Brytyjskie odpowiedniki PPK właśnie skończyły 7 lat. Jak sobie radzą? Brytyjczycy na początku za nimi nie przepadali, ale…

Brytyjskie odpowiedniki PPK właśnie skończyły 7 lat. Jak sobie radzą? Brytyjczycy na początku za nimi nie przepadali, ale…

Brytyjskie odpowiedniki Pracowniczych Planów Kapitałowych wykręciły lepszą stopę zwrotu niż wynosi waloryzacja w ZUS. Czy taki wynik da się powtórzyć w Polsce? Dziś dwa słowa o kulisach działania „wyspierskich” PPK zwanych „Automatic Enrollment Programs”.

Od kilku dni pierwsi pracownicy największych firm są zapisywani automatycznie d0 Pracowniczych Planów Kapitałowych, czyli nowego wehikułu, który ma być sposobem na dodatkowe oszczędności emerytalne. Ale – jak pokazuje przykład z Wielkiej Brytanii – tamtejsi członkowie UK-PPK wcale nie myślą o emeryturze, tylko w większości kasę wybierają już wcześniej. I „idą w tango”.

Zobacz również:

Polski rząd przez prawie całą kadencję rządzenia szykował do wprowadzenia PPK, ale – jak zaraz pokażemy – sporo know-how mógł ściągnąć od Brytyjczyków, którzy właśnie świętują… już siódmą rocznice działania swojego UK-PPK. Jak na tym wyszły portfele Smithów i jakie wnioski płyną dla portfeli Kowalskich?

Czytaj też: Będzie problem z PPK? Połowa czytelników „Subiektywnie…” chce się wypisać! Oto przegląd najważniejszych argumentów na „nie”

Czytaj też: Opublikowali nowy raport o PPK. „Tylko tutaj 56% pewnego zysku w rok!”. A naprawdę?

PPK „Made in UK”.

O tym jak to wygląda na wyspach opowiedział wysłannik ze Zjednoczonego Królestwa Malcolm Goodwin, dyrektor odpowiedzialny za programy emerytalne w brytyjskiej Avivie. Zaczął od smutnej konstatacji, że odkąd ludzie zaczęli żyć dłużej niż 40-60 lat, to żaden rząd nie jest w stanie zapewnić im zabezpieczenia finansowego na starość.

W okolicach roku 2000 Brytyjczycy byli w tym samym miejscu, co my. U nich „jedynie” 55% pracowników oszczędzało dodatkowo na emeryturę (u nas poniżej 10%), a od połowy lat 80. społeczeństwo jako całość wydawało więcej, niż oszczędzało. Co gorsza, odsetek oszczędzających się zmniejszał. W tej sytuacji zebrał się rząd i uradził trzy opcje:

  • musimy zrobić coś żeby ludzie oszczędzali więcej
  • ludzie powinni pracować dłużej

I tak w 2012 r. wprowadzono w Wielkiej Brytanii  powszechny, dodatkowy program emerytalny, współfinansowany przez pracodawców z opcją automatycznego zapisu. Brzmi znajomo? 

Automatic Enrollment Programme to obowiązkowy dla wszystkich pracodawców i dobrowolny dla pracowników program długoterminowego oszczędzania. Zasady są niemal bliźniacze w stosunku do polskiego PPK. U nas na konta w PPK ma trafiać między 2% a 4% pensji brutto – wybór należy do nas. Kolejne 1,5%-4% wpłaci pracodawca. Na start od państwa dostaniemy 250 zł. Później co roku dopłata wyniesie 240 zł.

A w Wielkiej Brytanii? Uznano, że aby nie spłoszyć uczestników należy zastosować taktykę salami, czyli włączać ludzi po plasterku, małymi krokami, dlatego podstawowa stawka, która obowiązywała od 2012 r. była niewielka i aż do 2017 r. wynosiła 1% dla pracownika plus 2% pracodawcy. Dopiero gdy pracownicy i pracodawcy oswoili się z nowościami, rząd „ściągnął cugle” i wprowadził nowe minima:

  • od 2018 r. – 2% pracownik + 3% pracodawca = czyli w sumie 5%
  • od 2019 r. – 3% pracownik + 5% pracodawca = czyli łącznie aż 8% wynagrodzenia!

Dodatkowo Londyn wprowadził górny limit opłat za zarządzanie – 0,75%, ale każda firma może go obniżyć (średnio jest to 0,5%). A jak się komuś nie podoba? Można się wypisać –  tak jak u nas trzeba tę deklarację powtarzać, ale nie co 4 lata, ale co trzy. Widać, że nasi politycy, ściągając z Anglików, zostawili sobie margines  ;-).

Czytaj więcej: Czas decyzji. Zostać w PPK czy się wypisać? Czy pieniądze, które tam wpłacimy, będą uwięzione?

Czytaj więcej: O tym po co wymyślono Pracownicze Plany Kapitałowe oraz jak będą lokowane oszczędności pisałem w artykułach z cyklu „Wyciskanie emerytury”.

Brytyjskie PPK biją na głowę waloryzację ZUS

Jaki jest bilans UK-PPK i co to zwiastują polskiemu programowi brytyjskie doświadczenia? Po 7 latach od wprowadzenia PPK w Wielkiej Brytanii odsetek tych, którzy dodatkowo oszczędzają na emeryturę skoczył z 35% do 85%, a największymi entuzjastami stali się młodzi. Ale zarówno pracodawcy jak i pracownicy podzielili się na dwie grupy – umiarkowanych entuzjastów i malkontentów.

Te firmy, które muszą rywalizować o pracowników przyjęły program z zadowoleniem, bo mogły zaoferować nowe, pozapłacowe benefity. Dla innych UK-PPK jest przykrym obowiązkiem – to głównie najmniejsze firmy, które najchętniej wybierały rządowy fundusz – NEST (u nas „instytucją ostatniego wyboru” dla pracodawców jest TFI PFR)

Podobnie pracownicy – dla wielu był to przykry obowiązek i ci się wypisali, ale do żadnego exodusu nie doszło. Downing Street spodziewała się, że poziom wystąpień wyniesie jedną czwartą, a tu niespodzianka – ledwie 13%.

Problem w tym, że obecny minimalny poziom wpłat w brytyjskich PPK zapewni stopię zastąpienia (z uwzględnieniem emerytury od państwa) na poziomie 40% ostatniej pensji. Żeby to było choćby 60% wpłaty na UK-PPK powinny wynosić 12% pensji – czyli jeszcze o 4 pkt. proc. więcej niż obecnie!

A zyski z inwestowania tych składek? To średnio 8% rocznie. To bardzo dobry rezultat. Dla porównania, jak sprawdziliśmy,  od czasu okrojenia OFE średnioroczne stopy zwrotu funduszy wynoszą 3,26%. W ZUS-ie gdzie za waloryzację odpowiada i wylicza państwo było to 6,33%. Gdyby polskie PPK zbliżyły się do takiego wyniku, może sporo osób nie miałoby wahań natury moralnej: czy robić interesy z państwem,

Czytaj też: Czas decyzji: jakie ryzyko wiąże się z zostaniem w Pracowniczym Planie Kapitałowym w twojej firmie? Czy wpłaty do PPK będą „uwięzione”?

Renta dożywotnia? Ludzie chcą zapachu pieniędzy

Jedną z większych niedoróbek PPK jest brak zaprojektowanego z góry systemu „wyjścia”. Jest tylko podstawowa opcja wypłaty dodatku do emerytury przez 10 lat. Można będzie też 25% wybrać od razu (więcej też, ale wtedy z podatkiem). To podobnie jak w Wielkiej Brytanii – tam pieniądze możemy wypłacić bez podatku jeśli uzbieraliśmy mniej niż 30.000 funtów. 

Ale tamtejszy rząd nieco inaczej podszedł do kwestii wypłaty dożywotnej. Początkowo uznał, że to ważne żeby obywatelom nie skończyła się kasa przed śmiercią i wymagał obowiązkowego wykupienie dodatkowego produktu – renty dożywotniej, czyli czegoś co za dodatkową składkę gwarantowało, że wypłaty z PPK będą aż do śmierci.  W 2015 r. zniesiono ten obowiązek i rentę wykupiło 90% klientów. A w tym roku? Jedynie co dziesiąty uczestnik programu się doubezpieczył.

A co z kasą robią pozostali? Aż 54% wypłaca wszystkie pieniądze na raz, a – i to pouczające  – 34% oszczędza dalej. Myślę, że ta grupa powinna świecić przykładem również i dla nas – jeśli jesteśmy aktywni zawodowo, mamy pracę, to warto „pociągnąć” PPK jeszcze przez te  5-7 lat do emerytury, wtedy kwota dopłaty będzie zdecydowanie większa. A tak – według wyliczeń pana Malcolma – Anglikom dodatkowa kasa na emeryturze skończy się: w przypadku mężczyzn po 10 latach, a kobietom po 13.

 

Subscribe
Powiadom o
26 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Chrystian
1 rok temu

Sądzę że wcale nie chodzi o to czy stopa zwrotu bedzie na poziomie 1 % czy 10%(bo ona dla mnie może być i 15) ale czy 15-20lat jakąś ekipą rządzącą nie bedzie chciała zrobić skoku na PPK ,jak było w przypadku ofe,gdy będzie się liczyło tu i teraz.

Andrzej
1 rok temu
Reply to  Chrystian

Nikt nie da gwarancji, że te pieniądze nie wyparują jak w przypadku OFE i to największy problem PPK. Jeśli mamy brać pod uwagę same liczby i opłacalność czysto matematycznie, to system prezentuje się niezwykle atrakcyjnie. Założmy, że ktoś zarabiający 5000 zł brutto 10 lat przed emeryturą zapisuje się do PPK standardowy próg 2%. Rocznie jego wpłata wynosi 1200 zł, pracodawca dopłaca 900 zł, a 240 zł państwo. Po 10 latach razem jest to 23 600 zł, które kosztowało nas jedynie 12 000 zł. Zysk na poziomie 96.6%. Rocznie prawie 10%. To wszystko zakładając zerowy zysk z inwestowania tych środków, co… Czytaj więcej »

Robert
1 rok temu
Reply to  Andrzej

Faktyczne wyliczenia będą trochę inne bo pracownik musi zapłacić podatek od składki pracodawcy…

Andrzej
1 rok temu
Reply to  Robert

Masz racje, ale to tylko poglądowe obliczenia. Trudno ocenić jaki będzie zysk z inwestowania tych środków

Adam
1 rok temu
Reply to  Andrzej

Pokusa będzie bardzo silna nasze Państwo istnieje teoretycznie, to tym bardziej działa teoretycznie – Państwo będzie majstrowało w końcu budżet nie guma – a skoro dawało kasę to uzna całą resztę za swoją! Ponadto sama ustawa wygląda jakby ją pisano na kolanie w przerwie między żarciem bułki z sałatką!!! Ba jest wiele nieścisłości choćby na temat wcześniejszego opuszczenia PPK, czy przystępowania do PPK i wychodzenia co roku itp., itd.!!!

zeneusz
1 rok temu
Reply to  Andrzej

„Po 10 latach razem jest to 23 600 zł, które kosztowało nas jedynie 12 000 zł.” – z tych 23600 wypracowane przez nas będzie przynajmniej 20 tys. na część od pracodawcy sami zapracujemy bo na pewno pracodawca uwzględni to w kosztach zatrudnienia czy ew. podwyżek, a część od państwa zapłacimy w formie podatku dochodowego od części pracodawcy

Andrzej
1 rok temu
Reply to  zeneusz

Oczywiście, tak jak pisałem obciążenie pracodawcy tym systemem może być przerzucone na pracowników, szczególnie jeśli będzie to dotyczyło mało zyskownych biznesów. Według mnie to kwestia do indywidualnego rozpatrzenia.

Jan K
1 rok temu
Reply to  Chrystian

Nikt nie przewidzi co będzie z PPK ale jeśli rządzący będą chcieli zrobić skok na kasę to równie dobrze mogą Panu „zarekwirować” pieniążki nawet i z konta oszczędnościowego czy z szuflady wiec to, że np: będzie Pan oszczędzał gdzie indziej niewiele Panu pomoże. Jak będzie kryzys emerytalny to kto „im” zabroni uchwalić ustawę solidarnościowa żeby Ci co mają podzielili się troszeczkę z milionami biednych emerytów, którzy akurat są w potrzebie i przypadkiem też są największa siła polityczna w kraju? Dlatego moim zdanie argument ze PPK nie daje „gwarancji” jet nietrafiony, przemawia on do emocji ale nie sądzę żeby to była… Czytaj więcej »

Chrystian
1 rok temu
Reply to  Jan K

Tylko ze taki skok na kasę już jest czystym bolszewizmem,a z tego jest sie ciężko wytłumaczyć przez światem zewnetrznym.

Jan K
1 rok temu
Reply to  Chrystian

Obawiam się, że rządzący mogą się nie przejmować tym jak będzie patrzył na nich ich świat zewnętrzny.

Jakiś czas temu nałożono podatek solidarnościowy na bogatych i nie słyszałem żeby ktoś się specjalnie oburzał.

Moim zdaniem bardziej prawdopodobne jest to, że w razie kryzysu nasze „elity rządzące” wymyślą coś żeby uszczkną troszkę z prywatnej kasy „bogaczów” (np danina solidarnościowa dla tych co maja zgromadzony kapitał np ponad 100 tyś) niż to ze rusza PPK, o którym tyle się trąbi ze to „prywatne”.

Ale to tylko moja opinia.

Varek
1 rok temu

Zgodnie ze zdjęciem czy nie pomylił się pracownik z pracodawcą?

Piotr
1 rok temu
Reply to  Varek

+1, w tekście jest odwrócona proporcja udziałów

Fabian
1 rok temu

Brak renty dożywotniej to poważna wada PPK. Co zrobi po 10 latach emeryt gdy skończą mu się – zapewne i tak nie tak duże – pieniądze z PPK? Będzie przymierał głodem, obciążał systemy pomocowe Państwa itp. Stwierdzam z sarkazmem: nie każdy ma szansę być u władzy by w trakcie pracy zawodowej „przytulić” z różnych źródeł dodatkowe środki na później…
A tak w ogóle to brak szacunku do człowieka (starego i dlatego bezbronnego) jeśli działa się na zasadzie: my wtedy już nie będziemy rządzić więc nas to nie obchodzi…

1 rok temu
Reply to  Fabian

A może po prostu przeprosić się ze starymi, sprawdzonymi rozwiązaniami, przestać oglądać się na państwo i porządnie wychować sobie gromadkę dzieci?

Regnard
1 rok temu
Reply to  torero

Mhm… W poprzednim PRLu już była nawet piosenka o sytuacji takiej osoby. Pamiętam z niej osobliwie taki wers: „Szoruj babciu do kolejki”. dziękuję, postoję 🙂

1 rok temu
Reply to  Regnard

Znam, lubię, pamiętam, a jakże. Z tym, że sytuacja owej babci i całej rodziny wynikała dużo bardziej – żeby nie powiedzieć „zupełnie” – z paździerzowatego ustroju, niż z idei opieki dzieci nad rodzicami na starość.

Regnard
1 rok temu
Reply to  torero

Oczywiście, co do tego nie ma dyskusji. Zdecydowanie sytuacja wspomnianej w tej znakomitej piosence babci wynikała z „polit-ekon” ustroju schodzącej już wtedy PRL i w naszych czasach w wersji 1:1 już się raczej (?) nie powtórzy. Ale wspomniane czasy się zmieniają a zjawisko tak do końca nie znika: nie ma gwarancji że wnuczki będą wspomagać. Może (choć nie musi) się zdarzyć, że raczej będą żerować 😉 Kto nigdy nie słyszał o takiej sytuacji niechże pierwszy rzuci we mnie minusem 🙂

Zanderka
1 rok temu

Myślę ze i u nas za jakiś czas się przyjmą nasze PPK.A dlaczego nie. Ludzie nie lubią nowości tym bardziej że było już OFE. To dużo osób jest sceptycznie nastawionych.Ja akurat jestem taka że nie lubię być negatywnie nastawiona na samym początku.Trochę poczytałam o PPK i nie wydaje mi się aby to było coś negatywnego. Trzeba być dobrej myśli.

Regnard
1 rok temu
Reply to  Zanderka

Ja strasznie proszę stosowne Ministerstwo: ustawcie skryptowym botom współczynniki trochę inaczej choć raz na dwa tygodnie albo zapłaćcie botom ludzkim z 5 gr (brutto of kors) za wpis, bo czytanie wszędzie komentarzy wg tego samego schematu A: „Byłem(am) negatywnie nastawiony -> doznałem(am) iluminacji -> już się cieszę na siennik wypchany forsą z PPK” oraz B: „Byłem(am) negatywnie nastawiony -> doznałem(am) iluminacji ->warto zaczekać i zobaczyć, wicie rozumicie -> wierzę że będę się cieszyć na siennik wypchany forsą z PPK” jest po prostu i zwyczajnie nudne.

Admin
1 rok temu
Reply to  Regnard

Przyłączam się do tego apelu, trollować też trzeba umieć 😉

Admin
1 rok temu
Reply to  Regnard

Przyłączam się do apelu, trollować też trzeba umieć 😉

Admin
1 rok temu
Reply to  Regnard

Wydaje mi się, że za ten kawałek trollingu odpowiada w rządzie Polski Fundusz Rozwoju 😉

Anna
1 rok temu
Reply to  Zanderka

OFE tez byly na poczatku prezentowane jako rewelacyjne tyle, ze prxyszly potem rozmaite koszty:a to oplata za zarzadzanie na rzecx Funduszu prowadzacego, a to na „czape” w postaci Towarzystw Funduszy a to jakies inne oplaty przemilczane u poczatku. Summa summarum znakomita wiekszosc z zyskami dla oszczedzajacych byla „dobrze” pod kreska.sporo krytycznych uwag bylo w prasie branzowej czy literaturze specjalistycxnej. W pewnym momencie zaczely przyjmowac forme piramidy finandowej, choc do Amber Gold bylo daleko ;-).Coz, przyklad chilijski – ktory mial 10 lat kiedy nasze ofe wprowadzano-wkrotce sie tez nie sprawdzil. Tak czy siak trzeba bylo z niego wyjsc.Tylko zrobione to zostalo… Czytaj więcej »

floridian
1 rok temu
Reply to  Anna

Jeszcze przed ich wprowadzeniem w życie OFE były ostro krytykowane w publikacjach naukowych w kraju i zagranicą. Ja sam brałem udzial w niejednej konferencji gdzie nie zostawilismy suchej nitki na tej nieudolnej koncepcji skazanej na niepowodzenie m.in. z powodu braku wspierajcego ją rozwiniętego rynku kapitałowego. Niestety p. Balcerowicz wolał wtedy słuchać rad swoich kolegów z Uniwersytetu Harvarda w osobach Jeffrey’a Sachsa i późniejszego aferzysty Andreia Shleifera, który nb został usunięty z katedry i postawiony przed sądem za nadużycia finansowe.

judyta
1 rok temu

Myślę, że i u nas tak będzie. W końcu ludzie muszą się do tego przekonać a to trochę czasu musi minąć. Ale jak widać po innych to da się zbudować zaufanie

grzybek
9 miesięcy temu

Moja wizja przyszłości jest taka. W obliczu nieuchronnej, przynajmniej z teraźniejszej perspektywy, katastrofy demograficznej w Europie, rządy będę mogły po prostu emerytów dotować bez zbytniego zagrożenia wywołania szoku inflacyjnego. Po prostu zobaczymy zwyczajny dodruk pieniądza i interwencjonizm państwa. Ot jakies minimum socjalne czy bony towarowe zapewniające minimum socjalne. To po prostu stymulacja fiskalna. Młodzi będa w ten sposób odciążeni podatkowo a konsumpcja w starzejacym się społeczeństwach nie będzie zdlawiona tak jak wtedy gdy emeryci pozostawieni będa sami sobie. To musi się stać bo rządom taki sposób rozwiązania kwestii emerytur będzie tanszy niż likwidowanie skutków społecznych ekstremalnej biedy olbrzymiej części społeczeństwa.… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu