3 sierpnia 2020

Zapłacił za grę „Cyberpunk 2077” w przedsprzedaży. E-sklep upadł, ale CD Projekt Red obiecuje, że grę dostarczy. Syndyk na to: „proszę zgłosić wierzytelność”. Kogo słuchać?

Zapłacił za grę „Cyberpunk 2077” w przedsprzedaży. E-sklep upadł, ale CD Projekt Red obiecuje, że grę dostarczy. Syndyk na to: „proszę zgłosić wierzytelność”. Kogo słuchać?

„Dla tej gry to ja sobie nawet konsolę kupię” – pisze pan Marcin, który kupił w przedsprzedaży „Cyberpunk 2077” za blisko 250 zł. Kupił tę grę w sklepie internetowym należącym do spółki CDP, która ogłosiła upadłość.  Teraz grozi mu… nadmiar szczęścia: syndyk proponuje odzyskanie pieniędzy, a CD Projekt Red, że mu tę grę dostarczy. Takich osób jest 8.000. Czy można zjeść ciasto i mieć ciastko? I kogo w tej sprawie słuchać – producenta gry, czy syndyka?

Od czasu gdy w styczniu 2018 r. twitterowe konto gry „Cyberpunk 2077” ożyło i nadało krótki sygnał *beep*, wartość CD Projekt Red, czyli studia filmowego, które tworzy grę (a wcześniej światowy hit – serię gier „Wiedźmin”), wzrosła o 300%. Dziś to najcenniejsza spółka nie tylko na polskiej giełdzie, ale w całej gospodarce – inwestorzy wyceniają ją na 38 mld zł, podczas gdy PGNiG jest rynkowo warte 30 mld zł, a Orlen „jedynie” 28 mld zł. I to pomimo, że roczne przychody twórców „Wiedźmina” to raptem 500 mln zł, czyli 222 razy mniej, niż naszego paliwowego czempiona.

Zobacz również:

W astronomicznie wysokiej wartości CD Projekt Red nie zawiera się tylko dotychczasowy sukces gry „Wiedźmin 3”, której premiera miała miejsce pięć lat temu, ale przede wszystkim oczekiwania na kasowy sukces nowego tytułu „Cyberpunk 2077”. Gra ma nie tylko świetny marketing, który polega na stopniowaniu napięcia przed oficjalną premierą (była już kilkukrotnie przesuwana), ale też niezłe wstępne recenzje.

Oczekiwania wobec „Cyberpunk 2077” są ogromne, jeśli gra okaże się (co mało prawdopodobne) kiepska, a sprzedaż będzie poniżej oczekiwań, napompowanych do milionowych wolumenów (niektórzy mówią, że to może być jedna z dziesięciu najlepiej sprzedawanych gier wszech czasów na świecie), ceny akcji zapewne polecą w dół. To okaże się dopiero w dniu zaplanowanej na 19 listopada premiery.

Jedni w tę grę „inwestują”, kupując akcje jej producentów, inni po prostu czekają, żeby zagrać. Ci, którzy nie mogą się doczekać, zarezerwowali i opłacili ją awansem. Problem w tym, że dystrybutor… zbankrutował. A teraz syndyk próbuje nabywców „Cyberpunka 2077” trochę na siłę uszczęśliwić. O co chodzi?

Czytaj też: Chcą namówić graczy, by ubezpieczyli swoje skiny i osiągnięcia. Ruszyła pierwsza marka ubezpieczeniowo-gamingowa

Czytaj też: Czy na polskiej giełdzie jest już gamingowa bańka spekulacyjna? Porównaliśmy wyceny CD Projekt i Electronic Arts. Pouczające wnioski

Sklep bankrutuje, ale CD Projekt gasi pożar

Napisał do nas pan Marcin, który na co dzień nie gra w gry, ale ten Cyberpunk tak rozpalił jego ciekawość, że zadeklarował, że kupi sobie z tej okazji konsolę. Żeby mieć pewność, że gdy gra trafi do dystrybucji, nie zabraknie i dla niego kopii, złożył zamówienie w sklepie cyberpunk.sklep.pl prowadzonym przez spółkę CDP Sp. z o. o. w cenie ok. 250 zł.

Niestety, firma CDP, zajmująca się dystrybucją gier, a mająca wspólne korzenie z CD Projekt (aczkolwiek od lat był to zupełnie inny, niezależny podmiot), ogłosiła upadłość. Sąd zdecydował o jej ogłoszeniu w maju (sygn. akt XVIII GUp 96/20).

Nad premierą Cyberpunk zawisły ciemne chmury – upadły sklep nie może przecież dostarczyć produktu, za który zapłacili fani. Dlatego producent gry, czyli notowany na giełdzie CD Projekt Red, niezwłocznie wysłał do osób, które opłaciły ją z góry, wiadomość, że przejmuje zobowiązania upadłej firmy i że gra na 100% zostanie dostarczona.

„Wobec zaistniałej sytuacji CD PROJEKT RED postanowiła przyjąć na siebie zobowiązanie i odpowiedzialność za dostarczenie Fry oraz ewentualne dokonanie zwrotów wpłaconych kwot osobom, które odstąpiły od umowy po dniu ogłoszenia upadłości CDP. Jako deweloper odpowiedzialny za produkcję Gry nie chcemy, żeby graczy spotkały jakiekolwiek negatywne konsekwencje związane z upadłością naszego dystrybutora (tj. CDP), dlatego zapewniamy, że dostarczymy Grę wszystkim osobom, które ją zamówiły – bez żadnych dodatkowych opłat i formalności”

Pożar został ugaszony w zarodku, ale od kilku tygodni w mediach społecznościowych, jak i do naszej skrzynki kontaktowej wpadają informacje, które nabywców gry wprawiają w konfuzję. Pan Marcin relacjonuje tam to tak:

„Syndyk do mnie napisał już dwa razy, że mam zgłaszać wierzytelność z tytułu opłaconej gry. Wcześniej CD Projekt Red napisał, że mam zignorować syndyka, bo grę i tak dostanę. Na co syndyk pisze, że mam zignorować CD Projekt Red,  bo tu nie chodzi o jakąś grę, ale o moje pieniądze.  Napisałem do syndyka, że jednak chodzi o grę i po co mam zgłaszać wierzytelność skoro, on do mnie pisze, że wie że mam wierzytelność”

Takich przykładów jest więcej. Na Facebooku i Twitterze nie brakuje relacji osób, które niezależnie od historii pana Marcina dzielą się swoimi pismami od syndyka CDP. Zabawne? Ani trochę.

Źródło: Facebook Filip T.

Czytaj też: Wiedźmin, polska gra wszech czasów, ma godnego następcę? Nie stoi za tym CD Projekt! Czy warto kupować akcje producentów gier?

Czytaj też: Nowa opcja na inwestycje w CD Projekt. Certyfikaty turbo od ING. Ile można na tym zarobić?

CD Projekt obiecuje grę. „A na jakiej podstawie?” – pyta syndyk

Wyszedł z tego niezły pasztet. Czy możliwe, że gracze dostaną „Cyberpunka 2077” gratis? Stałoby się tak, gdyby dostali pieniądze od upadłego sklepu (odzyskane przez syndyka), a samą grę otrzymali od CD Projekt Red. Dlaczego syndykowi tak bardzo zależy na zgłaszaniu wierzytelności przez klientów sklepu? Zadzwoniliśmy do syndyka zapytać o ten przypadek. Oto co usłyszeliśmy od jego pełnomocnika:

„Nasze pisma do osób, które kupiły grę „Cyberpunk 2077″ wynikają z obowiązków prawa – po prostu musimy zawiadomić wierzycieli o upadłości CDP oraz musimy wezwać do zgłaszania wierzytelności. W sumie grę kupiło ok 8.000 osób, natomiast kwoty wierzytelności są różne. Liście wierzycieli może się znaleźć ponadto kilkadziesiąt dużych podmiotów, np. kontrahentów sklepu. Docierają do nas informacje, iż CD Projekt Red deklaruje, że wyda grę wszystkim, którzy za nią zapłacili upadłej CDP. Trudno mi się odnieść do tej deklaracji. Z formalnego punktu widzenia – nie zostało dotychczas zawarte porozumienie w tej sprawie między syndykiem upadłej spółki CDP, a CD Projekt Red. Rozmowy trwają, ale ich wynik nie jest przesądzony – trwa analiza umów zawartych przez CDP przed upadłością”

