytu darmowego?

jsc
1 rok temu
Reply to  Irek

W Polsce nie ma prawa precedensu… a nawet gdybyło to nie pozwala ono na samowolkę.

Kora
1 rok temu
Reply to  jsc

Wyobraź sobie, że masz umowę z deweloperem. Jesteś zobowiązany do zapłaty za określony, kolejny etap budowy. W pewnym momencie okazuje się, że deweloper jest niewypłacalny i ma ogromne zobowiązania wobec skarbu państwa, ZUS itp. i złożył wniosek o ogłoszenie upadłości. Zapłacisz, zgodnie z umową, za kolejny etap wykonanych prac nie mając szansy na to, że staniesz się właścicielem nieruchomości ?

jsc
1 rok temu
Reply to  Kora

Przychodzi do ciebie komornik zwindykować kredyt, o którym nic nie wiesz… co robisz? Gonisz go z widłami?

dawa
1 rok temu
Reply to  jsc

Rozumiem, że ta samowolka to zaprzestanie spłat. No skoro prawo nie pozwala na taką samowolkę to niech bank poda niepłacącego do sądu.
Swoją drogą umowa z klauzulami abuzywnymi jest albo ważna od początku albo nie. Jeżeli nie jest ważna, to jest dokładnie taka sama sytuacja jakby ktoś podszył się pod kogoś innego i wziął kredyt. Czy wtedy też należy spłacać ?

jsc
1 rok temu
Reply to  dawa

(…)No skoro prawo nie pozwala na taką samowolkę to niech bank poda niepłacącego do sądu.(…)
Rozumowanie w stylu, że skoro nie można wchodzić na czerwnonym to niech kierowca go rozjedzie…

(…)Jeżeli nie jest ważna, to jest dokładnie taka sama sytuacja jakby ktoś podszył się pod kogoś innego i wziął kredyt. Czy wtedy też należy spłacać ?(…)
Gdy jest pandemia to ogłasza się brak kandydatów? Czy wtedy Duda jest legalnym Prezydentem?

RobertzŁodzi
1 rok temu

GNB przez kilka lat z rzędu wygrywał w rankingu najbardziej przyjaznego banku dla klientów, miał najkorzystniejsze lokaty i relatywnie tanie kredyty. Miał też- wbrew pozorom- jedne z najuczciwszych, czy nie najuczciwsze warunki dla frankowiczów- ale co z tego? Gdyby był taki pazerny jak Handlowy czy Millenium to by przetrwał ale , że miał tak dobre warunki to go wygryźli. Bo przecież jeszcze na koniec 1 kwartału miał ponad 0,5mld kapitałów i rezerw na ponad 1,5mld aby nagle – hokus pokus- jak królik z kapelusza przez trzy miesiace, kiedy wszystkie banki notowały duże zyski za sprawą olbrzymiej podwyżki stóp procentowych, stracić… Czytaj więcej »

Jagna
1 rok temu
Reply to  RobertzŁodzi

Kreatywna księgowość? Mam wrażenie, że wszystkie banki uprawiają jakiś rodzaj kreatywnej księgowości, przelewając z pustego w próżne.

msw
1 rok temu

Pytanie o wcześniejszą spłatę kredytu PLN w Getinie. Czy mimo przejęcia nadal przysługuje proporcjonalny zwrot prowizji zgodnie z tzw. małym TSUE?

msw
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Wysłałem pytanie do banku. Ciekawe czy i co odpowiedzą.

msw
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Bank odpowiedział, że restrukturyzacja banku nie wpływa na małe TSUE i nic nie się nie zmienia.

Jakub
1 rok temu

„Zdolność kredytowa” to nie jest jakieś prawo człowieka, z zapaskudzonym BIKiem też można żyć i to nawet lepiej, bo człowiek nie myśli o kupowaniu zbędnych towarów konsumpcyjnych tylko dlatego, że raty są 0%. Ja bym do Getinu nie płacił ani 1 zł ponad wypłacony kapitał

E.G
1 rok temu

Czy to nie dziwne że nowy bank BFG przyjmuje depozyty nadal jako Getin ? Czy to bezpieczne ? Stare depozyty objęte gwarancjami a o nowych nie ma ani jednego słowa.

Michal
1 rok temu

Dla mnie ta cala sytuacja to niezly przekret… Ci ludzie nie maja konstytucyjnego prawa do sadu !!! Do tego gdzie zasada rownego traktowania dluznikow. Jak mam wielomilionowy depozyt to zachowuje bez problemu 100%. Jak jestem frankowiczem nawet z prawomocnym wyrokiem mam zero szans, ze cos dostane… Moim zdaniem szykujcie pozwy na BFG do skarbu panstwa… Ja mam watpliwosci w ogole czy ta dyrektywa jest zgodna z polska konstytucja…

Michal
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Moim zdaniem skonczy sie tak ze frankowicze pozwa skarb panstwa i skonczy sie tak ze agresywna polityke Getinu zaplacimy wszyscy…
Fajny artykul gdzie prawnik tez ma watpliwosci co do konstytucyjnosci tej dyrektywy
https://businessinsider.com.pl/prawo/przejecie-getin-banku-a-frankowicze-maja-o-co-walczyc/5d57hg2

jsc
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

A kto ostatnio chwalił te 8%… nie ten blog przypadkiem?

jsc
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Mi tytuł… (…)Kolejna bariera złamana! Najlepsze lokaty w bankach są już oprocentowane na 8% w skali roku! Brać czy czekać? Czy wyścig na odsetki może jeszcze potrwać?(…) właśnie brzmi jak reklama 8 proc. w górę… nie wczytywałem się, w tekst, ale nie sądzę, żeby tam były rozważania co gdyby bank je oferujące się wyhuśtał.

jsc
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

O nie… najpierw mówi się, że w razie czego zapłaci BFG i yolo. A teraz faktycznie BFG płaci i leci się z tekstem (…)chory system(…). Niespójność widać na kilometr.

jsc
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy takie oddzielne? Zastanówmy się… ktoś kto poszedł na te 8% ma zapewne na tyle dobrą sytuację materialną, że musi odprowadzać od niej podatki.

jsc
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Pójdzie, a nawet spojrzy w lustro… ale to nie zmienia faktu, że konflikt interesów jednak zachodzi.

jsc
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Pójdzie, a nawet spojrzy w lustro… ale to nie zmienia faktu, że konflikt interesów jednak zachodzi, a może nawet do korupcji.

Jacek
1 rok temu
Reply to  Michal

Gwarancje BFG nie sięgają aż tak wysokich kwot.

Tom
1 rok temu

próbowałem naprawić sobie historie kredytową na stronie racoongo com wszystko się udało też zawsze mogę monitorować rynek który udziela pożyczek

Andrzej
1 rok temu

Nie ma przeszkód aby obecnie wystąpić z wnioskiem do sądu o udzielenie zabezpieczenia poprzez „zawieszenie” rat nawet jeśli wcześniej sąd odmówił takiego

Porucznik borewicz
1 rok temu

Biedne, niepełnosprawne dzieci nie wiedziały co to kredyt i czym pachnie umowa z banksterką. Państwo was debile dobije iw sumie bardzo dobrze bo nie zasługujecie na życie wolnych, samodzielnych ludzi

Henryk
1 rok temu

Szambonurek upada ,bardzo się cieszę.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu