27 listopada 2017

Karma wraca? Tak, ale kto by się spodziewał, że z takim natężeniem. Oddał zgubiony czek i…

Karma wraca? Tak, ale kto by się spodziewał, że z takim natężeniem. Oddał zgubiony czek i…
Bycie uczciwym człowiekiem czasem popłaca jak cholera. Zobaczcie co przydarzyło się bezdomnemu człowiekowi z New Haven po tym jak oddał prawowitej właścicielce zgubiony na ulicy czek na 10.000 dolarów

 

Co byście zrobili, gdybyście znaleźli na ulicy większą sumę pieniędzy razem z jakimś dokumentem, który pozwalałby ustalić jej właściciela? Ufam, że większość z Was spróbowałaby namierzyć prawowitego właściciela gotówki i zwrócić mu ją. Moja wiara została kilkakrotnie sprawdzona w „warunkach bojowych”. Mam po kilka spotkań dziennie i z roztrzepania zdarza mi się zostawić cenne rzeczy. Za każdym razem znajdują się uczciwi ludzie, którzy zabezpieczają je lub dostarczają mi.

Zobacz również:

Za uczciwością przemawiają zarówno argumenty etyczne, jak i prawne – przywłaszczenie cudzego mienia to przestępstwo z kodeksu karnego i zwyczajnie można za to pójść za kratki i to nawet na trzy lata. Lepiej sobie tego oszczędzić i wziąć przysługujące 10% znaleźnego (wspomina o tym Kodeks cywilny). Zwłaszcza, że dziś wszędzie są kamery i materiał dowodowy się znajdzie. Wiem, że w sytuacji, gdy np. bankomat wypłaci pieniądze, które były należne poprzedniemu klientowi (on ich nie otrzymał, bo banknoty się zawieruszyły) bankowcy wypłacają owe 10%.

Bycie uczciwym czasem popłaca jak cholera. W weekend widziałem w informacyjnym programie Euronews minireportaż dotyczący historii nie z tej ziemi. Elmer Alvarez, bezdomny mieszkaniec amerykańskiego New Haven, znalazł na ulicy czek wart 10.000 dolarów. Nie wiem czy czek był imienny czy na okaziciela (a zatem czy nadawał się do natychmiastowej realizacji), ale znalazca ustalił kto jest jego właścicielem i udał się, by czek zwrócić.

Czytaj też: Miała odrobinkę szczęścia i… do końca życia może wydawać 100.000 zł. Dziennie 

Czytaj również: Wygrała milion w brytyjskim Lotto i… jest nieszczęśliwa. Chce pozwać loterię za to, że sprzedała jej zwycięski los

Okazało się, że wartościowy papier należy do agentki nieruchomościowej Roberty Hoskie. A ta – zapewne w pierwszym momencie kierowana głównie uczuciami wdzięczności – podziękowała mu publicznie w filmiku opublikowanym na Facebooku. Pani Roberta – jak twierdzi – ma podobną do Alvareza historię życia. Też kiedyś była bezdomna, a uczucie biedy ponoć nie jest jej obce – jako nastoletnia matka musiała przeżyć za 417 dolarów zasiłku miesięcznie.

Agentka nieruchomości stwerdziła, że skoro ktoś kiedyś podał jej pomocną dłoń i pomógł wyjść z biedy, to ona powinna postąpić tak samo. W piątkowe amerykańskie Święto Dziękczynienia wzięła go na szkolenie dotyczące rynku nieruchomości, zaproponowała rozmowę o pracę i zaoferowała mieszkanie. Nie wiem czy dostał je na własność, ale sądząc po jego reakcji – chyba tak. Warunek jest taki, że Alvarez, jak już wyjdzie na prostą, ma również podzielić się z kimś, kto na to zasłuży.

Obejrzyj: wideo na ten temat z NBC News oraz w Euronews

Nie wykluczam, że agentce nieruchomości, poza dobrymi uczuciami i doświadczeniami z przeszłości, przyświecała także chęć wykorzystania całej sytuacji w celach PR-owskich – sprawa rozsławiła jej nieruchomościowy biznes na całą Amerykę i zapewne przysporzyła nowych klientów – ale fakt jest taki, że uczciwość w tym przypadku zwróciła się wielokrotnie. To budujące, nawet jeśli mieliśmy tu do czynienia z PR-owską ustawką.

 

Subscribe
Powiadom o
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ppp
5 lat temu

Badania wykazały, że portfel z dokumentem jest silnym czynnikiem motywującym do oddania.
Luźno leżące, bezimienne banknoty raczej lądują w kieszeni znalazcy.
Pozdrawiam.

d2b
4 lat temu
Reply to  Ppp

Przerabiałem. Zgubiłem telefon z dokumetami. Dokumenty się znalazły, telefon nie.

Mac
5 lat temu

Droga do bezdomności jest tak krótka i de facto może spotkać wiele osób że mało kto sobie zdaje sprawę. Szczególnie na zachodzie gdzie wynajem jest bardzo drogi. Wypadek, tracimy prace, dochód i bum. Jeśli są oszczędności to mamy x miesiecy bezpieczeństwa ale potem… Dlatego miejmy pokore i skromność !

Sauk
5 lat temu

„Mam po kilka spotkań dziennie i z roztrzepania zdarza mi się zostawić cenne rzeczy. ”

I na dodatek pisze Pan kilka tekstów dziennie, inwestuje itd…

Można zapytać, kiedy Pan śpi? 🙂

Nerkofil
5 lat temu

Sympatyczne to i budujące.. Sam kiedyś znalazłem dowód z kartą Visa. Kazałem ją połknąć bankomatowi, a dowód wrzuciłem do skrzynki na listy – powiem uczciwie, nie chce mi się składać wyjaśnień do protokołu na komendzie, gdzie, kiedy, w okoliczności i z kim.. Z czekiem też pewnie bym tak zrobił – poszedł by sobie dalej urzędową ścieżką, albo…
Ale jak mówi kot który ewidentnie połknął kłaczek – karma wraca! 😉

paseo
5 lat temu

cytuje „Ppp dnia 27 listopada 2017 o godz. 5:15 pm

Badania wykazały, że portfel z dokumentem jest silnym czynnikiem motywującym do oddania.
Luźno leżące, bezimienne banknoty raczej lądują w kieszeni znalazcy.
Pozdrawiam.
Chetnie się dowiem,jak odnaleźć wlasciciela majac tylko znalezione,luzno lezace pieniadze

Czarek
4 lat temu
Reply to  paseo

@paseo, proponuję, jeśli nie chodzi o jakąś groszową kwotę, zacząć od zgłoszenia na policji. Zapewne prawowity właściciel zguby również tam się zgłosi z pytaniem, czy może ktoś nie odnalazł należącej do niego gotówki.

paseo
5 lat temu

cytuje „Maciej Samcik dnia 27 listopada 2017 o godz. 7:49 pm

Staram się zejść do sześciu godzin na dobę, ale to już jest maks ?”

Rada” prosz esobie sprawić dwa koty i zapewniam,ze będzie Pan spac nie dluzej jednym ciagiem niż 2-4 godziny.A mimo to będzie bardzo przyjemnie

Piotr
4 lat temu
Reply to  paseo

Paseo, no patrz, ja mam kota, która patrzy obrażona, gdy za szybko wstanę z łóżka bez procesu wygłaskania.
Może to dla tego, że sztuk 1, a nie 2?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!