W Bayernie zarabiał 100 mln zł rocznie. Przyjmuje obniżkę wynagrodzenia i podpisuje kontrakt z FC Barcelona. Czy transfer Roberta Lewandowskiego uczyni go… miliarderem?

W Bayernie zarabiał 100 mln zł rocznie. Przyjmuje obniżkę wynagrodzenia i podpisuje kontrakt z FC Barcelona. Czy transfer Roberta Lewandowskiego uczyni go… miliarderem?

Robert Lewandowski – jeden z kilku najlepszych piłkarzy na świecie – podpisuje trzyletni kontrakt z FC Barcelona, najpopularniejszym chyba klubem futbolowym globu. Zostaje najdroższym polskim piłkarzem w historii, ale… będzie zarabiał mniej niż w Bayernie Monachium. Przynajmniej patrząc okiem księgowego, bo tak naprawdę transfer do Hiszpanii prawdopodobnie uczyni Lewandowskiego miliarderem

Piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie, a jego największe gwiazdy to nie tylko idole setek milionów mieszkańców Ziemi, ale i ludzie zarabiający w ciągu miesiąca więcej, niż zwykły zjadacz chleba zarobi przez całe życie. Robert Lewandowski to jeden z dosłownie kilku najlepszych piłkarzy, którzy chodzą po świecie. 12 lat robił kosmiczną karierę w Niemczech, zarabiając w ostatnich kilku latach mniej więcej po 100 mln zł rocznie. Ale składając podpis na umowie z FC Barcelona, być może wkrótce zostanie… miliarderem.

Zobacz również:

Lewandowski, Barcelona i… drastyczna obniżka pensji

Robert Lewandowski przechodzi do najsłynniejszego (obok Realu Madryt) hiszpańskiego klubu za rekordową w historii polskiego futbolu kwotę – ok. 45 mln euro. Do tego dochodzą pieniądze, które Barcelona zapłaci poprzednim klubom Lewandowskiego (po kilkaset tysięcy euro) oraz sam piłkarz otrzyma za złożenie podpisu pod umową kilka milionów euro bonusu, łącznie więc FC Barcelona wyda na niego ok. 50 mln euro. Do tej pory najdroższym polskim piłkarzem był Krzysztof Piątek, który kilka lat temu przeszedł do AC Milan za 35 mln euro.

Lewandowski w FC Barcelona. Największe transfery polskich piłkarzy
Lewandowski w FC Barcelona. Największe transfery polskich piłkarzy

To oczywiście kwoty dalekie od rekordowych. Neymar przeszedł pięć lat temu do francuskiego Paris Saint Garmain za 222 mln euro, a w historii futbolu było już kilkanaście transferów wartych ponad 100 mln euro (m.in. Dembele, Griezmann, Cristiano Ronaldo, Lukaku, Pogba, Hazard). Ale mówimy o piłkarzu 33-letnim, który w dodatku miał tylko rok do końca kontraktu z aktualnym klubem, czyli Bayernem Monachium.

Nie jest tajemnicą, że Robert Lewandowski bardzo chciał transferu do Barcelony. Albo szerzej – do ligi hiszpańskiej, bo już kilka lat temu wydawało się, że przeniesie się z Bayernu do Realu Madryt. Liga hiszpańska jest jedną z dwóch najsilniejszych na świecie, obok ligi angielskiej. Rywalizacja Barcelony, Realu Madryt i Athletico Madryt od lat przyciąga przed telewizory miliardy widzów, a tradycyjne El Clasico, czyli mecze Real vs. Barcelona, to najważniejsze mecze klubowe na świecie.

Co ciekawe, najlepszy polski piłkarz, by osiągnąć cel, jest gotów zaakceptować nawet drastyczną obniżkę wynagrodzenia. W Bayernie ostatnio zarabiał 23 mln euro brutto, czyli jakieś 13-14 mln euro na rękę. W Barcelonie będzie otrzymywał tylko 9 mln euro na rękę (brutto prawie dwa razy tyle, ale w Hiszpanii są wysokie podatki od wysokich pensji: od 600 000 euro rocznych dochodów płaci się 24%, a powyżej tej kwoty – 50%). Roczna pensja brutto Lewandowskiego w Hiszpanii wyniesie 17,5 mln euro.

Robert Lewandowski następcą Messiego w FC Barcelona
Robert Lewandowski następcą Messiego w FC Barcelona

To oznacza, że Lewandowski nie wejdzie nawet do dziesiątki najlepiej opłacanych piłkarzy w Hiszpanii. Według sportowego dziennika „Marca” liderami zarobków w La Liga są Eden Hazard (30 mln euro rocznie brutto), Karim Benzema (24 mln euro rocznie brutto) oraz Sergio Busquets (23 mln euro rocznie). Aby zmieścić się w dziesiątce najszczodrzej opłacanych graczy, Lewandowski musiałby mieć pensję wynoszącą co najmniej 20 mln euro brutto.

W tym kontekście pojawił się też Cristiano Ronaldo, który zapowiedział, że podczas letniego okienka transferowego będzie chciał odejść z Manchesteru United. Wśród kilku zainteresowanych jego usługami klubów znalazł się niewymieniony z nazwy klub z Arabii Saudyjskiej, który oferuje mu… 125 mln euro pensji za jeden sezon gry.

Może to i obniżka wynagrodzenia, ale zarobki Lewandowskiego wciąż pozostaną godne – 750 000 euro miesięcznie (równowartość 3,7 mln zł, czyli ponad 120 000 zł dziennie). Przez trzy lata trwania kontraktu z Barceloną do kasy polskiego piłkarza tylko w ramach podstawowej pensji wpadnie równowartość ponad 100 mln zł.

Czytaj też: Iga Świątek i Robert Lewandowski: Polacy najlepsi na świecie w najpopularniejszych dyscyplinach sportu. To widać przy kasie. Bo praca popłaca

Ile Robert Lewandowski zarobił na boisku? I kto mu najwięcej płacił?

I pomyśleć, że w Zniczu Pruszków, gdzie występował w latach 2006-2008, jego początkowe zarobki wynosiły 2 500 zł miesięcznie. Potem Lewandowski dwa sezony spędził w Lechu Poznań (wielkopolski klub kupił go za milion złotych), gdzie jego pensja wynosiła mniej więcej 1,5 mln zł za sezon (ujawnił to jego ówczesny menedżer Cezary Kucharski). W 2010 r. za kwotę transferową 4,5 mln euro Lewandowski przeniósł się do Borussii Dortmund. Za złożenie podpisu na kontrakcie miał dostać prawie milion złotych.

W Bundeslidze jego zarobki mocno wzrosły. Początkowo zarabiał 1,5 mln euro brutto za sezon, ale jeszcze przed przejściem do Bayernu zasłużył na podwyżkę – w ostatnim sezonie z czterech, które spędził w Borussii Dortmund, do jego kieszeni wpadło 4,5 mln euro brutto (jakieś 2,5 mln euro po opodatkowaniu).

W 2014 r. podpisał pięcioletni kontrakt z Bayernem Monachium, w którym zapisano kwotę 7,5 mln euro za sezon brutto, ale z indeksacją, która sprawiła, że w 2019 r. do jego kieszeni wpadło już 15 mln euro (minus podatek 45%). Ostatnia, czteroletnia umowa z Bayernem, która formalnie powinna wygasnąć dopiero w 2023 r., oznaczała dla Lewandowskiego pensję w wysokości 22 mln euro rocznie brutto.

Czytaj też: Podatkowy raj Huberta Hurkacza. Dlaczego najlepszy polski tenisista zapragnął nagle płacić podatki w… Monako? I czy to grzech?

Jak łatwo policzyć, w ciągu 16 lat biegania po boisku Robert Lewandowski otrzymał wynagrodzenie w wysokości co najmniej 160 mln euro brutto (zapewne mniej więcej 90-100 mln euro na czysto), z czego w Polsce zarobił tylko 3-4 mln zł brutto, w Borussii Dortmund – 9-10 mln euro brutto, a w Bayernie – jakieś 140-150 mln euro brutto.

Na tle dotychczasowych zarobków Lewandowskiego kolejne niecałe 30 mln euro, które zarobi w FC Barcelona, nie jest kwotą powalającą. Zwłaszcza, że niewykluczone, iż to będzie ostatni przystanek w karierze tego zawodnika – w 2025 r. będzie miał już 36 lat. Robert Lewandowski jest jak dobrze naoliwiona maszyna, więc być może będzie wtedy jeszcze zdolny do 2-3 lat grania, ale trzeba założyć, że jego sportowy licznik powoli będzie się zbliżał do końca.

Czytaj też: Robi się ciekawie. Najlepsi piłkarze na świecie zaczynają pobierać część wynagrodzenia w… kryptowalutach. Leo Messi i wypłata 40 000 coinów rocznie. Też jeden kupiłem

Jak Robert Lewandowski inwestuje pieniądze?

130 mln euro podniesione z boiska po opodatkowaniu (w czasie całej kariery, wliczając w to pensję z FC Barcelona) to oczywiście kosmiczne pieniądze, ale to nie wszystko, co Robert Lewandowski ma (i będzie miał) na koncie. Pamiętajmy, że przez ostatnie lata była to jedna z najwyżej wycenianych postaci na rynku reklamowym. Lewandowski był twarzą takich marek, jak Coca-Cola, Head&Shoulders, Gillette, czy Huwaei. A z polskich marek – jest twarzą producenta ubrań Vistula.

W przypadku „krajowej” gwiazdy zwykle udział w kampanii reklamowej wycenia się na kilkaset tysięcy złotych, góra milion. Ale Robert Lewandowski swoje usługi wycenia w euro. Nie sposób oszacować jego dochodów na rynku reklamowym, ale eksperci szacują je na 3-5 mln euro rocznie, niektórzy uważają, że jest to bliżej  8-10 mln euro rocznie. Trzeba założyć, że taki poziom Lewandowski był w stanie utrzymywać przez ostatnich 5-6 lat, co oznaczałoby, że 20-40 mln euro zarobił na reklamach.

Nasz najlepszy piłkarz ma głowę na karku, więc na pewno osiąga też zyski z lokowania swojego kapitału. W odróżnieniu od wielu swoich kolegów po fachu nie rozrzuca pieniędzy na luksusowe samochody (no dobra, trochę rozrzuca, w swojej prywatnej kolekcji ma m.in. Porsche 911 Speedster, którego na świecie wyprodukowano tylko 1948 egzemplarzy), jachty i imprezy, tylko rozważnie je lokuje. Znamy tylko strzępy wiadomości o jego inwestycjach, więc nie sposób oszacować ich obecnej wartości.

robert lewandowski współpracuje z Audi
Robert Lewandowski współpracuje z Audi

Wiemy, że od 2014 r. Robert Lewandowski był wspólnikiem w firmie deweloperskiej LS Investments, która zrealizowała kilka kameralnych, acz wartych najmarniej kilkanaście milionów złotych inwestycji. I że został jednym z pierwszych znanych właścicieli apartamentu w wieżowcu Złota 44. Piłkarz Bayernu kupił sobie w 2016 r. penthouse za – bagatela – 35 mln zł.

Wiadomo o co najmniej dwóch innych posiadłościach Roberta Lewandowskiego i jego żony Anny (na Mazurach i w południowej Europie). Robert Lewandowski jest współwłaścicielem dwóch restauracji (w Browarach Warszawskich i w Giżycku na Mazurach).

Poza nieruchomościami Robert Lewandowski stworzył markę o nazwie RL9 (m.in. sprzedaje pod nią napoje izotoniczne), która może przynosić kilka milionów złotych rocznie dochodów z franczyzy. Zainwestował też w spółkę RL Media, czyli dom mediowy, który ma się zajmować planowaniem i koordynowaniem kampanii reklamowych, a także samymi zakupami reklam na potrzeby sportowców, celebrytów i samego Lewandowskiego. Jak również w agencję marketingową Stor9, która zajmuje się wzmacnianiem jego własnej pozycji na globalnym rynku reklamowym.

Docierają też wieści o tym, że nasz słynny piłkarz lokuje kapitał w fundusze venture capital (m.in. fundusz Protos), czyli ryzykowne, acz potencjalnie wysoce dochodowe fundusze inwestujące w start-upy (tylko jeden na 10-20 biznesów okazuje się sukcesem, ale zarabia się wtedy 500-1000% w ciągu kilku lat). Za pośrednictwem jednej z firm deweloperskich buduje też w Warszawie klinikę medycyny sportowej.

Lewandowski kupuje też udziały w spółkach, które już osiągnęły sukces, ale mają szansę kilkakrotnie urosnąć, bo należą do branż przyszłości. Dwa lata temu Lewandowski podpisał umowę inwestycyjną z Movie Games, wydawcą gier komputerowych. Niedawno piłkarz kupił jedną trzecią udziałów w firmie Bio-lider, która jest producentem biopreparatów przeznaczonych dla rolnictwa oraz nabył mniejszościowe udziały w firmie fotowoltaicznej Hymon.

Czytaj też: Czy fan-tokeny to przyszłość kibicowania, a dla klubów piłkarskich finansowa żyła złota? Czy to kibice mogliby w aplikacji wybierać… trenera reprezentacji?

Dopiero FC Barcelona wyniesie majątek Lewandowskiego w kosmos?

Ale to właśnie przejście do FC Barcelona może być dla Roberta Lewandowskiego jak wystrzelenie rakiety RL9 w kosmos. Nie chodzi o zarobki z biegania po boisku, choć „goła” pensja „Lewego” zapewne będzie ubogacona specjalnymi premiami za zdobycie z drużyną trofeów europejskich (np. zwycięstwa w Lidze Mistrzów) czy za indywidualne sukcesy („Złota Piłka” i takie tam…).

Barcelona to gigantyczne przedsięwzięcie marketingowe. Jest więcej niż pewne, że Lewandowski otrzyma procent od każdej sprzedanej koszulki Barcelony z jego nazwiskiem, od każdego kupionego przez kibiców gadżetu z jego wizerunkiem. A tych gadżetów będzie się sprzedawało wielokrotnie więcej, niż gdy był piłkarzem Bayernu.

Potencjał marketingowy ligi niemieckiej jest kilka razy mniejszy niż ligi hiszpańskiej, a sława Barcelony jest kilka razy większa niż sława Bayernu (choć nie do końca tę różnicę widać w przychodach klubów). I to się musi wyrażać przy kasie, którą może wygenerować nazwisko „Lewandowski” na świecie. Mówimy o zespole, w którym grali Xavi, Messi, czy Ronaldhino. To właśnie następcą Messiego (który po długich latach w Barcelonie przeszedł do PSG) może zostać Lewandowski. Kuszące, nieprawdaż?

Największe kluby piłkarskie świata
Największe kluby piłkarskie świata

Lewandowski wchodzi też do najwyższej ligi, jeśli chodzi o potencjał marketingowy jego własnej osoby. Jego przejście do Barcelony to wydarzenie o zasięgu globalnym, więc z chwilą, gdy staje się piłkarzem Barcelony, stawki za udzielenie wizerunku w reklamie może podwyższyć nawet dwukrotnie.

Przeprowadzka do Hiszpanii to także duża biznesowa szansa dla Anny Lewandowskiej, która nie tylko wspiera męża w karierze, ale ma też swój biznes – Foods by Ann (żywność dietetyczna) czy Healthy Plan by Ann (abonamentowe plany diety i ćwiczeń) – generujący już też miliony złotych (jeśli nie euro). Marzeniem Anny Lewandowskiej jest wejście ze swoimi produktami na rynki azjatyckie, m.in. do Chin. Jeśli jej mąż będzie globalną gwiazdą w Barcelonie, będzie to znacznie łatwiejsze, bo Bayern i Barcelona pod względem potencjału marketingowego poza Europą łączy tylko literka  „B”.

Nawet więc jeśli na boisku Lewandowski zarobi „tylko” 30 mln euro, to dzięki możliwościom, jakie daje Barcelona, może się wzbogacić o kolejne dziesiątki milionów euro. Innymi słowy: nasz najlepszy piłkarz w historii (no, może na równi ze Zbigniewem Bońkiem?) na swoje 40. urodziny ma szansę stać się już nie multimilionerem (130 mln euro podniesione z boiska, może ze 20-40 mln euro z reklam, miliony euro zysków z inwestycji kapitałowych), lecz miliarderem. I to eurowo-dolarowym, a nie tylko złotowym.

I chyba mu tego życzymy, bo kariera Roberta Lewandowskiego jest przykładem na to, że połączenie talentu, ciężkiej pracy i mądrego zarządzania własnym zdrowiem oraz karierą przy odrobinie szczęścia przynoszą zasłużoną nagrodę.

————-

Chcesz się obroni przed inflacją? Skorzystaj z bankowych promocji

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi leżącymi w banku na 0,00001%? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). Sprawdź, wybierz coś dla siebie i zacznij zarabiać na bankach:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów. Gdzie ulokować kasę na dłużej?

>>> Ranking najlepszych kont oszczędnościowych. Gdzie „zaparkować” pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Który bank zapłaci ci kilka stówek? I co trzeba zrobić w zamian?

—————

Posłuchaj podcastów Ekipy Samcika!

W 112. odcinku podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia” rozmawiamy o tym, czy starsi klienci banków potrzebują specjalnego traktowania i usług dostosowanych do ich wieku. A może potrzeba specjalnego traktowania tej grupy klientów to tylko mit? Jak powinny być zaprojektowane oddziały, strony internetowe banków, bankomaty, by przeciwdziałać wykluczeniu finansowemu seniorów? Gośćmi podcastu są Renata Rybarczyk, dyrektor biura wsparcia sprzedaży w Banku BNP Paribas, oraz Maciej Chlebowski, dyrektor departamentu rozwoju i transformacji sieci oddziałów w Banku BNP ParibasZapraszam do posłuchania tutaj albo na Spotify, Google Podcast, Apple Podcast i na czterech innych platformach podcastowych.

W trzecim odcinku podcastu „Nowocześni Mobilni” mówimy o leasingu. „Polski Ład” spowodował nieco zmian w leasingu samochodów. Czy leasingowanie samochodów nadal się opłaca? Na co zwrócić uwagę planując leasing samochodu? Wpłata wstępna powinna być wyższa czy niższa? Opłata za wykup minimalna czy maksymalna? I dlaczego najbardziej w najbliższym czasie może opłacać się leasing… samochodów elektrycznych? O tym wszystkim rozmawiamy z Marcinem Żochowskim z Volkswagen Financial Services Polska. Warto posłuchać, zwłaszcza jeśli masz firmę i chcesz minimalizować koszty używania samochodów w ramach prowadzonej działalności. Zapraszam do posłuchania kolejnego podcastu z cyklu „Nowocześni Mobilni”, poprzednich posłuchasz tutaj oraz tutaj.

Screenshot z nagrania podcastu Nowocześni Mobilni

Subscribe
Powiadom o
48 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marcin
28 dni temu

Lewy na urlopie a Messi w Barcelonie:):)

Agata
28 dni temu

Trochę smutne, że wszystko na tym świecie sprowadza się do kasy.

Marcin
28 dni temu
Reply to  Agata

do usunięcia

Last edited 28 dni temu by Marcin
Stefan
28 dni temu

Za kopanie balonu ze skory tyle kasy, ludzkość oszalała ….

McGregor
28 dni temu
Reply to  Stefan

Dokładnie. I wszyscy się podniecają kopaniem w gałę. W Afryce co 30 sekund umiera dziecko z głodu..

jsc
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Hmmm… a wracając do Afryki ponoć sporo chłopaków wylatuje w powietrze na minie grając w balona właśnie…

Mateusz
28 dni temu
Reply to  Stefan

Cóż – kopanie balonu to tylko jedna część. Chodzi o to jakie to generuje zainteresowanie, zyski z reklam i wszelkich innych rzeczy.
Ale zgodzę się, że niektóre kwoty brzmią abstrakcyjnie. Może kiedyś będzie jakiś globalny przepis w całej piłce z drastycznymi ograniczeniami kwot transferów (dla wszyskich, tak aby np. liga angielska ze swoimi szejkami się nie wychylała).

jsc
27 dni temu
Reply to  Mateusz

(…)Może kiedyś będzie jakiś globalny przepis w całej piłce z drastycznymi ograniczeniami kwot transferów (dla wszyskich, tak aby np. liga angielska ze swoimi szejkami się nie wychylała).(…)
Jakby otoczyli SuperLigę rozsądnym kordonem sanitarnym to nie byłoby problemu… ale skoro wszyscy od szeregowego kibola po Prime Minister się burzyli to radźcie sobie tak jak jest.

Mariusz
25 dni temu
Reply to  Stefan

Te pieniądze wydane na zawodników to inwestycja dla klubu, bo dzięki lepszej grze drużyny w lidze czy pucharach może wyciągnąć więcej od sponsorów i stacji telewizyjnych plus doić fanów za ekskluzywne bilety choć moim zdaniem to margines. Żaden klub nie zapłaci tyle szmalu za zawodnika jeżeli mu to się nie zwróci albo jego właściciel nie jest z Zatoki perskiej albo z Moskwy.

Mariusz
25 dni temu
Reply to  Stefan

Już w Starożytności w Rzymie władza odkryła, że masom potrzebny jest chleb i igrzyska. Dlatego gladiatorzy byli bożyszcze tłumów a zboże jako subsydia przypływalo z Egiptu aby wyżywić większość mieszkańców wiecznego miasta. Obecnie władza całkiem się pogubiła bo o ile jest dużo igrzysk to coraz mniej chleba można kupić i mówiąc o chlebie mam na myśli ten wypiekany z naturalnych składników. Na dodatek rolnicy niewiele dostają za swoją ciężka pracę dopóki nie urządza igrzysk w Warszawie przed kamerami jak AgroUnia – jedyne zagrożenie dla PiS. Lewy jest gladiatorem boiska i zawsze oni będą dostawać więcej bo dzięki nim zapomina się… Czytaj więcej »

Marcin
28 dni temu

„z FC Barcelona” a dlaczego nie z FC Barceloną ? Odmienia pan Bayern i Real przez przypadki a tu nie?

Marcin
28 dni temu
Reply to  Maciej Samcik
swiatlak
28 dni temu
Reply to  Marcin

Bo jedziesz do Microsoftu, ale do firmy Microsoft.

Grzegorz
28 dni temu

Panie Macieju czy na SOF zaczną się teraz również artykuły o zarobkach gwiazd i sportowców? To tylko moja skromna uwaga z dobrymi intencjami ale chyba nie takie informacje przyciągały póki co czytelników. Chyba że się mylę.

T-1000
28 dni temu

Po co mu jeszcze więcej i więcej pieniędzy???

Romek
27 dni temu
Reply to  T-1000

Żeby wydawać? 🙂 Jak wiadomo „pieniądze szczęścia nie dają, ale zakupy tak” 🙂

Mariusz
25 dni temu
Reply to  T-1000

Rabin powiedział by Tobie, że nie ma kwoty przy której możesz powiedzieć że nie potrzebujesz więcej ale pytanie które powinieneś zadać to czy jesteś zadowolony z życia obecnie. Jeżeli jesteś zadowolony ze swojego obecnego życia i starcza Ci na wszystko to możesz odpuścić sobie jakieś chałtury dla pieniędzy i prowadzić życie tak jak prowadzisz. Lewandowski nie będzie kopał do 80 lat i wiek emerytalny dla piłkarzy to już około 40 lat u musi zabezpieczyć swoje życie gdy nie będzie kopał w piłkę i pieniądze mu pomogą w utrzymaniu rodziny i stylu życia do którego przywykł. Przy obecnej inflacji powiedzenie, że… Czytaj więcej »

Mateusz
28 dni temu

Wbrew pozorom wielu piłkarzy po zakończeniu kariery sportowej staje się bankrutami mimo wielu wielu milionów euro. A to właśnie dlatego, że nie potrafili inwestować w rzeczy poza futbolem. Dobrze, że Lewandowski idzie tą inteligentną drogą. I nie uwazam, że to sprawia, że pieniądze są dla niego najwazniejsze. Nie szaleje, nie kupuje banałów. Musi coś robić z tymi pieniędzmi. Przecież nie będzie trzymał w skarpecie 😀 Piłka i rozwój osobisty są dla nniego najwaznziejsze. Na takim poziomie jego perfekcjonizm przechodzi także na inne dziedziny. I trudno się dziwić. Poza tym Lewy zapłacił ilość podatków którą pewnie setki ludzi łącznie nie zapłaciło.… Czytaj więcej »

jsc
27 dni temu
Reply to  Mateusz

(…)To co jest moim zdaniem bezcenne to to, że daje pozytywny wizerunek polski w świecie. Ktoś kto nie jest papieżem ani robotnikiem (z całym szacunkiem do obu 😉 ). Jestem przekonany, że ze swoim doświadczeniem z najlepszymi klubami i trenerami na świecie, będzie w stanie znaleźć sposób na naprawę polskiej piłki. Pytanie tylko czy beton który obecnie mamy w PZPN byłby w stanie złamać. Jak nie Lewy to kto?(…) Nie rozpędzałbym się z takimi planami, bo jeszcze pojawią się pytania o konieczność lustracji na okoliczność najczarniejszych lat polsiej piłki nożnej… przypominam, że wtedy każdy kto był przeciwko Fryzjerowi, CM771 i… Czytaj więcej »

Last edited 27 dni temu by jsc
Mariusz
25 dni temu
Reply to  Mateusz

Naprawę polskiej piłki? Jesteś lunatykiem! Byłem w Niemczech w 2003 roku na zbieraniu ogórków na małej wsi wokół Monachium i w wolnym czasie przeszedłem się po wsi. Pierwsze co mnie uderzyło to perfekcyjne utrzymana trawa i ogródki w całej wsi i nie mniejsze wrażenie zrobił na mnie mini stadion piłkarski dla dzieci. Praca nad uzdrowieniem polskiej piłki powinna zacząć się od podstaw czyli od boiska w każdej wsi i miasteczku by od najmłodszych lat wpajac dzieciom sport. Podobnie jak z tenisem dobrym piłkarzem można zostać tylko zaczynając za młodu. Lewandowski w PZPN? Tam siedzą tylko leśne dziadki co zajmują się… Czytaj więcej »

jsc
25 dni temu
Reply to  Mariusz

(…)Podobnie jak z tenisem dobrym piłkarzem można zostać tylko zaczynając za młodu.(…)
Gortat o tym nie wiedział… i startując relatywnie póżno dochrapał się do bycia Lewandowskim NBA.

Piotr
22 dni temu
Reply to  jsc

Powiedzmy sobie szczerze, że Gortat dochrapał się bycia Dudkiem w NBA – czyli był cenionym zmiennikiem za dobre pieniądze. Nigdy nie miał statusu znanego i rozpoznawalnego gracza w światku gwiazd NBA. U nas był rakiem na bezrybiu więc z automatu miał nieco inny status

jsc
20 dni temu
Reply to  Piotr

OK… Dudek to też solidne osiągnięcie.

Last edited 20 dni temu by jsc
Marcin
28 dni temu

Fachowcy podają że zarobi w Barcelonie za sezon 30mln euro brutto ,15 mln euro za rękę.Niekoniecznie więc będzie zarabiał mniej na boisku…

Fronczewski
27 dni temu

Prawdziwe Gwiazdy to ludzie, którzy naprawdę przyczynili się do rozwoju ludzkości ku jej dobru a nie ktoś kto napisał idiotyczną pracę licencjacką o sobie samym: RL9 droga do sławy! To jest „prawdziwy wkład” w dzieło ludzkości?
Ilu z Was zna polkę, która dr Martę Karczewicz, twórcę 700 patentów z zakresu IT? Kto opracował metodę genetyczną zwalczania nowotworów? Kto odpowiada za algorytmy detekcyjne, które pozwoliły wykryć bozon Higsa?
Na pewno nie jakiś lewy, cichopek czy inny Martyniuk…

jsc
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ciekawe jakby ten ranking z rankingiem Polaków generujących PKB dla obcych… sądzę, że moglibyśmy przegrać nawet z tymi sybirackimi.

Olek
27 dni temu
Reply to  Fronczewski

Może trochę kontrowersyjne: jakbyśmy żyli +/- 2000 lat temu w Rzymie to Lewy byłby gladiatorem. Marnie opłacanym. Jak świat stanie na krawędzi zagłady to umiejętność kopania piłki na nic się nie przyda.

Fronczewski
27 dni temu
Reply to  Olek

Zgadzam się. Mi jednak nie chodzi o użyteczność w obliczu zagłady czy wkład w PKB. Mi chodzi o miałkość chołubionych i uwielbianych quasi wartości. Co spowodowało, że milionami nie opływają inżynierowie, naukowcy, wybitni lekarze, jednostki ważne dla ogółu. No bo umówmy się ale taki Lewy to raczej jest pomijalnie ważny.
Był nawet taki mem: dawniej bogacze fundowali uniwersytety i biblioteki a dziś szukają metod depopulacji i od czasu do czasu wystrzelą kabriolet w kosmos.

Mariusz
25 dni temu
Reply to  Fronczewski

Masa nie wie co to algorytm i nie odróżnia internetu od internatu. Władcy starożytności w Rzymie odkryli że aby utrzymać motłoch w ryzach trzeba im dać dwie rzeczy: chleb i igrzyska! Z chlebem ma nasz rząd problem to wszystkie media trąbią że gladiatorem Barcelony został Lewandowski. Zmierzy się na Camp nou z odwiecznym wrogiem Madrytem. Oczywiście jak zwykle miesza się tu polityka bo Baskowie nie mogą się wyzwolić z kajdan Madrytu i każde zwycięstwo nad Real Madryt to jak bitwa o niepodległość. Głodny motłoch jest trudny w utrzymaniu pod kontrolą i dlatego muszą być chleb i igrzyska, bo inaczej będzie… Czytaj więcej »

jsc
25 dni temu
Reply to  Mariusz

Z polityką jestem zabawny temat, że w Hiszpanii Baskowie są powszechnie określani el Polaco… To do nich tak przylgnęło, że bodajże jedna z ich sportowych stacji w TV nazywa się Cracovia…

Ola
15 dni temu
Reply to  jsc

Gdzie Baskowie, a gdzie Katalonczy…

Artur
27 dni temu

Żeby chłopom biegającym za skórzanym przedmiotem dętym płacić takie pieniądze. Kto to widział? No, ale skoro są ludzie, którzy chcą to oglądać i jeszcze za to płacić, cóż poradzę. Mnie ten sport nie kręci.

Piotr
26 dni temu

To jak rozwinie się kariera finansowa Lewandowskiego zależy od tego, którego Lewandowskiego kupiła Barcelona. Jeśli to jest ten z reprezentacji to może być spora katastrofa i szybki koniec. Jeśli udowodni, że w Monachium był kimś więcej niż trybikiem w świetnie naoliwionej niemieckiej maszynie to ma spore szanse na sukces marketingowy poza Europą. Piszę to z perspektywy kogoś, kto porzucił oglądanie piłki wiele lat temu, więc nie mam bladego pojęcia kto teraz gra w Barcelonie, ale znając skłonności zawodników z ligi hiszpańskiej do gwiazdorzenia istnieje spore ryzyko, że niekoniecznie cała drużyna będzie chciała pracować na bramki Lewandowskiego. Dodatkowo przy ich gorącym… Czytaj więcej »

Piotr
26 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No właśnie nie wiem, czy Barcelona, która wiecznie goni za sukcesami to dobry pomysł na emeryturę. Dobry pomysł na emeryturę to jakaś liga dubajska za petrodolary. W Barcelonie jeśli trafią się 3 mecze bez gola to szybko będzie lament (zwłaszcza przy kwocie transferu) i wieszanie psów.

jsc
26 dni temu
Reply to  Piotr

(…)Dobry pomysł na emeryturę to jakaś liga dubajska za petrodolary.(…)
Z takimi pomysłami to można od razu kierować Lewandowskiego krokami Rybusa…

jsc
26 dni temu
Reply to  Piotr

(…)Piszę to z perspektywy kogoś, kto porzucił oglądanie piłki wiele lat temu, więc nie mam bladego pojęcia kto teraz gra w Barcelonie, ale znając skłonności zawodników z ligi hiszpańskiej do gwiazdorzenia istnieje spore ryzyko, że niekoniecznie cała drużyna będzie chciała pracować na bramki Lewandowskiego. (…)
O to bym się nie martwił, mecze reprezentacyjne pokazują, że Lewandowski potrafi coś więcej niż tylko biernie czekać na ostatnie podanie.

Mariusz
25 dni temu
Reply to  Piotr

To samo przyszło mi do głowy i napisałem w komentarzu. Także Lewandowski zmienił dobrze naoliwiona drużynę która pracowała na jego bramki na primadonny które nie podadzą mu piłki choćby był nie kryty i na pewnej pozycji do zdobycia gola. Coś mi się wydaje że Lewandowski się sprzedał tanio aby tylko marketingowo wyjść na rynki latynoskie i azjatyckie. Jego postępowanie nie ma innego wytłumaczenia, bo jak można wejść do szatni i powiedzieć: cały czas wygrywamy, ja bije rekordy goli, w UEFA Champions idzie nam świetnie ale ja jestem już tym znudzony i jadę do Barcelony bo może też z nowymi kolegami… Czytaj więcej »

Mariusz
25 dni temu

Lewy jest baletnica na boisku bo nie słyszałem o napastnikach, którzy nie pauzowali by czasami sezon że względu na kontuzje odniesiona na boisku od krewkiego obrońcy który założył im nożyce gdy mieli dojść do piłki. W tym tkwi tajemnica jego wartości, że potrafi zdobywać gole nie powodując dramatycznego przeciążenia mięśni, które powoduje zerwania ścięgien itp. Uważam więc że Lewandowski ma speca, który uczy go jak biegać, aby nie przeciążyć ekstremalnie mięśni co spowodowało by kontuzje a tym samym pauzowanie i może nawet wypadnięcie z pierwszego składu. Pobicie rekordu Mullera w Niemczech nie wzięło się z niczego: po prostu był na… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!