Co zrobić z pieniędzmi, gdy banki centralne na całym świecie włączyły drukarki? Czy to czas, by skusić się na systematyczne inwestowanie w globalne ETF-y?

Co zrobić z pieniędzmi, gdy banki centralne na całym świecie włączyły drukarki? Czy to czas, by skusić się na systematyczne inwestowanie w globalne ETF-y?

Co zrobić z pieniędzmi, gdy świat drży w posadach? Być może to dobry moment na to, by zacząć je systematycznie inwestować w udziały firm z całego świata – zamiast czekać, aż wydrukowane przez banki centralne biliony euro i dolarów zaleją świat i oszczędności w bankach zacznie zjadać inflacja? Co przemawia za taką decyzją, a co przeciw? I jaki sposób inwestowania wybrać, gdy już zdobędziemy się na odwagę?

Większość z nas zastanawia się, co robić z pieniędzmi w tak niepewnych czasach, jakie teraz nastały? Z jednej strony mocno spadły ceny akcji na światowych giełdach (przeciętnie o 25-30%). Z drugiej strony wciąż słyszymy o tym, że banki centralne zapowiadają – lub już zaczęły – dodruk gigantycznych ilości pieniędzy, by wpompować je w sektor bankowy lub bezpośrednio w gospodarkę. Co to oznacza dla naszych oszczędności? Czytaj dalej

Zobacz również:

Artykuł jest częścią akcji edukacyjnej „Pasywne inwestowanie w ETF-y”, której partnerem jest Finax. Szczegóły akcji oraz wcześniejsza artykuły znajdziesz pod tym linkiem

Nie wiadomo, czy polityka banków centralnych, by „zasypać” kryzys finansowy nowo wydrukowanym pieniądzem spowoduje wzrost inflacji (i czy już teraz, czy dopiero po kryzysie), ale wielu posiadaczy oszczędności w bankach czuje się nieswojo. Zwłaszcza w sytuacji, gdy pieniądze te są zdeponowane w walucie, która nie należy do najpotężniejszych na świecie (tak, myślę tutaj o depozytach w polskich bankach i w polskiej walucie). A więc jest podatna na spadek kursu, gdyby spadło do niej zaufanie światowych inwestorów.

Inflacja i dewaluacja – to dwaj najwięksi wrogowie naszych oszczędności. I dwa najważniejsze argumenty, które sprawiają, że moje prywatne oszczędności nie leżą w całości w bankach. Część z nich pracuje na rynku kapitałowym. Bo udziały w firmach (do ich zakupu sprowadza się posiadanie jednostek funduszy inwestycyjnych lub ETF-ów) to realny majątek, który jest niepodatny na inflację oraz dewaluację waluty.

Na światowych giełdach przez 11 lat panowała hossa, a jedną z jej przyczyn – poza wzrostem rentowności firm – było zwiększenie wartości pieniędzy krążących w gospodarce. Im więcej banki centralne drukowały banknotów lub elektronicznych pieniędzy, tym wyższe były ceny akcji. Realnie odzwierciedlały wartość majątku firm wyrażoną w coraz mniej wartym pieniądzu.

Czytaj też: Jak znaleźć igłę w stogu siana? Oni mówią, że najlepiej kupić cały stóg. Na tym polega lokowanie oszczędności w ETF-y

Czytaj więcej: Ile tak naprawdę zarabiają dla nas fundusze inwestycyjne? Jaką część zysków pochłaniają opłaty? Europejski nadzór to prześwietlił i…

Krach cen akcji. Czy to czas, żeby się bać, czy czas, by… korzystać z okazji?

Co więc się stało, że ceny akcji drastycznie spadły? Ich udziałowcy po prostu poczuli potrzebę zamiany swoich aktywów na żywą gotówkę, przygotowując się na scenariusz katastrofy gospodarczej, w której firmy bardzo długo będą zarabiały bardzo mało pieniędzy.

Wielki kryzys nie jest niemożliwy, ale raczej nie zmiecie on z rynku kilku tysięcy największych globalnych firm. Wiele z nich na kryzysie skorzysta, bo utonie ich konkurencja. Światowa gospodarka prędzej czy później się odrodzi, a wraz z nią – wartość firm.

Patrząc z tej strony, może warto podejść do krachu cen akcji jak do… okazji do taniego ich zakupu. Jeśli kupuję udziały w przyszłych zyskach jakiejś firmy o jedną trzecią taniej, niż kupiłbym jeszcze dwa miesiące temu, to jest to raczej dobry interes, niż zły.

Oczywiście: nie wiemy, czy ceny akcji nie spadną jeszcze bardziej. Niektórzy analitycy twierdzą, że mogą być jeszcze znacznie tańsze. Tyle, że czekanie na ten najlepszy moment nie ma sensu – zwykły ciułacz nie ma instrumentów, by idealnie „trafić w dołek”. Może po prostu kupować taniejące akcje małymi porcjami, stale za tę samą kwotę.

Tutaj macie porównanie wszystkich krachów na amerykańskiej giełdzie z ostatnich 100 lat. Jeśli ten kryzys nie jest inny, niż wszystkie dotychczasowe – i nie pokaże nowego wymiaru kryzysu – to sytuacja jest taka, jak na załączonym obrazku:

Patrząc na wyniki innych obliczeń można powiedzieć, że w USA ceny akcji są wciąż relatywnie wysokie. Zapraszam do poczytania i pooglądania wykresów znajdujących się pod tym linkiem.

Akcje firm nie są jedynym rodzajem aktywów, który zabezpiecza realną wartość majątku w długim terminie. Podobnie mówi się o złocie, a także o nieruchomościach. W ich przypadku też nie jest tak, że zawsze się zarabia. W kryzysie nieruchomości mogą tracić na wartości nawet 20-25% (bo np. zwalniani z pracy właściciele potrzebują gotówki), a złoto przez ostatnich kilka lat spadło z 2000 dolarów za uncję do 1250 dolarów (a potem się odbiło).

OBEJRZYJ TEŻ: zapis ekskluzywnego webinarium poświęconego lokowaniu oszczędności w czasach zarazy, które było dostępne wyłącznie dla subskrybentów newslettera „Subiektywnie o finansach”. Chcesz też mieć na wyłączność dostęp do tego typu wydarzeń? Już teraz zapisz się na newsletter, żeby nie ominął Cię żaden bonus.

Chcesz mieć polisę od inflacji? Oto zasady, którymi powinieneś/powinnaś się kierować

W długim terminie nic się nie zmienia: zarówno udziały w firmach (czyli w realnym majątku), jak i złoto, oraz nieruchomości są odporne na spadek realnej wartości pieniądza. A jeśli ich cena spada – to jest to nic innego, jak okazja, żeby kupić tę „polisę od inflacji” po lepszej cenie.
Należy przestrzegać tylko kilku reguł:

– nie lokujemy na rynku kapitałowym, w złoto lub nieruchomości pieniędzy, które moglibyśmy w przewidywalnym terminie potrzebować (chodzi o to, żeby nie musieć pozbywać się aktywów po kiepskiej cenie, gdyby akurat był dołek ich wartości)

– nie lokujemy wszystkich pieniędzy w jednym miejscu, rozkładamy ryzyko

– nie lokujemy wszystkich pieniędzy przeznaczonych na daną inwestycję w jednym czasie. Najlepsza możliwa strategia to zakup na raty i uśrednianie ceny, po której wchodzimy do gry.

Czytaj też: Inwestowanie pasywne kontra aktywne – który styl wygrywa w lokowaniu oszczędności?

W przypadku kupowania udziałów w firmach aspekt strachu w takich czasach, jakie mamy teraz, jest szczególnie istotny, bo ceny akcji zmieniają się dużo szybciej, niż nieruchomości, czy złota. Jeśli słyszymy, że ktoś w ciągu miesiąca „stracił” jedną trzecią swoich pieniędzy, bo trzyma pieniądze w akcjach, to nie chcemy iść jego drogą i trzymamy pieniądze w banku, gdzie w ciągu 20 lat… inflacja zje jedną trzecią ich wartości.

O ile to, że inflacja zje dużą część wartości pieniędzy w banku jest pewne… jak w banku, o tyle w przypadku przechowywania części pieniędzy na rynku kapitałowym ponosimy przede wszystkim ryzyko, że wartość pieniędzy będzie się mocno wahała. Ale to są realne kawałki prawdziwych firm, które w długim okresie będą wyceniane tak, jak na to zasługują dzięki swojej działalności.

Bądź udziałowcem firm, w których wydajesz 70% swojego domowego budżetu

Stosunkowo łatwym sposobem ulokowania pieniędzy w kawałki własności przedsiębiorstw z całego świata – teraz w dodatku przy bardziej rozsądnych, niż jeszcze rok temu (choć nie wiadomo, czy już najniższych) cenach – są ETF-y, czyli tzw. jednostki indeksowe. W jednym ETF-ie zawierają się udziały w kilkudziesięciu lub kilkuset firmach należących do giełdowego indeksu. Kupując ETF kupujesz więc coś w rodzaju paczki zawierającej po jednej akcji każdej z firm.

Kupując ETF-a odzwierciedlającego notowania indeksu akcji S&P 500 de facto stajesz się udziałowcem wszystkich 500 największych firm w USA. A kupując ETF odzwierciedlający indeks MSCI World – de facto wchodzisz w buty współwłaściciela największych firm na świecie.

Dlaczego to rozwiązanie staje się coraz popularniejsze? Bo jest łatwe – nie trzeba nic wybierać, po prostu kupuje się ETF i ma się od razu wszystkie spółki z danego indeksu. I jest tanie – koszty zakupu ETF-a są z reguły dużo mniejsze, niż koszt zakupu udziałów w funduszu inwestycyjnym (choć są wyjątki). Jest też dostępne praktycznie dla każdego: żeby kupić nieruchomość trzeba mieć grubszą gotówkę, a do zakupu udziałów w największych firmach na świecie wystarczy np. 250-500 zł miesięcznie.

Jedną z firm oferujących możliwość zakupu ETF-ów polskim ciułaczom jest słowacki fintech Finax. Jego twórcy chwalą się, że w ETF-ach, które ma na swojej platformie „mieści się” ponad 5.500 firm, na których produkty i usługi światowi konsumenci wydają 70% swoich domowych budżetów.

Osobiście lokuję oszczędności zarówno w „zwykłych” funduszach inwestycyjnych (są wśród nich naprawdę tanie „sztuki”, o czym piszę choćby w sąsiednim cyklu edukacyjnym „Wyciskanie emerytury”), jak i w ETF-ach, w tym za pośrednictwem Finax-a, który jest jednocześnie partnerem niniejszego cyklu edukacyjnego. Ale platformę Finax recenzowałem już wcześniej – zwracałem uwagę m.in. na to, że wykorzystuje robodoradztwo do układania klientom portfeli ETF-ów (tutaj znajdziecie tę recenzję).

Finax poprosił mnie, żebym przekazał Wam, że jego ludzie odpowiedzą na wszystkie Wasze pytania i wątpliwości. Możecie się zarejestrować klikając w ten link, dzięki czemu unikniecie – o ile zdecydujecie się również na wpłatę min. 100 zł najpóźniej do 9 kwietnia 2020 r. – opłaty manipulacyjnej pobieranej przez Finax od wpłat poniżej 1000 euro – zwolnienie obowiązuje przez cały okres trwania umowy, a więc już każda Wasza wpłata będzie zwolniona z tej prowizji.

Czytaj też: Czy inwestowanie pasywne zbawi polską giełdę? Robot jest tańszy, niż analitycy, ale czy bardziej niezawodny?

Czytaj też: Śpię spokojnie wykręcam trzy razy więcej, niż na depozycie. Jak to robię?

Pomysł na to, by właśnie teraz zacząć lokować oszczędności w kawałki własności kilku tysięcy największych na świecie firm – tych samych, na których produkty wydajecie znaczną część swoich domowych pieniędzy – jest wart rozważenia. Tym bardziej, gdy nie wymaga to decyzji dotyczącej wszystkich posiadanych oszczędności, a tylko pierwszej wpłaty. Są wśród tych firm takie asy, jak Coca-Cola, Apple, Amazon, Google, Facebook, Uber, McDonalds, Ford, Samsung, Alibaba, WalMart… Najpotężniejsze firmy świata dzielą się na takie branże i „mieszkają” w tych stronach świata:

A tak się nazywają (źródło: Visual Capitalist)…

Wpłacanie kilku stówek miesięcznie – ja tak właśnie postępuję – w większości przypadków nie będzie stanowiło nadmiernego obciążenia domowego budżetu, a zabezpieczy pieniądze na wypadek scenariusza, w którym wartość depozytu na lokacie bankowej zostałaby zjedzona przez inflację oraz dewaluację polskiej waluty.

—————-

Partnerem edukacyjnego cyklu o ETF-ach jest słowacki fintech Finax, który niedawno otworzył dla polskich ciułaczy możliwość lokowania pieniędzy w ETF-y z całego świata. Finax oferuje – w ramach zakupu online – dziesięć ETF-ów od czterech renomowanych dostawców (Black Rock, State Street, UBS lub Deutsche Bank), z których – w ramach usługi robodoradztwa – pomaga klientom zbudować „automatyczny” portfel inwestycji. Wygląda to tak, że klient wpłaca miesięczną „składkę”, zaś Finax automatycznie rozkłada te pieniądze między ETF-y w zależności od sytuacji i profilu danej osoby.

Finax oczywiście nie gwarantuje osiągnięcia określonych zysków. Ale w ramach licencji maklerskiej przyznanej przez Narodowy Bank Słowacji każdy klient jest chroniony na wypadek defraudacji lub upadłości jednego z emitentów ETF-ów. Ochrona obowiązuje do kwoty 50.000 euro.

Wszystkie ETF-y ze „stajni” Finax są notowane w euro lub dolarach (z punktu widzenia polskiego inwestora wchodzi więc ryzyko walutowe, w zamian mamy możliwość zróżnicowania walutowego naszego portfela). Firma pobiera 1,2% opłaty za zarządzanie pieniędzmi klientów rocznie (poza opłatami, które pobierają firmy zarządzające ETF-ami, ale one są już zawarte w ich wycenach). To dodatkowy koszt, którego nie ponosimy kupując ETF-y samodzielnie. Ale wtedy płacimy z kolei prowizje maklerskie.

Obecnie testuję tę firmę na swoich prywatnych pieniądzach. Dla mnie będzie to dywersyfikacja aktywów – na razie jeszcze na niewielkich kwotach – o systematyczne kupowanie kilku ETF-ów od renomowanych dostawców. Więcej o Finax znajdziecie w tej recenzji na „Subiektywnie o finansach”. 

Do zobaczenia w kolejnym odcinku tego cyklu. W komentarzach wpisujcie pytania o ETF-y oraz o tę konkretną firmę, będę prosił jej przedstawicieli, by się ustosunkowali do wszystkich zagadnień, które podrzucicie.

Subscribe
Powiadom o
98 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Przemysław
6 miesięcy temu

Wszystko pięknie, tylko jak przyjdzie później rozliczyć samemu podatek od wypłacanych zagranicznych dywidend to radź sobie sam. Dobrze myślę, że nie będzie osobnego felietonu na ten temat 😉?

Don Q.
6 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

Akurat Finax chyba nie wypłaca dywidend, akumuluje je.

wojek
6 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

A w czym jest problem? Podatek z dywidend to 19%. Taki np. amerykański IRS pobiera 15%, trzeba dopłacić 4% i wykazać to w PIT-38. To jest chyba jeden z najprostszych do rozliczenia podatków….

Przemysław
6 miesięcy temu
Reply to  wojek

Ok, jedno twoje zdanie na temat podatku i wiem więcej niż z wszystkich felietonów 🙂
Poza tym nie wiem czy w każdym przypadku to takie proste….

dwoch,mezczyzn
6 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

A co z podatkiem od zysków? Czy Finax przysyła PIT-*c?

6 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

Dzień dobry.
Tak jak napisał Pan w poprzednim komentarzu, w Finax korzystamy z ETFów, które akumulują dywidendę.

Przemysław
6 miesięcy temu
Reply to  Finax.pl

Może nie wszyscy chcą u Was inwestować ? A rozumiem że felietony o ETF -ach powinny obejmować temat całościowo. Inaczej to zwykłe naganianie na waszą firmę za prowizje dla naganiającego.

6 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

Dzień dobry. Portal Subiektywnie o finansach oferuje czytelnikom jakościowe artykuły, webinarze, vlogy itp. za darmo. Pracownicy portalu również muszą z czegoś żyć, dlatego Firmy jak na przykład Finax współpracują z portalamy Jak Subiektywnie o finansach. Pracownicy Subiektywnie o finansach potem mogą robić to so lubią – informować ludzi o tym, co dzieje się w gospodarce, w branży finansowej, w politice itp. My również jesteśmy zadowoleni, dlatego że mamy możliwość zaprezentować nasze usługi. Na podstawie otrzymanych informacji czytelnik ma możliwość zdecydować się, czy chce lub nie chce korzystać z naszych usług. Jeśli nie zdecyduje się inwestować za pośrednictwen Finax, ale woli… Czytaj więcej »

Łukasz
5 miesięcy temu
Reply to  Finax.pl

Dzień dobry

Czy jest jeszcze szansa jeszcze na potworzenie promocji dotyczącej opłaty manipulacyjnej ?
Właśnie chciałem założyć konto a przegapiłem promocję 🙁

Sherlock
6 miesięcy temu

Nie, nie i nie….. tylko nie info o etefach 🙁

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Może chodzi o to, że Vanguard, Black Rock, State Street zarzadzajac ogromnym kapitałem liczonym w bilionach USD, działając wspólnie i w porozumieniu przejmują w ten sposób kontrolę nad firmami mając duża liczbę głosów na walnych zgromadzeniach. A przecież wiadomo kto za nimi stoi. W ten sposób nabywając ETFy, chcąc nie chcąc przyczyniasz się do tego, że ONI rządzą światem!
Dobrze to wyjaśnia Józef Białek w wydanej ostatnio książce „Czas niewolników”.
Pamiętajcie, wszystko zostało dokładnie zaplanowane, nic na świecie nie dzieje się przez przypadek.

Sherlock
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

to nie moj minus 🙂 uwazam ze inwestowanie w roznego rodzaju papiery wirtualne to wielkie ryzyko tym bardziej teraz, nie mam zaufania do tego typu lokowania oszczednosci, obawialbym sie ze firmy sie zawina i nic z tego nie zostanie np getback, ja np majac oszczednosci nie inwestuje w nic, wole nie zarobic ale miec spokojna glowe niz sie martwic…. to tak w skrocie

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Sherlock

Pomimo oczywiście błędnego uzasadnienia, i tak słuszne podejście. Marc Cuban pytany kiedyś w co zainwestować wygraną na loterii powiedział krótko: nie inwestować 😅 Ja niestety zabrałem się za inwestowanie i dziś znów przegrałem ok. 1,5 tys. zł grając na wzrost brent. W ciągu kilku poprzednich dni straciłem już też ponad 800 zł grając na jednocześnie na wzrosty i spadki DAX (korzystałem z certyfikatów ze stalą dźwignią i liczylem na trwające kilka dni duże wzrosty bądź spadki, wtedy w każdym przypadku bym zarobił, jednak indeks jak na złość zaczął kręcić się w miejscu). Akurat z getbackiem etfy nie mają nic wspólnego,… Czytaj więcej »

Sherlock
6 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

masz racje, mialem to napisac juz na samym poczatku NIE WIEM CO TO SA ETF, i z tad bym nie zainwestowal jak sie na czyms nie znam, mialem taka sytuacje, 2 lata temu, jak zaprosili mnie do banku na rozmowe, zeby mi zaproponowac obligacje firmy, nie pamietam o jaka firme chodzilo, powiedzialem tej w banku ze nie znam sie na tym i jak sie na czyms nie znam to nie zainwestuje ani zlotowki, dodalem ze nawet gdyby mi proponowali 10% to bym sie nie zgodzil bo raz ze bym nie uwierzyl a dwa ze gdyby wszyscy tyle zarabiali to kazdy… Czytaj więcej »

Don Q.
6 miesięcy temu
Reply to  Sherlock

„NIE WIEM CO TO SA ETF” — nie świadczy to o Tobie dobrze, po przeczytaniu cyklu na ten tematu na portalu „Subiektywnie o Finansach” powinieneś już wiedzieć. A może wchodzisz tu, ale nie czytasz publikowanych artykułów?

Marcin
6 miesięcy temu
Reply to  Sherlock

Wg mnie dużo tracisz, ponieważ inwestowanie w akcje dawało historycznie najwyższą stopę zwrotu (wzrost cen + dywidendy), a ta jest bardzo mile widziana , skoro inflacja pożera wartość oszczędności. Nieruchomości zaraz za akcjami, więc jak ktoś je woli, to też ma to oczywiście sens.

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Otóż nie traci, zazwyczaj traci się właśnie inwestując 😁 Inwestowanie to rzeczywiście jest mnożenie pieniędzy, szkoda tylko że przez wartość zazwyczaj mniejsza niż jeden 😂 A tak na poważnie, inwestowanie jest bardzo trudne, mało kto jest się w stanie tego nauczyc, ja chyba jednak nie… Poza tym, chyba szkoda na to czasu, lepiej wziąć nadgodziny i troche więcej zarobić, to przynajmniej pewne… A mieszkania na wynajem jeszcze gorsze, Dzesika zrobi sobie dzieciaka i ze dwa lata albo i lepiej jej nie wyrzucisz… Coraz bardziej zdaje sobie sprawę, iż powiedzenie że pieniadz robi pieniądz to bzdura, no chyba, ze ktoś siedzi… Czytaj więcej »

Konrad
6 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

Większość tak myśli i traci na inflacji, trzymając gotówkę pod schodami lub na kontach oszczędnościowych. Mi inwestowanie zajmuje 15 minut miesięcznie, ale najpierw musiałem sobie w głowie wiele rzeczy poukładać, nie twierdzę że nie.

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Konrad

Jak sobie z tym radzisz? 15 min na miesiąc to niewiele. Pewnie stosujesz prostą strategię typu Global Equity Momentum? (jest opisana na blogu J. Lamparta). Ewentualnie może któryś z modeli portfeli permanentnych?

Don Q.
6 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

Długoterminowe regularne inwestowanie pasywne w szeroki ETF lub nawet przy wspomaganiu „robodoradztwa” nie wymaga poświęcania na to 8 godzin dziennie. W tym chodzi właśnie o to, by poświęcać na to mało czasu, unikać podejmowania decyzji i trzymać się przyjętej strategii.

Piotrek
5 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Tylko ze to bez sensu, bo i tak się w ten sposób nie zarobi. Inwestycje są albo bezpieczne i niewymagajace czasu – wtedy w długim terminie zarabia się jak na lokatach, albo ryzykowne i wymagajace ogromnego zaangażowania – wtedy jak się uda można zarobić.

Don Q.
5 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

No tak, jeśli ktoś chce inwestowanie na rynkach kapitałowych traktować jako działalność zawodową, to musi na to poświęcać dużo czasu, jak na każdą pracę. W przypadku normalnej osoby oszczędzającej pasywnie przy wykorzystaniu ETF chodzi właśnie o to, by dostać odsetki nieco lepsze, niż na lokatach. Z tym „zarabia się jak na lokatach” trafiłeś kulą w płot, akurat w dzisiejszych czasach na lokatach się nie zarabia, coraz częściej oprocentowanie wynosi setne procenta, wiec nawet zysk nominalny jest ledwo zauważalny. A ja np. ETFSP500 kupiłem 16 marca po 99,80 zł, teraz cena wynosi 123,88 zł. 24,13% w 3 miesiące nie da się zarobić na… Czytaj więcej »

Przemek
6 miesięcy temu

Teks spóźniony, z promocji już raczej nikt nie skorzysta, sam założyłem konto w piątek i od razu wpłaciłem 100zł ale jeszcze chwilę temu (6 kwietnia godzina 20:30) pieniądze nie były zaksięgowane na koncie Finax i promocja przejdzie koło nosa

6 miesięcy temu
Reply to  Przemek

Dzień dobry. Zniżka jest aktualna do 9.4. Jeśli Pan przeslał pieniądze już 6.4., napewno Pan otrzyma zniżkę.
Można do nas napisać na client@finax.eu i damy Panu informację.

Marcin
6 miesięcy temu

1.2% koszt zarządzania przy pasywnych inwestycjach to złodziejstwo – szczególnie długoterminowo. Polecam policzyć sobie w excelu ile tracimy po 10 lub 20 latach na takim goleniu. Obecnie na rynku jest wiele brokerów oferujących minimalne (nawet zerowe) koszty zakupu ETFow na giełdzie i wtedy jedynie ponosimy niski koszt samego ETFa (minimalne 0.0x-0.x%).

Filip
6 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Całkiem szczere pytanie: gdzie mogę kupić jednostki ETF z zerowym kosztem zakupu?

Konrad
6 miesięcy temu
Reply to  Filip

W Degiro jest zbiór ETFów, które raz w miesiącu można nabyć bez prowizji.
https://www.degiro.pl/data/pdf/pl/lista-bezprowizyjnych-ETF.pdf

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Konrad

Nie boisz się korzystać z deGiro? Też o tym myślałem, ale po przeczytaniu wpisów internauty Cyklona pod tym artykułem włosy stanęły mi dęba! Wygląda na to, że są bardzo niebezpieczni!

https://www.tradingforaliving.pl/degiro-broker-opinie/

6 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Finax działa w ramach rynku średnio-europejskiego, nie globalnie. Jednak i tak nie rozumiem, z czego żyją brokerzy, którzy oferują usługi za minimalne, czy nawet zerowe opłaty. W Finax oferujemy 11 portfely złożonych z 10 ETFów + doradztwo przy wyborze portfela + automatyzowane zakupy + automatyzowany rebalancing, z możliwością inwestowania od 100 złotych. To znaczy, że przeciętny Polak, Czech, Słowak, Węgier, którzy są w stanie zaoszczędzić 500 – 1 000 zlotych (niestety w naszych krajach to większaść populacje) mają możliwość inwestować swoje oszczędności regulernie za opłatę 1%+VAT (czyli 1,2% w skali roku). Jakie są dla nich inne możliwości regularnego inwestowania naprzykłąd… Czytaj więcej »

Konrad
6 miesięcy temu

Wysoka, jak na inwestowanie pasywne, opłata za zarządzanie (te 1,2% rocznie rok w rok ponad opłatę wbudowaną w ETF) zniechęca, skoro w takim Degiro czy nawet w polskim biurze maklerskim można zrobić zakupy za jednorazową prowizją.

6 miesięcy temu
Reply to  Konrad

W Finax oferujemy 11 portfely złożonych z 10 ETFów + doradztwo przy wyborze portfela + automatyzowane zakupy + automatyzowany rebalancing, z możliwością inwestowania od 100 złotych.
Za 100 złotych normalnie nie można kupić ani 1 ETF, i my oferujemy portfel z 10 ETFów.
Opłaty w polskich domach maklerskich (przy zakupie zagranicznych ETF) są koło 0,29%, jednak nie mniej niż 38 złotych za transakcję. Jęśli Pan będzie inwestować na przykład 1000 złotych co miesiąc, opłata będzie 3,8% za jeden zakupiony ETF.

Marcin
6 miesięcy temu
Reply to  Finax.pl

W bossa jest min. 29 zł, w eMakler 19 zł. Czyli od 1000 zł odpowiednio 2,9% i 1,9%. Jednorazowo. Wybranie 1,2% co roku nie ma sensu ekonomicznego, no chyba, że ktoś inwestuje krótkoterminowo lub bardzo niskie kwoty.

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dobrze by jednak było gdyby dołączyli do oferty ETF na złoto fizyczne. Jest świetne do zdywersyfikowanego pasywnego portfela jako uzupełnienie akcji i obligacji

Tomek
6 miesięcy temu

Pytania do Finax: 1)Założyłem wczoraj wieczorem konto. Jeszcze nie wpłaciłem, tylko zobowiązałem się przelewać miesięcznie. Czy obejmie mnie promocja zwolnienia z opłaty za przelewy mniejszych kwot? 2) Za walutę główną wybrałem euro i w niej planowałem przelewy. Jak ewentualnie zmienić walutę główną na zł? 3) Po jakim kursie następuje przewalutowanie zł –> euro? 4) Gdybym się rozmyślił to w jaki sposób mogę zamknąć rachunek?

6 miesięcy temu
Reply to  Tomek

Dzień dobry. 1/ Promocja jest ważna do 9.4. – jeśli Pan zdąży zrobić pierwszą wpłatę na swoje konto, Pan otrzyma zniżkę. 2/ W prawo u góry klikając na swoje imię, potem na Ustawienia i potem na Preferencje. Także może Pan kliknąć na Depozyt i potem wybrać walutę depozytu. 3/ Przewalutowania robimy za pośrednictwem firmy Akcenta (https://www.akcenta.pl/), która oferuje korzystne kursy wymiany. W sekcji Transackje będzie informacja wg jakiego kursu były przewalutowane przesłane środki. Czyli może Pan skontrolować czy kurs był korzystny albo nie. 4/Rachunek można zamknąć w dowolnym momencie. W sekcji Oferta – Wpłata, wypłata i przelew znajdzie Pan formularz… Czytaj więcej »

6 miesięcy temu

Idealny artykuł na ten moment! Tego potrzebowałem! Finax intryguje ale potrzebuje jeszcze trochę czasu by się do tego przekonać!

Ppp
6 miesięcy temu

Ogólnie zgoda, pytanie tylko, czy warto akurat teraz? W Kwietniu będą dane i odczyty z Marca, oczywiście bardzo słabe, co może spowodować kolejna fale spadków. Ja spokojnie akumuluje na koncie oszczędnościowym i planuję zakupy, kiedy sytuacja się ustabilizuje.
Pozdrawiam.

Konrad
6 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Jak się ustabilizuje to może być znacznie drożej, nikt tego nie wie. Ja bym po prostu kupował regularnie.

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Konrad

A ja właśnie już sam nie wiem, co robić… Słusznie piszesz „nikt tego nie wie”. Więc może lepiej po prostu skończyć z rynkiem i nie inwestować? Od stycznia jestem w plecy 30 % na inwestycjach giełdowych (na szczęście włożyłem tam tylko coś około 8 % wszystkich oszczędności) i zaczynam żałować że w ogóle założyłem rachunek…

Konrad
6 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

Dziwne jakbyś nie był w plecy, skoro giełdy spadły. Inwestycje nie rosną w sposób liniowy, zazwyczaj są powolne wzrosty i gwałtowne spadki. I tak od stu lat, wystarczy na wykres SP500 czy innego indeksu popatrzeć. Nie zrażaj się i dokształcaj, nie od razu Rzym zbudowano.

Don Q.
6 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

@Piotrek, moim skromnym zdaniem:
1) dobrze zrobiłeś ograniczając udział inwestycji giełdowych do kilku procent;
2) źle zrobiłeś lokując tam aż 8% oszczędności w tak krótkim czasie.

(To samo zresztą dotyczy innych zalecanych przeze mnie składowych portfela, jak twarde waluty czy kruszce.)

Janek Silesia
6 miesięcy temu

Z ETF-ami będzie tak samo jak z De Facto, GetBack, AmberGold… kolejny skok na kasę, jak kryzys odpowiednio mocno przyciśnie (kwestia czasu) to też się posypie. Chyba najsensowniejsze jest w tym momencie kupowanie złota jeśli już koniecznie ktoś ma potrzebę by „coś robić z pieniędzmi”. Ewentualnie kupić mieszkanie. Kij że na górce i może zaraz spaść, ale przynajmniej masz gwarancję, a nie to co z ETF-ami, De Facto, AmberGoldami, GetBackami etc.

Konrad
6 miesięcy temu
Reply to  Janek Silesia

Poczytaj najpierw co to jest ETF.

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Janek Silesia

Dzisiaj mieszkanie? Hmmm… Faktem jest, że nigdy nie wiadomo co kupić i co zrobić z pieniędzmi. Ja od stycznia zacząłem się bawić w inwestowanie, na początek niewielką częścią kapitału i mi nie wychodzi, coś około 25 – 30 proc. straty mam…

Marcin
6 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

Ciężko nie mieć straty, jeśli cały rynek leci w dół. Jeśli inwestujesz długoterminowo, to po prostu rób swoje (inwestuj regularnie).

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Nie do końca. O ile ciężko jest mieć zyski, o tyle nie mieć straty jest zawsze bardzo prosto: wystarczy nie wchodzić na rynek 😀 Niestety ja już popełniłem ten błąd, teraz jeszcze nie wiem, może wyjdę z rynku, a może będę walczył kwota która jeszcze mi została. Dopłacać do rachunku na pewno jednak nie będę, przynajmniej nie w tym roku. Trochę słaba ta koncepcja inwestowania długoterminowego, na rachunku mniej pieniędzy, a ja się mam pocieszać, że w długim terminie coś tam coś tam… Tylko jak to niby psychologicznie ogarnąć? 😕

Marcin
6 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

Zanim to psychologicznie ogarniesz, trzymaj się może lepiej detalicznych obligacji skarbowych indeksowanych inflacją.

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Nie do końca tak ciężko, dziś nawet początkujący inwestorzy mogli zarobić krocie

https://blogi.bossa.pl/2020/04/06/bardzo-niebezpieczne-uczucie/#more-24681

Giełda to jednak po prostu kasyno, komuś się poszczescilo, a innemu nie… A miałem trochę Biomaximy i sprzedałem z lekka strata, bo doczytałem, że niekoniecznie będzie miała te testy, które są zatwierdzone przez WHO, a te testy które ma niekoniecznie będą zatwierdzone i kupione. Trzeba było być nieswiadomym i nie czytać tyle o tej spółce tylko się w nią zapakować i bogacic się…

Don Q.
6 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

Dlatego właśnie dla osób, które nie chcą ryzykować inwestując w konkretne spółki lub nie chcą marnować na takie rzeczy czasu, a chcą wzbogacić swój portfel częścią akcyjną, lepsze może okazać się wybranie szerokiego ETF.

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Niby tak, słusznie. Tylko z kolei to też pewien problem, żeby z kolei pogodzić się z mocno przecietnymi wynikami. Bo twórcy ETFow tworzą już odwrócone i lewarowane, nastawione na strategie growth i value, arystokratow dywidendowych, momentum, minimum volatility itd itp cuda – wianki. I trochę kusi, aby przekombinowac optymalizujac wynik 😀
Oczywiście tu problem jest po stronie inwestora, a nie dostawcy etf. Zawsze można wybrać coś typu All World i w części akcyjnej długoterminowo wystarczy do pasywnego inwestowania.

Don Q.
6 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

Tak, dlatego pisałem o „szerokim” ETF, bo teraz ETF jest jak mrówków, często na bardzo specjalistyczne i zmienne indeksy, np. ceny surowców, jak ropa czy złoto.

Dla osób, które nie chcą ryzykować inwestując w konkretne papiery lub nie chcą marnować na takie rzeczy czasu, a chcą wzbogacić swój portfel częścią akcyjną, najlepsze może okazać się wybranie szerokiego ETF, np. ogólnoświatowego zawierającego akcje kilku tysięcy spółek.

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Jak najbardziej się zgadzam. Może się zresztą okazać że taka podstawowa strategia w stylu np. PPT Harry’ego Browna (po 25 proc. akcji, obligacji, gotówki i złota) będzie bardziej opłacalna niż kombinowanie, zwłaszcza biorąc pod uwagę czas (tu rzeczywiście ilość czasu jest banalna, nie ma analiz rynku tylko rebalancing w określonych ramach), brak stresu (wszystko razem nie spada, bo kapitał przepływa między klasami aktywów), no i to, że w ramach takiego portfela można spokojnie inwestować wszystkie oszczędności, bo obsuniecie kapitału nigdy nie powinno być duże. Więc trochę sobie zaprzeczam, można skutecznie inwestować bez dużej ilości czasu, jednak trzeba się pogodzić z… Czytaj więcej »

Bogdan S
6 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Jakie są ETF-y na ropę? Myślę, że warto teraz w nie inwestować długoterminowo.

Don Q.
6 miesięcy temu
Reply to  Bogdan S

W DM BOŚ jest np. iShares Oil & Gas Exploration & Production UCITS ETF (LSE), na S&P Commodity Producers Oil and Gas Exploration & Production Index: https://bossa.pl/sites/b30/files/kids/abroad/2020-04/IE00B6R51Z18.pdf

Sherlock
6 miesięcy temu
Reply to  Janek Silesia

popieram…. z tym zeby nie inwestowac w takie rzeczy, chce kupic mieszkanie dla siebie nie na handel, ale czekam az ceny spadna, moze sie doczekam….

nienawidze kapczy
6 miesięcy temu
Reply to  Sherlock

Holmes, kupuj póki kredyt tani. w PKO BP dostaniesz z 5 letnim stały oprocentowaniem 3,00% … z pocałowaniem ręki. Byle szybko bo zaraz nie będzie kredytów lub marże pójdą 2x w górę. Aktualnie średnia marża to 1,8% w polskich bankach. Skoro obniżyli stopy i wibor poszedł w dół, to koniecznie podbiją marżę i wrzucą prowizje.

6 miesięcy temu

Z niewiadomego powodu boot finax mnie nie rozpoznaje – nie mogę zweryfikować tożsamości. Próbowałem kilkakrotnie. Aż tak się chyba nie zmieniłem 🙂 Generalnie łaski bez 🙂

6 miesięcy temu
Reply to  wyderson

Dzień dobry.
Proszę, może Pan do nas napisać na client@finax.eu i rozwiążemy ten problem.

Żółw
6 miesięcy temu

AXA TFI, InPZU, ETFMATIC, Finax, ETF z GPW (już powstał?) czy coś innego? Co wybrać jako pierwszą inwestycję (niewielkie wpłaty)?

Artur
6 miesięcy temu

Trzeba mieć jaja aby polecać inwestowanie w ASY rynkowe – czyt. najdrożej wyceniane podmioty – w przedniu odpływu kasy z giełdy w NY na rynek Emerging Marekts. Albo poprostu ingnorować fakt, że cash wędruje w cyklach między wspomnianymi rynkami.

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nikt nie wie, gdzie on jest i na dziś nie może wiedzieć. Nie wiadomo jak będzie przebiegać epidemia i jak będzie wplywac na gospodarkę w trzecim kwartale i dalej. Ale Arturowi chodziło jak rozumiem o to, że kolejna hossa będzie należała do emergingsow, jak w latach 2003 – 2007 po peknieciu banki na dotcomach. Więc nawet jeśli dołek jest blisko to w perspektywie dekady giełda amerykańska da mniejsze zwroty niż emergingsy. W „Parkiecie” Hondo pisze ciekawie o prognozach długoterminowych stóp zwrotu na rynkach akcji posługując się CZ Schillera. Widać jak kapitał regularnie dekadami zawsze fluktuowal. Tyle, że to przecież też… Czytaj więcej »

Vitis
6 miesięcy temu

Nie martwi Was tak słaba złotówka przy inwestowaniu w aktywa indeksowane w Euro lub USD? Ja również poczekałbym trochę na marcowe i kwietniowe słabe odczyty i choć lekkie odbicie PLN

Kamil
6 miesięcy temu

A ja mam inne pytanie: co się dzieje, gdy wystawca ETF bankrutuje? Powiedzmy Black Rock się zwija i co wtedy?

Don Q.
6 miesięcy temu
Reply to  Kamil

@Kamil, inwestując w ETF (szczególnie używający fizycznej replikacji) stajesz się posiadaczem jego certyfikatów, a za ich pośrednictwem udziałów w spółkach giełdowych. Tego nie zmieni bankructwo emitenta ETF, tak samo jak upadek domu maklerskiego — może to sprawić najwyżej jakieś problemy techniczne, ale nie utratę posiadanych udziałów.
Nawet aktywa funduszu utrzymywane są u depozytariusza (np. dla AgioFunds TFI/Beta Securities jest to mBank), a wszystko to jest kontrolowane przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (lub jego zagraniczne odpowiedniki). Niebezpieczeństwem większym, niż upadek emitenta, może być złe wykonywanie obowiązków przez depozytariusza lub animatora.

Michał
5 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Gdzie można doczytać o tym jak właśnie przechowywane są aktywa takiego ETFu (i zwykłe akcje) i jak jest to zarządzane przez KDPW? Możecie polecić jakieś źródła (najlepiej w miarę dokładne – do tej pory znalazłem tylko niezbyt atrakcyjną broszurę o KDPW na stronie GPW)? Interesują mnie właśnie mechanizmy, które mają wpływ na bezpieczeństwo posiadacza udziałów/akcji.

Lech
6 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

Panie Piotrze – skoro już obraził się Pan na giełdę, to proszę wystawić posiadane akcje na sprzedaż PKC i dać spokój ludziom, którzy wiedzą, co z nimi zrobić.

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Lech

Po prostu odczuwam że to trochę niesprawiedliwe że ledwo zacząłem inwestować, a tu akurat krach.

Piotrek
6 miesięcy temu
Rafał
6 miesięcy temu

Konto założyłem w marcu, pieniążki przelane itd. Ale nie o tym.. bardziej mam pytanie o rozliczenie PiT itd. Jak się rozliczać z inwestowania w ETF rok w rok czy dopiero jak będziemy robić wypłatę zysków ? I Wtedy rozliczamy się z zainwestowanych pieniędzy i zysków razem czy tylko z samych zysków (a mam nadzieje, że będą tylko zyski 😅) Czy pp prostu Finax nam przesyła PiT..

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Rafał

Przy rebalansowaniu portfeli będzie konieczność rozliczenia się w danym roku z tego co wiem.

Daniel
6 miesięcy temu

Czy ETF sp500 nie jest dostępny do kupna na GPW przez chociażby BOŚ i ich Bossę?

bESSA
6 miesięcy temu
Reply to  Daniel

Siema Macióś 😀 tyyy modeeluuu

Jonasz
6 miesięcy temu

Czy promocja na Finax dla czytelników subiektywnie o finansach nadal jest aktualna? 😀

Don Q.
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

O, tak, webinaria są bardzo ciekawe, do pokoju wpuszczana jest ubecja wyśmiewająca osoby chcące zainwestować marne 15 kzł.
Następnym razem proszę wprost zawiadamiać: to spotkanie dla ubeków-milionerów!

Piotrek
5 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Swoją drogą inwestowanie małych kwot jest bez sensu i nic nie daje. Ubecy pierwszy milion ukradli, mają wtyki w spółkach na GPW i dostęp do insiderskich info, to walą te miliony na GPW!

Don Q.
5 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

„Swoją drogą inwestowanie małych kwot jest bez sensu i nic nie daje” — zależy od podejścia, niektórzy wolą mieć oszczędności, inni wolą żyć z zasiłków. To różnica klasowa, ciekawa jest definicja klasy średniej jako tej posiadającej oszczędności i oszczędzającej; dla kontrastu motłoch oszczędności nie ma i nie oszczędza, a arystokracja, choćby poubecka, oszczędzać nie musi, gdyż te miliony już posiada. Zauważ, że wg tej definicji przynależność do klasy średniej nie ma związku z wysokością zarobków, co dobrze pasuje szczególnie do tego kraju, gdzie już w PRL zarobki w inteligenckich zawodach często nie były duże. Ktoś zarabiający miesięcznie 2000 zł może odkładać… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu