Bardzo drogi Putin: jednego dnia „kosztował” gospodarkę Rosji więcej, niż olimpiada w Soczi

Jest już jasne, że próba odzyskania Krymu – a może i całej Ukrainy – przez Władimira Putina, będzie bardzo drogo kosztowała. Niestety nie jego, lecz przede wszystkim rosyjską gospodarkę i wszystkich tych, którzy w nią lekkomyślnie uwierzyli. Ruchy rosyjskich wojsk na terytorium Ukrainy spowodowały panikę na moskiewskiej giełdzie akcji, a ta sprowadziła główny indeks RTS o 12% poniżej poziomu z piątku. Giełdowy serwis Stooq.pl podaje, że tego jednego dnia z giełdy w Moskwie wyparowało 50 mld dol. (o tyle spadła wartość rynkowa firm). Ale to nie jedyne konsekwencje finansowe ofensywy militarnej Putina. Bank centralny Rosji wydał w poniedziałek 10 mld dol. na obronę kursu rubla. I w sumie nie były to najgorzej wydane pieniądze, bo dzięki spadek wartości rosyjskiej waluty wobec dolara został zmniejszony do rozsądnych rozmiarów i wyniósł tylko 2%. Obecnie kurs wynosi 36,5 rubla za jednego „zielonego” i jest to najniższe notowanie rubla w historii. Przecena tej waluty oznacza jednak, że wartość dolarowa rosyjskiego długu zagranicznego (głównie prywatno-państwowych firm) wzrosła o 10 mld dol.

RTS krach

W sumie więc imperialne ambicje Putina tylko jednego dnia „kosztowały” rosyjską gospodarkę minimum 70 mld dol. A przecież jutro też jest dzień ;-). Dla porównania: koszt zorganizowania olimpiady w Soczi wyniósł jakieś 50 mld dol. Kolejne elementy tego rachunku przyjdą, gdy rosyjskie firmy będą refinansowały swoje zadłużenie, albo zaczną szukać kapitału na rozwój (ciekawe na jakich warunkach światowi inwestorzy będą chcieli im pożyczać). Zaś następne, gdy okaże się o ile zwolni gospodarka Rosji na skutek zwijania (lub zamrożenia) zagranicznych inwestycji bezpośrednich. Z Rosji i bez wybryków prezydenta ucieka miesięcznie kilka miliardów dolarów kapitału zagranicznego. Znacie większego szkodnika? Trzeba powiedzieć, że Putin – z jego mocarstwowymi ambicjami – nie jest tani. Choć cała sytuacja ma też dla rosyjskiej gospodarki jasną stronę – to wzrost cen surowców. Wydobyte dziś w Rosji 11 mln baryłek ropy Brent, „dzięki” stanowi wojennemu na Krymie, rosyjskie kompanie naftowe mogłyby sprzedać o 2 dol. drożej, niż jeszcze w piątek (po 111 dol. za baryłkę). Trudno dokładnie powiedzieć jaki wynika z tego „realny uzysk”, bo duża część sprzedaży to kontrakty długoterminowe, które są indeksowane do cen giełdowych z pewnym poślizgiem. 

I jeszcze rzut oka na nasze kieszenie. Indeksy akcji na warszawskim parkiecie spadły o 5-6% i choć nie była to największa przecena w ostatnich latach (choćby latem zeszłego roku były już podobnie gwałtowne spadki), to i tak z naszej giełdy wyparowało najmarniej 30 mld zł. Najbardziej stratni są – na szczęście nieliczni – klienci pięciu polskich funduszy inwestycyjnych, które inwestują ich oszczędności na giełdzie w Moskwie. Prawie 10% straciły jednego dnia akcje jednej z najstabilniejszych zwykle spółek PGNiG (handluje gazem z Rosją), o prawie 8,5% stopniał w kilka godzin PKN Orlen (który z kolei sprzedaje nam rosyjską ropę). Choć to i tak pikuś: indeks spółek ukraińskich, notowanych w Warszawie, spadł o 16%, a niektóre firmy (Sadovaya, Kernel, Coal Energy, KSG Agro) jednego dnia straciły blisko jedną czwartą wartości! Dług zagraniczny Polski, wskutek wzrostu kursu euro o 5 groszy, zwiększył się o 6-7 mld zł. Rachunek Putinowi może też wystawić 600.000 rodzin, które wzięły kredyt we frankach, bo szwajcarska waluta dziś podrożała o 5,5 grosza – co oznacza wzrost ich długów o 2 mld zł. Ciekawe czy włodarze Unii Europejskiej, USA i innych mocarstw zaczną wreszcie dokuczać Putinowi.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss