23 czerwca 2022

Bessa na giełdach zachwiała wiarą wielu uczestników PPK w dodatkowe oszczędzanie na emeryturę. Ale czy wypisywanie się teraz ma sens?

Bessa na giełdach zachwiała wiarą wielu uczestników PPK w dodatkowe oszczędzanie na emeryturę. Ale czy wypisywanie się teraz ma sens?

Bessa na giełdzie akcji – oraz drastyczne spadki wycen funduszy obligacji – sprawiły, że wielu czytelników rozważa wypisanie się z Pracowniczych Planów Kapitałowych. „Mam w funduszu mniej, niż wyniosły wpłaty moje i pracodawcy. Mam w nosie taki interes” – piszecie. Niektórzy jeszcze mają wątpliwości, inni chwalą się (?), że już rzucili w diabły PPK. Czy warto rezygnować z PPK? W ciągu ostatnich 12 miesięcy tylko jeden fundusz (ze 167) nie zanotował straty. Jednak opłacalność PPK trzeba rozpatrywać inaczej. Jak?

Na rynkach panuje od kilku miesięcy bessa. Indeksy cen akcji spadły o 20-30% od swoich szczytów osiągniętych na koniec 2021 r. Fundusze inwestycyjne też nie mają się czym chwalić. Trudne chwile nie omijają też specyficznej grupy funduszy, jaką są fundusze cyklu życia w ramach Pracowniczych Planów Kapitałowych. Najgorszy wynik PPK za ostatnich 12 miesięcy wynosi minus 14%.

Zobacz również:

Bessa na giełdzie gasi wiarę zwolenników odkładania w PPK

Inwestowanie w PPK nie jest zbyt popularne, większość pracowników wypisała się z programu (wszyscy pracownicy małych i większych firm oraz szkół, szpitali i urzędów zostali z automatu zapisani, ale można było zrezygnować), ale utworzyła się też frakcja ambasadorów PPK – programu dobrowolnego oszczędzania na dodatkową emeryturę, w którym „nie można stracić”. Dostosowana do wieku pracownika strategia funduszu inwestycyjnego, dopłaty od pracodawcy i od państwa mają gwarantować sukces.

Wiara „ambasadorów PPK” została w ostatnim czasie dwukrotnie wystawiona na ciężką próbę. Z jednej strony pojawiły się plany rządu, który chce zbudować centralny rejestr naszych dobrowolnych inwestycji na emeryturę (tutaj zastanawialiśmy się, w jakim celu), a z drugiej strony przyszła giełdowa bessa spowodowana podwyżkami stóp procentowych. Zanosi się na recesję i jest niemal pewne, że spadnie rentowność większości firm, więc ich wyceny na giełdzie spadają.

Bessa uderzyła też oczywiście w fundusze PPK, co zaniepokoiło dużą część osób wpłacających do funduszy pieniądze. 2% pensji piechotą nie chodzi (zwłaszcza w warunkach wysokiej inflacji). Niestety, wartość pieniędzy na koncie nie jest tak imponująca jak przez pierwsze półtora roku trwania PPK.

„Informuję, że na chwilę obecną mam w funduszu o 50 zł mniej niż wpłaty moje i pracodawcy. Koniunktura zżarła wszystkie rządowe dopłaty z nawiązką. Wynoszę się z tego bu*delu z 500-złotową stratą (potrącenie dopłat)”

– napisał do nas jeden z czytelników. Zapomniał jeszcze, że 30% wpłaty od pracodawcy zostanie przekazanych do ZUS. Czy postępuje sensownie? Nie on jeden podjął taką decyzję, dostaliśmy pewnie z kilkanaście takich deklaracji – niektóre w komentarzach pod tekstami na „Subiektywnie o Finansach”, a niektóre w formie e-maili. Niektórzy przysyłają nawet wyciągi ze swoich kont:

Wyciąg z rachunku PPK
Wyciąg z rachunku PPK

Czy warto rezygnować z PPK? Liczymy!

Rzeczywiście, sytuacja rynkowa jest niewesoła i większość funduszy PPK w ostatnich kilku miesiącach wyraźnie straciła na wartości. W funduszach są akcje i obligacje, a obie te tzw. klasy aktywów notują ostre spadki. Ale większość funduszy PPK mimo tego wciąż jest na plusie. Jedynie PPK tworzone dopiero niedawno, dla najmłodszych pracowników, mających jeszcze sporo czasu do emerytury, mają już stratę.

Rozpatrzmy przykład pana Adama. Pan Adam zarabia wynagrodzenie równe medianie w Polsce, czyli 5700 zł brutto miesięcznie. Załóżmy dla uproszczenia, że na PPK przekazuje 2% tej kwoty, a jego firma dokłada 1,5%. To daje około 230 zł miesięcznie. Do tego dochodzi opłata powitalna od państwa (250 zł) i bonus roczny (240 zł). Jeśli pan Adam zaczął oszczędzać od stycznia 2020 r., to łączna suma wpłat powinna sięgnąć w przybliżeniu 4080 zł.

Ile wynosi jego stopa zwrotu? Fundusz stracił 20% (czyli na koncie zostało 3260 zł), ale przecież on sam wpłacił z własnych środków tylko 2050 zł. A to oznacza, że nadal na swoim kapitale jest do przodu o 1210 zł, czyli o prawie 60%.

Co się stanie, gdy zdecyduje się, by rezygnować z PPK? Po pierwsze będzie musiał oddać dopłaty od państwa. Po drugie 30% z wpłaty pracodawcy trafi do ZUS jako składka emerytalna. Zwrot z zainwestowanego kapitału zmniejszy się do 17,5%. Owszem, można wziąć ten zysk i nawiać z PPK. Ale jaką alternatywę ma pan Adam, żeby swoje oszczędności ulokować?

Detaliczne obligacje skarbowe dadzą – w najlepszym wypadku – kilkanaście procent, ale dopiero za rok, o ile utrzyma się dwucyfrowa inflacja. Na lokacie można wyciągnąć 6% (minus podatek). To rząd wielkości mniej niż te 60%, które pan Adam ma obecnie w PPK (mimo spadku wartości funduszu o 20%).

Jeśli pan Adam chciałby zainwestować w fundusze inwestycyjne, bo uważa, że zaraz rynki odbiją, to… niech lepiej zrobi krok w tył i jeszcze raz spojrzy na logikę tej decyzji. Wycofać się z tanich (niska opłata za zarządzanie), zdywersyfikowanych funduszy inwestycyjnych, które kupuje się – dosłownie – za pół darmo (bo połowę środków dokłada firma i państwo), żeby kupić bez dotacji droższe fundusze?

Można na PPK narzekać, że mają małą ekspozycję na rynki zagraniczne, że to rządowy program, więc zawsze komuś może przyjść pokusa, żeby przy nim grzebać – ale nie ma w tej chwili lepszej propozycji. Nasz pan Adam, zarabiający medianową pensję, za każdą zainwestowaną złotówkę dostanie 99 gr dopłat od firmy i państwa. Pokażcie mi drugi produkt inwestycyjny, który na starcie daje 99% zysku. Nawet przy założeniu, że na giełdzie jest bessa, zysk jest spory.

PPK to długi bieg, a nie sprint

Pracownicze Plany Kapitałowe to system zaprojektowany na długi termin. Rezygnowanie z niego ze względu na krótkoterminową stratę jest, żeby to ująć delikatnie, nie najmądrzejsze. Rynek kapitałowy ma to do siebie, że raz spada, a raz rośnie. Fundusze – nie tylko PPK – doznały mocnych przecen ze względu na gwałtowny cykl podwyżek stóp procentowych NBP (tutaj Paweł Mizerski, zarządzający m.in. takimi funduszami, tłumaczy dlaczego tak się dzieje).

O ile Polska nie zbankrutuje, to obecna sytuacja może być największą okazją inwestycyjną na rynku polskich obligacji skarbowych w ostatnich 20 latach. Kupione dzisiaj obligacje 10-letnie dadzą 8% stopy zwrotu rocznie przez 10 lat. A te kupione w ramach funduszy PPK jeszcze będą miały specjalny boost, bo część pieniędzy do tej inwestycji dołoży pracodawca i państwo.

Czytaj też: Gdy bezpieczny fundusz inwestycyjny traci 6–7% w skali roku. Jak to możliwe? I jaki największy błąd możesz zrobić? O meandrach notowań funduszy obligacji

Mniejsze nadzieje można mieć w stosunku do rynku akcji. Polska GPW od lat nie brylowała, nie korzystała na globalnej hossie, trwała w marazmie i stagnacji. Nadciąga recesja, pewnie dość mocna. Z pewnością odbije się to na wynikach spółek – a więc i na ich notowaniach. Ale w PPK nie inwestuje się w horyzoncie roku, tylko dekad. Kupione dzisiaj, w czasach przeceny, akcje mają szansę odbić. Polecam wpis Artura Wiśniewskiego o tym, że w długim terminie rosną indeksy, ale nie akcje.

Dlatego też inwestorzy tak pokochali indeksowe fundusze pasywne – gdy jasne się stało, że bicie benchmarków jest na dłuższą metę niemożliwe. I to dają PPK. Regularne, długoterminowe, zdywersyfikowane, dotowane przez pracodawcę i państwo inwestowanie w szeroki rynek. Rezygnować z PPK tylko dlatego, że przez kilka miesięcy tracą na wartości? Warto to jeszcze raz przemyśleć.

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
89 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
piotr
3 miesięcy temu

Typowe zachowanie tłumu. Jak rosło, było super i pewnie wiele osób weszło do ppk (chodzi o tych, którzy się wypisali). Teraz, przy spadkach, kiedy jest czas na kupowanie, wychodzą realizując straty.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  piotr

To fatalne, że tak sobie „produkujemy” straty, zamieniając te księgowe na realne

olo
3 miesięcy temu
Reply to  piotr

Ciekawe czy z IKE też będą wychodzić…

Wojtek
3 miesięcy temu
Reply to  piotr

Gdyby nie takie reakcje, to nie dałoby się zarabiać. Jeśli chcesz kupić przecenione aktywa, to po drugiej stronie musi znaleźć się ktoś, kto chce Ci je sprzedać z rabatem 🙂

Grzegorz
3 miesięcy temu
Reply to  piotr

Szanowny zawistny trolu. To chyba oczywiste, że Pana pieniądze nie będą bezpieczniejsze w cudzej, złodziejskiej kieszeni mafii oligarchów narodu wybranego zamiast Pana własnej?

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  piotr

(…)Typowe zachowanie tłumu.(…)
W ogóle hossa i bessa na czymkolwiek, nie tylko na krypto, to jedno wielkie zachowanie stadne… a runy na fundusze to tylko dodatkowy silnik.

Hieronim
3 miesięcy temu

Powiem tak, raczej od samego początku PPK towarzyszyła swoista niepewność, kiedy rząd położy łapę na tych środkach (właśnie kiedy, a nie czy). Teraz jeszcze zjazd kursu windą prosto do piekła… Panie Redaktorze, jeśli uczestnik PPK widzi stratę powiększająca się co miesiąc i porównuje ze wskaźnikami inflacji, może odnieść dość uzasadnione wrażenie, że pali w piecu PPK swoimi pieniędzmi.
Zatem: albo trzeba wyjść, albo zwiększyć swoją wpłatę 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

No tak, ale tu nie ma straty (w 95% funduszy)

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, to nie do końca tak – nie tyle jest ważne, ile funduszy ma stratę, ale ilu uczestników ma stratę, a to przecież nie rozkłada się w taki sam sposób (zależy od rozkładu uczestników między fundusze oraz momentu przystąpienia).
A po drugie, nie ukrywajmy, trend też ma znaczenie – jeśli w ciągu pół roku wycena może spaść o 20%, to trudno taki instrument nazwać bezpiecznym sposobem oszczędzania. Zwłaszcza przy dwucyfrowej inflacji.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Tak, pewnie liczba uczestników więcej by powiedziała. Instrument, który w pół roku – a nawet w trzy dni – może spaść o 20% można nazwać długoterminowo bezpiecznym, o ile jego wahania z długiej perspektywie dają dodatnią stopę zwrotu

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jako posiadacz PPK w tych 5% czuje się jednak dość zaniepokojony 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jan

Tylko spokój może nas uratować 😉

Maciej
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Witam, czy tylko ja mam wrażenie, że zamiast kolejnego przeładowania w szkołach historią Pana Czarnka, można by wprowadzić przedmiot związany z oszczędzaniem i inwestowaniem (bo chyba nie ma o tym na podstawach przedsiębiorczości?)? To mogłoby się chyba przydać znacznie większej ilości ludzi?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej

Tylko kto ma tego uczyć?

K.T
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pewnie katecheci 🙂

Bbm
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej

Najpierw trzeba zarabiać, później można oszczędzać…
Trzeba wiedzieć czego i po co się uczyć.
A jak dla kogoś szkoła jest bez sensu, to i ten proponowany przedmiot go nie uratuje…

Maciej
3 miesięcy temu
Reply to  Bbm

Witam,

wręcz przeciwnie. Odkładam dzieciakom pieniądze. Najpierw spontanicznie, potem z 500+. Dodatkowo starsze (nie pracuje, wciąż się uczy), od kiedy skończyło 18 lat kupuje fundusze w inPZU, przy czym składamy się na to po połowie (za każde wpłacone przez nią 100zł, ja dokładam jej również 100zł). Nie chodzi więc o jakieś wielkie pieniądze a o wyrobienie nawyku oszczędzania i regularnego sensownego inwestowania. M.in. tego właśnie warto uczyć zamiast kolejnej historii…

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej

Otóż to! Nawyki są najważniejsze!

Olek
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Tylko ze ta „strata” nie uwzględnia faktu że nie wszystkie pieniądze wpłynęły do ppk ode mnie. Mój ppk pokazuje stratę -3.94%, ale jak uwzględnić tylko to co ja wpłaciłem to wychodzi stopa zwrotu +52.43% (lub +32.28% gdybym zrobił teraz wcześniejszą wypłatę)

Artur
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Ale to samo widzę w moim IKZE. Nawet w „bezpiecznych” funduszach. Czy mam panikować? Do emerytury mam, przynajmniej 18 lat. Trendy obrócą się nie raz. Na razie próbuję uczyć się dywersyfikować porfel. Natomiast IMHO więcej stracę przejadając te pieniądze na jakieś „coś”. Którego nie dość, że nie potrzebuję jakoś pilnie, ciężko to kupić, a jak już jest to za chore pieniądze. I też będzie traciło wartość. Trzeba czekać, czy to się nam podoba czy nie… Ja w PPK jestem, syna też do PPK przekonałem, a LP do PPE. Co będzie to przyszłość pokaże.

Tomasz
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Od samego początku wpłacam też dodatkowe 2%, czyli 4% moje +1.5% od firmy.
PPK jest młodym programem i te parę lat kupowania „drożej” to nic w porównaniu z perspektywą jaka teraz się rysuje.
Wiadomo ryzyko jest zawsze ale często ludzie przepuszczają więcej w 1 weekend niż wynoszą ich miesięczne wpłaty

Damian
3 miesięcy temu

Ja co miesiąc wypłacam z PPK i nadplacam kredyt. Wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem niż strata tych pieniędzy nie będąc uczestnikiem PPK lub czekać na odbicie funduszy.

stary
3 miesięcy temu

Ten przykładowy „pan Adam” to pewnie leciał do kantoru kupować euro, jak było po 5 zł.

Gdybym nie był na JDG, to właśnie teraz bym się zapisał do PPK (żeby za 3-4 lata się wypisać oczywiście, bo kiedyś to ukradną).

E.G
3 miesięcy temu

Żadnych złudzeń . Polscy politycy nie mają żadnych pewnych planów powyżej miesiąca a co dopiero mówić o emeryturze za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat . PPK to czarna dziura , co wpadnie wszystko zniknie i nikt nie poniesie za to odpowiedzialności. Za kradzież oszczędności emerytalnych w demokracjach , ponosi się odpowiedzialność , w Polsce dostaje się nowe stanowisko.

Marcin
3 miesięcy temu

Dwa pytania. Ostatnio Pan Samcik był gościem u Pana Iwucia i wspominał, że jego „ekipa” składa się obecnie z 4 pracowników + bodajże 7, z którymi współpracuje (przepraszam jeśli pomyliłem cyfry). Wiem, że to nie moja sprawa i jeśli to dane utajnione, nie wymagam odpowiedzi, ale czy Pana pracownicy, jeśli pracują u Pana na umowie o pracę, czy oni korzystają z PPK? Bądź czy zachęcał ich do uczestniczenia? I drugie pytanie: Skoro fundusze, do których wpływają obecnie pieniądze z PPK są w trendzie spadkowym, to czy nie mogą np. na chwilę przestać inwestować nowych pieniędzy, które do nich wpływają? Nie… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Mamy na SoF różne formy zatrudnienia (od etatu poprzez działalność gospodarczą po umowę o dzieło), PPK akurat nie mamy, ale można dostać udział w zyskach firmy. To trochę podobne 🙂

Phx
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, to nie jest podobne.
Budowanie socjalu zamiast dawania edukacji jest złą drogą. A za takie coś uważam PPK. Dopłata pracodawcy to nic innego jak kolejny parapodatek.

Mając edukację teraz ludzie by kupowali wartościowe aktywa. Kupowali by bo mieli by oszczędności. W długim terminie to edukacja, poszanowanie pracy i oszczędność daje bogactwo i wolność. A nie rozdawnictwo na mocy ustaw, które powodują utratę środków na inwestycje.

Zresztą, skoro gremialnie stwierdziliście że PPK nie będzie u Was (gdzie edukacja jest i wiadomo że dopłata nie bierze się z powietrza), to też to o czymś świadczy :/

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Phx

Owszem, za pieniądze pracodawców buduje się nawyk i skłonność do oszczędzania, ale nie powiedziałbym, że to socjał…

Mario
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„można dostać udział w zyskach firmy”

Jak strata to dopłacają solidarnie 😉

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Mario

Jeszcze nie było straty, więc nie wiem 😉

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie jest to może najlepsza wiadomość dla czytelników SoF, bo oznacza, że rząd wciąż daje Panu Redaktorowi paliwo do rozwoju 😉
Ale i tak życzę Redakcji SoF wszystkiego najlepszego 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Bardzo dziękuję w imieniu służby oraz teamu 🙂

chorobnik
3 miesięcy temu

8% na obligacjach wygląda kusząco, ale nie wiemy jaka będzie inflacja przez ten okres. Wiemy, że ten system opiera się na nieustannej erozji pieniądza.

Ania
3 miesięcy temu

Ja w marcu zawnioskowałam przeczuwając bessę zawnioskowałam o zwiększenie mojej wpłaty z 2 do 4%, żeby więcej kupowało się taniej 😉 Jak kto woli… 😉

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Ania

Pani Aniu, kocham Panią 😉

Majka albo zazdrosna (jak kto woli?
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Od PPK do wyznań miłości! 😆 Ale w sumie rozszyfrujmy: Pan Panią Kocha! I wszystko (łącznie z rachunkiem) się zgadza. 😀

Admin
3 miesięcy temu

Dobre hasło reklamowe 🙂

Pepek
3 miesięcy temu
Reply to  Ania

ja natomiast wolę ponieść stratę w ppk ale nadplacic tymi pieniędzmi kredyt hipoteczny, co w obecnej sytuacji było dla mnie znacznie bardziej korzystne vs kilkunastoprocentowe straty ppk.

Mateusz
3 miesięcy temu
Reply to  Ania

O kurde, to da się tak?!

Aga
2 miesięcy temu
Reply to  Ania

Pani Aniu, zrobiłam podobnie! Ale też pewnie łatwiej podjąć taką decyzję, gdy pracodawca dopłaca maksymalne 4%.

Michał
3 miesięcy temu

„Ile wynosi jego stopa zwrotu? Fundusz stracił 20% (czyli na koncie zostało 3260 zł), ale przecież on sam wpłacił z własnych środków tylko 2050 zł. ”
A podatek od wpłat? 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Podatek od wpłat pracodawcy? Tak, należałoby odliczyć, ale nadal jest na plusie 🙂

Marcin
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Podatek od zysków kapitałowych jest/będzie naliczany przy wyplacaniu jakichkolwiek pieniędzy które wypracowały zysk. + Księgując zysk, prawdopodobnie wskoczysz w wyższy próg podatku za dany rok, bo będziesz mieć duży przychód z dodatkowego źródła poza pracą. Podatki zjedzą bardzo dużo

Last edited 3 miesięcy temu by Marcin
Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Przecież przychody opodatkowane podatkiem od zysków kapitałowych nie wchodzą do podstawy opodatkowania PIT…
A od wpłaty pracodawcy zaliczka na PIT jest płacona w momencie przekazania składki do PPK.

Aga
2 miesięcy temu
Reply to  Michał

Nareszcie ktoś na to zwrócił uwagę, dzięki! Panie Macieju, dlaczego nigdy nie uwzględnia Pan PITu przy obliczeniach dotyczących PPK? Przeciez ten artykuł wprowadza ludzi w błąd. Pewnie dobrze byłoby poprawić te obliczenia.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Aga

Autor jest na urlopie, ale jak wróci, to wspólnie to sprawdzimy

Edyta
3 miesięcy temu

A tak trochę z innej beczki. Co Pan sądzi o „opłacalności” IKZE w świetle obniżki podatków (chodzi oczywiście o I próg podatkowy).

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Edyta

Spada na pewno, zwłaszcza przy inwestowaniu bezpiecznym i niskorentownym. Jakoś to spróbujemy policzyć

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Z drugiej strony, nawet ING podniósł oprocentowanie IKZE do 3%, co w połączeniu z ulgą podatkową wciąż jakiś zysk przynosi.
Przypuszczam zresztą, że jakiejś perspektywie stawka zryczałtowanego podatku od wypłaty z IKZE może zostać obniżona.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Byłoby to ciekawe posunięcie, bo dawałoby bonus tym, którzy uwierzyli dużo wcześniej w system i zgromadzili już dużo pieniędzy

Mario
3 miesięcy temu

Pożyjemy, zobaczymy za kilka lat. Jest zbyt krótko, aby wnioskować na plus czy minus, wszelkie scenariusze są możliwe, za kilka lat strata lub zysk w całym okresie inwestycji 😉

Racjonalny
3 miesięcy temu

Ja w PPK zostaje,natomiast wychodzę z IKZE. IKZE jest kompletnie nieoplacalne…z uwagi na konieczność zapłaty 10% od całości, przy czym ma sie w tej chwili 12% w skali podatkowej,więc żaden interes.

piotr
3 miesięcy temu
Reply to  Racjonalny

w II progu to nadal 32%.

Alojzy
3 miesięcy temu

Można jeszcze dywersyfikować środki między funduszami życia. Mi z automatu przydzielili do 2035. Kolejne wpłaty przekazywałem do 2050, potem na chwilę przerzucałem do 2025. Teraz w każdym funduszu mam średnio po 30% i kolejne wpłaty kieruję na razie na 2050. Jeśli jest źle na giełdzie, to znaczy, że należy kupować, a nie sprzedawać. Te 2% od mojej wypłaty daje 60-70 zł mniejszą pensję. Dodatkowo zmuszam pracodawcę do podwyższenia mi pensji brutto. Bez PPK i tak nie podwyższy mi wynagrodzenia o tą składkę. To jest kwota nad którą nie warto płakać. Więcej wydaje się w sklepie spożywczym przy codziennych zakupach. Albo… Czytaj więcej »

Marcin
3 miesięcy temu
Reply to  Alojzy

W jaki sposób można zmusić pracodawcę do podniesienia pensji brutto ? Zakładam, że w twoim miejscu pracy nie wszyscy korzystają z PPK, czy to oznacza, że pracodawca stosuje inne kwoty wynagrodzenia dla tych niekorzystających z PPK i dla tych korzystających, podwyższając im brutto biorąc niejako na siebie całość wpłat ?

Aga
2 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Alojzy chyba miał na myśli, że dopłata pracodawcy zwiększa jego pensję. W czym jest wiele prawdy.

Łukasz
3 miesięcy temu

To, że ludzie panikują na rynku jest wynikiem słabej edukacji. Jak jest bessa to trzeba odpowiednio ocenić sytuację i kupować. Niemniej jednak bawi mnie temat „zysków” uczestników PPK. Pan Adam wpłacił 2 %, pracodawca dorzucił 1,5% i państwo dorzuciło jakieś ochłapy. Państwo nie nic nam nie dało, tylko jak już to oddało, a pracodawca do PPK nie dorzuca się ze swojej kieszeni bezpośrednio. Pracodawca to co dorzuca do PPK na pewno uwzględni przy następnej podwyżce. Budżet pracodawcy nie jest z gumy jak budżet państwa wspomagany drukarką. Jeżeli biznes wychodzi na zero to nagły obowiązek wprowadzenia PPK może zaburzyć jego płynność.… Czytaj więcej »

Radek
3 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

czekałem na taki komentarz, jest choć jeden 🙂
Pracodawca głupi nie jest, umie liczyć. Jeśli musi dołożyć do PPK to albo oszczędzi na premiach i podwyżkach albo odpuści sobie zatrudnienie kolejnego pracownika (koszt) i rozdzieli zadania między zatrudnionych 🙂

Aga
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

Niekoniecznie. Mój pracodawca ma amerykański rodowód i jest przyzwyczajony do takich programów jak PPK, patrzy na nie dobrym okiem. Dopłaca na sztywno 4%, nawet, jeżeli pracownik deklaruje najniższą możliwą wpłatę. Patrząc na podwyżki i premie z marca br. – nie dostałam mniej niż koleżanka z zespołu, która w PPK nie jest (chociaż bardzo ją namawiam, ale, jak większość, nie ma zaufania do rządu).

Łukasz
1 miesiąc temu
Reply to  Aga

No właśnie. Gdyby to tylko nie było wprowadzone przez rząd. Już wiedzieliśmy co się stało z OFE. Nie ma żadnych przesłanek, które powstrzymały by rząd przed nagłą nacjonalizacją tych środków. Mają dane wszystkich, kto gdzie przynależy, kto tam ile ma. Wszystkie te dane są rozliczane. Aktualnie mamy zbyt krótki horyzont, aby mówić cokolwiek o PPK czy się opłaca czy nie. Mam nadzieje, że za 15 lat te 8%, które Pani i pracodawca skrupulatnie odkładanie, nie wyparują w czeluściach ZUSu.

Robert
3 miesięcy temu

Środki zostaną zajeb… ne, kwestia tylko kiedy. Na sto procent przed emeryturą większości oszczędzających. W perspektywie dającej się przewidzieć będą rządzić obecni lewacy lub czerwoni lewacy zmieszani dla niepoznaki z pseudo liberałami z obecnej opozycji. Chwilę to potrwa aby prywatne firmy zarządzające funduszami nachapały się prowizjami za zarządzanie (oczywiscie znakomite).Proponuję strategię polegającą na ratowaniu podwyżki od pracodawcy ( czyli składki od pracodawcy) i własnej składki poprzez coroczną wypłatę. Mądry będzie wiedział co zrobić ze środkami ten mniej mądry i tak skorzysta bo przynajmniej wyda pieniądze na własnoręcznie wymyślone głupoty zanim zaiwani mu wszystko dla jego dobra partia rządząca.

Last edited 3 miesięcy temu by Robert
Michał
3 miesięcy temu

„Dlatego też inwestorzy tak pokochali indeksowe fundusze pasywne – gdy jasne się stało, że bicie benchmarków jest na dłuższą metę niemożliwe. I to dają PPK.” – Nie do końca, zarządzający PPK mają pewną dowolność w doborze akcji pojedyńczych spółek. Co nie zmienia faktu, że gdyby PPK działałoby jako fundusz indeksowy łączący akcje i obligacje (na kształt Vanguard LifeStrategy), to mogłoby to dodatkowo powiększyć zyski, a przynajmniej uchronić pechowych zarządzających od wtop i byłoby dobrym argumentem za zbiciem kosztów (wspomniany LifeStrategy pobiera około połowę kosztów pobieranych przez PPK).

Może warto zacząć lobbować za udostępnieniem uczestnikom PPK opcji inwestowania indeksowego?

Tomasz
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Mam oszczędności w UK w programie podobnym do PPK i tam można wybierać inwestycje w rynek UK a także USA, Japonii, najważniejsze Europejskie funduszue, Chiny oraz fundusze rynków wschodzących.
Opcji jest mnóstwo i dowolnie można przerzucać środki

Michał
3 miesięcy temu

Przewidując sytuację i krach (bo w żaden zysk PPK nie wierzyłem) po zapisaniu się do PPK od razu zacząłem wypłacać co miesiąc wpływającą na rachunek kwotę. W ten sposób odzyskuję swoją wpłatę, 70 % wpłaty pracodawcy, a 30 % wpłaty pracodawcy trafia do subkonto ZUS gdzie jest oprocentowane (rewaloryzacja) w okolicach inflacji. Wpłatę Państwa sobie darowałem. W dzisiejszych czasach wolę mieć pieniądz w swojej bezpośredniej dyspozycji.
Kto sporo zarabia ma całkiem przyzwoitą kwotę.

I każdemu tak polecam robić.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

E tam, cwaniakowanie. Lepiej po prostu umówić się z szefem na podwyżkę

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

> Lepiej po prostu umówić się z szefem na podwyżkę

W normalnym systemie podatkowym – lepiej. W nienormalnym taka podwyżka kosztuje wszystkich więcej, bo jeszcze trzeba odprowadzić rozmaite składki…

Michał
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Szef sam z siebie podwyżki nie da…………

Amelia
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Jak wypłaca się co miesiąc pieniądze z ppk? Wchodzę na konto PKO ppk , na swoje konto , ale tam nie opcji : wypłać czy przelej pieniądze?
Proszę pomóc

Adam
3 miesięcy temu
Reply to  Amelia

Proszę podejść do oddziału banku

Adam S.
3 miesięcy temu

Jestem ponad 1400 zł w plecy. Nie interesuje mnie to czy to rośnie czy spada. Wynik inwestycji ocenię za 20 lat.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Adam S.

No właśnie, na 25 lat temu zacząłem inwestowanie, przeżyłem trzy krachy i wciąż jestem coraz zamożniejszy

Marcin
3 miesięcy temu

Pytanie laika kupując obligacje skarbowe 10letnie teraz,mam gwarantowane 8% w przeciągu każdego roku przez 10lat? oczywiście wtedy kiedy Państwo nie zbankrutuje

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Nie, w pierwszym roku ma Pan 5,75%, od drugiego roku – tyle, ile wyniosła inflacja w poprzednim roku (np. jeśli kupi Pan obligacje 10-letnie w czerwcu 2022 r., to w czerwcu 2023 r. na kolejny rok zarezerwuje się Panu oprocentowanie takie, jak inflacja podana przez GUS w maju 2023 r., czyli za okres maj 2022-kwiecień 2023) plus 1,5%

Syn Kornela
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

plus 1,5 punktu procentowego nie 1,5%

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Syn Kornela

Tak 🙂

piotr
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

no i trzeba pamiętać o tym, że narosłe odsetki się kapitalizują. Jest więc fajny efekt kuli śnieżnej. Nawet jak inflacja w kolejnych latach spadnie (oby), to mniejsze oprocentowanie będzie naliczane od fajnego kapitału 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  piotr

Tak, efekt kapitalizacji odsetek w warunkach wysokiej inflacji przy produktach intyinflacyjnych jest gigantyczny

Amelia
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Gdzie najlepiej kupić te obligacje 10- letnie? Pójść po prostu do banku PKO czy można je zakupić przez internet? Trzeba mieć pewnie u nich konto ROR?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Amelia

Będzie o tym za chwilę tekst na „Subiektywnie o finansach”, bo ostatnio coś pozmieniali

2022
3 miesięcy temu

Problem polega na tym, że do emerytury zostało mi 5 lat a wszystko wskazuje na to,że będą to lata chude….i jeszcze kredyt do spłacenia…Kredyt w górę,fundusz w dół mimo wpłaty własnej….Nie przekonał mnie Pan, może w perspektywie 10-15 lat ale to już raczej będzie świat bezemnie.Pozdrawiam

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  2022

Ile ma lat najstarszy żyjący Polak? Coś chyba koło 109 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!