Syndykowi zależy na tym, żeby ludzie mieli wiedzę o tym, że mają możliwość zgłoszenia wierzytelności: mogą, ale nie muszą tego robić. Natomiast jeśli tego nie zrobią, a ostatecznie gry z jakichś powodów nie dostaną od CD Projekt Red (np. znów się przesunie termin premiery), to wtedy może się okazać, że nie będą mogli dochodzić swoich praw od upadłej CDP, bo np. zakończy się upadłość CDP albo ich roszczenia się przedawnią.

Czy syndyk ma interes w tym, żeby zarejestrowało się jak najwięcej osób? Owszem ma. Generalnie im postępowanie trwa dłużej, jest bardziej złożone, dotyczy większej liczby wierzycieli i większych kwot, tym jego wynagrodzenie jest większe. Z drugiej strony klienci, którzy kupili grę, muszą w obecnym stanie prawnym wierzyć CD Projektowi „na ładne oczy”, że ta najcenniejsza polska firma jednak znajdzie sposób na przekazanie opłaconej gry.

Możliwe są dwa scenariusze: jeśli CD Projekt Red z jakichś względów nie dostarczy gry, jedynie osoby, które zgłosiły na czas wierzytelność, będą miały szanse odzyskać pieniądze. A i wtedy nie wiadomo, czy pieniędzy z upadłej spółki wystarczy na opłacenie wszystkich klientów i innych wierzycieli. Ale równie dobrze – tak przynajmniej wynika z pism – gracze mogą dostać upragnioną kopię gry i jeszcze zwrot pieniędzy od syndyka likwidującego majątek upadłego sklepu.

CD Projekt Red wyjaśnia: „syndyk niech robi swoje, a my i tak dostarczymy grę”

Co na to CD Projekt Red? Firma przypomina przepisy upadłościowe, które stanowią, że klienci sklepu są na szarym końcu, jeśli chodzi o zaspokojenie roszczeń po upadłej spółce, co oznacza, że wcale nie wiadomo, czy dostaną zwrot pieniędzy (innymi słowy, czy wystarczy kasy z tego, co zostawiła po sobie upadła spółka). CD Projekt Red deklaruje, że grę dostarczy. Dostaliśmy obszerną odpowiedź w tej sprawie, oto jej fragment:

„Zdajemy sobie sprawę, że przekazywanie przez nas i przez syndyka odmiennych informacji w sprawie realizacji zamówień złożonych u CDP sp. z o.o. może wywoływać zamieszanie i zdezorientowanie po stronie kupujących, dlatego chcielibyśmy być w pełni transparentni i dokładnie wyjaśnić zaistniałą sytuację. W zaistniałej sytuacji, kluczowe dla nas było przede wszystkim zapewnienie, żeby gracze, którzy zamówili i zapłacili za grę, otrzymali ją zgodnie z umową. Nie mamy wątpliwości, że zawarte przez nas porozumienie ze spółką CDP jest nie tylko ważne i w pełni skuteczne prawnie, ale też korzystne dla całej masy upadłości i pozostałych wierzycieli CDP, a przede wszystkim dla osób, które zakupiły gry u CDP poprzez stronę cyberpunk.sklep.pl. Niezależnie od wyniku trwających rozmów i tego, jak syndyk ocenia ważność naszego porozumienia, ze swojej strony mamy zamiar zrealizować obowiązki w nim przyjęte. Zapewnienie dostawy gier Cyberpunk 2077 dla wszystkich osób, które kupiły je od CDP, jest dla nas priorytetem”

Jest więc spore zamieszanie, ale finał, miejmy nadzieję, będzie szczęśliwy – zarówno dla wierzycieli upadłej spółki, dla graczy, których nie interesują przecież technikalia umów między spółkami,  jak i dla CD Projektu, który nie mógłby sobie pozwolić na wizerunkowe potknięcie przy tak dużej operacji. Z niecierpliwością wyczekujemy premiery.

źródło zdjęcia: cyberpunk.net

Subscribe
Powiadom o
28 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Artur
1 miesiąc temu

Jeżeli CDPR dobrowolnie deklaruje że przejmuje zobowiązanie i robi to na piśmie z podpisem datą i klauzulą zobowiązującą do spłaty zobowiązania to myślę że nie ma powodu do obaw. Takie pismo to jak umowa w sądzie w razie sprawy.

Tokomodo
1 miesiąc temu
Reply to  Artur

Nie umiecie czytać ze zrozumieniem. CDPR zabowiazuje się słownie, ale nie prawnie, że wykona swoją część umowy z CDP na dostarczenie gier. W domyśle wyda towar nawet jeśli nie zostanie opłacony i sam będzie się dogadywał z CDP na temat spłaty zadłużenia.

Adam
1 miesiąc temu

Czy CD projekt chce wykonać darowiznę gry od której obdarowany może zapłacić podatek/powinien zgłosić się do US. Bo za 5 lat US sobie o tym przypomni i kary polecą…

Adam S
1 miesiąc temu
Reply to  Adam

Również będę wdzięczny za odpowiedź na to pytanie

Sosna
1 miesiąc temu
Reply to  Adam

Czy wartość ewentualnej darowizny przekracza próg właściwy dla danej grupy podatkowej? Jeśli nie, to nie trzeba sobie zawracać tym głowy.

~marcin
1 miesiąc temu
Reply to  Adam

Ustawa o podatku od spadków i darowizn, w art. 9, mówi, że jeśli w roku bieżącym oraz w ciągu 5 poprzedzających go lat (łącznie) – od tego samego, obcego dla nas darczyńcy (III grupa podatkowa) – nie otrzymaliśmy więcej niż 4902 PLN, to podatek od darowizn nie należy się. Dodam, że w takim wypadku w ogóle nie powstaje obowiązek podatkowy – zatem nie trzeba wypełniać żadnych formularzy ani w żaden inny sposób informować urzędu skarbowego.

anonymous
1 miesiąc temu
Reply to  ~marcin

A zdajesz sobie sprawę że pisiory mogą w przyszłości zmienić przepisy i interpretację tych przepisów. Po pisiorach można się wszystkiego spodziewać. Poza tym kwestia tych preorderów została wyjaśniona dawno temu więc artykuł właściwie jest niepotrzebny.

~marcin
1 miesiąc temu
Reply to  anonymous

A zdajesz sobie sprawę, że zmiany prawa nie działają wstecz? Co do zasady, bo zmiany na korzyść mogą – przykładem było wsteczne objęcie szerszej grupy twórców możliwością skorzystania ze zryczałtowanych, 50% kosztów uzyskania przychodów, bodajże w 2018 roku. Ponieważ informacje na ten temat są powszechnie dostępne, Twój komentarz właściwie jest niepotrzebny.

anonymous
1 miesiąc temu
Reply to  ~marcin

Zmiany prawa nie działają wstecz i dlatego przypomniałem że po pislamistach można się spodziewać wszystkiego, również w kwestii „wstecznych” zmian prawa.

Michal
1 miesiąc temu
Reply to  ~marcin

Oby tylko nie dodali do klucza z grą jakiegoś ekskluzywnego dadatku który po pięciu latach będzie warty kilka tysięcy

Tokomodo
1 miesiąc temu
Reply to  Adam

Nie umiecie czytać ze zrozumieniem. CDPR zabowiazuje się słownie, ale nie prawnie, że wykona swoją część umowy z CDP na dostarczenie gier. W domyśle wyda towar nawet jeśli nie zostanie opłacony i sam będzie się dogadywał z CDP na temat spłaty zadłużenia. To nie jest rozdanie gier za darmo, a zwykłe wydanie towaru.

Dariusz
1 miesiąc temu

Czy twórca tego artykułu przespał kilka miesięcy? Informacja że CDP upadło pojawiła się w kwietniu mamy sierpień sprawa jest już tak naprawdę dawno wyjaśniona

Arston
1 miesiąc temu

Redzi nie raz pokazali że są udcziwą firmą. Mogli starać się zamieść spór Sakowskiego pod dywan co było im proponowane przez stronę przeciwną. Wszystkie płatne dlc były warte pieniędzy

Michał
1 miesiąc temu

Drugą wiadomość od syndyka (jeśli mowa o mailu) to czysty scam z zawirusowanymi plikami do pobrania.
Proszę zgooglować sobie inne przypadki tej wiadomości 😉

Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

Można prosić o źródła? Nie znalazłem nic na temat niebezpieczeństw związanych z tą wiadomością, antywirus w załączonym pliku rtf też nic nie wykrył (pdfa nie pobierałem) Mówimy o wiadomości z załączonym plikiem rtf i pdf, z adresu syndyk_CDP@archivio.pl?

Witek
1 miesiąc temu

A nie chodzi czasem o pieniądze jak nie wiadomo o co chodzi? Czy to czasem syndyk nie zarabia na każdej zgłoszonej wierzytelności im większa kwota tym większy syndyk dostanie procent? To tak nie działa czasem?

1 miesiąc temu
Reply to  Witek

Nie czytałeś artykułu ? Przecież tam jest o tym mowa.

Pawel
1 miesiąc temu

To już nie potraficie poprawnie po polsku pisać? Kto w ogóle to napisał? Jakiś gówniarz z podstawówki? Tak szanujecie odbiorców swoich treści? Wstyd!

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Pawel

A tak konkretnie?

Ania
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Pytanie wprawdzie nie do mnie, ale ponieważ też zwróciłam uwagę na niechlujną redakcję tekstu, to wyliczę kilka błędów: 1. „Napisał do nas pan Marcin, który na codzień nie gra w gry” Prawidłowo: na co dzień. 2. „Żeby mieć pewność, że w gdy gra trafi do dystrybucji (…) Zbędne „w” 3. „(…) firma CDP, zajmująca się dystrybucją gier, a mająca wspólne korzenie z CD Projekt (aczkolwiek od lat był to zupełnie inny, niezależny podmiot) ogłosiła upadłość” Brakuje przecinka przed „ogłosiła upadłość”. 4. „Dlatego producent gry, czyli notowany na giełdzie CD Projekt Red, niezwłocznie wysłał do osób, które opłaciły ją z góry… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Ania

Łoj, to chyba opublikowaliśmy roboczą wersję tekstu. Poprawiam

Daniel
1 miesiąc temu

Panie Ireneuszu,
Nie jestem w stanie ogarnąć takiej ilości błędów w powyższym tekście. Czy redakcja artykułu polega na automatycznej akceptacji przez przełożonego?
Wstydziłbym się wypuścić tak marnej jakości tekst…
Pozdrawiam

Marcin
1 miesiąc temu

Szok! CDP to studio filmowe…

Piotr
1 miesiąc temu

CDPR to nie jest studio filmowe 😂

Marcin
1 miesiąc temu

Kupiłem dawno na gogu
A jak bym był w podobnej sytuacji to nie przyjął bym kasy tylko chciał grę i tyle. Dla CD projekt Red nawet bym 300zl zapłacił im aby mieć grę

Prefect
1 miesiąc temu

Brakuje mi w artykule jednej informacji, a właściwie to ciekawostki: na wspomnianej stronie sprzedawana była nie tylko wersja podstawowa gry, ale także wersja limitowana, niedostępna nigdzie indziej (750 PLN), która w przypadku spodziewanego sukcesu tytułu warta będzie nie mały pieniądz (zakładając oczywiście, że nie nastąpi „dodruk”).

Konrad
1 miesiąc temu

Jeśli twierdzą, że dostarczą grę to to zrobią bo ewentualna rysa na wizerunku będzie ich słono kosztować. Choćby mieli każdemu z tych 8 tyś ludzi wysłać po pięć kopii to i tak ich to mniej będzie kosztować niż jak do mediów dotrze informacja, że są z tym problemy co poskutkuje spadkiem cen akcji.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu