17 stycznia 2019

Będzie fuzja banków Leszka Czarneckiego! Co oznacza powstanie Getin Noble Idea Banku? I czy może uratować imperium przed katastrofą?

Będzie fuzja banków Leszka Czarneckiego! Co oznacza powstanie Getin Noble Idea Banku? I czy może uratować imperium przed katastrofą?

Jest decyzja o połączeniu banków Leszka Czarneckiego! Zgodziły się na to zarządy i rady nadzorcze Getin Banku i Idea Banku. Plan musi jeszcze zaakceptować Komisja Nadzoru Finansowego. Oficjalnie chodzi o przyspieszenie wzrostu obu banków, a tak naprawdę – o ich akcję ratunkową. Tylko czy nie będzie to akcja z motywem „wiódł ślepy kulawego”? I co oznacza dla klientów obu banków?

Formalnie bankiem przejmującym będzie Idea Bank. Wyemituje nowe akcje dla akcjonariuszy Getin Banku. Ci ostatni za każdych ponad pięć akcji Getinu (wartych 38 gr. na czwartkowej sesji) dostaną jedną akcję nowej emisji Idea Banku (w czwartek kosztowały 2,76 zł). W dokładnych liczbach parytet wymiany wynosi 0,185 akcji Idea Banku za jedną akcję Getinu, co przy rynkowych relacjach cen akcji jest korzystne dla udziałowców Getinu.

Zobacz również:

W papierach liderem fuzji będzie Idea Bank, ale połączony bank ma działać pod nazwą Getin Noble Bank. Po fuzji ma być wielki i potężny. Z danych zawartych w prezentacji dla inwestorów wynika, że będzie to bank numer siedem pod względem aktywów. Portfel kredytów będzie wart 58 mld zł, zaś depozytów 65 mld zł. W sumie oba banki mają 1,7 mln klientów detalicznych (w dużej części tylko depozytowych) oraz 400.000 firm.

Dzięki większej skali działalności połączonego banku będzie można zaoszczędzić 180 mln zł rocznie oraz taniej finansować się na rynku (m.in. depozytów). Zwłaszcza Idea Bank nie będzie musiał już płacić tak wysokich stawek za depozyty (z raportu za trzeci kwartał zeszłego roku wynika, że w ciągu roku musiał zwiększyć „premię” dla tych, którzy pożyczają mu kapitał z 0,2 do 0,6% powyżej WIBOR-u).

To ostatnie może mieć znaczenie w kontekście dużego odpływu depozytów z banków Leszka Czarneckiego po ujawnieniu słynnych taśm. Nie wiadomo oficjalnie ile pieniędzy odpłynęło, ale w najbardziej dramatycznych momentach oba banki zwiększyły oprocentowanie depozytów do 3,9%, czyli wartości astronomicznej (przeciętny polski bank nie płaci więcej, niż 2-2,5%, a duzi – 1-1,5%).

Skala działalności może mieć znaczenie w kontekście poszukiwania inwestorów finansowych. Leszek Czarnecki zlecił już poszukiwanie funduszu private equity, który chciałby dorzucić paręset milionów złotych kapitału w zamian za udziały. Łatwiej będzie pozyskać takie pieniądze dla banku, który daje cień nadziei na to, że kiedyś będzie rentowny. Efekt skali może w tym pomóc.

Wielki kryzys Getin Banku i Idea Banku. Co się dzieje?

Oba banki Leszka Czarneckiego są w kryzysie, ale – szczęście w nieszczęściu – każdy na innym etapie. Mający 55 mld zł aktywów Getin Bank najgorsze ma już za sobą. Boleśnie odchorował wzrost nie spłacanych w terminie kredytów (efekt sprzedawania kredytów frankowych „na puls”) i odcięcie – częściowo z powodu nowego prawa, a częściowo wskutek zmian rynkowych – możliwości sprzedawania najbardziej dochodowych, lecz toksycznych produktów – polisolokat, ubezpieczeń kredytów, produktów strukturozywanych opartych na opcjach.

Bank próbuje zmienić profil: z „wyciskacza” prowizji od jednorazowej sprzedaży pragnie przemienić się w przyjazną instytucję finansową, z którą można się związać na lata i to nie tylko poprzez trzymanie tam depozytów, ale także przez konto osobiste, codzienne płatności. Proces jest trudny i bolesny, ale zaczyna przynosić efekty. W zeszłym roku Getin miał 573 mln zł straty, w tym roku – po trzech kwartałach (danych za cały rok jeszcze nie ma) zredukował ją do 178 mln zł. Z tego w trzecim kwartale bank był już tylko 14 mln zł na minusie.

Czytaj też: Czy Getin Bank to już zombie? Trzy problemy, które go wykańczają

Czytaj też: Spowiedź Leszka Czarneckiego w Karpaczu. Co poszło nie tak z Getin Bankiem?

Leszek Czarnecki do stawiania Getinu na nogi wynajął Artura Klimczaka, współtwórcę detalicznego sukcesu Banku Millennium. Zmieniły się produkty, komunikacja marketingowa, odeszła większość pracowników. Zarządzaniem portfelem złych kredytów zajął się Jerzy Pruski, były szef Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, który niejedną górę kredytowego „shitu” w życiu widział.

Z Idea Bankiem mającym 24 mld zł aktywów sprawa jest inna – wszedł agresywnie w ryzykowny rynek finansowania drobnych przedsiębiorców i o mało się od tego nie przewrócił. Brał od ludzi depozyty na wysoki procent i za te pieniądze „ubierał” przedsiębiorców w drogie kredyty, przy okazji dokładając do nich inwestycje i ubezpieczenia (były już zakazane na rynku detalicznym, ale w obsłudze firm – nie).

To w Idea Banku wciśnięto klientom najwięcej obligacji Getbacku. Niedawno wyrzucono zarządzających bankiem i zaczęto „sprzątanie”. Efekt? 410 mln zł straty po trzech kwartałach. Bank ogłosił utworzenie 130 mln zł rezerw (m.in. na odszkodowania za misselling) i spisał na straty inwestycje warte 190 mln zł. 60 mln zł odpisał w straty oczekując mniejszych przychodów z pośrednictwa w sprzedaży polis inwestycyjnych, z których klienci przedwcześnie rezygnują.

Czytaj też: Kolejna część imperium Leszka Czarneckiego chwieje się w posadach. Idea Bank tonie na giełdzie

Czytaj też: Leszek Czarnecki obiecał zrekompensować klietom misselling. Prawnik w liście do miliardera pisze jak jest naprawdę

Czytaj też: Wysoka cena zniszczonej reputacji. Wiedziałem, że Open Finance zapłaci za grzechy. Ale nie przypuszczałem, że aż tak bardzo

Szokujący zjazd, bo przecież mówimy o instytucji, która jeszcze w 2017 r. miała 230 mln zł zysku, zaś trzy lata temu pokazała 440 mln zł zarobku. A teraz grożą mu wielomilionowe odszkodowania za misselling, a odsetek nie spłacanych w terminie kredytów w przeciągu roku wzrósł z 7% do ponad 10%. Ostatnio na stanowisko prezesa Idea Banku odesłano Jerzego Pruskiego, co świadczy o powadze sytuacji.

Oba banki w ciągu kilku last straciły ponad 90% wartości na giełdzie. O Leszku Czarneckim na podstawie notowań akcji  jego banków nawet nie można już powiedzieć, że jest miliarderem.

Czytaj też: Kryzys zaufania wobec spółek Leszka Czarneckiego. To chwilowe czy początek dramatu?

Czy fuzja uratuje banki Leszka Czarneckiego przed katastrofą? Brakuje dwóch rzeczy

Stan na dziś jest taki, że mamy transakcję z gatunku „wiódł ślepy kulawego”. Getin mający 170 mln zł straty netto łączy się z Idea Bankiem, który ma 410 mln zł straty. Łącznie mamy górę majątku – 80 mld zł aktywów – i górę strat – prawie 600 mln zł  w ciągu trzech kwartałów 2018 r..

Faktem jest, że w dużej części straty są jednorazowe, wynikające z tworzenia rezerw i zmniejszania wartości składników majątku. Na poziomie bieżącej działalności bankom nie brakuje już wiele do tego, by przestały „przepalać” pieniądze. Getin miał w trzecim kwartale 2018 r. tylko 14 mln zł strat, a Idea była 33 mln zł „pod wodą”.

Oczywiście: nie wiemy co w życiu obu banków wydarzyło się w czwartym kwartale, gdy przeżyły panikę deponentów. Na pewno skokowo wzrosły koszty finansowania działalności, więc być może rentowność znów poleciała na łeb, na szyję (trzeba było więcej płacić za pieniądze, a oprocentowanie udzielanych kredytów musiało pozostać na rynkowym poziomie).

Na dziś Getin i Idea potrzebują dwóch rzeczy. Pierwsza to osiąganie zysków z bieżącej działalności. Patrząc na kwartalne straty – w sumie prawie 50 mln zł w obu bankach w trzecim kwartale – wizja sięgających 180 mln zł rocznych oszczędności dzięki konsolidacji wygląda na kroplówkę ratującą życie. Choć nawet i to może nie pomóc jeśli „wielki” Getin nie będzie umiał przekonać klientów, by założyli w nim coś więcej, niż lokatę i jeśli nie będzie w stanie powstrzymać wzrostu odsetka złych kredytów. Ostatnio w Getinie sięgnął on 15% (dwa razy więcej, niż średnia rynkowa).

Druga rzecz to kapitał. Nawet jeśli oba banki przestaną przynosić straty – a więc „przejadać” kapitał własny – to i tak muszą szybko zasypać lukę kapitałową. Współczynnik kapitału własnego najwyższej jakości  (Tier 1) w przypadku Idea Banku przez rok spadł z 12,1% do 8,2%, zaś w przypadku Getin Banku zjechał z 12,4% do 9,6%. W obu przypadkach jest to więcej, niż wynoszą europejskie wymogi regulacyjne, ale mniej, niż oczekuje polski nadzór (żąda ok. 12% kapitału najwyższej jakości).

Czytaj też: Szybka ścieżka wywłaszczenia, czyli jak zabrać banki Leszkowi Czarneckiemu? I co zmienia w tej sprawie tajemnicza poprawka do Prawa bankowego?

Połączenie banków jest więc jedyną sensowną drogą, ale nie gwarantuje ich wyprowadzenia na prostą. Na razie obie instytucje przynoszą straty z bieżącej działalności, mają rosnące wskaźniki złych kredytów, nie cieszą się dobrą reputacją (grożą im też odszkodowania za misselling) i „zjadły” jedną trzecią kapitału własnego potrzebnego im jak tlen do bezpiecznej działalności. Są pod obserwacją KNF, bo przestały spełniać wymogi dotyczące kapitału najwyższej jakości.

Oszczędności i efekt synergii wynikające z konsolidacji to oczywiście ważna kroplówka. Mniejsze koszty pozyskiwania depozytów też pomogą bankom wyjść nad kreskę. A sama transakcja może przyciągnąć niezbędny kapitał z jakiegoś funduszu private equity na zasypanie dziury w kapitałach, która powstała po „zjadaniu” ich przez dotychczasowe straty finansowe.

Ale czy to wszystko wystarczy, by przeważyć szalę na korzyść Leszka Czarneckiego? Jedno jest pewne: to już prawdopodobnie ostatnia szansa na uratowanie imperium Czarneckiego w dotychczasowej postaci.

Jeśli operacja „sklejania” Getin Banku i Idea Banku z jakichś przyczyn się nie uda, zaś dawca kapitału nie przybędzie, to zostanie jeszcze tylko opcja „delewarowania”, czyli kontrolowanego „skurczenia” się połączonych banków oraz scenariusz sprzedania bankowych aktywów części, w cenie złomu. Albo oba te rozwiązania łącznie. To jednak tylko teoretyczne dywagacje, bazowy scenariusz jest jednak taki, że ślepy odzyska wzrok, a kulawy podskoczy.

 

Subscribe
Powiadom o
33 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
muszka miki
1 rok temu

Wykres dotyczący aktywów jest trochę przekłamany – nie uwzględnia faktu wchłonięcia Euro Banku przez Millenium.

1 rok temu
Reply to  muszka miki

Tak, twórcy prezentacji z Getin Banku zapomnieli o tej transakcji, do której ma dojść mniej więcej w tym samym czasie, tj. w III kwartale. O kilka miliardów większy będzie jednak Millennium, zatem nowy GNB będzie nr. 8 na rynku, przed Aliorem.

mmk_mikor
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Panowie, trochę powagi. Nie zapomnieli tylko „zapomnieli” 🙂

Andrzej Ch
1 rok temu
Reply to  muszka miki

Chyba jeszcze nie doszlo do wchloniecia. Jest tylko taka umowa miedzy SocGenem a Millenium’

Maciej
1 rok temu

Jak to się ma do detalicznego klienta? Każdy ucieka z Getinu i Idea, a ja skuszony dobrym % założyłem tam konto oszczędnościowe i lokatę poniżej kwoty BFG.
Uciekać już teraz czy czekać?

1 rok temu
Reply to  Maciej

Zapewniam, że nie każdy uciekł. Wielu potraktowało to jako bezpieczną (sic!) okazję inwestycyjną, która długo może się nie powtórzyć. Ważne, że nie przekroczyłeś progu gwarancji.
Osoby, które są zapakowane pod korek w obu bankach, muszą tylko pamiętać, że po fuzji limit gwarancji będzie jeden, czyli się skurczy dwukrotnie, bo będzie jeden bank, a nie dwa.

anonymous
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

A co z depozytami trwającymi 60 miesięcy?

anonymous
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie o to pytam. Jak ktoś ma dwie lokaty w dwóch bankach (idea i getin) to po połączeniu będzie już jeden limit bfg który może przekroczyć 100k ojro. Czy poczekają z połączeniem na zakończenie ostatniego depozytu? BTW tą czarną wstążkę można było sobie darować.

Jan
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju – z tego co udalo mi sie kiedys ustalic – ale nie pamietam teraz dokladnie gdzie to znalzalem – to po polaczeniu bankow klient ma prawo zerwac lokaty bez utraty odsetek, ktore zalozyl przed ogloszeniem daty polaczenia bankow – moze Pan to zweryfikowac? Dotyczy to wlasnie limitu BFG

anonymous
1 rok temu

Milionowe straty ale pieniądze na spam telefoniczny to mają mimo wycofania zgód i zamknięcia rachunku w getin ponad 3 lata temu. Natomiast w idei nie chcą pieniędzy karząc aktualizować dowód osobisty w oddziale mimo że nigdy nie miałem tam żadnego konta. Ten połączony kołchoz MUSI upaść.

oxo
1 rok temu

Te banki to są 2 trupy powiązane sznurkiem od snopowiązałki tak, żeby się nie przewróciły. Getin się zabił lata temu podpadając barbarzyńską „obsługą”, niemal każdy w Polsce ma w rodzinie lub wśród znajomych kogoś, ktoś się przewinął przez ten bank i wyszedł z niego bez pieniędzy. Drugi raz tam nie pójdzie. Idea była w miarę „niewinna” do czasu ubrania ludzi w obligacje GET-badziewia, to kolejna złupiona grupa ludzi, która nie wróci. Bank, który ma wśród klientów tylko niewypłacalnych desperatów, nie ma szans długo pociągnąć. Oferta 3,9% na lokaty, straty netto (z czasów, kiedy bank pozyskiwał forsę z „tanich” lokat na… Czytaj więcej »

Piotrek
1 rok temu
Reply to  oxo

I co z tego, że 15 < 60? BFG może zaciagac krotkoterminowe pożyczki w NBP, a te mogą być potem w nieskończoność rolowane.

Dawid
1 rok temu
Reply to  oxo

Ja na przykład nie znam nikogo „oszukanego” przez żaden z tych banków. Może powinienem zmienić rodzinę i znajomych na takich, którym gorzej idzie czytanie umów? 😉

BFG to rozwiązanie ostateczne, do którego nikt przecież nie dopuści w przypadku tak wielkich instytucji. Upadać sobie mogą małe bank i SKOKi. Nawet jeśli te banki stracą zupełnie możliwości działania, to zostaną przejęte „za złotówkę” przez inne banki.

Grzesiek
1 rok temu

Idea(lny) Getin Noble Bank powstanie 😉

WaszaCiociaHelcia
1 rok temu

Panie Maćku, któryś już raz w swoich tekstach przywołuje Pan taką oto informację „(…) Zarządzaniem portfelem złych kredytów zajął się Jerzy Pruski, były szef Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, który niejedną górę kredytowego „shitu” w życiu widział.(…)”. Pan Pruski nie miał i nie ma w GNB takiej funkcji. Ryzykiem (w tym kredytowym jak i całym portfelem ) zajmuje się od września 2017 Pan Marcin Romanowski. Pozdrawiam

Leszek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, ta informacja jest nieścisła także dlatego, że p. Pruski zawsze był tylko skrajnym biurokratą bez głębszej własnej wiedzy eksperckiej(miałem okazję pracować w zarządzanym przez niego podmiocie).Tak więc Pański przekaz przedstawiający go jako specjalistę doświadczonego w restrukturyzacji banków nie odpowiada faktom. Skoro we wpisie rozważa Pan na ile realne są deklarowane przez władze Getinu i Idei działania, istotne jest rozważenie czy p. Pruski rzeczywiście posiada kompetencje którymi Pan go obdarza. Czy przyprowadził ze sobą zespół faktycznych specjalistów z poprzednich instytucji? Jeżeli nie, to jest tylko papierowym tygrysem mającym blaskiem dawnych funkcji uwiarygodnić biznes p. Czarneckiego

Andrzej Ch
1 rok temu

Czarnecki to dziwny facet. Budowal te banki i inne uslugi jak OF, Getback itp, po czym sam wszystko rozwalil powodujac sie zadza zysku. Jego ludzie wciskali klientom kredyty frankowe, polisolokaty w Nordei (potem PKO BP), obligacje w Getbacku ale i w innych podejrzanych instytucjach. Teraz jego imperium jest na krawedzi bankructwa z powodu zlych kredytow i missellingu. A mogl przeciez byc uczciwy i systematycznie wzmacniac status bankow. Dzis te bank przyciagaja tylko ludzi odwaznych, i ci ludzie tancza blisko drzwi. Nie jest to geniusz finansow. Co prawda tez inne, nawet potezne banki jak SocGen, Barings, Deutsche Bank, RBS i inne… Czytaj więcej »

Marcin
1 rok temu

Panie Macieju,

Mam określoną kwotę do ulokowania.
Jak sam Pan wspomniał Genin / Noble / Idea oferują obecnie najwyższe oprocentowanie.

Czy w obecnej sytuacji banków z grupy P. Czarneckiego lokowanie tam środków jest bezpieczne i rozsądne ?

Dziękuję bardzo z góry za odp.

Grzegorz
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, proszę rozszerzyć myśl dlaczego lokowanie na 2 lata miałoby być bardziej ryzykowne niż na krótszy okres, zwłaszcza, że zakłada Pan skuteczne działanie BFG przy ewentualnej upadłości. Nie namawiam Pana Marcina na dłuższą lokatę bo warunki są gorsze niż na krótkoterminowych lokatach, ale zaciekawił mnie Pański komentarz.

Marcin
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję za wyjaśnienia.
Mam na myśli krótkoterminowy depozyt „lokata hit” na okres 3M aktualnie oprocentowany na poziomie 3,6% w skali roku. Nic korzystniejszego przynajmniej nie znalazłem (bez konieczności zakładania roru)

A.
1 rok temu

A jak na rynek finansowy wpłynie sytuacja, gdyby Bank Pocztowy przejął GNB+IB? 🙂

A.
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Próbuję tylko jakoś sensownie poskładać fakty. Bank Pocztowy przejmuje SKOKi, wnioskuje o pomoc z BFG, sprzedaje swoje akcje PKO. Ratuje się jak GNB i IB. Więc tak sobie gdybam. Przecież to nie upadnie. Państwo wyraziło zainteresowanie przejęciem, ma narzędzia ku temu. Można by upiec dwie pieczenie na jednym ogniu 🙂 Jeśli zamiast prawnika słupa udałoby się postawić na odpowiednim stanowisku osobę doświadczoną w restrukturyzacji ( i która (przypadkiem? ) pracowała na podobym stanowisku w BP)… Na ile realnie ocenia Pan możliwość takiej większej fuzji? Pod kątem nacjonalizacji, czy jakiejś większej kontroli nad GNB+IB. Jakby tak obrazowo podmienić szyld na BP…… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu