16 lutego 2020

Bank naliczył panu Adrianowi dziwne opłaty. Gdy klient zapytał, za co konkretnie te prowizje, stało się coś dziwnego

Bank naliczył panu Adrianowi dziwne opłaty. Gdy klient zapytał, za co konkretnie te prowizje, stało się coś dziwnego

Błędy, choć nie powinny, mogą się zdarzać. Wielokrotnie pisaliśmy o nieprawidłowo naliczonych przez banki opłatach czy odsetkach za prowadzenie konta czy korzystanie z karty. Ale żeby móc cieszyć się mianem instytucji zaufania publicznego, banki powinny wyjaśnić powody tych błędów. Czyli nie działać tak jak w przypadku pana Adriana

Czy jesteście pewni, że za bankowe usługi płacicie tyle, na ile umówiliście się z bankiem? Czy sprawdzacie, czy bank prawidłowo naliczył opłatę np. za korzystanie z karty debetowej? Niektórzy z was – chwała wam za to – z pewnością tak. Nie dość, że dokładnie weryfikujecie, to jeszcze ostrzegacie przed tym innych.

Zobacz również:

Takim sygnalistą jest np. pan Kacper – klient Kantoru Internetowego Alior Banku – który jakiś czas temu zauważył, że kursy, po jakich bank przewalutowywał transakcje, „odrobinę” odbiegały od tych, które powinny być zastosowane. W efekcie naliczona kwota była ok. 1-2 dol. wyższa, niż powinna. Inni klienci zaczęli więc sprawdzać swoje transakcje, co potwierdziło systemowy błąd, który bank określił „niewłaściwą parametryzacją produktu”. A gdyby pan Kacper nie był tak dociekliwy?

———————

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o Finansach”zapisz się na mój newsletter i bądźmy w kontakcie!

———————

Przeczytaj też: Masz na komputerze ten system operacyjny? Lepiej uważaj, bo w razie kradzieży pieniędzy z konta banki mogą odrzucać reklamacje!

Przeczytaj też: „Wszedłem do bankowości elektronicznej i przeżyłem szok”. Jedna z podstawowych usług jest nieaktywna. Do odwołania!

Opłata się pojawia, później znika

Podobna historia spotkała pana Adriana, klienta PKO BP. W grudniu zauważył, że bank naliczył mu dokładnie 21,67 zł.

„Postanowiłem dowiedzieć się, z jakiego tytułu bank naliczył tę opłatę. Początkowo podejrzewałem, że chodziło o jakąś opłatę transakcyjną i chciałem się dowiedzieć, czego w przyszłości powinienem nie robić, żeby nie zostać obciążony taką opłatą”

– opowiada mój czytelnik. W odpowiedzi na zgłoszenie bank nie wskazał żadnej podstawy naliczenia opłaty. Poinformował jedynie klienta, że opłata zostanie cofnięta. Ale właśnie to najbardziej zaniepokoiło pana Adriana. Na działania banku poskarżył się na Facebooku. Oto jaką odpowiedź otrzymał:

„Niestety, z poziomu Facebooka nie mamy wglądu w dane klientów. Z odpowiedzi udzielonej Panu wcześniej wynika, że opłata została pobrana omyłkowo”.

Przeczytaj też: Oprocentowanie lokat najniższe w historii. A banki tną nadal! Średnio płacą nam już tylko 1,21%. Jak tłumaczą obniżki? Oooops…

Przeczytaj też: Trzymasz oszczędności w tym banku? Lepiej nie zrywaj lokat przed terminem. Stracisz nie tylko prawo do odsetek, ale coś jeszcze…

Gdyby klient nie zauważył…

Omyłkowo. Problem w tym, że to nie bank, a klient zauważył błąd. Gdyby tego nie zrobił, nieświadomie żyłby chudszy o prawie 22 zł.

„Uważam, że działanie banku jest karygodne. To, że bank może naliczyć omyłkowo opłatę i nie udziela stosownych wyjaśnień, nie budzi u mnie zaufania do banku. Co więcej, niepokój budzi we mnie to, że stało się to w wyniku mojej reakcji. Prawdopodobnie, gdybym nie zareagował, opłata nie zostałaby cofnięta”

– mówi pan Adrian, który pyta, czy rozumiem jego niepokój. Bo zaczyna się zastanawiać, czy nie powinien uważniej śledzić wszystkich opłat naliczanych mu przez bank, żeby sprawdzać na bieżąco, czy zostały naliczone prawidłowo.

„Każdy powinien sprawdzać wszystkie paragony, czytać wszystkie umowy i dbać o bycie na bieżąco. Jednak wiemy, jaka jest praktyka dnia codziennego i iloma rzeczami możemy się efektywnie zajmować. To jakaś kpina. Gdybym nie zauważył błędu, to nic by się nie zadziało. Sprawdźcie wasze rachunki bankowe i dajcie znać znajomym, ja nie zamierzam tego odpuścić dla zasady. Tym bardziej, że to poważnie narusza moje zaufanie do banku”.

—————————-

Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać:

>>>  Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek?

—————————-

Jak powinien zareagować bank?

W pełni rozumiem obawy pana Adriana. Zachowanie banku uważam za niewystarczające. Bank zwrócił klientowi pobraną opłatę, a na swoje usprawiedliwienie dodał, że nie wpłynęły inne podobne skargi. To jest wyjaśnienie?! 22 zł to może nie fortuna, ale nawet gdyby PKO BP (lub każdy inny bank) pobrał niesłusznie choćby złotówkę, powinien zareagować inaczej. Jak?

Powinien zacząć od przeprosin, a następnie w miarę możliwości szczegółowo wyjaśnić, co było przyczyną błędu. Na miejscu banku z własnej inicjatywy przeanalizowałbym wszystkie transakcje dokonane przez pana Adriana, żeby mieć pewność, że w przeszłości nie doszło do błędu. I na koniec zaproponowałbym choćby symboliczną rekompensatę za zszargane nerwy i stracony czas na wyjaśnienie sprawy i szukanie innych podejrzanych operacji. Nie wiem, jaka powinna być wartość tego zadośćuczynienia. Może zamiast tylko zwrócić owe 21,67 zł, bank powinien doliczyć tę kwotę do rachunku. A może powinien zaproponować jakąś zniżkę np. za korzystanie z rachunku?

Przeczytaj też: Czy konto, które było za zero, po fuzji banków może kosztować 70 zł miesięcznie? A może to tylko nieporozumienie? Sprawdziliśmy i…

Przeczytaj też: Pani Jagodzie ukradli z konta 30 000 zł. Bank powinien zwrócić pieniądze, przynajmniej do czasu wyjaśnienia sprawy. Dlaczego zapomniał o tym obowiązku?

A tak mamy wkurzonego klienta, któremu nic nie wyjaśniono, i który ma uzasadnione obawy, że sprawa może się powtórzyć. Pan Adrian dał upust swoim emocjom na Facebooku, powiadomił też ekipę „Subiektywnie o Finansach”. Informacja się rozniesie. Straty reputacyjne banku mogą być warte więcej niż 21,67 zł.

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
54 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Oskar
6 lat temu

Miałem podobną sytuację w Santanderze. Naliczono mi odsetki za saldo ujemne. Jakież było moje zdziwienie, gdy Pani na infolinii potwierdzała, że mam racje, nigdy nie było salda ujemnego. Złożyłem reklamację. Następnego dnia ( w niedzielę ) uznano reklamację i zwrócono środki. To mnie jeszcze bardziej zdziwiło. Bo argumentowali to tak, że odsetki zostały prawidłowo naliczone, ale jednak mi je zwrócili. A wystarczyło przyznać się do błędu. W tym banku trzeba uważać, jak się przenosi środki między rachunkami.

Olivia
6 lat temu
Reply to  Oskar

Miałam dokładnie tak samo, przeprosiny i zero wyjaśnień.

Grzech
6 lat temu
Reply to  Oskar

Też tak miałem w Santanderze

Marcin
6 lat temu
Reply to  Oskar

Miałem podobną sytuację w PEKAO S.A. Bank pobrał mi prowizję za obsługę karty natomiast nie wpisał tej transakcji do historii. Jak próbowałem się dowiedzieć dlaczego transakcja nie znajduje się w historii to zostałem potraktowany zdawkowo. Ja bardzo dobrze wiedziałem, że to jest opłata za obsługę karty, ale mimo wszystko chciałbym mieć informację w historii za co bank pobiera mi pieniądze.

Don Q.
6 lat temu
Reply to  Marcin

1. Teraz banki mają obowiązek dostarczania ustandaryzowanego dokumentu „Zestawienie opłat”; niestety wystarczy raz w roku kalendarzowym (ale w praktyce przeważnie generują je raz w miesiącu, np. w Alior mam je dołączone do miesięcznego wyciągu).

2. Wydaje się, że na wyciągu (tym oficjalnym, obowiązkowym, Historia transakcji w bankowości to niekoniecznie to samo) także muszą być podane wszelkie zmiany salda, np. gdyby to była ostatnia pozycja na wyciągu (co w przypadku opłat jest całkiem prawdopodobne), to saldo przy ostatniej operacji byłoby inne, niż saldo końcowe z podsumowania, to przecież bez sensu… (Art. 728. kc)

Dan
5 lat temu
Reply to  Oskar

W ciagu ostatnich miesiecy 2x Santander naliczył mi niesłusznie opłatę. Po złożeniu reklamacji nie było przeprosić tylko informacja: jednorazowo zwróciliśmy opłatę mimo że pobraliśmy ją prawidłowo. Uważam że jest to skandaliczne i celowe.

Anna
6 lat temu

Bank pokazał po prostu klientowi „gest pani Lichockiej” avant la lettre i co mu zrobimy?Nie 1szy i nie ostatni raz…

Mariusz
6 lat temu

Podobnie w Credit Agricole naliczona opłata za pakiet SMS którego przy umowie wyraźnie nie chciałem. Opłata – reklamacja – zwrot. I tak 3! miesiące z rzędu !!! Pracownik banku wcale nie zdziwiony aby stwierdził ” inne banki też błędnie naliczają”. Pewnie brak reklamacji i zwrotu by nie było. Opłaty przestali pobierać jak zamknąłem konto.

klient
6 lat temu

W Santander Banku złożyłem reklamacje, która dotyczyła faktu, że w oddziale, przez telefon oraz email uzyskałem od banku sprzeczne ze sobą informację, na temat tego ile wynosi opłata za zastrzeżenie dowodu osobistego: – w oddziale poinformowano mnie, że 20 zł – podobno niedawno jakiemuś klientowi pobrali taką opłatę, – na infolinii, że zastrzegając dowód przez infolinię nie ma opłaty, a wspomniane 20 zł to „opłata oddziałowa”, – poprzez email, że nie ma żadnej opłaty za zastrzeżenie dowodu osobistego. Santander Bank w odpowiedzi na moją reklamację: przeprosił za kłopoty, podziękował za zgłoszenie problemu; zapewnił, że pracownicy otrzymali jasne informacje, które zapobiegną… Czytaj więcej »

Witold
6 lat temu

To jest klasyka. Różne systemy rąbią nas jak leci i bez reklamacji po prostu jesteśmy okradzeni. Ryanair nie wydał mi kawy zakupionej razem z biletem. Panek naliczył sobie 9 zł omyłkowo. Gdyby nie refleks i screenshot nic bym nie odzyskał. Człowiek traci potem masę czasu na pisanie reklamacji itp.

Mariusz
6 lat temu

No proszę, a ja mam inną historię. Zeskanowano mi kartę i z konta zniknęło około 3tys. zł. Bank sam się zorientował, że coś jest nie tak (w 2 godziny przeskoczyłem z Polski do USA?), zablokował kartę, wydał bezpłatnie nową, oddał oczywiście skradzione pieniądze oraz dwukrotność (tak dwukrotność) tego jakie normalnie byłyby odsetki gdybym tę kwotę miał na koncie (to stara historia jak jeszce oprocentowanie RORow było różne od 0). Kwota i tak była śmieszna, bo chodziło o jakieś 2-3zł, ale gest mnie ujął.
Co to za bank? mBank.

6 lat temu
Reply to  Mariusz

mBank akurat super rozwiązuje reklamacje. Ze 2 lata temu bankomat nie wypłacił mi 100zł, zadzwoniłem na infolinię po godzinie miałem do zatwierdzenia oświadczenie, że mi nie wypłacił i że jeżeli kontrola wykaże inaczej to oszustwo itp. Pieniądze miałem w chwilę po potwierdzeniu oświadczenia. W millenium miałem taki jak Twój numer, ktoś fizycznie próbował karta Impresja zapłacić 20$ w jakimś kasynie w Las Vegas odrazu blokada karty i wydanie nowej. Płaciłem nią mało w zasadzie tylko tyle, aby uniknąć opłaty i głównie zbliżeniowo w PL, a podłączona była tylko do Google, Sony i Amazonu. I co ciekawe – w momencie otrzymania…&n