13 grudnia 2020

Szczepienie na Covid-19 z finansową zachętą? Amerykanie proponują 1.000 dolarów „nagrody” za to, że się zaszczepisz. Czy w Polsce to by się opłaciło? Czy byłoby etyczne?

Szczepienie na Covid-19 z finansową zachętą? Amerykanie proponują 1.000 dolarów „nagrody” za to, że się zaszczepisz. Czy w Polsce to by się opłaciło? Czy byłoby etyczne?

Odsetek osób, które zamierzają skorzystać z możliwości zaszczepienia się na Covid-19, nie przekracza 40-45%. Tymczasem aby szczepionka, na którą polski rząd wyda fortunę, rzeczywiście zakończyła epidemię, musi się zaszczepić co najmniej 70% Polaków. Im gorzej pójdą nam szczepienia, tym dłużej polska gospodarka będzie „na hamulcu”, co kosztuje grube miliardy. A może trzeba ludziom… płacić za szczepienie na Covid-19? W USA pojawił się pomysł, by każdemu, kto się zaszczepi, wypłacić jednorazowo 1.000-1.500 dolarów „nagrody”. Czy to ma sens? Czy jest etyczne? Czy może być skuteczne? 

Jak wiadomo, jest sporo obaw, że ludzie nie będą się chcieli zaszczepić na Covid-19. Według różnych badań chęć do wzięcia udział w szczepieniach zgłasza od 30% ludzi do 45% (w porywach). Żeby szczepienia miały sens, musi się zaszczepić 70% ludzi.  Nie ma oczywiście pewności, czy rząd zdoła przygotować na tyle dużo zespołów szczepiących oraz punktów szczepień, żeby procedura przebiegła płynnie.

Zobacz również:

Jeśli coś pójdzie nie tak, to grozi nam, że będziemy zaszczepieni o kilka miesięcy później, niż ludzie w innych krajach. A to oznacza, że polska gospodarka przez tych kilka miesięcy będzie pracowała na zwolnionych obrotach, tracąc konkurencyjność.

Ale nawet jeśli przyjmiemy optymistycznie, że polska służba zdrowia uzyska wystarczające „moce przerobowe”, to nie ma pewności, że będą chętni, żeby zapisać się na szczepienie. Według najnowszego badania UCE RESEARCH i SYNO Poland (to międzynarodowe firmy badające opinie i nastroje konsumentów) 43% badanych mówi, że zaszczepi się na koronawirusa, a 41%, że nie.

Wcześniej z badań Kantara na zlecenie grupy Lux Med wyszło coś nieco innego – że nie chce się zaszczepić 52% badanych, a chce – jedynie 41%. To są pesymistyczne wyniki, bo jeszcze kilka miesięcy temu, gdy wizja szczepionki była abstrakcyjna, odsetek przeciwników oscylował w okolicach 30%.  Ostatnie badania przeprowadzone przez Pew Research Center wykazały, że tylko 60% Amerykanów w ogóle rozważa szczepienie na Covid-19. A – powiedzmy sobie szczerze – mówimy jedynie o „rozważaniu”, a nie o przyjęciu szczepionki.

Państwo zapłaci miliardy za szczepionkę i… szczepienie

Pfizer swoją szczepionkę sprzedaje podobno w cenie ok. 20 dolarów za sztukę, zapewniając przy tym transport na terenie kraju docelowego. Szczepionka Moderny ma kosztować 50-60 dolarów, a szczepionka Sanofi – będzie po 10 dolarów. Polskie zakupy są realizowane w ramach dużego zamówienia z Unii Europejskiej, być może udało się wytargować dobrą cenę „hurtową”.

Czytaj też: Szczepionka na Covid-19 wchodzi do gry. Kto zapłaci odszkodowanie, gdy coś pójdzie nie tak?

Ale nawet wtedy mówimy o kosztach rzędu 5 mld zł jeśli mówimy o co najmniej 60 mln dawek. I zapewne drugie tyle pochłonie samo szczepienie (40 zł – wartość pracy pielęgniarki przy dwóch dawkach szczepionki).

Byłoby kiepsko, gdyby te pieniądze zostały wyrzucone w błoto z tego powodu, że Polak postanowił się nie szczepić, gdyż nie ma na to ochoty.

Problem niskiej skłonności ludzi do poddawaniu się szczepieniu na Covid-19 to nie jest tylko nasz problem. Z obawami społeczeństwa zmagają się właściwie wszystkie kraje, które dotknęła pandemia. Szczepionka, choć jest oparta na wynikach prac badawczych prowadzonych podczas poprzednich pandemii (SARS, MERS), powstała „podejrzanie” szybko i w ekspresowym tempie przeszła badania kliniczne.

W USA padł pomysł, żeby ludzi… przekupić. A więc każdemu, kto się zaszczepi, wypłacić żywą kasę. Padła nawet konkretna kwota – 1.000 dolarów. W polskich warunkach nagroda za szczepienie – jeśli przyjmiemy benchmark amerykański i weźmiemy pod uwagę wartość nabywczą złotego – powinna wynosić 800-1200 zł. Dużo? Mało? Czy ma to sens? Kosztowałoby to – bagatela – 30 mld zł.

Ile kosztuje gospodarkę walka z pandemią?

W sumie więc koszt wypłaconej nagrody oraz cena zakupu i dystrybucji szczepionki łącznie sprowadziłyby się do jakichś 50 mld zł.

Dużo? Podstawowy argument na rzecz płacenia ludziom za przyjęcie szczepionki jest taki, że każdy miesiąc życia w pandemii – a więc ograniczenia działalności szkół, zamknięcia całej branży restauracyjnej, hotelowej, turystycznej – kosztuje duże pieniądze. Jak duże?

W czasie pełnego lockdownu wiosennego straty dla gospodarki były szacowane na 30-40 mld zł miesięcznie (choć były szacunki mówiące i o 60 mld zł miesięcznie).  Miękki lockdown też kosztuje. Mniejszy ruch w sklepach i galeriach to 3-5 mld zł straty miesięcznie. Turystyka krajowa i zagraniczna to 6-7 mld zł miesięcznie (nie żyje „po całości”). Kultura (kina, koncerty) i sport oraz eventy (śluby, wesela, pogrzeby, koncerty, konferencje) – tracą 1 mld zł miesięcznie. Restauracje – 4 mld zł miesięcznie. Ograniczenie transportu to kolejne 1-2 mld zł miesięcznie.

W zamian rosną zakupy internetowe, dobrze radzi sobie branża spożywcza oraz te sklepy, które uruchomiły sprzedaż online. Żniwa ma branża kurierska oraz platformy do komunikacji przez internet. W miarę normalnie działają usługi. Stan „przymrożenia” gospodarki to 15 mld zł miesięcznie.

Bolesna prawda jest taka, że każde dwa miesiące pełnego otwarcia gospodarki „kosztują” kolejne dwa miesiące „przymrożenia”. Jeśli z pandemią będziemy walczyli jeszcze przez rok, to koszt może wynieść 90 mld zł.  Teoretycznie więc bardziej opłaciłoby się dać ludziom po 1.000 zł za to, że przyjmą szczepionkę i kosztem tych 30 mld zł ocalić trzy razy większą kwotę dla gospodarki. Wszystko pięknie, ale naukowcy widzą w tym pomyśle trzy defekty.

Skoro płacą za rzucenie palenia, to dlaczego nie płacić za szczepienie na Covid-19?

Idea zachęt pieniężnych wydaje się prosta: zapłać ludziom, aby chcieli się zaszczepić. Amerykański ekonomista Robert Litan nazwał pomysł „dorosłą wersją lekarza rozdającego dzieciom cukierki”.

To właśnie Litan zasugerował, że rząd powinien zapłacić 1.000 dolarów każdej osobie, która otrzyma szczepionkę Covid-19. Przyznał, że proponowana kwota płatności jest wzięta spod brudnego palca i wynika wyłącznie z „przeczucia”.

Jego pomysł został od tego czasu poparty przez innych ekonomistów. Pojawiły się tezy, żeby zachęta została zwiększona do 1.500 dolarów.

W zasadzie koncepcja nie jest nowa. Ludzie, którzy ryzykują, biorąc udział w badaniach klinicznych, dostają do 1.000 dolarów (kwoty są różne, służą głównie rekompensowaniu czasu poświęconego przez uczestników). Za oddawanie osocza ozdrowieńcy w USA też dostają pieniądze do ręki – jest to 30-60 dolarów.

Badania wykazały, że płacenie ludziom za rzucenie palenia może być potężną zachętą. Osoby, które otrzymały nagrodę (do 700 dolarów na „wytrzymanie” bez palenia przez kilka miesięcy) rzadziej wracały do palenia nawet po zakończeniu wypłacania kasy. Ktoś tam stuknął się w czoło i doszedł do wniosku, że skoro leczenie ofiar tytoniu kosztuje fortunę, to opłaca się włożyć do kieszeni palaczy pieniądze, żeby się poskromili.

Pomysł z płaceniem za zaszczepienie się ma jednak i przeciwników. Generalnie mają oni trzy rodzaje zastrzeżeń.

Trzy problemy z płaceniem za szczepienie

Po pierwsze: nie ma żadnych badań behawioralnych, z których wynikałoby, że w przypadku płacenia za zaszczepienie efekt będzie podobny, jak w przypadku płacenia za rzucanie palenia. Podobnie, jak przyznają zwolennicy nagród za szczepienia, nie ma żadnych danych, które pozwoliłyby określić, ile powinna wynosić nagroda, żeby była skuteczna.

Po drugie: akcja może wzbudzić podejrzenia i przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Osoby, które nie ufają szczepionce na Covid-19, mogą uznać, że jeśli ktoś musi płacić za przyjęcie substancji podobno ratującej życie, to coś z tą substancją musi być nie tak. Wątpliwości narosną, zamiast wygasnąć. Zaś antyszczepionkowcy mogą przedstawić to jako argument, że nie należy korzystać z zachęt.

Po trzecie: wątpliwe są społeczno-ekonomiczne podstawy tego rozwiązania. Bogatsze osoby mogą sobie pozwolić, żeby zignorować nagrodę. Ubożsi ludzie będą zmieniać swoje zachowania w zamian za pieniądze. Czy żerowanie na biedzie – i to przez rządzących – jest etyczne?

Reasumując: zdaniem naukowców pomysł ma trzy wady. Może wzbudzić dodatkowe podejrzenia ludzi obawiających się szczepienia, może działać tylko na osoby o niskich dochodach oraz brakuje badań o tym, ile powinna wynosić “nagroda”, bo nigdy za szczepienia nikt ludziom nie płacił. Co o tym myślicie? Wzięlibyście 1.000 zł za to, że się zaszczepicie?

Jest też inny pomysł: żeby zaszczepiona osoba była “oznaczana” w specjalnej (obowiązkowej?) aplikacji mobilnej i żeby QR kod w tej aplikacji był “biletem wstępu” do pociągu, samolotu, czy hotelu. Na Homodigital.pl piszemy czy to ma sens. Jak to ma wyglądać? Jakie są „za i przeciw”? Jak to będzie wyglądało, gdy już wejdzie w życie? Czytaj w tekście: szykuje się „cyfrowy paszport” dla tych, którzy będą zaszczepieni na Covid-19. Jakie będzie dawał przywileje? 

————–

POSŁUCHAJ NAJNOWSZEGO PODCASTU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

W najnowszym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” mówimy o konsekwencjach gigantycznej awarii w ING, o buncie klientów Citi Handlowego, o tym jak wycisnąć ze swoich oszczędności 2000 zł „za darmo” oraz o tym, czy po premierze gry Cyberpunk 2077 kurs akcji producenta gry, czyli firmy CD Projekt, będzie już tylko… spadał. Zapraszamy do posłuchania, podcast jest pod tym linkiem!

————–

zdjęcie tytułowe: Daniel Schludi/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
45 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tomasz
2 miesięcy temu

Jak pan policzył 30mld? Przy wspomnianych założeniach to wystarczy do zaczepienia tylko 3 mln ludzi. Jak się ma do tego wspomniane 70% ludności, które zakładam, że przy 30 mln dorosłych obywateli daje nam liczbę rzędu 21mln ludzi i koszt 21m*1000PLN 😉

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

30 000 000 000/1000= 30 000 000 ludzi a nie 3 mln – jeśli dobrze liczę
21 000 000 *1000=21 000 000 000

Wojtek
2 miesięcy temu

Czy szczepienie ozdrowieńców ma sens? Do końca roku tych zarejestrowanych będzie milion, tych nigdzie nie ewidencjonowanych pewnie dużo więcej.
Analogicznie – jaka jest szansa, że przy dobrej dotacji za rzucenie palenia, zgłosi się do niej dużo osób, które wcześniej nie paliły? Czy narost biurokratyczny na kontrolę nie przerośnie korzyści? 😀

BdB
2 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Odporność podobno utrzymuje się MAKS. pół roku, więc po tym czasie ozdrowieniec nie różni się od reszty.

hekatemiko
2 miesięcy temu
Reply to  BdB

jeśli tak jest że po chorobie odporność sie nie utrzymuje to i poszczepionce nie należy oczekiwać niczego innego….

Jakub
2 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Kojarzy mi się historia gdy w Indiach rząd zaczął płacić za przyniesienie zabitych węży żeby zmniejszyć ich populację. Ludzie zaczęli specjalnie hodować węże bo się opłacało je zabijać i zgarniać nagrodę. Rząd się dowiedział, skasował program dopłat. To co mieli zrobić hodowcy? Wypuścili niepotrzebne już węże na wolność. I tym sposobem pieniądze wydane, a populacja węży tylko się zwiększyła 🙂

Szymon
2 miesięcy temu

I znowu te mityczne 70%. Skąd o tym w ogóle wiadomo. Na razie są to opinie tych samych osób, które mówiły, że DDM nas uchroni.
„Byłoby kiepsko, gdyby te pieniądze zostały wyrzucone w błoto z tego powodu, że Polak postanowił się nie szczepić, gdyż nie ma na to ochoty.” – a to już próba obwiniania ludzi, którzy nie chcą się zaszczepić. Na jakiej podstawie?
Ciekawą rzeczą jest to, że ankiety przeprowadzane są w momencie dużych ilości zakażeń. Załóżmy, że wiosną liczba ta będzie dużo mniejsza. Zobaczymy ilu wtedy będzie chętnych na szczepionkę.

Szymon
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na pewno nie wzbudza kontrowersji wśród koncernów farmaceutycznych.
Moje jednak wzbudza, gdy mówimy o szczepionce, która powstała w kilka miesięcy i jej skuteczność będzie znana dopiera za jakiś czas, jak i o wirusie o którym tak naprawdę niewiele wiemy.
I o ile teraz mówimy o 70% populacji, to w przypadku, gdy skuteczność szczepień nie będzie tak wysoka jak się obiecuje, okaże się, że trzeba będzie zaszczepić 99,9% społeczeństwa. I tego też nie będzie nikt kwestionował ze względu na brak wiedzy.

Radek
2 miesięcy temu

„Ubożsi ludzie będą zmieniać swoje zachowania w zamian za pieniądze” autor zakłada, że przymus ekonomiczny jest zły? A przymus prawny, który zmienia zachowanie ludzi (a który jest fundamentem funkcjonowania państwa) jest już w porządku? Poza tym ten argument jest jakiś taki nielogiczny jak dla mnie. Nagroda, żeby była nagrodą musi być nęcąca i motywować do podjęcia pewnych kroków w zamian za pieniądze czy rzecz. Np. przygotuję się do konkursu bo chcę wygrać konsolę do gier. Co ci naukowcy myślą o miliardach ludzi, którzy w zamian za pieniądze zmieniają swoje zachowanie (wyłączają TV, komputer, odkładają piwo) i idą pracować za co dostają pieniądze?… Czytaj więcej »

CCKK
2 miesięcy temu

No dobra – ja chcę się zaszczepić, zapłacę a nawet nie wiem gdzie i kiedy…

EKD
2 miesięcy temu

Widzę czwarty problem z płaceniem za szczepienia – może zabić motywację wewnętrzną osób, które zaszczepiłyby się bez nagrody. Ludzie są przekorni i oporują wobec różnych prób zewnętrznego sterowania ich zachowaniami, i przed kijem i przed marchewką. To jest jak z dawaniem pieniędzy lub prezentów dziecku za dobre oceny; gdy dziecko dostaje pieniądze za piątki, uczy się dla tych pieniędzy, a nie z ciekawości poznawczej lub potrzeby osiągnięć i samorozwoju. I na ogół przestaje się uczyć, gdy przestaje dostawać nagrody bo nie ma wewnętrznej motywacji. W przypadku szczepionek może być tak samo; osoby, które bardzo chcą się zaszczepić zrobią to bez… Czytaj więcej »

czytelnik
2 miesięcy temu
Reply to  EKD

Bardzo ważna i istotna uwaga z punktu widzenia psychologii i „inżynierii społecznej”. Zamiary są dobre, ale efekty mogą być nie tak dobre. Już niech lepiej pokazują w TV ludzi którzy szczepienie przeszli, czują się dobrze. Niech dementują plotki i fake newsy o poważnych powikłaniach, zamiast zostawiać na lodzie Kowalskiego który się na medycynie nie zna i wierzy trollom, bo nikt mu nie powie, że jest inaczej. Niech prowadzą otwarty i szczery dialog z ludźmi by budować zaufanie.

Janusz_z_wąsem_były_wyborca_pis
2 miesięcy temu

Jak się pojawią efekty uboczne, to się nagle okaże, ze do szczepienia nikt nigdy nie namawiał.

EKD
2 miesięcy temu

A jak efekty uboczne się nie pojawią, to nagle się okaże, że do szczepienia nikt nie zniechęcał. Wcale nie było dzyliona fake newsów o tym, że szczepionki zabijają, ani farm troli, które je rozpuszczały w sieci, ani wpisów antyszczepionkowców na forach.

czytelnik
2 miesięcy temu
Reply to  EKD

Otóż to! Coś dla miłośników teorii spiskowych: niektórym „na górze” zależy, by społeczeństwo się nie szczepiło i by nadal koronawirus zbierał żniwo na naszych obywatelach i gospodarce. :> Ci co tak straszą skutkami ubocznymi szerząc niejednokrotnie kłamstwa zapominają, że szczepionki nie mają na ten moment wykrytych żadnych poważnych skutków. Za to przejście COVID ma udowodnione bardzo poważne skutki mogące zniszczyć zdrowie i nawet życie, nawet jeśli jesteśmy młodzi i mamy pecha. Zanim się zacznie straszyć tym, że szczepienie to ryzyko, należy pamiętać, że brak szczepienia to też ryzyko. Analizujmy mądrze ryzyko/korzyści, bo to nie jest tak, że jedna opcja jest bezpieczna a druga ryzykowna.… Czytaj więcej »

Last edited 2 miesięcy temu by czytelnik
Pan Krzysztof
2 miesięcy temu
Reply to  czytelnik

„szczepionki nie mają na ten moment wykrytych żadnych poważnych”.
No no, ulotki dołączone do leków i szczepionek kłamią. Szwajcaria się wstrzymała właśnie że względu na brak wystarczających badań odnośnie skutków ubocznych. Dobrze by było nie mieszać tematu szczepionek i tej konkretnej szczepionki i na tej podstawie rozciągać swoje wydumane wnioski i wypisywać prymitywne oparte na emocjach komentarze o teoriach spiskowych, antyszczepionkowcach itp.

Pan Krzysztof
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wprowadzanie leków i szczepionek do obrotu trwa kilka lat. Rozumiem, że po miesiącu czy dwóch możemy założyć, że skutków długoterminowych nie ma? Odważny wniosek. Alergicy i kobiety w ciąży odetchną z ulgą.

anonymous
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale to w Rosji. A po przyjęciu dawki popili wódką 🙂

Pan Krzysztof
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„prawda jest taka…”
Prawda jest obiektywna, a nie taka jaką ktoś chce przedstawiać albo coś co się komuś wydaje.

„nie ma żadnych skutków ubocznych…”
https://assets.publishing.service.gov.uk/government/uploads/system/uploads/attachment_data/file/943589/COVID-19_vaccination_programme_guidance_for_healthcare_workers_December_2020_V2.1.pdf
Na stronie 16 skutki krótkoterminowe. Na razie to tyle, bo za mała populacja i za krótki czas.

„kilkadziesiąt tysięcy osób już ją przyjęło”
Kilkadziesiąt tysięcy osób paliło „śmieszne papieroski” i czuli się świetnie. Też mam spróbować?

czytelnik
2 miesięcy temu
Reply to  Pan Krzysztof

No to przecież te skutki uboczne na stronie 16 PDFa do którego zalinkowałeś to jest nic takiego i coś czego należało się spodziewać 😀 Wie o tym każdy kto w życiu przeszedł więcej kilka szczepień. Szczepiłeś się kiedyś na cokolwiek? To standard, że możesz jeden dzień albo kilka dni po czuć się rozbity, „jakby przeziębiony”, ewentualnie ból głowy, temperatura jakaś, zaczerwienienia albo ból w miejscu ukłucia. Gdzie są te poważne skutki uboczne którymi straszysz i o których niby mówią ulotki?

czytelnik
2 miesięcy temu
Reply to  Pan Krzysztof

> No no, ulotki dołączone do leków i szczepionek kłamią. Szwajcaria się wstrzymała właśnie że względu na brak wystarczających badań odnośnie skutków ubocznych

Słucham więc jakie to wykryte poważne powikłania wyczytałeś w ulotkach, których nie ma w innych powszechnie stosowanych szczepionkach obowiązkowych i lekach. Z chęcią zobaczę też źródło na temat Szwajcarii, bo z tego co wiem wcale się nie wycofała i jest to fake news antyszczepionkowców.

Adax
2 miesięcy temu
Reply to  czytelnik

oczopląs, zapalenie płuc, ogromny onm, poszerzone komory mózgowe, padaczka coś Ci mówi? to są NOP’y po szczepieniu 6w1 u 3 miesięcznego dziecka. Obecnie ma 4 lata i nadal padaczka (leki) nadal oczopląs, nadal onm.. Także powściągnij tą nonszalancję i doczytaj z czym wiąże się szczepienie na covid, podpowiem lista jest dłuższa. Lekarze neurolodzy i neurochirurdzy będą mieć pełne ręce roboty..

Radek
2 miesięcy temu
Reply to  EKD

Warto też rozróżnić przeciwników obowiązku szczepienia od przeciwników szczepionek. Nie wiedzieć dlaczego komuś zależy aby połączyć obie grupy w jedną i wyśmiać.

EKD
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

Jak to? „Nie wiedzieć dlaczego komuś zależy aby połączyć obie grupy w jedną i wyśmiać”?!
Przecież to oczywiste! Wszyscy to wiedzą!!! To George i Melinda Soros tym sterują!

Radek
2 miesięcy temu
Reply to  EKD

Stary żart, już nie śmieszny

EKD
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

Nawet nie próbuję z Tobą konkurować w kategorii śmieszne komentarze, Radku.
Twój wpis miał być dwuzdaniowym głosem rozsądku. A tymczasem jedno z dwóch zdań jest o TYCH-NIE-WIADOMO-KTÓRYCH-ONYCH, KTÓRYM-ZALEŻY-ŻEBYŚMY-WSZYSCY.
Po przeczytaniu tego wytarzałam się po podłodze ze śmiechu! You made my day! Dziękuję za to!

Radek
2 miesięcy temu
Reply to  EKD

i spoko. Lepiej więcej śmiechu niż nienawiści 😉 Jak śledziłem gdzieś tam wyrywkowo wypowiedzi polityków to ci z wiadomych względów dążyli często do rysowania prostego podziału: albo jesteś za obowiązkiem szczepień albo przeciwko szczepieniom w ogóle. Tak prowadzona narracja niejako wymusza na wyborcy aby opowiedział się aktywnie po jednej ze stron sporu. Każdy sprzeciw rysowaniu takiego podziału gubił się w przestrzeni publicznej: w TVPiS jest jedyna słuszna wizja Polski i dobra Polaków którym będą obdarowani nawet gdy go nie chcą, w TVN będzie wszystko odwrotnie żeby przyciągnąć i zmonetyzować niezadowolonych. Ale w pozostałych mediach czy np. tu na SoF wszelkie… Czytaj więcej »

Darek M. W.
2 miesięcy temu

40% chętnych + 20-30% co przechorowało też powinno wystarczyć.

Marek
2 miesięcy temu

Pół roku temu rozdawali po 500zł bonów po to, aby ludzie się szybciej zarażali. Jaki problem w dawaniu 1000 zł bonu szczepiącym się na odpoczynek po szczepieniu?

Antyszczepionka
2 miesięcy temu

Talidomid był lekiem przeciwbólowym, przeciwwymiotnym, szczególnie polecanym kobietom w ciąży. Przez 4 lata twierdzono że lek jest zbawieniem na problemy ciążowe. Ja to tylko tutaj wkleję, żeby pokazać jak się kończy stosowanie leków, szczepionek, czy jakichkolwiek eksperymentalnych kuracji opracowanych „na szybko” i „bez zastanowienia”. Pod koniec roku 1960 udowodniono, że talidomid ma silne działanie teratogenne (czyli powoduje uszkodzenia płodu). Było ono szczególnie duże podczas pierwszych 50 dni ciąży[6]. Zanim wykryto ten aspekt jego działania, ofiarami tego specyfiku zostało około 15 tysięcy ludzkich płodów, z czego 12 tysięcy zostało donoszone i urodzone jako dzieci z głębokimi wadami rozwojowymi. Spośród owych 12… Czytaj więcej »

anonymous
2 miesięcy temu

To może płacić 1000+ czyli tysiąc co miesiąc a nie jednorazowo. Skoro prokuratura nie ściga za łapownictwo 500+ to tu też nie będzie ścigać. Przypominam że okres badawczy szczepionki trwa 4 lata. Więc ludzie będą robić za króliki doświadczalne. Jeżeli za te doświadczenia nie będzie zapłaty to ludzie nie tyle będą królikami doświadczalnymi ale defacto pożytecznymi idiotami. Ciekawe co ze skutkami ubocznymi. Przypominam pfajcer produkuje viagrę a sandoz placebo na katar.

anonymous
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A to nie można dodrukować?

hekatemiko
2 miesięcy temu

Jak mowa o pieniądzach – od wiosny zastanawiałam się czy nie byłoby taniej i lepiej kupić brakujące sprzęty, łóżka, karetki i szkolić ludzi do pomocy niż zamykać gospodarkę gdyż nam tego wszystkiego brakuje…… nawet jeśli nie udałoby się całkiem bez zamykania to na pewno bylibyśmy w lepszej sytuacji; i jeszcze by nam sprzęty zostały na zaś……. Nikt na to nie wpadł? aż trudno uwierzyć …… oczywiście to trzeba było robić w lecie bo teraz to już jesteśmy w kropce; i żeby nie było: rząd sam gadał o drugiej fali już na wiosnę……

hekatemiko
2 miesięcy temu

hmmmm… myślę że jak się ta chętna część osób się zaszczepi i nic szczególnie złego się nie wydarzy to niechęć czy nieufność wielu osób naturalnie opadnie – i możliwe że zachcą bo nikt nie lubi chorować nawet na zwykłą grypę; Natomiast takim wymyślaniem na zapas jak ludzi przydusić (bo i tak nie damy rady wszystkich już teraz, to potrwa) to się osiąga tylko efekt odwrotny do zamierzonego – nieufność i podejżliwość narasta;

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu